•  

    227310 - 233 = 227077

    Udało się w końcu przekroczyć granicę #200km, nawet z lekką nawiązką, ale po kolei:
    Założyłem że ruszę o 5:00, ostatecznie start tuż przed 6:00. (rano grawitacja działa mocniej?) Początkowo w miarę szybko do Sanoka, ze względu na znikomy ruch, dobre drogi i w miarę płasko. Rezygnuję z planowanego postoju w Sanoku, bo nie mogłem znaleźć nic ciekawego po drodze i jadę dalej. Po paru km spotykam dwóch gości z Rzeszowa co lecą podobny dystans, tyle że po większej ilości górek. Razem wjeżdżamy na szybowisko w Bezmiechowej (no może nie razem, ale prawie) i tutaj robimy pierwszy dłuższy postój. Widoczki fajne, i starty szybowców od dołu na lince ciekawe. Następnie zjazd w dół i jazda razem na kolejny podjazd w Ropience, gdzie po zjeździe w Wojtkówce się rozstajemy. Oni w stronę Rzeszowa, ja na podjazd w Jureczkowej, a później kolejny od Kwaszenina do Arłamowa. Na miejscu robię jakieś zdjęcia, i dość długi postój. Powrót to początkowo zjazd i kolejno już ostatni podjazd od Trzciańca do Roztoki. Po wjechaniu na szczyt mam już psychiczny komfort, że więcej podjazdów nie będzie i jakoś się dokulam do domu, co ostatecznie całkiem sensownie wychodzi.
    Z wyjazdu jestem mega zadowolony, pogoda się udała co nie było oczywiste, zmieściłem się poniżej 9h samej jazdy więc wszystko na duży +.
    Teraz w planach kolejne 200 do Krynicy przez Słowację, jak tylko czas i pogoda pozwolą.
    pzdr

    Strava

    W tym tygodniu to już 233km!
    #rowerowyrownik #ruszmirko #100km #200km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!

    źródło: 180723.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h