•  

    Wybiera się ktoś na KUL do Lublina na prawo? Albo UMCS? :D #lublin

    •  

      Jak masz do wyboru KUL i UMCS to co by to nie było wybierz UMCS.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @pingwinowa: studiowałem informę na umcs, ekonomię na kul, mam znajomych po różnych kierunkach na obu uczelniach, w tym po prawie.

      UMCS:
      - wyższy poziom
      - brak gównoprzedmiotów w stylu Katolickie Nauki Społeczne, Filozofia, Biblioznastwo na każdym kierunku
      - wykładowcy i ćwiczeniowcy w znacznej większości traktują studentów poważnie
      - biurokracja jak za komuny w dziekanacie

      KUL:
      - dziekanat ogarnięty, krótkie kolejki
      - poziom tragiczny
      - gównoprzedmioty katolickie na każdym kierunku, traktowane poważniej, niż wiele kierunkowych przedmiotów
      - niektórzy wykładowcy pojawiają się raz na kilka miesięcy, zamiast nich wykłady a czasem i egzamin prowadzą losowi ludzie
      - są całe przedmioty na których każdy łącznie z wykłądowcą i ćwiczeniowcem zakłada, że wszyscy ściągną na egzaminie (i to akurat jeden z ważniejszych przedmiotów na kierunku - matma na ekonomii z prof. Zającem)
      - akurat na ekonomii mieliśmy podstawy prawa z niejakim Jakubkiem. Na wykładzie powiedział praktycznie wprost, że kto nie kupi od niego jego podręcznika - nie zda w pierwszym terminie. Na 1 egzaminie oblał mnie bo kolega, który kupił podręcznik zostawił swoją ściągę jak u niego odpowiadał przed stolikiem, a jak ja się przysiadłem żeby odpowiadać stwierdził, że to moja ściąga i musiałem iść na drugi termin. Jebać Jakubka.
      - znajoma na matmie pisała magisterkę. Profesor jej wybrał temat, przychodziła sobie na fakultety i spisywała z tablicy, potem przepisała to słowo w słowo do Worda i to była jej praca magisterska. Wszyscy, którzy u niego się bronili tak mieli - żadnego wkładu własnego.

      Ogólnie KUL to parodia uniwersytetu, jak chcesz mieć łatwo i nic się nie nauczyć, ale za to wkurwiać się na bezsensowne marnowanie czasu to idź na KUL.

      Jedyny plus, ale już nieaktualny, to to, że za komuny KUL to byłą jedyna uczelnia w Polsce, gdzie nauczali normalnej (niekomunistycznej) ekonomii, więc kilku dobrych ekonomistów tam zostało, np. wykładała Zyta Gilowska, Joanna Mucha. Ale już nie wykładają, więc nieistotne.

      +: Aklazor

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Napiszę to, co usłyszałem i idę rozchodzić żenadę:
    Koleżanka z pracbazy jest około 30tki, ma faceta, takiego prawie narzeczonego, bez dzieci. Jest sympatyczna i ogarnięta - przeciwieństwo jej siostry, którą znam głównie (ale nie tylko) z opowiadań. Dużo młodsza, coś koło 24-25 lat, nadal studentka (zaoczna), bezrobotna, mężata z jakimś Sebą i mieszkająca u rodziców, dwa dzieciaki, jeden ze 4 lata, drugi dopiero co urodzony.
    No i właśnie, koleżanka zwierzyła mi się że, od ponad pół roku, siostra notorycznie dręczy ją i jej niebieskiego o to, żeby ten został chrzestnym jej najmłodszego dziecka. Przy każdej okazji, również niebieskiego. On jest raczej nieśmiały, ale koleżanka wyraźnie powtarzała, że on jest niekościelny i nie ma takiej opcji żeby został chrzestnym.
    Część #rodzina też próbowała jej to wybić z głowy głównie z tego powodu, że chłopak nie jest (jeszcze) w rodzinie, a przecież w rodzinie jest kilku kuzynów itp., którzy powinni być pierwsi w dostąpieniu tego zaszczytu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Ale dla koleżanki sprawa była prosta od początku - jej Mirek jest wyborem numer jeden, bo ma kasę. Mało, że bogaty z domu, to jeszcze #programista15k
    Kilka tygodni temu opowiadała mi, że pokłóciła się z siostrą przez telefon właśnie w tym temacie, powiedziała jej żeby się od jej Mirka odpieprzyła i niech szuka kogoś w rodzinie. I w ogóle po chce chrzcić dziecko, skoro do kościoła nie chodzi i religię ma w d...e. No i stwierdziła, że od tamtej pory ma spokój. Miała. Do soboty.
    W sobotę miała jakąś rodzinną uroczystość i spora część rodziny zjechała się do domu jej rodziców. Byli rodzice, siostra z dzieciakami, Seba, koleżanka z Mirkiem (którego rodzina zna dosyć długo) i jakieś wujki i ciotki. Obiad, jakaś wódeczka, kawa itp. Koleżanka coś wyczuła, bo atmosfera była jakaś dziwna, siostra z Sebą juniorem gdzieś zniknęła. Seba senior polał po kielichu i rzucił:
    - hehe Mirek, bo mój syn chciał Ciebie o coś zapytać...
    I w tym momencie do pokoju wpada siostra pchając przed sobą Sebę juniora, wystrojonego jak do komunii, który podchodzi do Mirka i duka:
    - Wujku, czy zgodzisz się zostać tatą chrzestnym mojego braciszka?
    Mirek oczy w słup, nie wie co powiedzieć, koleżanka wkurwiona patrzy na siostrę, ta szyderczy uśmiech, cała reszta rodziny bije brawo i rzuca gadki typu:
    - Noo, brawo Sebuś, noo!
    - Noo, dziecku się nie odmawia hehe!
    - Noo Mirek, to Ty się teraz musisz wziąć za siebie!
    - Noo, ale ładnie Cię poproszono, to hehe nie masz wyjścia!
    Mirek nic nie powiedział oprócz "no ja nie wiem no". Koleżanka wyciągnęła siostrę z pokoju, opierdala ją, ta jej odpowiada:
    - Ale o co Ci chodzi, jak nie to nie, w czym problem, jak nie chce to niech powie.
    Niedługo potem zmyli się do domu, Mirek załamany bo nie wie jak się zachować. W sobotę i niedzielę telefony, bynajmniej nie od siostry, z pytaniami "no nad czym on się zastanawia", "dziecku odmówi?". Najnormalniejsi w tym wszystkim okazali się rodzice, zwłaszcza ojciec (mimo, że wierzący mocno), do których koleżanka zadzwoniła wręcz z płaczem i prosiła ich żeby to odkręcili jakoś. Sami ponoć przyznali, że sposób załatwienia sprawy niepoważny i że dzwoniła do nich jedna ciotka z mordą (nota bene, chrzestna siostry) że "co to za człowiek co dziecku odmówi".
    No i ch.. koleżanka załamana, Mirek ponoć nie wyobraża sobie jakichś wspólnych imprez, bo koniec końców dać się szantażować nie zamierza i nie zamierza być linczowany przy wspólnym stole. A ja nie wiem, jak można być tak zjebanym. Nie wiem czy dokładnie wszystko opisałem, tyle co mi się dzisiaj koleżanka przez pół godziny pożaliła to spróbowałem przelać na mirko. Za onkologa nie zwracam, mogę podać namiary na siostrę koleżanki i Sebę.
    #madki #logikarozowychpaskow #rakcontent i chyba #bekazkatoli
    pokaż całość

    odpowiedzi (59)

  • avatar

    Wrzućmy to zdjęcie w gorące, aby wyskakiwało w Google po wpisaniu frazy "Grzegorz Schetyna".
    #neuropa #4konserwy #bekazlewactwa #heheszki

    odpowiedzi (75)

  • odpowiedzi (29)