Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Budzisz się w 1999 jesteś obywatelem jakiegoś tam kraju.
    Otwierasz oczy i widzisz te dwie ślicznotki. Ostatnia cyfra oznacza co robisz.
    0 Patrzę i płaczę ze szczęścia
    1 Próbuję dotknąć
    2 Oświadczam się właścicielce
    3 Pytam czy mogę je zobaczyć
    4 Dotykam bez pytania
    5 Cieszę się jak głupi
    6 Robię z nimi selfie
    7 Pytam czy są prawdziwe
    8 Robię zdjęcie i wrzucam na mirko
    9 Przytulam się do nich

    #glupiewykopowezabawy #zmyslowepiekno #cycki #nsfw
    pokaż całość

    odpowiedzi (35)

  • avatar

    Uwaga. Zasady chyba znacie... Właśnie masz szansę bzikać bez zobowiązań. Szybki i przyjemny seks. Klikasz plusa i lecisz z tym koksem. Kto nie ryzykuje ten nie rucha ! #seks

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (119)

  • avatar

    STAŁO SIĘ. JESTEM SUKĄ.

    Często pod moimi wpisami o pracy nauczyciela czytałam komentarze w stylu "młode nauczycielki to największe suki". Zastanawiałam się, dlaczego ktoś tak uważa, przecież jestem fajna, nowoczesna, mam świetny kontakt z uczniami, więc po co miałabym być suką? To niepedagogiczne i bez sensu!
    Aż w tym roku dostałam klasę maturalną, która ma w dupie mój przedmiot i frekwencję. Pisałam przedwczoraj, że swoim skrupulatnym zbieraniem 51% obecności rozpierdalają mi pracę, rozkład materiału (który trzeba oddać dyrekcji we wrześniu), no i ogólnie robią burdel na lekcjach (mam z nimi 12 godzin tygodniowo, na połowie ich nie ma, a na drugiej połowie trują dupę, bo nie wiedzą, o co chodzi). Ogólnie mnie WKURWIAJĄ. W końcu postanowiłam być suką.

    Na razie mi to odpowiada. Wstawiam jedynki, mniej gadam na lekcjach, bo zadaję im w chuj zadań do samodzielnego wykonania. NIENAWIDZĄ MNIE. Mam jednak nadzieję, że się ogarną, atmosfera stanie się przyjemna, bo wcale nie cieszy mnie, że mają chujowe oceny i że będą mnie gnębić w grudniu/styczniu, żeby poprawić stopnie.

    Pokażę Wam przykład mojej sukowatości. Jest uczennica. Wygląd Elizy z Warsaw Shore. Wiedzy zero. Na jednej lekcji zadałam jej pytanie, na które odpowiedź powinien znać każdy na tym przedmiocie. To tak, jakby ktoś był w ogólniaku na profilu historia-wos i nie wiedział, kiedy była Bitwa pod Grunwaldem. Ona nie zna odpowiedzi. Trudno, prowadzę lekcję dalej.
    Na kolejnej lekcji sprawdzam obecność i po chwili: "Eliza, w którym roku była Bitwa pod Grunwaldem?". Odpowiedź: "Nie wiem". Kolejna lekcja to samo. Zrobiłam tak chyba z 5 razy, aż w końcu Eliza się oburzyła i zapytała: "Dlaczego Pani co lekcję mnie o to pyta???".

    MOŻE DLATEGO, ŻE, KURWA, NIE ZNASZ ODPOWIEDZI I PRZEZ 5 LEKCJI JESZCZE NIE WPADŁAŚ NA TO, ABY SPRAWDZIĆ DATĘ BITWY POD GRUNWALDEM I W KOŃCU JĄ PODAĆ.

    Ja pierdolę. Ktoś powie, że nie nadaję się na nauczyciela. Nie zgodzę się, bo z innymi klasami jest całkowicie inaczej. Dlatego uważam, że niektóre klasy wręcz prowokują nauczycielki do zostania sukami. Jeśli macie w szkole nauczycielkę, która jest suką, to zastanówcie się, czy przypadkiem sobie na to nie zapracowaliście.

    #gownowpis #szkola #pracbaza #zalesie #oswiadczenie #licbaza #gimbaza #takaprawda #nauczyciele
    #bekaznauczycieli #edukacja #matura
    pokaż całość

    odpowiedzi (118)