Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    jak ktos chce plague inc na steam to plusowac tutaj prosze, losowanie niedlugo (albo jak mi sie przypomni).

    #rozdajosteam

    odpowiedzi (18)

  • avatar

    Nie chcę być niemiły dla swojej ex ale muszę to z siebie wyrzucić. Opowiem wam pewną sytuację.
    Pewnego dnia różowa przyjechała do mnie ciuchcią, szybko okazało się, że zapomniała przewodu do ładowania telefonu z rodzinnego domu, zatem wstąpiliśmy do najbliższego sklepu elektronicznego. Po wejściu podeszliśmy do lady (był to mały sklep, ojciec i jego synek), podszedł do nas chłopak na oko 13 lat, zapytał się w czym nam może pomóc, wtedy moja różowa zaczęła się śmiać i zrobiła ten słynny gest logiki różowych pasków czyli zakryła buzie dłonią, ja zachowałem powagę sytuacji, kupiłem ten przewód, zapłaciłem i ładnie chłopakowi podziękowałem. Po wyjściu samica dostała ode mnie porządny opierdol ale nic sobie z tego nie robiła, zapytałem ją dlaczego się z niego śmiała? Odpowiedziała mi, że on jest za młody i pewnie gówno wie. Złapałem się za głowę i tłumaczyłem jej, że bardzo chujowo zrobiła, młody pomaga ojcu w pracy zamiast obracać się w towarzystwie jakichś narkomanów a przy okazji uczy się fachu i zarabia pieniądze, ta tłumaczyła się że to jest kolesiostwo i potem każde stanowisko będzie obsadzone w relacji Ojciec-Syn (tak kurwa, jakby to był skarb państwa albo posada urzędnika). Wiem jak chujowo wtedy musiał poczuć się ten chłopak bo sam pomagałem ojcu jak byłem mały i dokładnie wiem jak to jest. W taki sposób właśnie wyrastają przegrywy i stulejarze (sam nim jestem) bo jakieś bananowe iphoniary się śmieją z normalnych inteligentnych chłopaków. Ja pierdole, Kurwa mać #logikarozowychpaskow #zwiazki #rozowepaski #anonimowemirkowyznania pokaż całość

    odpowiedzi (17)

  • avatar

    Jak byłam małą dziewczyną to rodzice wpajali mi do głowy takie proste prawidła jak "Kiedy gdzieś wchodzisz to trzeba powiedzieć dzień dobry ". No i tak mi zostało. Co weekend wracam ze #studbaza do domu, głównie pociągami. Jak wchodzę do przedziału to zawsze mówię wszystkim tam siedzącym "dzień dobry", jak wychodzę to mówię "do widzenia", jak jadę w bezprzedziałowym wagonie to zwracam się tak samo do osoby obok mnie. Zwykle każdy mi grzecznie odpowiada i tyle. No i dzisiaj wsiadam, na siedzeniu obok siedzi pani ok 50 lvl i taki dialog:
    Ja: -Dzień dobry.
    Pani: -Przepraszam, czy my siem znamy?
    Usiadłam, ona na mnie patrzy złowrogo jak na ufo. Ja mam error, ale że od rana towarzyszy mi dobry humor to ze szczerym uśmiechem odpowiadam:
    J: -No teraz to już tak.
    P: -Ja pani nie znam! Proszem mniem nie napastować bo pójdem do konduktora!
    J: ( ಠ_ಠ)
    Powiedzcie, czy ja coś robię źle? Chciałam po prostu być miła ( ͡° ʖ̯ ͡°) #zalesie #pociagi
    pokaż całość

    odpowiedzi (78)