•  

    W maju przyszłego roku chcę jechać na work&travel do USA. Wybór padł na agencję CCUSA. Założyłem konto na ich stronie, wypełniłem dane, i teraz tak: Opłata aplikacyjna miała wynosić 560 PLN tak jak jest napisane na ich stronie. Dziś rano zadzwonił jakiś gość z ich agencji i powiedział mi, że teraz ta opłata wynosi 200 PLN. Spoko, fajnie. Jest kilka ofert tej agencji:

    Independent – 885 PLN
    Placement/Skype Placement - 1170 PLN promocja do 15 grudnia, zgłoszenia po 15 grudnia 1300 PLN
    Job Fair – 1480 PLN
    Independent Returnee – 699 PLN (byli uczestnicy programów CCUSA, którzy mają swoją ofertę pracy)

    Job Fair- to opcja gdzie jedzie się w marcu do Wawy na targi pracy jakieś i tam się szuka pracodawcy z usa. Spójrzcie, że cena jest też wyższa od innych.

    Placement/Skype Placement- to opcja gdzie w internecie wertujesz ogłoszenia i wybierasz ktore Ci przypada do gustu- jest tańsza.

    Ten cały konsultant agencji powiedział, że dobrze, że interesuje się tym tak wcześnie bo teraz jest najwięcej ofert pracy. Mimo to, nalegał, żebym wybrał opcję Job Fair i pojechał na te targi. Okazało się, że opcja Job Fair kosztuje 1800zł ;/ Trochę lipa z tym cennikiem u nich. Tutaj gość mnie namawia, że w marcu mam jechać szukać pracy na targach, a w maju wyjazd, a z drugiej strony twierdzi, że w tym momencie jest najwięcej ofert pracy do wyboru. No trochę mam wrażenie jakby chciał mnie naciągnąć. Miał mi wysłać jakiegoś maila, ale nie dostałem do teraz, jutro dzwonię jak to u nich z tymi cenami.

    Mało tego, wspomniał, że na targach na pewno poznam super ludzi, jakąś czteroosobową ekipę z którymi znajdę fajną pracę, bo ze znajomymi to lepiej, raźniej i w ogóle. No i nie wiem, którą opcję wybrać. Jestem komunikatywny, ekstrawertyk i myśle, że na miejscu spokojnie znajdę znajomych do podróżowania ¯_(ツ)_/¯

    #workandtravel #usa No i wołam mojego mistrza @Cash1337 ;)

    •  

      @Varien Troche ma racje. Jak wybierzesz sobie independent to mozesz miec problemy ze znalezieniem roboty, na pierwszy raz najlepiej ogarnac skype placement albo job fair. Ja za pierwszym razem polecialem do nevady, bo w Primm pracowal @bigger sto lat temu i mnie nakrecil na te prace. Za drugim razem poswiecilem kilka tygodni na wertowaniu ogloszen o prace, ofert wszystkich biur i znajdowania na fb ludzi, ktorzy w danych miejscach wczesniej pracowali, zeby upewnic sie jakie sa warunki :) Jak juz wiedzialem, gdzie chce jechac to wybralem opcje, ktora mi to umozliwi. W tym wypadku byly to targi pracy ;)

      Decydowanie na targach gdzie chcesz jechac to glupota, bo moga Wam naopowiadac bajek, ktorych nie zweryfikujesz. Lepiej pojechac przygotowanym i od poczatku wiedziec, do ktorych rekruterow uderzac

    •  

      @Varien: jestem obecnie na W&T właśnie z ccusa, wracam 16 września więc jak chcesz mogę ci wszystko opisać jak wrócę, bo obecnie podróżuje i na neta wchodze tylko w kolejnych motelach

    •  

      @parooow ooo super! Bardzo proszę o taki opis! Zapisuje sobie w notatniku i mecze Cię zaraz jak wrócisz :)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wrocław - stolica kultury.
    Tu nawet remont wygląda jak galeria sztuki!

    #wroclaw #sztuka #heheszki #dziendobry

    odpowiedzi (19)

  • avatar

    Czesc Wykopy :D

    Opowiem Wam co mnie spotkało w weekend, możne będzie mi łatwiej jak podzielę się z Wami tematem bo ostatni wpis dotyczący Arnolda zaliczył pare plusów.

    Tak wiec postanowiłem odwiedzić dom rodzinny Arnolda w miejscowości Thal, urodził się tam i mieszkał w tym domu do 20 roku życia. Cała magia tam się zaczęła co wspaniale opisał w swojej biografii, w domu tym mieści się teraz muzem jego osoby, jest tam oryginalny Harley Fat Boy z Terminatora 2, jego biurko z czasów bycia gubernatorem i masa gadżetów z filmów w których grał wiec nie lada gratka, jest ławeczka ze sztangą na której zdobywał pierwsze szlify (było założone 80 kg na niej i miałem bardzo wielka ochotę zrobić serie ale napisane ze nie można) :) Generalnie spędziłem tam magiczne półtorej godziny bo zrobiłem chyba z 10 obchodów pomieszczeń.

    Gdy już wracałem zobaczyłem na instagramowym profilu tego muzeum ze tego dnia zjawił się tam bez zapowiedzi Arnold zęby pojeździć trochę po okolicy rowerem (kreci teraz terminatora w Budapeszcie wiec miał blisko). Nikomu nie powiedział ze wpadnie. po prostu pojawił się ... Było to około godziny po tym jak wyjechałem. Dopadła mnie taka bezsilność ze prawie uroniłem łzę. Ten incydent spowodował ze cały wyjazd zaczął mieć mocno gorzki posmak. Postanowiłem ze zrobię po prostu WSZYSTKO żeby się z nim spotkać w Katowicach na targach na początku października ale właśnie dziś opublikowali komunikat ze Arnolda tam nie będzie bo się nie dogadali :(

    Kończą mi sie pomysły :(

    Tutaj fotka z muzeum, jeszcze uśmiechnięty :)

    #trollsky #pokazmorde #przegryw #silownia #mikrokoksy
    pokaż całość

    odpowiedzi (67)

  • avatar

    Mirki, wykonywałem dla klienta soft. Gość dostał co zamówił, po wykonaniu szaty graficznej wystawiłem fakturę, nie zapłacił. nadesłał e-mail że zapłaci za grafikę jak mu zrobię dodatkowe wszystkie rzeczy które będzie chciał. Użył zwrotu "Jedyna forma nacisku jaką mamy to nie opłacić fv na usługę która pan wykonał"

    Jechać z nim do prokuratury - szantaż?

    odpowiedzi (119)