•  

    Gruzja dzień piąty.

    Samotna wyprawa na spontanie, bez żadnych planów do Gruzji na dwa tygodnie.

    Po wczorajszym wpisie poznałem się z dwoma chłopakami z Holandii, którzy Gruzję maja po prostu jako kolejny przystanek w ich podróży. Z tego co zrozumiałem, to startowali w Iranie i z Kazbegi jadą w okolice Batumi na jakiś festiwal muzyczny.

    Kolejny dzień nie obfitował w znaczną ilość atrakcji, ale na pewno był pełen przygód.

    Ustawiłem się na wylocie z miasteczka Kazbegi i zacząłem łapać stopa. Stałem chyba 40 min i w końcu dwoje gruzinów jadących na południe zatrzymali się. Chciałem dojechać do pomnika przyjaźni gruzińsko - rosyjskiej. Po drodze zatrzymaliśmy się w okolicy źródła wody mineralnej. Dostałem pustą butelkę plastikowa po piwie 1,5l i każdy sobie napełnił butelkę. Jeszcze nigdy takiej wody nie piłem. Nawet woda Borjomi która miała być mega odkryciem taka nie była (nie wiem czy to już wcześniej pisałem, ale Borjomi smakuje dla mnie po prostu jak słona woda). Po około 25km dojechaliśmy do mojego przystanku przy pomniku. Pożegnaliśmy się i poszedłem oglądać. Widoki niesamowite.

    Po wyjściu dość szybko złapałem kolejne auto, które również wyjeżdżało spod parkingu przy pomniku. Okazało się to rodzina z Rosji. Kierowca był typowy rosyjski Janusz, czy w tym przypadku Siergiej. Ciężko nam szła komunikacja. Rosyjski miałem przez 3 lata w liceum i praktycznie nic nie pamiętam. Rosyjski Janusz nie był w stanie zrozumieć koncepcji autostopu, jak to tak można podróżować za darmo. Na początku chciał ode mnie 10 pieniążków, ale szybko zrozumiał że nie zapłacę.

    Dotarłem do miejscowości Ananuri, gdzie znajduje się była twierdzą i cerkiew. Jest tutaj również widok na sztuczne jezioro Żniwali. Miejsce za bardzo przesiąknięte turystami. Wszędzie stragany, sklepiki etc. Można było zrobić sobie zdjęcie w stroju Gruzińskim, zdjęcie z papuga czy też małpką. Ukojenie przyniosło gdy zszedłem niżej i usiadłem się nad jeziorem.

    Potem złapałem kolejne 3 auta, które zawoziły mnie stopniowo dalej, aż w końcu dotarłem do Tibilisi. Potem pół godziny spacerek do metra i zameldowałem się znowu w hostelu gdzie był mój pierwszy nocleg w stolicy.

    Szybki obiad, czyli chinkali i piwko i wróciłem planować jutrzejszy dzień. Dzień będzie krótki, ale odwiedzę dawne miasto które pochodzi jeszcze z przed naszej ery, jak i jedno bardzo kontrowersyjne miasto. Niektórzy się już pewnie domyślaja. Do jutra.

    Zdjęcia niżej.

    #gruzja #podroze
    Będę tagował wpisy #statekwgruzji

    +: v...o, Dpdp +6 innych

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    - poparcie dla pisu nawet nie drgnęło w czasie strajku
    - strajk przypadkowo zakończony akurat wtedy gdy rząd ich "ominął" ustawą
    - nauczyciele zostali z niczym a rzucili wszystkie karty
    - wkurzyli część społeczeństwa, rodzicow i uczniów
    - zapowiadają drugą część na wrzesień gdy nie ma końca roku szkolnego i matur (powodzenia)

    wiem ze dla wielu jest to nie do przełknięcia ale nie da się tego inaczej opisać niż "Kaczyniak win by fatality" xD

    #strajknauczycieli
    pokaż całość

    odpowiedzi (34)

  • avatar

    Jakiś typ chciał dokonać na mnie obywatelskiego zatrzymania bo po zatankowaniu zapłaciłem apka z Orlenu i chciałem odjechać xD Dopiero pracownik stacji musiał mu przegadać że nie miałem zamiaru zajebać baku paliwa xD

    #cotusieodjebalo #takbylo #oswiadczeniezdupy

    odpowiedzi (36)

  • avatar

    Marurzyści po chuj wam ta matura skoro i tak potem przyjdzie wam żyć w państwie gdzie ustawy pisze się na kolanie w jeden dzień xD

    #matura #strajknauczycieli

    odpowiedzi (30)