•  

    Córka lvl prawie 9, wracając ze szkoły postanowiła olać autobus, czym mnie niemal doprowadziła do zawału.
    Na szczęście po drodze zdawała relację gdzie się znajduje (jestem bardzo wdzięczna za cuda technologii - telefony, internet i zdecydowanie bardziej podziwiam dawniejsze matki za odwagę i wytrwałość bez ciągłego kontaktu z dziećmi).

    Ale tego się nie spodziewałam... Chyba miała ukryty motyw. ( ಠ_ಠ)

    pokaż spoiler Droga do domu to jakieś 40 minut pieszo, będąc karzełkiem z bardzo ciężkim tornistrem.


    pokaż spoiler Dotarła w całości.


    pokaż spoiler Ma szlaban za nie wykonywanie poleceń rodziców, bo kazałam jej czekać na autobus. Dodatkowo nie odebrała telefonu kilka razy z rzędu i nie odpisywała na fb, dopiero w 1/3 drogi jej się udało.


    Dajcie kilka plusów, cobym miała siłę to ciągnąć przez kolejnych przynajmniej 9 lat... (╯︵╰,)

    #typowyrozowypasek #logikarozowychpaskow #niewiemjaktootagowac #mamabijealewolnobiega

    źródło: odtyła xD.png

    +: nesteax, vvertoi +305 innych
    •  

      Dodatkowo nie odebrała telefonu kilka razy z rzędu

      @catch: nie chciałabym być twoja córką...

      nie odpisywała na fb

      nie powinna miec tam nawet konta do czasu aż skończy 13 lat.

      minus. Ogarnij sie kobieto.

    •  

      @catch: 9 lat zleci nim się spostrzeżesz

    •  

      @catch: lvl 9 i ma konto na FB a ty się martwisz, że sama wraca do domu?

    •  

      @PiersiowkaPelnaZiol: twierdzisz że jej córka nie powinna móc chodzić do szkoły czy co? xD

    •  

      @catch: Niezły z ciebie rodzic helikopter xD

    •  

      @catch: Czytając twojego posta chcę już mieć taką córkę lvl 10-13 XD

    •  

      Po prostu trochę #zazdro XD

      @PiersiowkaPelnaZiol: no nie wiem, OPka też chyba trochę helikopteruje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Pitzonik: To jest pokolenie "xD", masakra jakaś, ale przywykłam, bo u nas wszyscy wyznają filozofię "xD" xD

      nie chciałabym być twoja córką...

      @e-w-a: Bo dzwoniłam w momencie kiedy nie dała mi znać, czy wsiadła do autobusu? Umowa, to umowa, skoro uzgodniłyśmy, że ma napisać kiedy wsiądzie i kiedy będzie w domu, to ma się dostosować. To są jej pierwsze samodzielne podróże.
      A konto na fb ma, bo musi mieć kontakt z ojcem i babcią, którzy z nami nie mieszkają, oraz z ulubionym wujkiem, który mieszka na Wyspach Kanaryjskich i korzysta tylko z tego środka komunikacji.

      @ImReally: Jak wyżej. xD

      Ja kurwa do 12 roku życia mogłem maksymalnie się oddalić od domu jakieś 500 metrów.

      @PiersiowkaPelnaZiol: Moja mama zginęła w wypadku kiedy miałam 6 lat, a ojciec był marynarzem i był w domu przez pół roku. Przez to byłam zmuszona zasuwać autobusami na drugi koniec miasta, do babci, do siostry mamy, do teściowej brata itp. Trochę inne czasy były, ale to nawet nie było jakieś szczególne wtedy. Dzieciaki wychodziły z domów i wracały na obiad, magia xD

      OPka też chyba trochę helikopteruje

      @vvertoi: Nie wiem co to znaczy, ale ok xD

    •  

      Nie wiem co to znaczy, ale ok xD

      @catch: tl:dr; nadopiekunczosc

      źródło: i.imgur.com

    •  

      @catch: "hurr durr jak dziedzko może mieć fejsbuka", a jak nie ma to "hurr durr czemu dziedzku bronisz, hehe klasyczna madka, sama siedzi x godzin, a dziecku nie pozwala" wykopowi eksperci. Mój siostrzeniec śmigał na messengerze, a chyba w tym roku dopiero założył fejsbuka (level chyba 12 albo 13 właśnie) i nie wrzuca tam jakoś strasznie dużo rzeczy, a przynajmniej coś tam napisze do mnie. No i trzymam kciuki, bo potem to będzie gorzej (nie mam dzieci, ale nie zapomniałam jak cielęciem byłam ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Bo dzwoniłam w momencie kiedy nie dała mi znać, czy wsiadła do autobusu?

      @catch: nie, bo jestes nadopiekuńcza do porzygu. Gdyby to był syn, to własnie chowałabyś przegrywa, który trzymany pod kloszem "żeby sie aby nie pobrudził" w późniejszych latach miałby duży problem, zwłaszcza w momencie, gdy rzerczywistość pierdolnie go jak ten tir co nie odbił bo trans akurat srał do żwira.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: catch
    •  

      @catch: catch zaloguj sie na koncie google córki, włącz lokalizację urządzenia i będziesz mogła go/ją namierzyć bez problemu.

    •  

      @vvertoi: Łeeeeee daleko mi, bardzo daleko do helikoptera w takim razie. Mam dwa warunki, których muszę dopilnować:
      - ma być żywa
      - ma wyjść na ludzi

      Wczoraj miała pierwszy powrót do domu autobusem i wyszłam po nią na przystanek. Dzisiaj postanowiłam pójść o krok dalej i wysłać ją do domu z kluczem. Wiem jaka to pierdoła jest i jak się boi (strasznie mi jęczała, że nie chce autobusem sama), więc ustaliłyśmy zasady... A ona je złamała, przez co miałam zawał xD
      Wyobraź sobie, że dziecko idzie na autobus, o czym wiesz, bo przed chwilą wpadło do ciebie do pracy i ma dać znać jak wsiądzie... A ono przestaje się odzywać, nie odbiera telefonu i nie odczytuje wiadomości. xD

      @e-w-a: No oook, jestem nadopiekuńcza xD Może podaj argumenty, dlaczego tak uważasz? Rozumiem, że znasz mnie i moje dziecko i wiesz jak ją wychowuję? xD

      @jmuhha: Ale ja nie chcę jej namierzać. Ja chcę mieć pewność, że jak wpadnie pod samochód, to będzie co najwyżej siniak, a nie złamanie, a jak ktoś ją porwie, to chcę mieć możliwość poinformować go przed wielkim błędem jaki popełnił xD

    •  

      @PiersiowkaPelnaZiol: Patrzę co pisze i masz rację, straszny troll i zarzudkowiec ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @vvertoi: Aaa dodam jeszcze, że niedawno raz z niebieskim musieliśmy wyjść na 5 godzin i zostawić ją samą w domu. Oczywiście została pouczona co i jak, wszystko zostało wytłumaczone, upewniliśmy się, że ma jedzenie, komputer do grania, tv, telefon, miała iść do sąsiadki 2 mieszkania obok, bo się kumpluje z jej córką (była jedynie poinformowana dzień wcześniej, że ta wychodzi na godzinkę do dentysty między 11 a 12) itp... Tylko nie przewidzieliśmy, że ta panikara sobie ubzdura WOJNĘ.

      Mieszkamy w okolicach lotniska i często przelatują obok samoloty, niekiedy bardzo blisko. Pech chciał, że w czasie kiedy przelatywał jeden z nich, padł u nas internet. Co zrobiła moja latorośl? Poryczała się, spanikowała, wzięła telefon i poleciała do sąsiadki, której wtedy nie było w domu, bo była u wspomnianego dentysty, pobiegła więc z płaczem do losowych drzwi, aż jej ktoś otworzył i jakaś sąsiadka zadzwoniła do jej babci (bo gamoń zużyła cały transfer w swoim telefonie, co mnie pchnęło do zmiany operatora zresztą xD), a babcia zorganizowała podwózkę do niej. Wyjaśnienie - bo było tak głośno i nie było internetu i myślałam, że jest wojna. xD

      Jak się tam wprowadziłyśmy jakieś 2,5 roku temu, to wyszłam na 20 minut do sklepu i wracając słyszałam ją z ogródka, wołającą do sąsiada z naprzeciwka xD To, że jak zaczyna gorączkować nie wolno jej zostawiać nawet na 5 minut, bo nieprzytomna wstaje, wychodzi do ogródka i zaczyna wołać ludzi, żeby jej pomogli to już pominę (a później tego nie pamięta xD).
      Taka to jest panikara straszna. Dlatego mam zawsze obawy kiedy robi coś nowego i odpowiedzialnego, na co jak sama twierdzi nie jest jeszcze gotowa i się boi. ( ಠ_ಠ)

    •  

      @catch: co jest powodem tego, że się tak boi? w wieku 9 lat to ja zostawałem sam w domu na większość dnia, to nie jest przeciez nic wielkiego

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

      +: vvertoi
    •  

      @vvertoi: No też tego nie rozumiem. Może nie lubi zmian, czy coś. Jak była całkiem mała, to niestety musiałam być przy niej non stop, bo panicznie się bała nawet kiedy zostawiałam ją na chwilę w łóżeczku, potem w pokoju... No na kibel, ani pod prysznic nie mogłam iść bez niej :/ Dlatego w zasadzie czasem forsujemy niektóre rzeczy i ryzykujemy inby. Ciężko stwierdzić, bo do niektórych spraw jest zwykle bardzo odważna, a jeśli chodzi o samodzielność to musimy się chyba uzbroić w cierpliwość... Może to dlatego, że jest z rozbitej rodziny, ale w sumie nie zauważyłam, żeby jakoś z tego powodu cierpiała.

      @cucaracha: Ale czego efekty? Nigdy nie byłam, ani nie jestem nadopiekuńcza. Ja się tylko dostosowuję do możliwości dziecka, i wiem kiedy powinnam się martwić. Drogę do domu ma dość daleką, ja szybkim marszem pokonuję ją w 30 minut, ona w 40, po drodze jest trochę niebezpiecznych przejść dla pieszych przy ruchliwych ulicach, więc to chyba zrozumiałe, że pierwsze jej takie wyjścia będą dla mnie niepokojące. Sam przejazd autobusem jest lajtowy, bo to jakieś 15 minut bezpośrednim, + chwilka pieszo.

      takie że jesteś spierdoliną

      @cucaracha: No tak, witaj na #czarnolisto

    •  

      @catch: w wieku 11-12 lat uciekłem z domu z kuzynem 2 lata starszym. Z zadupia do miasta 100k+ mieszkańców. 30 km jazdy autobusem. Przygoda życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mama oczywiście panikowała, ale ojciec był zdania, że jak zgłodniejemy to wrócimy.

      Fajne były czasy bez telefonów...

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

      +: catch
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: catch
    •  

      @Ribelo: Ja bym chciała tylko dodać/wyjaśnić jedną rzecz, dla tych wszystkich wyżej:
      Dlaczego dopiero teraz młoda zaczyna samotne powroty do domu, a nie wcześniej?
      Ano dlatego, że jeszcze w zeszłym roku musiałam pisać podanie ze zgodą do świetlicy, żeby dziecko mogło być wypuszczone ze szkoły w przypadku nieodebrania przez nikogo z rodziny, a jeszcze rok wcześniej nawet takiej możliwości nie miałam, ZAWSZE ktoś musiał odebrać dziecko (na dodatek upoważniony pisemnie przeze mnie). Takie jest prawo i takie przepisy, a nam to nie przeszkadzało nawet, bo wtedy #niebieskipasek mógł ją odebrać i dowieźć do domu. Teraz pracujemy w takich godzinach, które uniemożliwiają podwózkę. Mogłaby co prawda siedzieć ze mną w pracy, ale to jest jej strata czasu (pracuję do 19), a do tego uciążliwe dla mnie.
      Nowy rok szkolny, nowe wyzwania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @catch: Czekaj czy ona Ci wcześniej mówiła że się boi autobusem i że nie chce. A Ty się dziwisz że z buta ruszyła?

    •  

      @miesnakrowa: Jojczała wczoraj jak to planowałyśmy, jak zwykle, ale jak już dzisiaj ruszyła, to nie wyglądała na wystraszoną, tylko chyba spanikowała na przystanku, mimo że pisałam jej żeby czekała. Tego nie ogarniesz, mam takie akcje codziennie xD

    •  

      @catch: Celowo trochę przeginam...

      Fajnie jednak, że wspominasz jak bardzo urzędnicy zazwyczaj na prośbę rodziców krzywdzą dzieci. Dla mnie to w mnie abstrakcja. Miałem przyjemność kończyć LO w momencie kiedy zaczęła się "moda" na monitoring i smutnych emerytów otwierających drzwi. Minęło mnie to. Bardzo się jednak zdziwiłem jak kilka lat później odbierałem dziewczynę ze szkoły.

      Odbiłem się od drzwi, których nigdy wcześniej tam nie było.

      A ja.. ja w 4 klasie szkoły podstawowej biegałem z kolegami na długiej przerwie do piekarni po świeży i gorący chleb i nikt nie miał z tym problemu. Słyszałem też że mając nawet 18 lat w niektórych miejscach nie można opuścić szkoły a za palenie nadal dają uwagi. W mojej głowie się to nie mieści (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  
      bepavuy

      0

      @catch: ja osobiście pozgłaszałem wszystkie kuzyneczki do fb żeby im konto usunęli, takie rzeczy nie są dla dzieci i sama powinnaś o tym wiedzieć będąc jako taką obeznaną w technologii i jaki syf tam jest

    •  

      Tego nie ogarniesz, mam takie akcje codziennie xD

      @catch: Czyli zwyczajnie masz problem z zrozumieniem uczuć córki. Poza tym to karać za strach ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @bepavuy: Jak będzie wrzucać rakowy content to jej osobiście to konto usunę, bo jest założone przeze mnie, na mojego maila, a ona nawet hasła nie zna. A póki co to nawet nie odkryła walla, tylko z messengera korzysta i rozmawia z ludźmi, których ja zaaprobuję (czyli rodzina i znajomi), i czasem zerkam, czy nie gada z kimś, z kim nie powinna. Na walla trafiają zdjęcia z babcią i dziadkiem (są po rozwodzie, mają swoich partnerów), i z ojcem, jak ją oznaczą, więc treści kontrolowane. Uważam, że za jakiś czas będzie miała fajną pamiątkę patrząc na to. Sama bym chciała mieć takie chronologiczne wydarzenia z mojego życia począwszy od dzieciństwa, bo nie wszystko pamiętam (przez jakiś czas po traumie żyłam w swoim świecie, działałam jak robot i wszystko jest zamglone, bo bardzo powoli wracała mi chęć do życia). A wiem, że miałam trochę fajnych wypraw, wydarzeń.

      Czyli zwyczajnie masz problem z zrozumieniem uczuć córki.

      @NoblePhantasm: No tak, dokładnie z tym mam problem, i to od samego początku. Ale nie jestem wyjątkiem, cała rodzina tak ma xD Najlepiej to chyba babcia ją ogarnia. Jak kiedyś sama się na mnie darła, że dziecko płacze, tak teraz jak zaczyna wyć, to babcia ją ignoruje, a ja się przejmuję xD

      Poza tym to karać za strach ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @NoblePhantasm: Eee nigdy nie karałam jej za strach. Co najwyżej nakłaniałam do jego pokonania. Kary ma tylko za nieposłuszeństwo i łamanie danego słowa.

      +: bepavuy, Kressska +7 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @catch: oczywiście nie chodzi o to żeby ją śledzić , i nie dać jej wolności. Po prostu miałabyś czarno na białym. Przydatna opcja ;-)

    •  

      @jmuhha: Właśnie tego chcę uniknąć, bo wbrew temu co piszą niektórzy wyżej, nie jestem helikopterem xD W tej chwili musi nauczyć się odpowiedzialności, bo jak widać nie wykonuje poleceń, co jeszcze byłoby ok, gdyby nie to, że nie informuje o zmianie planów. A jednak 9-latkę przydałoby się pilnować. Zabawne jest to, że gdybym puszczała ją samopas i miała wyrąbane w to gdzie jest i co robi, to zaraz by się zlecieli i rzucali wyzwiskami, jaka to ze mnie jest patola xD

    •  
      bepavuy

      +6

      Jak będzie wrzucać rakowy content to jej osobiście to konto usunę, bo jest założone przeze mnie, na mojego maila, a ona nawet hasła nie zna. A póki co to nawet nie odkryła walla, tylko z messengera korzysta i rozmawia z ludźmi, których ja zaaprobuję (czyli rodzina i znajomi), i czasem zerkam, czy nie gada z kimś, z kim nie powinna. Na walla trafiają zdjęcia z babcią i dziadkiem (są po rozwodzie, mają swoich partnerów), i z ojcem, jak ją oznaczą, więc treści kontrolowane. Uważam, że za jakiś czas będzie miała fajną pamiątkę patrząc na to. Sama bym chciała mieć takie chronologiczne wydarzenia z mojego życia począwszy od dzieciństwa, bo nie wszystko pamiętam (przez jakiś czas po traumie żyłam w swoim świecie, działałam jak robot i wszystko jest zamglone, bo bardzo powoli wracała mi chęć do życia). A wiem, że miałam trochę fajnych wypraw, wydarzeń.

      @catch: kurde, jak tak to szanuję w opór, właściwe wykorzystanie technologii, brawo kobieto
      To jest tak zajebiste że aż nie wiem co powiedzieć. Może dlatego że moje kuzynki dostały telefony i droga wolna była.
      Świetny pomysł, taki kontrolowany facebook gdzie dziecko ma takie hermetyczne środowisko z samymi bliskimi. Super sprawa z tymi dziadkami i ojcem, gdzie mają łatwy kontakt, zdjęcia itp. Sobie zapisze jako taki lifehack. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @catch: włącz jej jakaś apke śledząca w telefonie i jak jest ładna pogoda to niech chodzi, ja w jej wieku chodziłam 7km sama ze szkoły wiec może jejnie zaszkodzi a ty będziesz mieć oko na to gdzie jest.

    •  

      @catch jak jej ojciec z wami nie mieszka?

    •  

      @catch: o w mordę, jeśli nie trolujesz to straszna patologia.
      Piszesz, że dziecko ma się nauczyć wykonywania poleceń, ale zamiast wydawać jakieś instrukcje w stylu "zanieś to do dużego pokoju" to tlumaczysz "podnieś, idź do dużego pokoju, połóż". Jeszcze później zdziwienie, że dziecko nie ogarnia xD

    •  

      @catch: zazdroszczę tym dzieciom teraz, że mają rodziców którzy piszą do nich "xD" Sam też będę tak robił xD

    •  

      @bepavuy: No mam nadzieję, że za szybko nie odkryje i nie będzie wrzucać debilizmów, jakie czasem widzę u dzieciaków, bo chyba ze wstydu spłonę xD

      @MallaCzarna: Lata po osiedlu i tyle je powinno wystarczyć. Nasza okolica jest tak średnio bezpieczna i sama nie chce się oddalać poza nasz kwadrat. A śledzić jej nie zamierzam, bo bez przesady.

      @RustyJames: A to coś dziwnego? Takie czasy, że można się rozstawać, nawet mając dzieci xD

      @angor86: Niby gdzie tak napisałam? Jakimś sposobem, pomimo tego, że przez 2 lata jeździłam z nią autobusem do/ze szkoły, to i tak miała sto pytań wczoraj - jakim autobusem, gdzie wysiąść i czy na pewno dobry przystanek. Dzisiaj kazałam jechać do domu autobusem, tylko zameldować się, czy wsiadła i czy dotarła do domu. Od tego są rodzice, żeby dziecku pokazać co i jak należy zrobić, żeby później samo wiedziało. Rozumiem, że ty swojemu dziecku dasz książkę i każesz czytać, ale nie nauczysz najpierw alfabetu?

      +: bepavuy, Achaa +6 innych
    •  

      @catch niby można ale chujowo xd a co się stało? Jak twój niebieski traktuje nie swoją córkę?

    •  

      @RustyJames: To się stało, że nie wyszło i tyle. Młoda miała wtedy 3 lata. A niebieski jest dla niej lepszym wujkiem, niż jej ojciec ojcem. xD

    •  

      @e-w-a: @ImReally: pewnie poznala chada przez fb i wybrala sie z nim na spacer tak to sie konczy, gdy rodzice
      @catch nie poswiecaja uwagi dzieciom ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @catch na czym ma polegać szlaban?

    •  

      @HHHHHH: Moi rodzice nie żyją, to raz. A dwa, to nigdy nie było żadnego chada. Wierz lub nie, ludzie rozstają się z różnych powodów.

      @maniok: Taaa, to jest dobre pytanie... Na razie to chyba szlaban na kompa i tv, lbo może na telefon też, skoro mamy weekend xD

    •  

      @catch: ( ͡° ͜ʖ ͡°) zarzutke polknelas, ale mowiac rodzice mialem na mysli ciebie nie twoich rodzicow ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @HHHHHH: No to mocno niezrozumiale napisałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @catch wg mnie super postawa, wydajesz się być optymalnie kontrolująca matką :)
      Ja żałuję że nie miałam w dzieciństwie telefonu. Pamiętam jak miałam jakieś 6 lat i rodzice pojechali do marketu. Tuż po tym jak wyszli z klatki usłyszałam pod blokiem jakieś męskie głosy i całą godzinę jak ich nie było wyłam w niebogłosy sądząc, że ci faceci na pewno zabili rodziców.
      Historia podobna do tej z wojną, co zrobisz dziecku jak nic nie zrobisz, czasem mają dziwne pomysły XD

    •  

      Ehh pod wpisami o zaginięciach wykopki zawsze piszą "hur dur czemu dziecko było samo" a jak matka martwi się o 9 latke co jest zupełnie normalne to jest nadopiekuńcza XDDDD

      I jeszcze standardowe gadanie hur dur ja w tym wieku dostałem od ojca dzidę i polowałem na mamuty

    •  

      @catch: problem jest z tobą a nie z córką

    •  

      @catch jest panikarą bo Ty panikujesz. Ja w wieku 7 lat chodzilam sama do szkoły i siedziałam sama w domu i raz tylko poszlam do sąsiadki żeby mi zrobiła kanapkę bo nie mogłam dosiegnac sera w lodówce xD jak dziecko wola o pomoc bo zostało na 5 minut same z gorączką to raczej świadczy o nadopiekunczosci.

    •  

      @catch jeżeli jest tak jak piszesz to pewnie bała się sama jechać autobusem, wolała iść pieszo, a jako ze nie wykonała twojego polecenia to bała się też odebrać telefonu

    •  

      @catch mój brat zostawiał na 2-3 godziny syna 7 lat i córkę 3 lata i to rano jak spały. Nie miał wyjścia. Dzieciaki same się budziły, ubierały(młoda z różnym skutkiem xd) , jadły przygotowane śniadania. Kwestia podejscia. Siostra za to syna bez problemu od 6 roku życia zostawiała na kilka godzin. Tyle że młody był turbo ogarnięty jak miał 6 lat i w miarę biegle już pisał więc sobie smsowali xd

    •  

      @catch jak córka ma 9 to Ty już stara jesteś xD nie za stara na wykop?

    •  

      @Mesosfet a jakby się stała jakaś tragedia to byłoby CO ZA ZJEB ZOSTAWIA 3 LATKĘ Z 6 LATKIEM! Wszystko jest fajnie póki nic się nie stanie. Myślę, że jakby jedno z nich się udławiło tym śniadaniem, bo nie było nikogo kto wiedział co robić, to nie machnął by ręką mówiąc "no trudno, selekcja naturalna"

    •  

      @catch a ja cię w pełni popieram, potrzebuje po prostu czasu. Ja w wieku 8 lat sam chodziłem do sklepu itp, a siostra zaczęła jak miała 11 lat. Każde dziecko jest inne i potrzebuje do tego dorosnąć

    •  

      @Achaa wiesz, ja tam dzieci nie lubię to było by jedno mniej do kupowania prezentów xdd

    •  

      To, że jak zaczyna gorączkować nie wolno jej zostawiać nawet na 5 minut, bo nieprzytomna wstaje, wychodzi do ogródka i zaczyna wołać ludzi, żeby jej pomogli to już pominę (a później tego nie pamięta xD).

      @catch: XDDD

    •  

      @catch: ale dziadów starych wyjebało w tym tredzie xDD hurr durr dziecko ma fejsbuka jak to możliwe, do 18 roku życia powinna siedzieć w kajdanach w swoim pokoju na wsi bez internetu telewizji i prądu. Minus!!!!!!!!!!!!!!

    •  

      @gwiezdna ja nie panikuję XD sama od 6 roku życia uczyłam się samodzielności. A z gorączką wzywa pomocy, bo nie ogarnia rzeczywistości i ma haluny, więc 5 minut wydaje jej się godzinami XD

    •  

      @kuskoman nope, schowała telefon do tornistra i poszła, odebrała chyba za 5 razem informując gdzie jest :-D

    •  

      @catch: ej ale twój dzieciak strasznie panikuje, a ta historia z wojną to już przegięcie ( ಠ_ಠ) ja w jej wieku zostawałam sama w domu i nie było takiego pszypału

    •  

      @D4kai do sklepu już od dawna lata, jakoś tego się nie boi, choć czasem dla kurażu bierze hulajnogę :D

    •  

      @catch: Ja się wychowywałem na wsi więc to pewnie nie to samo, ale już w wieku 7 lat jeździłem sam do szkoły rowerem, do której miałem ok 3,5 km. Teraz jak czasami wracam do domu rodzinnego widzę jak wszystkie dzieci z mojej miejscowości są podwożone przez rodziców samochodem pod same drzwi. Mam wrażenie, że wiele obecnych młodych rodziców strasznie przesadza z nadopiekuńczością.

    •  

      Dzieki tej wlasanie technologii, twoja corka uwaza, ze jest za gruba i juz probuje zrzucac "zbedne" kilogramy XDDDD

    •  

      @uchoteam nie no, była w wakacje u babci i faktycznie musi zrzucić teraz bo jej bebzona wywaliło XD

      +: Achaa
    •  

      @tangerine_ za wojnę winię niebieskiego, bo ma takie powiedzonko jak coś się odwali. Po tamtej akcji obiecał poprawę :-D

    •  

      @mam_nadzieje_ze_moj_nick_sie_zmie no ale pytanie czy to nadopiekuńczość czy możliwości. Czy gdybyś miał teraz dziecko, to kazał byś mu zapierdalać rowerem 3km do szkoły po ruchliwej ulicy jakbyś miał samochód i sam np. jeździł nim do pracy?
      Wszystko się zmienia, również możliwości, a rodzice zawsze chcą by dzieci były bezpieczne. To, że dzieci w Afryce chodzą po wodę 10 km to nie znaczy, że Twoje będzie rozpieszczone pijąc wodę butelkowaną.

    •  

      @catch: matce należy się parę klapsów na tyłek

    •  

      @catch ważne, że dostała cała i zdrowa :D My też mieliśmy przygody z siostrą (obecnie lvl 11) niby odważna i rozważna, ale najlepiej na sznurku z mame... Ale udaje przeszłyśmy już dużo kroków milowych, chociaz jak się ściemnia to jest paraliż i telefon do domu, żeby ktoś po nią przyszedł XD

      +: catch
    •  

      @catch Facebook jest od 13lat...

    •  

      @Achaa oj, u nas akurat nie ma absolutnie mowy o jechaniu rowerem. Ja sama jadąc początkowy odcinek boję się jak cholera, bo jest tylko wąski i kręty chodnik przy ruchliwej ulicy. Dalej już jest ok, bo droga rowerowa, tylko w jednym miejscu przecina tory tramwajowe. Tylko najpierw by musiała przetrwać ten pierwszy okropny kawałek.

      W ciągu najbliższych 2-3 lat ma powstać tu trasa tramwajowa wraz z drogami rowerowymi i połączyć z tą ścieżką. Nie mogę się doczekać, bo wtedy będziemy mogły razem dygać rowerami, wtedy będzie już bezpiecznie.

      @tg1310 jestem adminem jej fb XD kontroluję treści. Jak sobie przeglądam to jest wręcz świeci przykładem. A to dlatego, że nie używa go w ogóle, jedyne treści to zdjęcia, na których oznacza ją rodzina. A ma tam naprawdę masę zajefajnych przeżyć. Bardziej korzysta z messengera, a to i tak mało, a zwykle nawet ignoruje wiadomości ))¯_(ツ)_/¯

    •  

      @catch to niezła ma te gorączke xD

      pokaż spoiler xD

      +: catch
    •  

      @catch: No błagam jeśli nie wraca przez jakąś autostradę to moim zdaniem powinna się uczyć samodzielności trochę.

    •  

      @catch:

      Umowa, to umowa, skoro uzgodniłyśmy, że ma napisać kiedy wsiądzie i kiedy będzie w domu, to ma się dostosować. To są jej pierwsze samodzielne podróże.

      Mówisz, że karzesz ją za niedotrzymanie umowy, ale nie żeby coś, ale to o czym mówisz, to nie jest żadna umowa.

      Wczoraj miała pierwszy powrót do domu autobusem i wyszłam po nią na przystanek. Dzisiaj postanowiłam pójść o krok dalej i wysłać ją do domu z kluczem. Wiem jaka to pierdoła jest i jak się boi (strasznie mi jęczała, że nie chce autobusem sama), więc ustaliłyśmy zasady...

      Jojczała wczoraj jak to planowałyśmy

      Nie chciała jechać sama od początku, a Ty naciskałaś. Podczas dyskusji uległa Ci, chociaż dawała też wyraźne znaki, że jej się to nie podoba. Po prostu przystała na to, czego Ty chciałaś. Po prostu to nie jest umowa, a polecenie.

      Sam przejazd autobusem jest lajtowy, bo to jakieś 15 minut bezpośrednim, + chwilka pieszo.

      Tak, dla Ciebie. Widocznie dla niej nie.

      ale jak już dzisiaj ruszyła, to nie wyglądała na wystraszoną, tylko chyba spanikowała na przystanku

      To że nie wyglądała na zewnątrz (przy Tobie!) nie znaczy, że w środku nadal nie chciała jechać sama. Wygląda na to, że wcale jej nie przekonałaś.

      mimo że pisałam jej żeby czekała.

      Brzmi to trochę jak magiczna wiara w to, że dziecko zmieni swoje uczucia, nastawienie i myślenie, bo ktoś dorosły im powie, że wie lepiej.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      jest panikarą bo Ty panikujesz. Ja w wieku 7 lat chodzilam sama do szkoły i siedziałam sama w domu i raz tylko poszlam do sąsiadki żeby mi zrobiła kanapkę bo nie mogłam dosiegnac sera w lodówce xD jak dziecko wola o pomoc bo zostało na 5 minut same z gorączką to raczej świadczy o nadopiekunczosci.

      @gwiezdna: @catch THIS!

      Aż mi się przypomniało, gdy nie odebrałam rano telefonu, więc mama zrobiła panikę

      pokaż spoiler zaczęła dzwonić co chwile, miałam chyba 77 nieodebranych połączeń, kilka wiadomości głosowych i smsów


      pokaż spoiler pisała do moich współlokatorek na fejsie, czy wiedzą co się ze mną dzieje


      pokaż spoiler a ja po prostu wyłączyłam dźwięk w telefonie i spałam...


      pokaż spoiler to było na drugim roku studiów.


      pokaż spoiler chciała nawet jechać do mnie na stancję, w jakim celu - nie wiem.


      Na szczęście, jestem samodzielna, ale przez długi czas byłam uwiązana łańcuchem "napisz smsa jak przyjdziesz/wyjdziesz/dojedziesz". Wiem, że się martwi i rozumiem to, ale czasem jest to mega uciążliwe. Bo wystarczy, że, nie wiem, przyjadę na miejsce docelowe, zacznę robić coś innego i zapomnę "dać znać" i panika. Panika, bo nie dałam znać. Jak ludzie kiedyś żyli?

    •  

      @Racjonalnie-do-przodu zupełnie nie rozumiesz sytuacji i źle ją interpretujesz. Ja decyzję podjęłam, bo uznałam, że to będzie jedyne sensowne rozwiązanie, ale skonsultowałam to z nią i na to przystała, do niczego jej nie zmuszałam. Polecenia dostała, bo dzięki temu czuła się pewniej i przestała się bać. Jazdy się nie bała, tylko tego, że nie poradzi sobie nie będąc pilnowaną, to jest typ dziecka, które na spacerze nadal łapie mnie za rękę, pomimo że ja tego nie chcę. A od maleńkości miała lęk separacyjny. Poza tym przeprowadziłyśmy się na swoje 2,5 roku temu, z czego przez 2 lata miałam obowiązek zaprowadzania i odbierania jej ze szkoły, a sama nie przywiązywała większej wagi do okolicy, więc to też może mieć znaczenie.

    •  

      Ma szlaban za nie wykonywanie poleceń rodziców, bo kazałam jej czekać na autobus. Dodatkowo nie odebrała telefonu kilka razy z rzędu i nie odpisywała na fb, dopiero w 1/3 drogi jej się udało.

      @catch: Głupiaś. Powinnaś skarcić słownie za olanie - tak, ale nagrodzić za samodzielność i odwagę. Chcesz żeby pod kloszem się wychowała i była całe życie nieporadna? Zuch dziewczyna.

    •  

      @catch: w wieku 8 lat matka samego mnie wsadziła w pociąg bym mógł jechać do ojca przez pół kraju...

    •  

      @pingwinowa bez przesady, kontroluję ją tylko i wyłącznie kiedy zaczyna robić coś nowego, na co nie czuje się do końca gotowa. To, wyobraź sobie, jest definicja macierzyństwa i taka jest rola matki. Ma się nauczyć pod moim czujnym okiem, a potem już z górki. Jak pierwszy raz wsiadła na rower bez dodatkowych kółek, stałam przy niej. Jak zaczęła ogarniać, stałam z boku i obserwowałam, w pełni gotowa podejść jak rozwali sobie kolano. A jak już jej nieźle szło, to siedziałam z gałami w telefonie. I tak to zawsze ze wszystkim przebiega. Nie wyolbrzymiaj, bo jak to nie mówi, nie mierz innych swoją miarą.

    •  

      @parhelia oczywiście, że została pochwalona, zresztą już chwilę przed screenem. Dostała tylko informację, że to co zrobiła było nie fair, bo się martwiłam.

    •  

      @catch: Jak tak bardzo chcesz, to po prostu weź włącz udostępnianie lokacji w Google Maps, na stałe, do Ciebie. Będziesz wtedy miała na niej GPSa. Ale nie karć jej za inicjatywę, bo potem będziesz miała odwrotny problem.

    •  

      @catch Dawanie szlabanów to największy rak wychowania. Nie mam jeszcze dzieci, ale planuję nigdy w życiu nie dawać szlabanów, sam nigdy nie dostałem i uważam to za zajebistą postawę moich rodziców. Tym bardziej szlaban na coś konkretnie niezwiązanego ze sprawą, bo jeszcze bym zrozumiał szlaban na tv np za oglądanie bez przerwy.

    •  

      @ossadagowah No tak, najlepsze bezstresowe wychowanie, a potem gówniarz nie zna granic. Są czyny, muszą być konsekwencje.

    •  

      @catch jest jeszcze coś pomiędzy pozwalaniem na wszystko i karaniem szlabanami. Ale jeśli dla Ciebie dziecko to jest gówniarz a nie pełnowartościowy człowiek to proszę bardzo, wychowuj sobie jak chcesz, ja tylko wyrażam swoją opinię. Dla mnie to pójście na totalną łatwiznę. Dziecko chyba ma rozumieć zasadność swojego działania, a nie tylko bać się niewygodnych konsekwencji.

    •  

      @catch: Ale spokojnie, nie odbieraj tego osobiście, przypomniała mi się tylko ta sytuacja, więc ją opisałam. Plus moje refleksje na temat "kiedyś to były czasy, panie".

      Moim zdaniem - inaczej się umawiałyście - miała wsiąść w autobus, co wcześniej ustaliłyście. A poszła pieszo. Nie posłuchała cię.
      Z drugiej strony - skoro czasem się boi zostać w domu (wojna xD), a teraz przeszła taki kawał drogi, to szacun. Tym bardziej, że nie miała złych zamiarów, ot, nieroztropność.

    •  

      @pingwinowa No właśnie czasem wydaje mi się, że ona jest po prostu nieroztropna i doskonale o tym wie, stąd te lęki. A ja chcę ją jakoś przygotować do życia i zmusić te jej zwoje mózgowe do pracy. Jednocześnie muszę mieć pewność, że nie stanie jej się krzywda, bo to jest moje zadanie. Nie widzę więc niczego niewłaściwego w kontroli, czy bezpiecznie wsiadła do autobusu, czy dojechała do domu. Jak już wiem, gdzie jest, to jestem spokojna i kontrola się kończy. Za jakiś czas te dojazdy, i jak się okazuje też spacery, będą dla nas całkiem normalne.
      Swoją drogą to przed chwilą pytałam się jej dlaczego wczoraj bała się tej jazdy, i okazało się, że autobus jechał inną drogą, zupełnie jej nie znaną. Mamy jakieś roboty drogowe i jeździ teraz linia za nasz autobus - 918 zamiast 118. O tej linii wiedziałyśmy, ale że trasy mu się zmieniają, to już nie. Miała pełne prawo bać się, czy dobrze jedzie. Dzisiaj się już nie bała, tylko spanikowała zamiast przeczytać co do niej napisałam i podjęła decyzję żeby iść, bo zdarzało nam się wracać pieszo ze szkoły i znała trasę. Gdyby tylko dała mi znać o tym fakcie, zamiast schować telefon do plecaka, to by nie było sprawy. A mi najgorsze myśli przez głowę przechodziły i już byłam w połowie drogi na przystanek, żeby zobaczyć czy jakieś dziecko nie zostało potrącone. Na szczęście w końcu odebrała XD

      +: vvertoi
    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @catch mądrego to i dobrze posłuchać. Wydajesz się być fajna i sympatyczna matka. Szanuję za podejście z kara nie za to że poszła na nogach, tylko że złamała umowę i nie dała znać. Podobne podejście mieli moi rodzice - jak powiedziałem że wrócę na obiad to mam być na obiad. Ale jak nie chce wracać to nie - mogę wrócić o 15 to zjem później, ale mam powiedzieć że wrócę o 15. Potem jak już miałem komórkę to tak samo było z wracaniem z imprez. Umawiałem się że wrócę o 23 to miałem być na 23 albo dać wcześniej znać że będę później i o której. I rozumiałem że to nie chodziło o kontrolowanie co z kim i kiedy robię tylko o rodzaj wspólnej umowy żeby rodzice się nie martwiłi

    •  

      @Ribelo ja jak miałam 10 lat to z dwoma koleżankami pojechałyśmy na rowerach do dużego miasta, które było oddalone o 25km.

      Rodzice niestety nas złapali ok. 2 km przed tablicą wjazdową do tego miasta ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      @catch: Włącz w jej telefonie udostępnianie lokalizacji. Nie będziesz miała sraczki bo będziesz widziała gdzie jest. #protip #dzieci

    •  

      @Stah-Schek dokładnie jest tak jak piszesz. Nie zamierzam jej kontrolować, bo od zawsze pozwalam jej być sobą i nie chcę jej ograniczać, tak jak ja byłam ograniczana. Jednak jestem za nią odpowiedzialna i martwię się o nią, więc w tej kwestii nie ma wyboru. Wystarczy mi wiedza, że jest w jednym kawałku i niech robi co chce, oczywiście po wykonaniu obowiązków, bo nad tym też pracujemy.

      @maciekph już pisałam wyżej, nie chcę tego, bo to imho przekroczenie granic swobody obywatelskiej. Sama z siebie musi mnie poinformować, skoro tak się umówiłyśmy.

    •  

      Wy w jej wieku lataliscie sami, ale po pierwsze nie było tyle aut, ludzie na osiedlach mniej więcej się znali i przede wszystkim było też inne prawo. Teraz jakby młodej coś się stało podczas powrotu ze szkoły, nawet zwykle złamanie np ręki, bo źle zeskoczyłaby z murka, to problem prawny miałaby i szkoła, i rodzice. Takie czasy.

      Dzisiaj czytałam jak 11 latek (chłopak starszy o 3 lata od młodej autorki) wysiadając z autobusu, ominął go z przodu, żeby przejść przez jezdnię, nie popatrzył - prawo, lewo - I wpadł pod drugi autobus. Śmierć na miejscu. Zakładam, że też nie był zaznajomiony z komunikacją bo dopiero co się wprowadził z rodzicami do nowego domu.

    •  
      L...0

      0

      @catch: Ty sie lepiej martw, czy ona dalej jest dziewica ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @LR300 jakiś wysyp pedofili na wykopie ostatnio, idź gdzie indziej.

    •  

      @catch: Czyli za kilkanaście lat i mnie to czeka? XD Będzie zdrowo XD
      Generalnie Cię rozumiem, pewnie sam bym postąpił podobnie. A pierdzieleni, że nadopiekuńcza. Ktoś albo dziecka nie miał, ale jego dziecko nie ma rodzica tylko bankomat XD

    •  

      @Scorpjon dokładnie to cię czeka i wiele innych wyzwań. Myśli samobójcze też czasem przejdą przez myśl, plany na wydziedziczenie również XD

    •  

      @catch: Myśli samobójcze brzmią obiecująco (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง

    •  

      @catch: U mnie dzieciaki lvl11 i lvl9 mają w telefonach lokalizację i dobrze o tym wiedzą. Ostatnio córka była u koleżanki i dzwoni, żebym ja odebrał. Pytam o adres a ta mówi, żebym sobie w google maps sprawdził. Czasy się zmieniają i pewnie za jakiś czas wyłączą udostępnianie lokalizacji. Póki co jest włączone i jest przydatne. Bezpieczeństwo ważniejsze od wyimaginowanych kwestii ograniczenia wolności dzieciaka. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Ma szlaban za nie wykonywanie poleceń rodziców, bo kazałam jej czekać na autobus. Dodatkowo nie odebrała telefonu kilka razy z rzędu i nie odpisywała na fb, dopiero w 1/3 drogi jej się udało.

      @ImReally: Nie trzeba mieć fb żeby korzystać z messengera.

    •  

      @e-w-a: kobieto, to dziecko nie ma 9 lat...

    •  

      @e-w-a: tak z ciekawosci, ile masz dzieci? :)

    •  

      @catch: Widzisz i w gruncie rzeczy dowiedziałaś się aby dziecko puścić samopas, niech łazi gdzie chce i kiedy chce xD

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Pitzonik: córka od dawna na wykopie, dziwisz się??@catch: wykop się przyda

    •  

      @Jolly_Roger ona też tak wraca, zwykle z młodszą koleżanką latają przed blokiem, albo siedzą u tamtej XD

      @zirytowana_plaszczka nie no, nie wygłupiaj się. Wtedy przestanę być helikopterem, a zawsze lubiłam helikoptery XD

    •  

      @catch: Będziesz mogła identyfikować się jako helikopter bojowy! (。◕‿‿◕。)

      pokaż spoiler Albo ratunkowy xD

      +: catch
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Ja sam ze szkoły latałem jak miałem 8 lat i nie było problemu. Nie bądź cipa

    •  

      @catch:
      Nie słuchaj przegrywa z wykopu, 90% z nich nie ma dzieci, więc piszą farmazony. Będą mieć dzieci to będą się martwić o 9 łatkę tak jak ty.

      +: catch
    •  

      @catch: na twoim miejscu zabrałbym ją do psychologa albo psychiatry bo te lęki mogą w przyszłości sie rozwinąć i skończy źle, im szybciej coś sie z tym zrobi tym lepiej

    •  

      @ziel0ny ona tylko na początku się boi. Potem zasuwa jak niepoważna, tylko trzeba często rzucać ją na głęboką wodę. Mnie też często strach paraliżuje, ale jak przyjdzie co do czego, to 100% mobilizacji. Ja niekiedy nie mam sumienia i niebieski ją ciśnie. XD

    •  

      @catch: To fajnie macie, gdzie zamiast rozmowy o bezpieczeństwie jest szlaban.

      pokaż spoiler XD

    •  

      Ma szlaban

      nie odpisywała na fb

      @catch: o kurwens dzięki bogu jestem 1988 rocznik i sam chodziłem i wracałem ze szkoły bez fejsubczka i miliona telefonów od madki

      @catch o ile twoje dziecko nie jest ułomne to trafi do domu... chyba że nie nauczyłaś

    •  

      @e-w-a: sama sie ogarnij

      @catch: wypoki juz sraja xd nie sluchaj ich

    •  

      @e-w-a: ona ma dziewięć lat, puszczali was samopas po miescie w wieku 9 lat? xD

    •  

      @catch: i robicie z dzieciaków kaleki. W mojej pracy był chłopak lat 19. któremu pracę u nas ogarniała matka bo pierdoła nie potrafił nawet z szefem pogadać. Ucz dzieciaka samodzielności bo w życiu się nie odnajdzie potem.

    •  

      @e-w-a: @ImReally: jak coś debile można mieć samego messengera... nie trzeba mieć konta na fb do tego

    •  
      uprzejmystefan

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @catch: przecież sama napisałaś, że - zamiast powiedzieć jej "masz być w domu przed godziną X, w razie problemów dzwoń do mnie", to karzesz ją za to, że wybrała sobie inną opcję niż jej kazałaś. Nie za to, że się spóźniła, tylko za to, że wbrew poleceniom nie wsiadła do autobusu, do którego kazałaś jej wsiąść.
      Wisienka na torcie - wracała dosyć standardową drogą, którą pokonywałyście razem, ale TY się niepokoiłaś, więc ona dostanie karę.

      Żeby nie było - rozumiem, że stan przedzawałowy jest naturalnym stanem dla matki pierwszego dziecka tylko, że takich sytuacji będzie więcej. Pójdzie na dodatkowe zajęcia, potem sama do klubu, jeszcze kiedy indziej wyskoczy na osiemnastkę z której - o zgrozo - nie wiadomo kiedy wróci. I będzie za każdym razem musiała się tobie meldować, bo ty się będziesz martwić?

      Wychowuj dziecko jak chcesz, być może to jest jakaś metoda. Po prostu potem nie narzekaj, że córka się boi czy bez powodu panikuje.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      uprzejmystefan

      +4

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @kipowrot: chodzą, bo niektóre mamuśki panikują, a dziecko przejmuje wzorce zachowań od mamusiek. Naprawdę jak czytam, co rodzice czasem odwalają, jak chcą kontrolować życie dziecka na każdym kroku i wyręczać je każdym aspekcie, to nie dziwię się potem, że spotykam dorosłych ludzi (!!!), totalnych nieogarów, co nawet nie potrafią sobie posmarować chleba masłem. Nie żartuję, poważnie spotkałem już kilka razy takie osoby (╥﹏╥)

    •  
      uprzejmystefan

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      uprzejmystefan

      +1

      Komentarz usunięty przez autora

      +: BotGirl
    •  

      @uprzejmystefan: nie, nie koloryzuję, poważnie spotkałem takich ludzi w akademiku...
      Potrafili bez problemu spalić ryż, nie wiedzieli jak ugotować makaron, dla nich życie bez rodziców to był horror, wszystkiego musieli się uczyć od nowa.
      Nie zapomnę, gdy na ostatnim roku studiów w składzie akademika (ja jedynka, sąsiedzi 3 chłopaków) zamieszkał pierwszak. Gdy wedle harmonogramu wypadła jego kolej na weekendowe sprzątanie łazienki, to w odwiedziny przyjechała jego matka i posprzątała całą toaletę (fakt, dawno nie było tam tak czysto jak wtedy (。◕‿‿◕。) ), mimo wszystko sam poczułem zażenowanie widząc obcą kobietę w średnim wieku, sprzątającą po nas kibel.

      Po ogarnięciu łazienki wspomniana kobieta ugotowała synkowi dwudaniowy obiadek (rosół i kluski - pamiętam do dziś). Sytuacja z łazienką powtarzała się regularnie, póki ten maminsynek mieszkał w akademiku. Żywa parodia i obiekt drwin w prywatnych rozmowach co bardziej samodzielnych jednostek.

      Nota bene maminsynek zamieszkał w naszym składzie za karę - trafił na tzw. najgłośniejsze skrzydło akademika w ramach zemsty rady mieszkańców ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Za co? Otóż gostek wezwał ochronę w trakcie wigilii akademikowej - bo ludzie są zbyt głośno i on spać nie może. Tak, dobrze czytasz, urządzaliśmy sobie rokrocznie piękne wigilie z jedzeniem (!!!) i słabymi alkoholami, forma pożegnania i składania życzeń na okres bożonarodzeniowy w ostatni wieczór pobytu przed powrotami do domów. W tle grały cicho kolędy, pogawędki na tematy wszelakie itp.
      Chłopak - totalnie wyobcowany - robił wszystko, żeby przegonić ludzi. Jako, że ochrona zignorowała jego skargi (zaprosiliśmy ochroniarzy do wspólnego świętowania przy kolędach - musieli jednak odmówić), to zadzwonił ze skargami do rodziców, a następnie rodzice z ryjem na portiernię. Gdy opuszczałem mury akademika, takich ludzi było więcej - dzięki nim wyprowadziłem się bez żalu.
      Takich historii mogę przytoczyć o wiele więcej, niestety poznałem tego typu osób aż nadto ¯\_(ツ)_/¯
      Uroki mieszkania od 16 roku życia w internatach (gdzie na 3/4 tygodnie zjawiały się dzieciaki wysłane na obowiązkowe kursy ze szkół), akademikach itp.

    •  

      "hurr durr jak dziedzko może mieć fejsbuka", a jak nie ma to "hurr durr czemu dziedzku bronisz

      @StaryZdzich: W regulaminie FB jest chyba warunek, że konto za wiedzą rodziców można założyć od 13 albo 14 roku życia. Ale to już nie chodzi o regulamin, choć nie wziął się taki zapis znikąd.

    •  
      uprzejmystefan

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      ni chuja nie wierzę. xDDDD

      @uprzejmystefan: też nie wierzyłem w to, co widzę. Chcesz to wierz, nie to nie. Tacy ludzie istnieją, niestety...

      po pijaku zasnąłem podczas gotowania
      #falszywyrozowypasek

    •  
      uprzejmystefan

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @uprzejmystefan: wiesz, na moją dobrą koleżankę wołaliśmy Stefan, na inną Miłek -> od nazwisk.
      Spodziewałem się podobnego wybiegu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @maciekph czego używasz? "Find my device" od Google?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @parhelia: @catch: polecam Google Family link na androida - to jest właśnie apka do kontroli rodzicielskiej (m. in. udostępnianie lokalizacji, ale też jakie aplikacje, ile czasu przy telefonie itp.

    •  

      @catch cofnij karę, opierdol wystarczy! ヽ( ͠°෴ °)ノ

      +: catch
    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      Ja pierdolę, budzę się spokojnie, młoda czymś się zajmuje w swoim pokoju, a tu jacyś debile mi ubliżają XD A sami pewnie ostatni kontakt z dziećmi mieli w zeszły poniedziałek na rozpoczęciu roku. Idę stąd, bo liczba wymyślonych przez was sytuacji jakie rzekomo są moim udziałem jest już absurdalna XD

    •  

      Jesteś nad opiekuncza.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @catch: ogarnij się. Moja mama nie miała kontroli przez „technologie” i wszystko było dobrze. Przesadzasz.

    •  

      @ImReally: gdzie ty kur*a zyjesz xD

    •  

      nie powinna miec tam nawet konta do czasu aż skończy 13 lat.

      @e-w-a: to całkiem rozsądny pomysł - całkiem serio mówiąc. Problemem są producenci telefonów którzy na siłę wciskają ludziom FB jako systemową aplikację.

    •  

      Ja w wieku 7 lat sam przez miasto wracałem...

    •  

      @catch: za kolejne 9 lat to Ty już babcią będziesz i to samo z wnukami będzie, albo jeszcze gorzej :)

    •  

      @catch Gdy widzę jak co chwile dorosła osoba, madka w wypowiedziach używa 'xD' to nie dziwie się, że ma taka córkę, skoro sama musi się wspomagać znaczkami by wyrazić emocje. Wnioskuje, ze sama boisz się podejmować decyzje i zanim coś zrobisz pytasz innych 5 razy co o tym myślą. Histeryzujesz, więc nie dziw się, ze córka przejmuje cechy po tobie. Nie przyjmujesz krytyki, tylko uważasz, ze ty masz racje i koniec. Przez to, ze stawiasz na swoim zapewne często się denerwujesz i krzyczysz jak coś jest nie po twojej myśli. Dlatego młoda jest wycofana, a twój związek się rozpadł.

    •  

      @zsuiram2 XD - i już wiesz o kimś wszystko.

      pokaż spoiler XD

    •  

      @nujabes: Udostępnianie lokalizacji w Google Maps. To działa w dwie strony bo ja udostępniam swoją lokalizację dzieciom, więc np. widzą jak z pracy wracam i nie dzwonią za ile będę w domu. Stalking ale dla bezpieczeństwa i za obopólną zgodą.
      Dzięki temu też córka wraca sama ze szkoły czy jedzie rano do szkoły. Albo po szkole dzwoni, że idzie do koleżanki której imienia nie pamiętam i zamiast dzwonić i męczyć gdzie jest widzę na mapie i wracając z pracy podjeżdżam tam gdzie koleżanka mieszka żeby córkę odebrać. Przydatne narzędzie, przynajmniej dla nas.

      +: nujabes
    •  

      @maciekph
      A, faktycznie jest coś takiego, ja kombinowałem z zewnętrznymi aplikacjami. Jednak lokalizacja musi być cały czas włączona, nawet ze zgodą użytkownika urządzenia pewnie na żądanie nadajnika nie włączy, co najwyżej prześle szacunki, jakby gdzieś była podpięta do WiFi.
      Dzięki

    •  

      @nujabes: Tak, pełna lokalizacja musi być włączona. Ale współczesne telefony przecież nie są non stop podłączone do GPS, tylko jak idą spać to współrzędne są orientacyjne. Zauważyłem, że jak widzę lekkie głupoty co do lokalizacji córki to zadzwonię albo wyśle wiadomość Whatsapp i po wybudzeniu lokalizacja się odświeża.
      Generalnie wystarcza do tego żeby wiedzieć czy dziecko dotarło gdzie miało dotrzeć bez milionów telefonów i wypytywania. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: nujabes
    •  

      @maciekph jasne, ale są też aplikację jak GPS keeper czy Tasker utrzymujące GPS non stop ( ͡º ͜ʖ͡º); puszczenie głuchego czy wiadomości też sposób, racja.

Gorące dyskusje ostatnie 12h