•  

    az mi sie smutno zrobilo, a tak fajnie nam się rozmawiało :(
    #tinder

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20180715_211403.png

    •  

      @Loyalis: Pewnie za mało zarabiasz. Jakie to typowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Loyalis: dlaczego rozmowe ująłeś w cudzysłów? chodziło Ci od razu o ruchanie? XD

    •  

      @Loyalis: szukasz kobiety i nigdy nie pracowałeś? XDDDD

    •  
      A......6 via Android

      +46

      @Loyalis mogles napisac ze juz nie chce Ci sie pracowac u ojca w firmie, bo od latania po swiecie (na spotkania) jestes troche zmeczony ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Z takimi szlaufami trzeba krotko i przy mordzie ;)

    •  

      @Loyalis: >dziewczyny patrzą na chatakter

      No chyba nie.

    •  

      @Loyalis a potem rozowe na mirko: hurr mizoginia durr

    •  

      @Kadzielqa: dlatego takie dziewczyny to o kant dupy potluc. chcialbys miec dziewczynę ktora jest z Toba jedynie dla tego, ze zarabiasz albo ze masz prestizowa prace?

    •  

      @Loyalis: Dobra bo sie zdenerwowalem,we te typiare wyjasnij gigantycznym long kickiem,potem obrotówkę zawal, jak ci nie da dupsztala,no wombo combo i gg do niczego się już nie nada ヽ( ͠°෴ °)ノ

    •  

      @Loyalis: ale to nie ważne , jak nie miałeś własnej firmy w wieku 18lat to wg niej jesteś nikim ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Skąd się takie pustaki biorą

    •  

      @Exevo_gran_mas_flam: ale ona tego nie napisała

      Macie dziwne myślenie - kobieta pisze Ci ze szuka kogoś kto ma jakiś zalążek kariery - wie czego chce to znaczy ze ma juz jakiś plan na życie no taka jesteś i nic jej nie zrobisz.

      23 lata to wiesz to trochę późno jak na pierwsza prace to się nie dziwcie...

      Poza tym błagam - takie żale na Mirki w wieku 23 lat to śmieszne

    •  

      @Loyalis @Exevo_gran_mas_flam: no, jakby sama nie mogła pierw mieszkać i na siebie zarobić xDD To pokazuje jakie to są pokraki (nie wszystkie, tylko ten typ). Ale jak potem facet mówi "do garów" to fochy, a same tak postępują... Ona szuka bankomatu, i to ma się nijak do związku... lać na nią. Kurwa masz te 23, albo mniej, studiujesz np. a ona oczekuje #programista15k

    •  

      @Loyalis: Przykro mi ziomie i tak prędzej by wyszło jaka modliszka z niej jest. Pierdol takie dupeczki. Napisz, że nie wiedziałeś, że ma cennik i nara.

    •  

      @Kadzielqa: wrzucam to ku przestrodze. kazdy mowi, ze laski leca na kase a tutaj masz idealny przyklad

    •  

      @Loyalis: Moj stary mial nowa kobiete i mowil mi ze jest w porzadku ja mowie co ty pierdolisz ta suka cie jebie na kase on wstal stary wstal i mowi co ty kurwa gnoju i lape do mnie wystawia chcial mi liscia wyjebac a ja go na pizde fast attack bomba w oko kurwa na brzuch oddechu nie mogl zlapac sweter mial na sobie na leb mu sweter zalozylem bomby od dolu mu wale na nos wujaszek nas rozdziela ja mialem ta koszule co na dzwikach bylem z guzikami i tak mnie szarpal ze mi wszystkie guziki z koszuli wypadly

    •  

      @Loyalis: no chyba sensowniejsze są jej kryteria niż lecenie na kwadratową szczękę chada xD wam to za chuj nie idzie dogodzić

    •  

      @Loyalis: na 90% przez taką różnicę rozpadł jej się ostatni związek. Facet może być super z charakteru, osobowości, może kochać kotki i obsypywać ją kwiatami, ale jeśli ona pracuje już od kilku lat, a Ty dopiero zaczynasz, to oczywistym jest, że nie czułbyś się z nią pewnie, a ona by to też odczuła. Nie ma co szkalować dziewczyn, które mówią otwarcie, czego chcą i nie zwodzą niebieskich

    •  

      @Loyalis: Przynajmniej grzecznie napisała, że to jednak nie wypali. Nie oszukiwała, nie urwała kontaktu. Jasne, że to przykre, ale lepiej teraz niż po kilku miesiącach związku

    •  

      @Loyalis: no to jak nie masz jeszcze mgr to nie wiem czego ona wymaga

    •  
      YourShadow9

      +9

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Loyalis: ile ta laska ma lat?

    •  

      @grubykr: tyle co ja, ale ona jest jedna z tych ambitniejszych.

    •  

      Po pierwsze to „nie chce marnować Twojego czasu” a nie „tracić”, i już mamy problem bo to trąci matołem.
      Po drugie Tinder pokazuje wiek, 23 lata to akurat moment kończenia i studiów i szukania roboty. To czego się spodziewała? Chyba ze obraca się tylko w towarzystwie ludzi pracujących i studiujących zaocznie - czyli znowu matoł, bo najlepszym predyktorem dochodów są rodzice wiec chcesz kogoś kogo starych stać na utrzymywanie go na dziennych piec lat bo to dobrze wróży. Ergo - znowu matoł.
      I w końcu można wiedzieć czego się chce I szukać pierwszej pracy. To jest w ogóle kurwa niespójne logicznie, szukam kogoś kto jest miły a nie szuka pierwszej pracy. Kogoś kto jest oczytany a nie szuka pierwszej pracy. No non sequitur totalny. SZUKASZ KURWA KOGOŚ PRZY HAJSIE, W DODATKU W MAŁO WYRAFINOWANY SPOSÓB.
      Won z par z takim karyniszczem, niech gnije u boku jakiegoś sebixa

    •  

      @Loyalis: trudno powiedzieć czy mirek przegryw czy różowy szlauf

    •  

      @Loyalis: No ale jak masz 23 lata i kompletnie nigdzie do tej pory nie pracowałeś, to moim zdaniem dziewczyna ma trochę racji. Może się skończyć tak (nie musi, ale to jedna z opcji), że dziewczyna robi na faceta, a on sobie siedzi w domu i gra w gry komputerowe (mam takie pary w swoim otoczeniu). Jeśli np. dziewczyna od 18. roku życia pracuje i studiuje jednocześnie, to ja się nie dziwię, że szuka kogoś, kto prowadził podobny do niej tryb życia. Nie chodzi bynajmniej o wyciąganie kasy, a o to, że ma się wtedy podobne doświadczenia i dużo łatwiej się dogadać. Jak np. prowadzisz normalne życie i pracujesz i nagle spotkasz laskę, która ma megabogatych rodziców i żyje z pasywnego przychodu, to też będziecie mieli problem, żeby się zgrać. Z dużym prawdopodobieństwem się to nie uda.

    •  

      @Loyalis: Ale przykry golddiger.

      szukasz kobiety i nigdy nie pracowałeś? XDDDD

      @Dalamar: Co w tym niesamowitego? W tym polskim chlewie trzeba harować jak wół żeby w ogóle mieć zaszczyt zdobycia kobiety? Ciemnota i średniowiecze.

      że dziewczyna robi na faceta, a on sobie siedzi w domu i gra w gry komputerowe (mam takie pary w swoim otoczeniu)

      @janeeyrie: Przecież tak wygląda co 4-5 para w Polsce, szczególnie na prowincji. Tylko że w drugą stronę i to facet utrzymuje kobietę.

    •  
      s....a

      +7

      @Loyalis: Też bym nie chciał gówniary która szuka pierwszej pracy gdy sam miałbym zamiar zakładać niedługo rodzinę. Dobrze zrobiła - lepiej tak niż marnować czas i zmieniać, czekać....

    •  

      tak wygląda co 4-5 para w Polsce

      @andriankowalski11: No ale obstawiam, że wtedy kobiety zajmują się domem i wychowaniem dzieci, czyli de facto pracują, tylko nie dostają za to pensji. Granie w gry komputerowe albo oglądanie całymi dniami telewizji to jednak co innego.

      +: s_kocyk
    •  

      @Loyalis: Ja ją rozumiem - po co ma się wiązać z gościem, którego ma niańczyć, skoro potrzebuje kogoś, kto dotrzyma jej kroku, a nie się ślamazarzy gdzieś za nią.

    •  

      @janeeyrie: Taka sytuacja byłaby jeszcze normalna, jeśli obie strony by się zgadzały. Bo skrupulatna praca w domu i opieka nad dziećmi to też pewnego rodzaju praca. Ja natomiast mówię o sytuacjach, gdzie facet pracuje, a kobieta nie robi nic poza siedzeniem na facebooku, oglądaniem seriali i spotykaniem się z koleżankami, utrzymywana przez faceta i rodzinę.

      I takich par jest w Polsce naprawdę wiele, ja słyszałem dziesiątki takich historii. Np współlokatorka mojej przyjaciółki ma chłopaka, który pracuje na stałe w Niemczech, biedny Sebek haruje na półtorej zmiany żeby dorzucać się jej na życie (ona pracuje tylko sporadycznie) i kupować jej różne prezenty. Jej plan na życie to pojechać do Niemiec, wrobić go w dziecko, którego on teraz nie planuje i żyć z zasiłku i jego pensji. Czego ów Sebek nie wie to, że ta dziewczyna regularnie przyprowadza sobie kolegów na jedną noc, gdy tylko nabierze ochoty na seks. Podobnych patologii w polskich związkach jest cała masa.

      Zresztą wystarczy spojrzeć na statystyki. W Polsce dzietność jest bardzo niska, tak jak aktywność zawodowa kobiet (dużo niższa niż na Zachodzie). To znaczy, że procentowo prawdopodobnie jesteśmy w europejskiej czołówce jeśli chodzi o liczbę kobiet przed 40-stką, które ani nie pracują ani nie zajmują się dziećmi.

    •  

      @anonimek123456: Czemu wy Polacy musicie być takimi strasznymi konserwami? Przydałoby się wam trochę zdrowego, zachodniego feminizmu i świadomość, że równie dobrze kobieta tez może pracować, sama się utrzymywać, a nawet utrzymywać swojego faceta. To nic strasznego i kobieta jako równy mężczyźnie członek społeczeństwa także jest do tego zdolna.

    •  

      @Loyalis: na tinderze to sie mowi, ze jest sie wykopkiem 15k, masz apartament 80m z basenem w Warszawie i zabierzej ja tam po pierwszych segzach bo potrzebujesz kobiecego oka do jego urządzenia.. a nie sie mowi prawde ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
      ps. po 2gie to jak studiujesz i szukasz kobiety do związku to lepiej za studentki o rok/dwa młodsze sie brac, a nie roszczeniowe różowe.

    •  

      @Loyalis: A co ona takiego porabia w wieku 23 lat? Stawiam, że jak typowa p0lka ma biurową gównopracę asystentki czy czegoś takiego za okolice minimalnej krajowej, a zadziera nosa niesamowicie.

      @Dalamar: A co w tym złego? 80% młodych chłopaków miało swoje pierwsze dziewczyny w czasie szkoły średniej lub nawet wcześniej, gdy nawet nie myśleli jeszcze o pracy.

      @Kadzielqa: @janeeyrie: @skejna: Typ ma 23 lata, jeszcze nie skończył studiów i szuka pracy. Domyślam się, że za chwilę rozpocznie piąty rok studiów - to całkowicie normalne, że szuka pracy dopiero teraz, pewnie w zawodzie związanym z kierunkiem studiów. Owszem, mógł na studia w ogóle nie iść i bawić się we własny biznes albo jako samouk spróbować zostać np. programistą 15k, ale to nie jest dla każdego i nie jest wcale powiedziane, że wyszłoby mu to na dobre, tym bardziej bez studiów. A dziewczyna pewnie wtedy z kolei kręciłaby nosem na brak wykształcenia wyższego, nawet, gdyby dobrze zarabiał. Z kolei łączenie studiów na 3 i 4 roku z pracą, która jest ściśle związana z kierunkiem tych studiów, nie jest takie proste, bo pracodawcy nie są wcale chętni na zatrudnianie nic nie umiejących studentów.

      Z moich obserwacji wynika, że 90% osób, które łączą wczesny etap studiów (1, 2, 3 rok) z pracą, pracują w tym czasie w gównopracach niezwiązanych z tym, czego się uczą - smażą frytki albo robią w pracy biurowej coś nie wymagającego żadnych kwalifikacji, i dla ich dalszej kariery jest to całkowicie obojętne. Często robią to dlatego, bo nie mają wyboru - muszą się utrzymać samodzielnie. Lepiej by dla nich było, gdyby zamiast poświęcać czas na gównopracę mocniej przyłożyli się do nauki.

      @janeeyrie:

      No ale obstawiam, że wtedy kobiety zajmują się domem i wychowaniem dzieci, czyli de facto pracują, tylko nie dostają za to pensji.
      Źle obstawiasz. Polska to rzadkie w Europie połączenie niskiej dzietności z niską aktywizacją zawodową kobiet. Wiele kobiet siedzących w domu wcale nie zajmuje się wychowaniem dzieci, po prostu się obijają. To zjawisko występuje w Polsce znacznie częściej niż w cywilizowanych, zachodnich krajach.

    •  

      @andriankowalski11: Dla mnie wszystko ok,ja jestem za, ale ta konkretna chyba chciałaby czego innego.

      +: bob77
    •  

      @Exevo_gran_mas_flam:
      23 lata to wiesz to trochę późno jak na pierwsza prace to się nie dziwcie...

      Weź nie bełkocz mośku bo głupoty pleciesz.

    •  

      @Loyalis ja tam szanuje takie podejście, sam bym nie chciał różowego bezrobotnego albo szukającego pierwszej pracy, tzn może jakbym miał 16 lat to spoko ale na pewnym etapie życia szuka się raczej samodzielnej połówki a nie pasożyta czy lenia, praca i doświadczenie dużo mówi o człowieku

    •  

      smażą frytki albo robią w pracy biurowej coś nie wymagającego żadnych kwalifikacji

      @Veritas_liberabit_vos: Aha, no i co w tym złego? Też uważam, że studia są od tego, żeby się uczyć (przede wszystkim), ale jednocześnie nie wyobrażam sobie, żeby przez cały okres studiów być w 100% na utrzymaniu rodziców. To jest po prostu dziwne, żeby chociaż nie dawać korepetycji albo nie pracować w czasie wakacji. Z mojego punktu widzenia, jeśli ktoś tak robi (i nieważne, facet czy dziewczyna), to jest po prostu dziecinny. Całe życie przebalował i czasem posiedział w bibliotece. Trzeba go od zera uczyć dorosłego życia. Gdybym miała spotykać się z kimś takim, to zastanowiłabym się trzy razy.

      No i odczepcie się od lecenia na kasę, bo to nie ma nic wspólnego.

      Podam jeszcze jeden przykład. Mieszkasz sam od początku studiów (wynajmujesz pokój w mieszkaniu z kolegami). I spotykasz dziewczynę 25-letnią, która całe życie mieszkała z rodzicami. Chcecie się przeprowadzić na swoje, ale okazuje się, że ona nie ogarnia w ogóle płacenia rachunków, nie kupi papieru toaletowego, bo o tym nie pomyśli, wydaje jej się, że pranie robi się samo, łóżka nie zaścieli, bo zawsze robiła to za nią mamusia itp. I przy tym jest zbyt oporna, żeby się tych czynności nauczyć. Pewnie też byś nie wytrzymał i dał sobie spokój. A mając takie doświadczenie, nie wchodził po raz drugi w związek z dziewczyną, która mieszkała cały czas z rodzicami i była we wszystkim wyręczana.

      To jest bardzo podobna sytuacja, dla osoby, która ma inne (większe) doświadczenie życiowe opieka nad dorosłym dzieciakiem jest frustrująca.

    •  

      @janeeyrie: Nie ma w tym nic złego. Złe jest wywyższanie się z powodu zarabiania na smażeniu frytek, gdy inni się uczyli. Nie wiem, czy OP dawał korepetycje (co też nie każdy może robić, liczba chętnych na korepetycje jest zbyt mała, by każdy studenciak mógł na tym zarobić) albo pracował trochę w czasie wakacji, ale raczej o tym nie wspomina się w kontekście pierwszej pracy. Zresztą i tak lepiej robić związanego z własnymi studiami (w kontekście kariery w długim terminie), choćby głupie praktyki.

      Przykład kobiety nieogarniającej samodzielnego mieszkania jest słaby, bo całkowicie oderwany od rzeczywistości. Pierdoły pokroju płacenia rachunków, kupowania jakiś bzdur, prania itd. to nie jest rocket science. Wielu ludzi zajmuje się tym jeszcze wtedy, gdy mieszkają z rodzicami (bo mieszkanie z rodzicami w 90% przypadków nie oznacza braku partycypacji w domowych czynnościach), a nauczyć się tego wszystkiego można w miesiąc.

    •  

      Rak w komentarzach xD
      Jak on śmie nie mieć kilkuletniego doświadczenia w pracy i awansu na wyższe stanowisko, bo przecież ona chce się już ustatkować w wieku 23 lat, dom, dzieci i te sprawy xD

    •  

      @zavafoj: jak juz cytujecie te paste o ojcu to dokańczajcie ją, bo to co napisałeś to tylko połowa.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: powiedz
    •  

      @Loyalis: jakbyś miał np 28 lat i szukał pierwszej pracy to tez nie miała by wg Ciebie prawa uznać ze nie chce być z taka osoba tylko by było ze leci na kasę? Ona leci na kogoś kto po prostu jest bardziej ambitny albo na innym etapie życia

    •  

      @Loyalis No nie wiem czego ona oczekuje od 23 latka. Powinna szukać starszych facetów z jej preferencjami.

    •  

      @Loyalis: niby co ona takiego napisała?

    •  

      Z mojego punktu widzenia, jeśli ktoś tak robi (i nieważne, facet czy dziewczyna), to jest po prostu dziecinny. Całe życie przebalował i czasem posiedział w bibliotece. Trzeba go od zera uczyć dorosłego życia.

      @janeeyrie: mnie rodzice utrzymywali na studiach, bo ciężko było pogodzić mój kierunek z jakąkolwiek pracą. I teraz moje życie nie różni się za bardzo od tego na studiach, po prostu mój przychód pochodzi z innego konta w banku i mam stałe godziny, w których mnie nie ma w domu, to w sumie nawet na plus xD Reszta tych absurdów, o których wspominasz, typu płacenie rachunków, robienie prania itp. to normalne rzeczy, których uczą rodzice, a jeżeli nie to ogarniasz to dość szybko w momencie, kiedy zamieszkujesz poza swoim rodzinnym domem.
      Sorry, ale pierdolisz. Wydaje Ci się, że praca to nie wiadomo jaka szkoła życia, ale masz z tym mierne doświadczenia. Znam ludzi, którzy do końca studiów nie pracowali (pomijając jakieś miesięczne praktyki czy staże), ale świetnie sobie radzili i szanowali pieniądz chociaż pochodził od rodziców (nieskromnie przyznam, że np. ja, ale nie tylko), ale też takich, którzy chodzili do pracy od początku studiów, a nadal są pizdami.

    •  

      @No_Sugar ale pierdolisz, jak chłopak ma dobre studia albo chociaż oleju w głowie to ja przegoni z zarobkami w 2lata i o chuja rozbić te problemy.
      Oczywiście ta laska na bank mieszka ze starymi i jej się wydaje, że zarabia, bo nie ma wydatków. W

    •  

      @Loyalis: wszystko zależy od Twojego wieku.
      Dziewczyny inaczej patrzą na gościa co szuka pierwszej pracy w wieku 20-25 lat (zaraz po szkole/studiach) a inaczej na gościa co kilka lat po skończonej edukacji przesiedział na dupie bo pójście do fizycznej uwłacza jego godności a tak generalnie to poniżej 3k netto to nie opłaca mu się wstawać z łóżka.

    •  

      23 lata to wiesz to trochę późno jak na pierwsza prace to się nie dziwcie...

      @Kadzielqa: Gdzie późno? OP jest na studiach, na studiach możesz sobie ogarnąć jakiś fajny staż albo wolontariat, ale dzienne studia rzadko kiedy pozwalają na pełen etat i 8 h pracy dziennie. Jak chcesz pracować, to idziesz na zaoczne.

      @janeeyrie: W sumie to samo, co napisałem wyżej i co dobrze wypunktował @Veritas_liberabit_vos. Pójście na jakieś specjalistyczne studia, a jednocześnie praca w jakiejś niezwiązanej z kierunkiem studiów pracy to trochę strzał w stopę, bo raz że brak czasu i energii, dwa że potem to doświadczenie nie jest tak wartościowe, jak mogłoby być ogarnięcie sobie w wakacje jakiegoś fajnego stażu.

      Poza tym o czym my mówimy, laska ewidentnie szuka jakiegoś nadzianego kolesia, żeby popisać się przed koleżankami i żeby mieć fajne fotki na insta XD

    •  

      @Loyalis: @Exevo_gran_mas_flam: @janeeyrie: @No_Sugar: @norepinefryna: Rak w komentarzach jak cholera, ale tych co szkalują dziewczynę, która szuka kogoś podobnego do siebie. Nie ma to nic wspólnego z kasą, bo dziewczyna po prostu szuka kogoś kto jest na podobnym etapie jak ona, a nie, że leci na kasę. Związki, gdzie ludzie są różnym etapie zawodowym rzadko kiedy wypalają na dłuższą metę. Tutaj dziewczyna ma uzasadnione podstawy, by sądzić, że na pewno się nie dogadają skoro koleś w wieku 23 lat idzie do pierwszej pracy, podczas, gdy ona pewnie ma 2-3 lata doświadczenia zawodowego i myśli poważnie o swoim rozwoju. W tym wieku to jest przepaść.

      Sam w wieku 23 lat miałem już 4 lata doświadczenia w swojej branży i otwierałem własną firmę, która do teraz dobrze prosperuje. Nie wyobrażam sobie w tamtym momencie spotykać się z jakąś studentką, czy kasjerką z H&M, która nie widzi się nigdzie indziej w przeciągu kilku lat. Jakkolwiek ładna i mądra by nie była.
      Szukałem kogoś, kto ma podobny pomysł na siebie i chce się rozwijać, bo inaczej wspólne życie szybko by się skończyło wpisem w Anonimowemirkowyznania.

    •  

      @Harmonijka: laska byla ewidentnie napalona na hajs i poskadke. jak napisalem do jakiej instytucji probuje, to ina "na ciepla posadke". moze ma ambicje, ale tskie cos jest ujowe.

    •  

      @Loyalis: Okej, to Ty z nią rozmawiales i wiesz więcej. Ale po takim jednym screenie dopisują mireczki całą historię o lasce.

    •  

      @Loyalis: No a jak sobie to wyobrażasz jak ona zarabia 4 tysiące a ty pierwsza prace będziesz miał 1,5 na zleceniu? Pojedziecie gdzieś na wakacje dalej niż do Ciechocinka? Dołożysz się do mieszkania i nie starczy ci na jedzenie czy liczysz ze będzie cie utrzymywała?

    •  

      czy nie ma chetnego faceta?

      @krne: Chętnych akurat nie brakuje. Powiedzieć owszem mówię, ale zrobią raz, a potem zapominają i wracają do starych schematów. W ogóle mało jest facetów (albo może ludzi, nie wiem, nie sypiam zwykle z laskami), którzy są kreatywni w łóżku. Taki jest fakt.

    •  

      i tak lepiej robić związanego z własnymi studiami

      @Veritas_liberabit_vos: Ale przecież ja się z tym nie kłócę, tłumaczę ci tylko punkt widzenia kobiety, która sama coś tam przepracowała. Nie pasują do siebie, są na innym etapie życia. I tyle.

      Zresztą gdyby to był facet, który przez całe studia utrzymywał się sam, to też nie chciałabym na jego miejscu wiązać się z dziewczyną, która była trzymana pod kloszem. Bo wiem, że takim typom trzeba tłumaczyć najbardziej podstawowe rzeczy. Może z czasem się tego sami nauczą, ale do tej pory można oszaleć z frustracji.

    •  

      @Loyalis: Napisała, że nie wiesz co chcesz robić w życiu czyżbyś się jej wcześniej przyznał że nie jesteś przekonany co do twojego kierunku kształcenia? Kobiety takie mało empatyczne są. Jak cię nie zna to cię wyśmieje, a jak się przyjaźnicie to cię pocieszy ale w myślach będzie tobą gardzić za brak zdecydowania.

    •  

      @janeeyrie: no proszę cie, nauka prania, gotowania czy płacenia rachunkow to maks miesiac, a i to dla kompletnego debila, ktory nie umie nawet wody ugotować.
      Co do pracy w gownorpacy na studiach, ja pracowałem w maku i tak naprawde poza tym, że nauczyłem się obsługiwac ludzi przy kasie, składac kanapki i mam do tej pory jakieś zniżki po znajomości nic więcej nie zyskałem a jedynie straciłem czas.
      I co masz na mysli mowiac ze ktos kto nie pracowal przez cale studia jest dziecinny? Znam serio wielu ludzi, którzy są mega kumaci(i nie chodzi o to ze umieja programowac na poziomie 15k, ale też życiowo) a nie pracowali w gownopracach w czasie studiow, ale znam też karynki pracujące od 18 roku zycia w zabkach, sklepach z ubraniami itp i to je moglbym nazywac mega dziecinnymi, z ktorymi strach bylo by sie zwiazac.

Gorące dyskusje ostatnie 12h