Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (38)

  • avatar

    Jak to jest - oglądam sobie Doug DeMuro i ubolewam nad narracją w temacie pieniędzy za auta. Poniżej na zdjęciu Aston, który w USA kosztuje "insane amount of money" czyli 200.000 dolców. w Polsce takie auto to >1.000.000zł. Problem w tym, że tak jak Amerykanin zarobi 2500$ tak ja zarobię 2500 PLN. W Polsce za 200.000 zł kupię co najwyżej Passata a tam jest to "nieprzyzwoicie drogi Aston Martin". Ja rozumiem, że 200.000 dolców to 740.000 zł ale nie liczy się to w życiu przeciętnego robaka. Gdyby w Polsce Astony kosztowały 200k PLN to mielibyśmy ich tu wiele więcej. Dziwi mnie też, że skoro dla Hamburgerów z #usa takie 200.000 USD to bardzo duża kasa a zarabiają miesięcznie 2,5k to dlaczego u nas nikt nie biadoli, że byle passat czy C-klasa w dieslu jest droga. Ile tego po naszych drogach jeździ.

    Takie dysproporcje są bez sensu. Gdybym mieszkał w USA i zarabiał w stosunku 1:1 a to możliwe na moim stanowisku to jeździłbym dzisiaj zupełnie czym innym.

    #samochody #motoryzacja #boldupy
    pokaż całość

    odpowiedzi (130)

  • avatar

    Jak pracowałem w uk #depresja była traktowana jak normalna choroba ( ͡° ʖ̯ ͡°) gdy ktoś ją miał to ludzie współczuli takiej osobie, proponowali pomoc itp.
    W mojej pracy był facet, którego żona miała depresję. Bardzo często się zwalniał z pracy i jechał do niej gdy miała gorsze dni. Nikt nie robił problemów i każdy rozumiał.
    Było tam większe zrozumienie. Gdy wylądowałem w szpitalu, każdy był dla mnie miły i oferował pomoc... Podczas gdy tutaj każdy kazał mi się wziąć w garść, bo nie mam prawa być smutny xD

    Nie wiem po co to piszę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    odpowiedzi (129)