•  

    Mireczki, prosze o pomoc. Nie wiem czy dobrze zrobilem - sytuacja ze starsza pania w autobusie sprzed chwili. Ogolnie to codziennie jezdze do brata na nowe mieszkanie od dwoch tygodni i pomagam mu wnosic plytki, sprzety, bo po prostu dostal czyste mieszkanie i je wykonczamy. Do tego dzisiaj musialem zapakowac 5 pudel plytek do auta gdzie niezbyt duzo miejsca bylo i potem je wyjmowac i wniesc na 6 pietro (niedzialajaca winda..). Odcinek ledzwiowy oberwal troche, ze az czuje bol i glownie dlatego siedzialem. No oprocz tego tyranie od 8 do 16 dla kogos kto nigdy nie pracowal na budowie daje troche w kosc. No i na ogol wracam z bratem, ale ze ja musialem dzisiaj wczesniej wyjsc wiec wyszlo, ze wracam autobusem. Ubrania robocze troche poprzecieralem, ale i tak ludzie jak ludzie dziwnie na mnie patrzyli xd. Siedze sobie tym w autobusie - w koncu moge odpoczac. Autobus pelny. Po paru minutach wsiada starsza Pani, stoi nademna i patrzy katem oka. Ja siedze dalej, a ona po paru minutach - Czy Pan nie widzi, ze powinien mi ustapic (czy pan nie widzi, ze chce siasc - cos w ten desen). Ja odpowiadam, ze jestesmy ludzmi i wystarczy to powiedziec. A ona, ze wyglada na taka, zebym ja sam to wiedzial. Kobieta na oko 60-65 w miare "mlodziezowo" ubrana, bez laski. Co ja tu mialem zauwazyc? Powiedzialem na koniec, ze jesli chce usiasc to wystarczy powiedziec normalnie to ustapie, a bez slowa to moge ustapic kobiecie w ciazy. Oburzyla sie, postala pare minut i poszla na przod autobusu i jeszcze cos na temat tej akcji chyba powiedziala, ale nie wiem co. Dobrze zareagowalem? Teraz troche wyrzuty sumienia mna targaja, ze niepotrzebnie wszedlem w dyskusje i moglem od razu zejsc i jej ustapic. #pytanie #autobusy #starebaby #starszapani #pomoc #problem