•  

    Dzień 1/31

    Postanowiłem ponowić swoje poprzednie wyzwanie na tagu #freakzmedytuje Będzie to rodzaj dziennika, miejsca gdzie pojawią się moje przemyślenia oraz postępy w nauce sztuki jaką jest medytacja. Przez ostatni rok sporo się zmieniło, poprzedni challenge odcisnął swoje dobre piętno. Szkoda, że przestałem praktykować dalej i po pewnym czasie ciężko wypracowane efekty zaczęły stopniowo zanikać. Zaczynam z mindfulness meditation, chyba najbardziej popularny rodzaj medytacji i chyba zarazem najłatwiejszy i najprzyjemniejszy.

    Czego oczekuję?
    Na pewno efekty nie będą tak spektakularne jak za pierwszym razem, ale:
    - uporządkowania myśli, ogarnięcia ostatnio panującego chaosu
    - zwiększenia mojej cierpliwości
    - poprawy systematyczności (o tak doszło mnóstwo obowiązków)
    - zwiększenia spokoju ducha
    - poprawy samopoczucia
    - redukcji poziomu stresu, a co za tym idzie szerokiej gamy negatywnych i destrukcyjnych skutków

    Zacząłem od 7 minut, z umysłem jest jak z ciałem po długiej przerwie trzeba stopniowo wrócić do formy, jutro będzie to już 10 minut, pojutrze 15, a w kolejnych dniach normalne sesje po 20 minut. Czasem może dłuższe jeśli będą nadzwyczaj owocne.
    Z początku chaos, poddenerwowanie, przecież umysł musi być ciągle pobudzany setkami bodźców. Za każdym razem kiedy znowu zaczynam uciekać w zbędne myśli i odbiegać od rzeczywistości - powracam do oddechu, spokojne, głębokie wdechy doskonale się sprawują. 7 minut było idealnym czasem, pod koniec już wyczekiwałem timera który sam zadzwonił w idealnym momencie. Każdy powrót po przerwie jest ciężki i nie zawsze wygląda tak jak sobie zaplanowaliśmy, mimo chwilowego błądzenia i trudności udało odbyć się satysfakcjonującą sesję.

    Jak to robię?
    Siadam na podłodze, wyprostowuję się i unoszę lekko głowę, pochylenie jej do przodu powoduje senność przy zamkniętych oczach. Ustawiam minutnik na odpowiedni czas, biorę parę głębszych wdechów i medytuję.

    #freakzmedytuje #freakz #30dnichallenge #30dnibezprokrastynacji #medytacja #nadtag