•  

    #warszawa #uk
    Mieszkalem w wawie w 2014-2016, teraz mieszkam w uk, przylecialem dzisiaj do stolicy i 4 razy jechalem uberem. 3 ukraincow i jeden pakistanczyk. Troche sie w sumie zdziwilem.

    Zdziwilem sie tez cenami bo jest drogo, a przynajmniej drozej niz zapamietalem.
    Bylem w Arkadii i trzeba wziac poprawke ze w centrum handlowym jest drozej ale "polski" obiad czyli zraz+ziemniaki+surowka = 27zl, chinskie zarcie wyszlo tez 27 +sprite 5zl.

    Pod koniec 2014 jak zamieszkalem w Warszawie to chinczyk pod domem byl po 13,50 (i to byl najlepszy chinczyk jaki jadlem porownujac do reszty wawy i kilkunastu knajp w londynie, zaznaczam ze nie celowalem w jakies drogie przybytki tylko takie standardowe).
    W 2016 byl juz za 18zl a dzisiaj okazalo sie ze zmienil sie wlasciciel.

    Poszlismy z rozowym na mecz ruskich i chorwatow, to za litrowe piwo + 0,4piwo +kalmary zaplacilismy 54zl. W sumie spoko ale same kalmary (krazki), ktore byly chujowate kosztowaly 19,90.

    Ogolnie stwierdzam ze w Warszawie jest bardzo spoko, jedyny problem jest taki ze trzeba miec pieniadze.

    pokaż spoiler haha kurwa wielkie odkrycie


    Moj rozowy zauwazyl, ze w UK nie ma takich roznic miedzy ludzmi. Chodzi o to ze w UK pracujac za minimum stac cie na to zeby pojsc ze znajomymi, ktorzy zarabiaja 2x srednia krajowa do baru na picie i przystawki. W Warszawie ja para razem ma 6k na reke i wynajmuej mieszkanie to juz nie jest tak kolorowo.

    W wawie jest zajebiscie, mysle ze dla polakow jest lepiej niz w uk ale trzeba miec pieniadze. Dla pary w wieku 25-35lat, zakladajac ze meiszkanie kosztuje 3k, oceniam, ze trzeba zarabiac z 9k miesiecznie zeby zaczac zyc w miare swobodnie

    +: mar0uk, niemamnasmsy +9 innych
    •  

      @callmemiro: No ja tam 3 lata mieszkałem, teraz wracam znowu i jakoś bardzo drogo nie jest. Droższe są mieszkania i takie bzdety jak bilet do kina, ale reszta jest w normalnych cenach. Nie wiem gdzie jadłeś ten obiad, ale w arkadii jest Sphinx, sieciówka, gdzie serwują drogie, niezbyt smaczne jedzenie. Może tam trafiłeś.

      Jak chcesz tanio, to obiad za 15zl z maca tam miales, oraz wiele innych fast i slow foodow na pietrze za przyzwoite pieniadze. Kebsa na ulicy masz za 10zl, chińczyki nie wiem, ale obiad za 20zł zjadłem wielokrotnie w różnych miejscach. Zwykle zamawiałem, za ~25-30zł różne dania z pyszne.pl.

      W Warszawie ja para razem ma 6k na reke i wynajmuej mieszkanie to juz nie jest tak kolorowo.

      No chyba w żadnym mieście nie odłożysz jak codziennie jesz na mieście, no chyba, że jakisz szajs jak ten chińczyk za 16zl. Ja tam z dziewczyną mięliśmy 6-7k i wpierdalałem mnóstwo jedzenia zamawianego, czasami jadłem na mieście, a czasami robiłem sam. Jeździłem w większość miejsc taksówką i piłem dosyć sporo piwa. I wcale nie narzekałem, mieszkałem w mieszkaniu za 1700zł + rachunki.

      Twój obraz tego jest kosmicznie różny od mojego i zastanawiam się dlaczego. Imho obiad za 20-25zł na mieście to normalna cena jeśli nie chcesz jeść jakiegoś najtańszego syfu. Albo zostają ci małe knajpy na uboczu, jest tego pełno tylko trzeba znaleźć i już. Tego rozwarstwienia społecznego też nie zanotowałem, miałem biedniejszych znajomych i bogadszych, ale każdy pił piwo za 8-10zł i żarł fryty za 5-7zł :O Najwięcej piwska wypiłem ze znajomymi na pradze, tam są najbardziej klimatyczne lokale, a piwo i po 5-6zł. W ekskluzywnych restauracjach się przecież nie spotykaliśmy. A jak coś trza zjeść na ciepło, to każdy ma te 20zł na obiad lol.

    •  

      zakladajac ze meiszkanie kosztuje 3k

      @callmemiro: Stary, za 3k to znajdziesz klimatyzowane mieszkanie w mordorze z parkingiem xD W wawie normalnie do 2k możesz znaleźć przyzwoite mieszkanie, a na pradze to i za 1500zł. Takie 40-50m dwa pokoje dla pary.

    •  

      @spike200: Dzisiaj moj pierwszy wieczor w wawie od 2016 wiec moge sie mylic.
      Obiad w macu 15zlok ale tego nie biore pod uwage bo mac to nie jest obiad.
      Kebs za 10zl? Dziwne troche bo mieszkalem tez w Krakowie od 2006 do 2011 i 12 zl to tam kebs kosztowal juz 2010-2011 wiec potanialo przez 7 lat czy co?

      Ten chnczyk to nie byl taki szajs, swieże warzywa byly, sos jaki byl to nie wiem ale bylo bardzo ok.
      Nie wiem w sumie...
      Ile wedlug ciebie musi zarabiac para zeby na mieszkanie przeznaczac 3k, na samochod i paliwo 2k, odkladac 2k miesiecznie i zyc bez jakiegos bardzo spinania sie ale tez bez zbednej rozrzutnosci?

      +: szzzzzz
    •  

      @spike200: 1800 to placilem za 37m w 2015r na bemowie w plycie i to byla zajebista cena bo wyprowadzajac sie znalazlem nowego najemce za 2050 w ciagu trzech godzin.

      Mieszkanie to mam na mysli minimum 2 pokoje i osobna kuchnia, minimum 45m.

      Niech bedzie ze przesadzilem i zmniejszmy do 2,5k wliczajac media

      +: szzzzzz
    •  

      odpowiedz

      @callmemiro: W centrum miasta kebab normalny 11zł kosztuje, cena sprzed miesiąca. 16zł duży. Szczerze mówiąc nawet nie zdarzyło mi się zjeść kebaba droższego niż 11zł no chyba, że akurat zdecydowałem się na talerz kebab w kebab kingu :D

      No to ja 1700zł w śródmieściu za ~39, 3 pokoje, 11 piętro z zajebistym widokiem na skyline warszawy. Szukam teraz mieszkań za ~3000zł i na bemowie za 2500zł to masz apartament ~60m z klimą i miejscem parkingowym.

    •  

      @spike200: az popatrze jutro na ceny mieszkan, zalozylem ze zdrozalo od tego co placilem3 lata temu.

      Wiec zakladajac, ze ze mieszkanie wychodzi 2500 i samochod 2000 to ile uwazasz ze trebazarabiac zeby spoko zyc i odkladac 2k?

      Zakladam te ze te 2,5k za mieszkanie to juz z czynszem i mediami

    •  

      Ile wedlug ciebie musi zarabiac para zeby na mieszkanie przeznaczac 3k

      @callmemiro: Zależy ile masz innych opłat i ile chcesz przejebać na mieszkanie. Przeciez zarabiają 4k na dwie osoby nie pojedziesz do wypasionego mieszkania, ale takie 40m 2 pokoje za 1500-2000zł i to jest normalna cena. Na bemowie czy pradze ceny są dużo nieższe niż śródmieście, wiec jakoś lepsza w tej cenie.

      Za 3k wynajmujesz mieszkanie jak zarabiasz z 5k na rękę minimum i masz do tego jeszcze parę. Nie widzę innej opcji. Przecież nie stać cię na takie dobre mieszkanie :D

      Co do tej minimalnej, to w wawie bardzo trudno zarobić tak mało. Musiałbyś nic nie umieć, nie chcieć nic umieć, być patolą albo być chorym. W maku 2000-2200 za nic nie umienie, kurier bez doświadczenia 2500zł. W call center 1800zł, po roku 2000-2500zł ¯\_(ツ)_/¯

      Student idzie do mcdonalds, wynajmuje na pradze czy bemowie pokój razem z innymi, płaci 300-400zł i gdzie tu bieda? A co dopiero pary, które zarabiają po 2500-3000zł. Normalne mieszkanie w przyzwoitej lokalizacji i jeszcze zostaje na suchary.

    •  

      Wiec zakladajac, ze ze mieszkanie wychodzi 2500 i samochod 2000 to ile uwazasz ze trebazarabiac zeby spoko zyc i odkladac 2k?

      @callmemiro: Na parę 6-7k jak oszczędnie żyjesz, tzn. jesz w domu, jezdzisz komunikacja, nie taxi. Samochod zalezy ile pali. Generalnie w wawie samochod to nie jest najlepsza opcja jak zarabiasz mało, bo zwyczajnie wszedzie masz komunikacje, a samochod to przeciez koszty paliwa. Ale nie wiem ile tam lejesz, i jak często jeździsz. To musisz sobie odliczyć, ale za 6-7k na pare z samochodem luźno odłożysz z 1000zł jak chcesz. Z 10k na parę jak lubisz wydawać hajs i jeszcze zamawiać jedzenie, wydajesz hajs na bzdety i jezdzisz samochodem do pracy, to te 2k są na spokojnie możliwe.

    •  

      @spike200: nie no, nie wiem czy to tak chujowo napisane czy mi sie pierdoli w glowie bo juz troche %% dzisiaj. Zadam pytanie w punktach zeby mi bylo latwiej zrozumiec:

      1. Na mieszkanie z mediami wydajesz 2500 miesiecznie
      2. Na samochod z paliwem i ubezpieczeniem wydajesz 2000 miesiecznie
      3. Odkladasz 2000 miesiecznie
      4. Chcesz zyc normalnie, bez cebulowania, bez rozpierdalania. Ile do reki w 2 osoby trzeba dostawac zeby spelnic powyzsze warunki wedlug ciebie?

    •  

      @callmemiro: Biorąc pod uwage,że ja raczej rozpierdalam hajs i miesięczne wydatki, to 4-5k, to pewnie "bez cebulowania, bez rozpierdalania" to by było 3.5k na miesiąc w wawie (pamiętam, że kiedyś sobie podliczałem i tak bez sprawdzania cen w sklepach przy kupowaniu bułek, powrót z imprezy taxi, wypady do kina, piwsko, no normalne życie wyszło mi cos kolo 3200zł na mnie i dziewczyne).

      To podsumowując 3500 + 2000 + 2500 + 2000 = 10000zł, czyli 5k na głowę, takie przeciętne warszawskie zarobki.

    •  

      @spike200: Mowisz 10k mieszienicze.

      Mieszkanie 2500, samochod 2000, odlozone 2000 razem daje 6500, czyli 3500 na jedzenie/zycie/rozpierdol.

      Mowisz ze rozpierdalasz hajs i wydatki to srednio 4500, to wychodzi ze para musi miec 12k przy moich zalozeniach i twojej kwocie rozpierdalania

    •  

      @callmemiro: Jeśli ci to trochę rozjasni, to siostra dziewczyny z chłopakiem zarabiają 2500 i 2200, ona jeździ do pracy samochodem codziennie, skodą fabią 1.4. Nic nie odkładają, nie wiem ile płacą za mieszkanie.

    •  

      @callmemiro: Wydaje mi sie to i tak bardzo duzo. My mamy 15k teraz i mamy w planach mieszkanie za 3500zl z oplatami, 2000zl opiekunke. Samochod to 4000zł opłat rocznych, pali 15 litrów benzyny, ale pracuję w domu, więc tylko na wypady. Do tej pory tankowałem 2-3 razy w miesiącu za 350zł. Serwisuję sam, bo mam warsztat, ale czesci drogie, bo to A8, więc liczyć można jak naprawa przecietnego samochodu u mechanika.

      Jak chcesz, to ci moge za pol roku dac znac ile moge z tego odlozyć. Ale jadę tam bez żadnych wątpliwości, że będzie luźno jeśli chodzi o hajs.

    •  

      w UK pracujac za minimum stac cie na to zeby pojsc ze znajomymi, ktorzy zarabiaja 2x srednia krajowa do baru na picie i przystawki.

      @callmemiro pomijając Londyn.

    •  

      @callmemiro: BTW. 2000zł miesięcznie na samochód wydaje mi się bardzo dużo. Powinno być o połowę mniej raczej. No chyba, że jakiś drogi ten samochód, ale to mi się znów kłóci z zarobkami 5k w takim układzie :P

    •  

      @spike200: masz rację, że dużo ale motoryzacja to moja pasja i nie wroce do Polski przy zalozeniu ze bede jezdzil Clio, dlatego licze na samochod 2k a to i tak nie bedzie do konca to co chce.

      Chetnie wroce do wawy przy zachowaniu obecnego poziomu zycia w uk. Biorac pod uwage ze wolalbym zyc w Posce to zgodze sie zeby odkladac mniej niz zyjac w UK jednak 2k miesiecznie to moje minimum. przy rozrzutnych miesiacach.

      Chcialbym oszacowac ile bysmy musieli z rozowym zarabiac zeby to osiagnac. 2,5 mieszkanie, 2 samochod, 2 odkladanie, 3,5 zycie/zakupy, 1k zapasu. Wychodzi do kupy 11k minimum.

      Czy gdzies tu przesadzam?

    •  

      Dla pary w wieku 25-35lat, zakladajac ze meiszkanie kosztuje 3k, oceniam, ze trzeba zarabiac z 9k miesiecznie zeby zaczac zyc w miare swobodnie

      @callmemiro: Dla pary tak, ale jak urodzi się już dziecko, to też już nie jest to kwota zapewniająca wielką swobodę.

    •  

      @chemik_kieszyk: czyli zakladajac, ze matka przestaje pracowac, to 9k chlopa nie zapenia wielkiej swobody?

    •  

      @callmemiro: Z różowym przed wyjazdem z Polski mieliśmy 10k i perspektywę obniżenia wynagrodzenia różowego po powrocie z macierzyńskiego o ~1.5k, i doliczając żłobek (o publicznym zapomnij), to robiło się biednie.

    •  

      W wawie normalnie do 2k możesz znaleźć przyzwoite mieszkanie, a na pradze to i za 1500zł. Takie 40-50m dwa pokoje dla pary.

      @spike200: No chyba w 2012 roku.

    •  

      @maur: Mieszkałem tam rok temu.

    •  

      @spike200: Teraz na pradze to od 1500 kawalerki chodzą

    •  

      a na pradze to i za 1500zł. Takie 40-50m dwa pokoje dla pary.

      @spike200: No i co mi pokazujesz? 2 link: 1400 + 400 czynsz = 1800. 3 link tak samo - 1800.
      Także nie ma "na prawdze i za 1500". :)
      1 nie komentuje wad mieszkania, bo ja nigdzie nie napisałem, że w całej Wwie nie znajdziesz poniżej 1500. Po prostu nie na pradze. :)

    •  

      @spike200: Co do 1 linku - dla mnie nie jest przyzwoite (kwestia definicji może) - jeśli liczysz na komunikacje autem to korki ciągłe, jeśli miejską, to autobus w korkach, tramwaju/metra blisko nie ma. Sporo okien dachowych. A jak strych to pewnie i w lato nieźle grzeje.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Testo wraca, klocuch odchodzi. Zamieniłbyś?

    #kiciochpyta #testoviron #klocuch

    odpowiedzi (21)

  • avatar

    rebus ale także przepowiednia

    odpowiedzi (15)

  • avatar

    Gardze katolami, a tymi z wiochy to juz w ogole. Wracamy z dziewczyna z wesela w jej rodzinnych stronach. Oczywiscie nie mozemy pojsc razem spac jak dorosli ludzie, tylko w oddzielnych pokojach bo razem to mozna po slubie. Oczywiscie na codzien, jak jestesmy w cywilizacji, czytaj w miescie, to jak spimy u siebie to normalnie w jednym lozku. Seksy tez sa. Ale w domu nie mozna, bo katolski dom, ktory jej silnie wypral mozg. Caly czas probuje ja ucywilizowac, czytaj zateizowac, ale moglbym to osiagnac tylko poprzez efekty jakie zastosowano na glownym bohaterze w filmie Mechaniczna Pomarancza.

    Katole to najwiekszy rak tego panstwa, ktory sprowadzil na nas cale to gowno, jak na przyklad przeproscie i spierdalajcie (pis(uar))

    #bekazkatoli a nawet #pogardakatoli.
    pokaż całość

    odpowiedzi (28)