Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Niedziela 8 rano))¯_(ツ)_/¯
    #csgo #nostalgia

    odpowiedzi (76)

  • avatar

    Tak mi się przypomniało, że w klasie 1-3, jak przygotowywaliśmy się do komunii świętej, trzeba było zdawać pełno modlitw.

    Niektórzy na koniec mówili "ament" zamiast "amen"

    Ksiądz, żeby wyprowadzić z błędu powiedział, że ament po hiszpańsku znaczy osioł, więc jeśli ktoś kończy modlitwę słowem ament, to mówi na boga osioł XDD

    No i tutaj wkroczyłem ja. Miałem w domu taką obrazkową książeczkę, w której były zwierzęta w różnych językach świata. Było to moje pierwsze zetknięcie z obcym językiem, więc wykułem dosłownie wszystko i znałem wiele zwierząt w różnych językach.

    Wyrwałem się do odpowiedzi, że to nie prawda, bo osioł po hiszpańsku to "burro" a nie jakiś tam "ament"
    Pamiętam że ksiądz spojrzał na mnie z "toro" i coś tam wydukał, że się pomylił bo jednak z portugalskiego bo kraje obok siebie i języki podobne. Ja oczywiście znów go naprostowałem, że po portugalsku to też "burro"
    Ten już widać że lekki wkurw i dojebał coś na wzór, że przeprasza bo wiele lat był na misjach i chodziło mu o język filipiński.

    Na to już nie miałem nic do powiedzenia :(

    Dopiero dziś sobie o tym przypomniałem, więc myk na google translate i co widzę? Że mie kurde oszukał, bo osioł po filipińsku to "asno"

    #bekazkatoli
    pokaż całość

    odpowiedzi (37)

  • avatar

    Właśnie zrobiłem swój ateistyczny coming out!
    -ty już do kościoła nie chodzisz? (powiedziane z takim przekąsem)
    -nie
    -dlaczego?
    -(po chwili zawahania) bo w to po prostu nie wierzę
    -to w co ty wierzysz?
    -a w co mam wierzyć? W allaha! No w siebie wierze :)
    (Minuta ciszy)
    -a wigilia?
    -co wigilia?
    -no wigilia jest dla osób, ktore wierzą w pana Boga, bo to jest na pamiątkę ostatniej wieczerzy pana Jezusa
    -no ale to się nawet datami nie pokrywa
    -nie szkodzi
    -no a mi nie szkodzi, aby wtedy po prostu zjesc kolacje i spotkac się z rodziną

    I tutaj koniec, bo rodzice pojechali do kościółka.
    Nie planowałem tego robić, ale to „nie” wyszło ze mnie samo, a jak usłyszałem „dlaczego”, to uznałem, ze albo wtedy, albo nigdy.
    Cieszę się, ze to zrobiłem, mam nadzieje, ze nie wpłynie to na moją relację z rodzicami. Mam 21 lat.
    Zdrówka od pani bozi, mireczki!

    #ateizm #gimboateizm #katolicyzm #wiara #chwalesie #czujedobrzeczlowiek
    pokaż całość

    odpowiedzi (63)