Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (19)

  • odpowiedzi (13)

  • avatar

    Kilka dni temu miałem dłuższy wyjazd (w sumie osiem godzin w aucie w obie strony), a moje dziecko radośnie mi obwieściło, że jedzie ze mną. Wieczorem okazało się jednak, że dziecko nie dopełniło obowiązków służbowych w postaci wyniesienia śmieci, więc wycieczka została odwołana. Ale dziecko nie dało za wygraną i obiecało, że śmieci wyniesie przed wyjazdem. Ponieważ wyjazd był bladym świtem, dziecko raniutko pocwałowało z kubełkiem do śmietnika. Jednak wyrzucenie śmieci okazało się nie takie proste - dziecko bowiem między kontenerami znalazło zwłoki lokalnego pana żula, któremu się tam w nocy zmarło. Traf chciał, że zwłoki pana żula zauważył też ktoś wcześniej (pewnie idąc do pracy) i zadzwonił po policję. Policja przyjechała akurat wtedy, kiedy moje dziecko kontemplując zwłoki zastanawiało się co zrobić. Moje dziecko błyskawicznie ogarnęło grozę sytuacji w jakiej się znalazło i przywołując z pamięci obejrzane filmy kryminalne wykazało się nadspodziewanie zimną krwią, witając policjantów słowami:
    - Przysięgam, że go nie zabiłem. Mam alibi.
    #truestory
    pokaż całość

    odpowiedzi (21)