•  

    280327 - 181 = 280146

    Green Velo D5 - Przemyśl, a później inna Polska

    Wstaję dość wcześnie by wyjechać przed ósmą, oczywiście średnio mi to wychodzi. Na pocieszenie ciuchy pięknie wyschły, bo właściciele włączyli na chwilę grzejniki.

    Kieruję się w stronę Przemyśla. Na początek podjeżdżam na Kopiec Tatarski częściowo dróżkami przez park. Fotki i zjazd do centrum po bruku, żeby przypadkiem się nie rozpędzić. Parę fotek i jadę dalej.

    Zaraz za Przemyślem wita mnie inna Polska - jest stanowczo biedniej, do tego dokucza mi mocny, boczny wiatr. Mijam lasy, jadę trochę po szutrze, po drodze cerkwie, ale nie ma jednak dużo atrakcji i widoków jak na południu Polski.

    W miejscowości Wielkie Oczy obowiązkowe zdjęcie z tablicą. W Horyńcu Zdroju obiad i poszukiwania agroturystyki. Wybór pada na miejscowość Józefów, bo pogoda nieciekawa, choć dzień wcześniej myślałem nad Zwierzyńcem i dokręcaniem do 200 km. Jak się później okazuje postąpiłem słusznie.

    Dojeżdzajac do Roztocza, na około 40 km przed końcem zaczyna mżyć. A przede mną trochę szutrów, betonowych płyt i dziurawych dróg. Ochładza się wobec czego już do samego końca w ultralight'cie.

    Przestaje siąpić dopiero na miejscu. Zakupy w Stokrotce, mycie roweru, wieczorne ogarnianie. Tak mija piąty z rzędu dzień z deszczem.

    W tym tygodniu to już 344km!
    #rowerowyrownik #ruszmirko #100km (nr 21)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: D5.jpg