•  

    Otaczająca nas rzeczywistość jest, rzekomo, o wiele bogatsza niż to, co postrzegamy naszymi fizycznymi zmysłami. Powstało mnóstwo książek, artykułów, blogów i for o tematyce ezoterycznej/paranormalnej/okultystycznej. Powstało wiele filmików-„dokumentów” z żółtymi napisami. Ale co jest prawdą? Co jest natomiast zmyślonymi bredniami służącymi podbudowaniu ego, zarobieniu albo prostym wynikiem problemów psychicznych czy też fantazji? Rzecz w tym, że bez osobistego doświadczenia, to wszystko pozostaje w sferze teorii spiskowych, czy tam, oryginalnych zainteresowań. O ile świadomych snów i OOBE w jakimś stopniu doświadczyłem, to wciąż pozostaje cała masa zjawisk i niesprawdzonych informacji. Jakaś część teorii z części dostępnych źródeł wydaje mi się dosyć spójna i może nawet prawdopodobna, ale tak jak pisałem – bez osobistego ich doświadczenia nie wyjdą właśnie poza to – teorie i domysły. Po latach zaznajamiania się z w/w materiałami, na tę chwilę chyba tylko medytację (bez bliższego określania jej konkretnego rodzaju w tym miejscu, ale na pewno nie tą powszechną – rekreacyjną) uważam za jedyne warte uwagi narzędzie, pozwalające zweryfikować własne wątpliwości i pytania.

    Przez ostatnie 8 dni łączny czas, jaki poświęciłem na medytację to 6 godzin. Ogromny skok w porównaniu ze wcześniejszą, szczątkową praktyką zanim wreszcie zacząłem ją zliczać.

    #medytacja #ezoteryka #rozwojduchowy #rozwojosobisty #teoriespiskowe #lesiwodoswiadcza