•  

    23 728 + 13 = 23 741

    Po przeczytaniu części książki Daniela Golemana i Richarda Davidsona "Trwała przemiana" (gorąco polecam) postanowiłam spróbować medytacji miłującej dobroci (eng. loving-kindness), czyli mettā. Skorzystałam z guided meditation na yt (trochę mniej polecam), ponieważ nie rozeznałam się na tyle w temacie, aby zrobić to sama. W dużym skrócie jest to wysyłanie pozytywnej energii do siebie samego, bliskiej nam osoby oraz kogoś, kogo nie do końca lubimy. W momencie, w którym pomyślałam o mojej mamie zaczęły mi z oczu lecieć łzy. Strasznie za nią tęsknię (nie widziałyśmy się prawie pół roku) i wiem, że dla niej rozłąka jest również ciężka. Niestety negatywne emocje związane z osobą, za którą nie przepadam zablokowały trochę moje dobre intencje. Najwidoczniej nie jestem na to jeszcze gotowa i powinnam się skupić na miłości do siebie i bliskich, aby móc kierować ją do ludzi, za którymi nie przepadam.
    Dużo mnie ta sesja nauczyła o sobie. Z pewnością zagłębię się w temat i będę praktykować częściej.

    #medytujzwykopem #medytacja #wychodzimyzprzegrywu

    Gorące dyskusje ostatnie 12h