Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Pakiet TCP wchodzi do baru:
    - Poproszę piwo.
    - Piwo?
    - Tak, piwo.

    pokaż spoiler Zrozumienie kawału informatycznego jest jak masturbacja, nie będziesz się tym chwalił.

    #heheszki
    #suchar
    #humorinformatykow

    odpowiedzi (30)

  • avatar

    Zostawiłam w mieszkaniu na miesiąc laptoka. A bo ciężki, nie chciało mi się wozić, do tego ma osobno klawiaturę, bo oryginał padł, więc tymbardziej, poza tym pomyślałam, że to miłe zostawić im laptoka w salonie do puszczania muzyczki. Sama wyjechałam na praktyki 500 km od domu.

    No i wczoraj na grupce domowej kolega pisze z dupy, że jak wróci do domu to wyśle mi zdjęcie tego błędu na komputerze. Ja takie wtf, o co chodzi? Popsuliście mi laptopa?!
    Kolega mówi, że no ej, myślałem, że Ci ta druga współlokatorka powiedziała. Od słowa do słowa dowiedziałam się, że ona nic nie pamięta, nie wie kto to zrobił, bo była najebana i hehe troszkę zajęta... I w ogóle to uspokajała współlokatora jak już wrócił po całej akcji do domu, że nic się nie stało. W końcu dowiedziałam się też, że jakiś typek (którego w zasadzie to nie znam) powiedział, że niby coś może tam za niego oddać.

    Wczoraj czułam się tylko dziwnie, bo mie wiedziałam, co o tym myśleć, a dzisiaj już mi trochę bardziej smutno i może nawet zaczyna mnie wkurzać to, że w sumie moi współlokatorzy się nie poczuwają za bardzo i nie przejmują akcją.

    Dodatkowym minusem jest to, że jestem w trakcie rozpoczynania prac nad inżynierką i muszę ją na czymś jednak ją napisać.

    No i uj no i cześć.

    Pisać do gościa, co rozlał na niego wódę, czy kazać współlokatorom to załatwiać, bo mnie nie interesuje jak tę szkodę mają naprawić?

    #zalesie #gownowpis #zycie #pytanie
    pokaż całość

    odpowiedzi (66)

  • avatar

    Jak pracowałem w uk #depresja była traktowana jak normalna choroba ( ͡° ʖ̯ ͡°) gdy ktoś ją miał to ludzie współczuli takiej osobie, proponowali pomoc itp.
    W mojej pracy był facet, którego żona miała depresję. Bardzo często się zwalniał z pracy i jechał do niej gdy miała gorsze dni. Nikt nie robił problemów i każdy rozumiał.
    Było tam większe zrozumienie. Gdy wylądowałem w szpitalu, każdy był dla mnie miły i oferował pomoc... Podczas gdy tutaj każdy kazał mi się wziąć w garść, bo nie mam prawa być smutny xD

    Nie wiem po co to piszę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    odpowiedzi (120)