•  

    #anonimowemirkowyznania
    #rodzice #dziecko #dzieci #dziecinstwo #rodzice #tatacontent

    Pamiętacie jeszcze mojego posta z niedzieli? https://www.wykop.pl/wpis/35083819/anonimowemirkowyznania-mirki-spod-tagu-rodzice-mus/
    Epopei ciąg dalszy. Ostrzegam, będzie długie.

    Wczoraj byłem u młodego w szkole, żeby porozmawiać z wychowawczynią. (tło dla was: w wyniku perturbacji związanych z reformą, z 3 klas zrobiono u nas 4. W efekcie dzieciaki się trochę przemieszały, wychowawcy też się zmienili). Notabene - bardzo kumata, konkretna babka. Przedstawiła mi tło:

    W klasie wytwarza się mało fajna grupka 5-6 osób, skupiona wokół - nazwijmy go Staszek. Staszek pochodzi ze środowiska nawet nie patologicznego, tylko - mówiąc wprost - kryminalnego. Dość powiedzieć, że ojciec siedzi, a on sam w wieku lat 12 w te wakacje dostał dozór kuratora. Dzieciaki oczywiście wpatrzone w niego jak w obrazek, i popisują się przed nim i przed sobą nawzajem. Jak to dzieciaki w podstawówce. Przy okazji dowiedziałem się jeszcze o jednym drobnym incydencie związanym ze strojem na WF.

    Tym samym runęły moje obawy związane z pozycją mojego syna w grupie. Co jak co, ale na jego pozycji w takiej grupie mi na pewno nie zależy.

    Teraz coś o samej karze:
    Niestety, ze skoordynowanych działań nic nie wyszło. Ojciec Andrzeja zastosował metody konwencjonalne i Andrzej "po prostu" dostał w d***ę. Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie rozważałem takiej opcji - ale ostatecznie doszedłem do wniosku, że i tak nie wiem, jak się za to zabrać.

    Po szkole Młody został wezwany do salonu, przed szacowne kolegium w osobie mnie i żony. I tutaj stała się rzecz, której nie planowałem: wiedział, że coś ustalaliśmy z ojcem Andrzeja, wiedział też, że Andrzej dostał lanie. Dodał 2+2... Jak wchodził do pokoju, to trząsł się jak galareta i co prawda jeszcze nie płakał, ale był na granicy. Był tak przerażony, że serio myślałem, że się zaraz posika. Dopiero, jak usłyszał, że nikt go dziś bić nie będzie, to się jako-tako uspokoił na tyle, żeby słuchać.

    Po raz kolejny dowiedział się, że zrobił straszne świństwo, i że jesteśmy bardzo rozczarowani blablabla i tak dalej (szkoda strzępić Wykopu ględzeniem rodzica). Na ile to weźmie do siebie, to się dopiero okaże, ale przejął się. I usłyszał "wyrok": skoro nie potrafi sobie poradzić z fajnymi butami i strojem na WF, to widocznie popełniliśmy błąd kupując je, więc ma je wyrzucić do kontenera. Do tego do odwołania koniec z kupowaniem takich rzeczy. Jak sobie odłoży, to może sobie kupić sam. Poinformałem go, że jeżeli to się powtórzy (dokuczanie komukolwiek w jakikolwiek sposób ze względu na to, że go na coś nie stać), to zostało mu jeszcze trochę rzeczy, które możemy wyrzucić, z telefonem na czele.

    Na koniec pojechaliśmy na zakupy do Pepco, gdzie kupiliśmy trampki za 24zł i zestaw spodenki z koszulką za 19zł. W widoczny sposób nie był z tego zadowolony, ale nie protestował. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się przy kontenerze z odzieżą, gdzie miał wywalić buty i stary strój - wywalił własnoręcznie, bez marudzenia, jedynie z drobnym jęknięciem.

    Mam nadzieję, że to koniec epopei. Dzisiaj ma WF w szkole - zobaczymy, jak się sprawy potoczą. Życzcie mi powodzenia w wytrwaniu :)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok

    •  

      Zaplusuj ten komentarz, aby otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach w tym wątku. Kliknij tutaj, jeśli chcesz skopiować listę obserwujących

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania a kupiliście w końcu temu Bartkowi/Markowi nowe buty?

    •  

      No i świetnie. Szkoda, że nie udało się zsynchronizować z tamtymi rodzicami.

      Mam nadzieję, że ta akcja z przestraszeniem, to naprawdę nieplanowana była. Bo jak nie, to jesteś sadysta :). Ale na pewno wzmocni skuteczność działań i pomoże utrwalić całe zdarzenie w pamięci.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: to nie jego kasa to mu nie szkoda, pytanie czy nie zostawi sobie jakieś pary na WF zapasowej kupionej za zaskórniaki i zwyczajnie was nie oszuka, duzy plus dla Ciebie ze starasz sie jakos wpłynąć na jego ukształtowanie

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Macie szansę. Tylko teraz konsekwentnie i jedziecie dalej. :) Żadnych ustępstw, bo dziecko wykorzysta.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: swoją drogą..co złego jest w takiej koszulce z pepco dla dzieciaka na wf, że to taka kara i upokorzenie?
      Zwykly podkoszulek to przecie...jak wiele innych.

      Ech. Ja rozumiem płacić wyzsza cenę za faktyczna jakość. Ale bardzo często spora część ceny markowych ciuchów to wyłącznie jest za znaczek. W życiu nie pojme, co w jakimś znaczku jest takiego och ach, że jest wyznacznikiem bycia KIMS ,a jego brak to wstyd ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      Świetne rozegranie. Podziwiam !!
      Tylko boję się że teraz to Twój synek będzie ofiarą rozgrywek hierarchicznych. Ale w sumie to też będzie niezła lekcja dla niego :)

    •  

      a o co chodzilo z tym strojem na wf?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: swoją drogą..co złego jest w takiej koszulce z pepco dla dzieciaka na wf, że to taka kara i upokorzenie?

      @agaja:
      Nic złego. I szczerze mówiąc - to mi się najbardziej podoba w całej sytuacji OPa :). Że dzieciakowi stała się krzywda tylko w jego własnych oczach, a tak naprawdę nikt mu nic złego nie zrobił.

    •  

      Hm ja bym dużo rozmawiała z synem na waszym miejscu i żeby to nie były tylko rozmowy w salonie w ramach kary. Dobrze byłoby uświadomić syna że jakiekolwiek dokuczanie komukolwiek jest mega zle i pokazuje reszcie społeczeństwa ze jesteśmy słabi psychicznie i wykorzystujemy jeszcze słabszych by poczuć się lepszymi. Odpowiedziałabym kilka historyjek ze swojego dzieciństwa gdzie jakieś dzieci były okrutne w stosunku do mnie czy do kogoś kogo znałam i to później wpłynęło na resztę życia takiego człowieka. Zapytaj czy lubi spotykać się z ludźmi ze szkoły i czy czuje radość jak po weekendzie znowu usiądzie w ławce ze swoim najlepszym kolegą? Jeśli tak to uswiadom go że taki dzieciak nad którym się znęcają i mu dokuczają boi się poniedziałków i nie chce przychodzić do szkoły. Nie mam dzieci i nigdy nie będę miała wiec możliwe ze moja rada jest mało wychowawcza albo w ogole się nie sprawdzi. Jestem tylko zdania ze trzeba rozmawiać z dzieckiem jak z dorosłym. Pokazywać mu co się dzieje w wyniku różnych zdarzeń żeby nie musiało samo tego odkrywać w przykry sposób. Wiadomo że dziecko pod wpływem kolegów może zrobić bardzo dużo, ale fajnie jakby nauczyło się takiego dzieciaka samodzielnego myślenia i przewidywania konsekwencji działań

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @agaja: jestes dorosla. I na tym powinno sie skonczyc tlumaczenie :D

      W szkole a szczegolnie w gimbazo podstawowce dzieci swoja hierarchie ustalaja wlasnie w tak glupkowaty sposob. A potem to ludziom czesto zostaje, mieszkaja w jakiejs norze, ale airmaxy za 500 zeta musza byc! (pomysl jak wygladaja sebiksy przewaznie to markowe dresiki xD)

    •  

      @agaja: powiem Ci ze rozmawiajac troche z dziecmi mojego starszego rodzenstwa (w podobnym wieku, pozna podstawowka, wczesne "gimnazjum") to poziom ich skomercjalizowania i braku szacunku do pieniadza jest OGROMNY! Mam ogromna nadzieje, ze ja kiedys jako rodzic bede potrafil sobie z tym lepiej poradzic. Sam kiedys bylem gowniarzem i nie wywodzilem sie z jakiejs bogatej rodziny, pierwsze markowe buty kupilem sobie chyba w poznym liceum, ale nigdy nie odczulem jakiegokolwiek napietnowania z tego powodu, a z tego co slysze dookola dzis do jest naprawde spory problem

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Generalnie to trudno się wypowiadać jak się nie ma dziecka. Bo podejrzewam, że różnie i trudno tak obiektywnie wymyślić coś dobrego.

      Szczerze mówiąc to mi nie podobają się dwie rzeczy. Generalnie te pozbywanie się butów, które podejrzewam kosztowały z 200 - 300 zł tak na pewno nie uczy oszczędności. Wydaje mi się, że tym sposobem generalnie pokazaliście, że hurr durr mogę wywalić na śmietnik taką kasę.

      Druga sprawa to karać ubierając w niemarkowe ciuchy też nie wydaje mi się wychowawcze. Bo dzieciak co sobie będzie myślał? Że jednak ubierając się w takie ciuchy jesteś gorszy. To też własnie nie wydaje mi się takie najlepsze.

      I na koniec w sumie właściwie nie wiadomo jak rozwiązałeś sprawę z tym kolegą. Ma przeprosić go, wie że takie właśnie nękanie kogoś nie jest najlepsze i może powodować różne konsekwencje?

    •  

      Powiem Ci, że będąc chyba w piątej klasie, a było to bardzo dawno temu, zrobiłem coś w szkole głupiego. Matka została wezwana do szkoly, oczywiście bezpośrednio do dyrektora. Poszedłem z nią, wysłuchała i bez słowa dostałem porządnie w pysk przy dyrektorze. Nikt nic nie powiedział i to był mój taki ostatni raz.

      @jalop: Mnie np. codziennie prewencyjnie polewali wrzątkiem. Patrząc na to dzisiaj, uważam, że lepszego rozwiązania chyba nie bylo. Ale dziś to nie przejdzie.

    •  

      ale przejął się

      @AnonimoweMirkoWyznania: Na pokaz, jutro będzie miał to gdzieś.

    •  

      Szczerze mówiąc to mi nie podobają się dwie rzeczy. Generalnie te pozbywanie się butów, które podejrzewam kosztowały z 200 - 300 zł tak na pewno nie uczy oszczędności. Wydaje mi się, że tym sposobem generalnie pokazaliście, że hurr durr mogę wywalić na śmietnik taką kasę.

      @Micho_master:
      A mnie się podoba. W ten sposób właśnie pokazał właśnie, że te buty nie są ważne.

      Druga sprawa to karać ubierając w niemarkowe ciuchy też nie wydaje mi się wychowawcze. Bo dzieciak co sobie będzie myślał? Że jednak ubierając się w takie ciuchy jesteś gorszy. To też własnie nie wydaje mi się takie najlepsze.

      To nawet nie jest kara.
      To jest pokazanie, że syn OPa jest tym samym człowiekiem, niezależnie od tego, jakie ciuchy ma na sobie. Tak samo, jak każdy inny człowiek.

    •  

      A mnie się podoba. W ten sposób właśnie pokazał właśnie, że te buty nie są ważne.

      @RandomowyMirek: No właśnie, w sensie nie ważne czy kosztują 50 czy 550 zł dla nich nie są ważne więc jak młody ma się nauczyć wartości pieniądza?

      To nawet nie jest kara.
      To jest pokazanie, że syn OPa jest tym samym człowiekiem, niezależnie od tego, jakie ciuchy ma na sobie. Tak samo, jak każdy inny człowiek.


      @RandomowyMirek: Jak nie jest kara skoro wyraźnie OP opisał, że młody dostał taką karę, że skoro nie radzi sobie z markowymi ciuchami to w takim wypadku będzie chodził w normalnych. Dla młodego własnie to stanowi karę więc niejako będzie mu się ona kojarzyła z czymś gorszym.

    •  

      @RandomowyMirek: No właśnie, w sensie nie ważne czy kosztują 50 czy 550 zł dla nich nie są ważne więc jak młody ma się nauczyć wartości pieniądza?

      @Micho_master:
      IMHO tutaj wchodzi jeszcze kwestia hierarchi wartości.
      Niezależnie od tego, że chodzi o wybryk głupego gówniarza z podstawówki, to rozmawiamy teraz o fundamentalnych zasadach moralnych. Kwestie ekonomii odkładamy w tym momencie na bok, bo są na tym tle nieistotne.

      Ale to piszę ja, z perspektywy rodzica czterolatka, więc nie twierdzę, że mam monopol na prawdę.

    •  

      @jalop: wez sie nawet nie przyznawaj tutaj bo zaraz wykopowi eksperci Cie zjedza, ze Twoja matka nie radzila sobie z wychowaniem Ciebie a Ty przejmujac wzorce po rodzicach bedziesz prał swoje dzieci bo takie lekcje wyniosles z domu

    •  
      S..1

      0

      @AnonimoweMirkoWyznania: Dobrze zrobiłeś. Szanuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: twój dzieciak nie ma konta na wykopie? Jesteś pewny?

    •  

      @nadek: nie masz dzieci, ale bardzo mądrze prawisz. Jeśli dziecko od początku uczy się empatii to takie zobrazowanie powinno mu dać sporo do myślenia.

      +: nadek
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: poopowiadaj jak za Twoich czasów tacy "fajni goscie" sobie teraz żyją na kasie z McDonaldzie, albo odsiaduja wyrok w zakładzie karnym

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: ech, do dziś pamiętam jak mi dziadek po dupsku przełożył kijaszkiem, bo też byłem rozpuszczony i zaczepiałem kolegów. moje zachowanie nie uległo zmianie, ale nauczyłem się lepiej ukrywać występki.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania trzeba było to rzeczy oddac na jakąś zbiórkę/Caritas/dom dziecka, a nie wyrzucać. Nie wiem, co chciałeś tym udowodnić... Ukarałeś dla samej kary, chciałeś żeby odczuł jej surowość, ale nie dałeś żadnego pozytywnego przykładu. Dobrze byłoby, gdybyś wykombinował mu jakiś wolontariat w świetlicy środowiskowej, schronisku, czymś w tym rodzaju (nie orientuje się, na ile to możliwe w jego wieku, rzucam przykład – jeżeli nie on sam, to razem z Tobą mógłby się zająć taką działalnością). Poza tym, co to za twierdzenie, że nie może komuś dokuczać z tego powodu, że jest biedniejszy. A jak jest brzydszy, głupszy, mądrzejszy, ładniejszy, bardziej elokwentny, mniej elokwentny, ma lepsze albo gorsze oceny to może? Nie znam całej sytuacji, więc nie oceniam, ale wziąłbym pod uwagę te argumenty.

      A i jeszcze – zwróć uwagę na to, że Twój syn ma jakieś kryminogenne cechy i uważaj na niego, bo jest podatny na wpływ środowiska. Za czasów mojej podbazy mama uczyła mnie, że trzeba się wstawiać za słabszymi i to, że formowały się jakieś grupki, wcale mnie nie interesowało – zdarzało mi się postawić takim łebkom i nawet dostać w obronie kogoś prześladowanego – nie wiem, jakie mu wpajałeś wzorce, ale to ostatnia szansa na to, żeby to naprostować.

      +: c...............c
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: szanuję, robisz to dobrze. Wpierdolem do niczego nie dojdziesz.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: u mnie dzieciak raz dostal 20zl i pogardzil bo to malo dla niego bylo wiec przez rok nic nie dostal. Prezenty tylko w ramach swiat i urodzin, slodycze tylko jak poszedl do sklepu kupic. Teraz jara sie jak Reksio jak znajdzie piataka( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      ŻarliwaPantera: Witam

      Dorzucę swoja cegiełkę. Moj młody w przedszkolu wynosił małe zabawki - samochodziki resoraki. Na początku nie zauważyliśmy tego procederu tego (samochodów ma od groma i wszystkie pamięta kiedy kupnie jaki model itd). Najpierw rozmowa - wytłumaczenie ze nie wolno, bo to kradzież, ze inne dzieci nie będą sie mogły bawić., itd.
      Na jakiś czas pomogło. i tak dwa razy wynoszenie/tlumaczenie.
      W porozumieniu z paniami z grupy kara.
      Jaka kara - musiał oddać swoich 10 najładniejszych hotwheelsów. Wymysłi to mój niebieski pasek. Ja bym pękła i pogadała bym mu nad głową. Niebieski twardo - razem z synem wybrał 10 samochodzików + ze skarbonki pieniądze (całe 5 zł - chodziło o to ze swoje pieniadze musiał wydać reszte wiadomo dołożył) musiał sam syn kupić cukierki dla Pan z grupy by nie było im przykro. O kurde płacz prawie spazmy - ja musiałam wyjść z domu a mąż do końca twardo.
      Młody zaniósł samochody cukierki.
      Od tamtej pory wynoszenie kradzież - zapmnijce - pamięta caly czas ze to złe.
      A najfajniejsze ze za ojcem w dym by poszedł.

      Ps. Niestety/ stety facet jest potrzebny w domu. Koniec kropka, by dzieciaki miały wzorzec zachowan meskich i by ktoś zrobił remont lub wniósł pralkę. Ja moge zrobić ciasto.

      Zaakceptował: Zkropkao_Na}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Arkadioization, @wonix09, @Tuptol, @Sou4, @Kureks, @Rabbitzrondelkiem, @dekker, @Vikinger, @Olusare, @Krato58, @HyperXBang, @veranoo, @swistak25, @AnonimusP

    •  

      @camelinthejungle ale zdaje się, że on to wrzucił do takiego kontenera na odzież. Ja przynajmniej tak zrozumiałam

    •  

      @Amishia a faktycznie, umknęło mi, zwracam honor w tej kwestii
      @AnonimoweMirkoWyznania

      +: Amishia
    •  
      I.............g via iOS

      0

      @AnonimoweMirkoWyznania: fajnie wykombinowałes, szacuneczek.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: kurwa za każdym razem jak czytam takie wpisy to się cieszę, że nie mam guwniaka i całe to bagno mnie omija. Różowy tez nie chce mieć na szczęście.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: beka juz zjebales wychowanko bo skoro kara maja byc slabe ciuchy to dalej go utwierdzasz ze C chodzacy w normalnyc lub tanich ciucjach sa gorsi Gratuluje

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania Tylko kara materialna? A gdzie jakiś szlaban itp.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: nie rozumiem jednego- dlaczego przez anonimowe mirko ? Nie masz się czego wstydzić! Wprost przeciwnie

      +: idol89
    •  

      Jestem spierdoliną. Wysiadłem z autobusu tylko dlatego, ze był zatłoczony i poszedłem po zapieksa i kawę na stację ))¯_(ツ)_/¯
      #fobiaspoleczna

    •  

      TypowyJanusz:
      Rozumiem Cię i nie zazdroszczę gorzkich decyzji. Miałem podobny przypadek, zawsze staraliśmy się z żoną wychowywać syna zgodnie z tradycyjnymi wartościami, poczuciem wspólnoty z innymi, wbrew tępemu materializmowi. Dlatego szokiem dla nas była wiadomość od nauczyciela, że wymusił pobiciem pieniądze od młodszego kolegi. A przecież nigdy mu niczego nie brakowało. Musze przyznać, że w pierwszej chwili nie wiedziałem co zrobić: nasz syn jest młodocianym rabusiem! Mój syn! W takich chwilach przychodzą do głowy najczarniejsze scenariusze, człowiek prawie czuje na plecach wzrok nieżyjących już przodków, z trudem odpowiada na powitania sasiadów.
      Co mam teraz zrobić: porozmawiać z nim po męsku?, dać szlaban na komputer?, wyrzucić kolekcję komiksów, które mogły źle wpływać? Z jednej strony to przecież dziecko, trzeba je rozumieć. A z drugiej - co robić, żeby lekcja moralności z nim pozostała na resztę życia, aby trwale zniechęcić do go używania przemocy fizycznej wobec słabszych? Mam krzyczeć, robić mu wymówki, poniżyć jego i siebie uderzeniami pasem? Czy przemoc może być receptą?
      Pewnie będziecie się śmiali, ale w takich chwilach zwykłem się modlić o inspirację i siłę do odnalezienia dobrego rozwiązania.
      I rzeczywiście, myślę że udało mi się je znaleźć, syn się rozpłakał, choć pojmował swoją sytuację i był dzielny, ja musiałem się przełamać, a żona stała się jakby cichsza przez pewien czas. Ale najgorsze już za nami. Młody się bardzo poprawił, mam pewność że nikogo już nie uderzy.
      Dzięki szariatowi przetrwaliśmy ten kryzys i jest nawet lepiej niż przedtem!
      Mały dostaje teraz comiesięcznie 153zł własnych pieniędzy z pielęgnacyjnego, a w przyszłym roku ma otrzymać nowoczesną protezę dłoni, na razie zgrabnie radzi sobie hakiem z wieszaka.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Arkadioization, @wonix09, @Tuptol, @Sou4, @Kureks, @Rabbitzrondelkiem, @dekker, @Vikinger, @Olusare, @Krato58, @HyperXBang, @veranoo, @swistak25, @Drail, @Lampartos, @desygnowany, @szukaj_dodaj_zaloguj, @efez0, @szymon362, @pciem, @8_super_dust, @Majteczkowydoktor69, @bialaczekolada, @Krawiec995, @sumieniem

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      źródło: i1.memy.pl

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: obawiam się, że zachowanie syna nie wynika tylko z faktu posiadania lepszych rzeczy, ale poczucie wyższości musiał nabyć.. Ciekawe od kogo? Może czas zrobić rachunek sumienia jakich postaw życiowych uczyłeś go do tej pory i jakie miał obserwacje.

      Jestem przekonany, że gdyby miał wpojone inne wzorce i wartości, nie doszłoby do takich ekscesów.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Wołaj Panie plusujących. Dobrze się czyta mądre metody.

    •  

      Mam nadzieję, że to koniec epopei.

      @AnonimoweMirkoWyznania: Myślę, że już zrozumiał. :)

    •  

      @agaja: nie do końca się zgodzę. Sama nie kupuje ciuchów dzieciom w pepco, bo są jednorazowe, nie stać mnie żeby co chwile kupować nowe :P kupuje droższe i wystarczają na dłużej. A jeśli chodzi o pojmowanie tego przez dziecko, to gdyby bardziej niż Nike było modne pepco, to w życiu by nie założyło Nike :)

    •  

      No sorry ale taka lekcja tylko mu pokazałeś że ważne jest w co kto się ubiera. Teraz tylko będzie się bardziej konspirowal w grupie.

      +: tsumazi
    •  

      @Faveola: tyle, ze ja tego tez nie rozumialam i 20lat temu, bedac w wieku dziecka autora wpisu. A tez jest sporo doroslych, ktorzy dadza sie za znaczek pokroic :)

      Sam kiedys bylem gowniarzem i nie wywodzilem sie z jakiejs bogatej rodziny, pierwsze markowe buty kupilem sobie chyba w poznym liceum, ale nigdy nie odczulem jakiegokolwiek napietnowania z tego powodu, a z tego co slysze dookola dzis do jest naprawde spory problem

      @Kowix: no wlasnie ja tez nigdy nie lazilam w jakichs markowych, zawsze wydawalo mi sie szczytem idiotyzmu placenie znacznie wyzszej kasy tylko za metke producenta, gdy jakosc nierzadko wcale nie byla wyzsza. Czesto kupowalam z ciucholandu i nie czulam sie przez to ani troche gorsza...
      Smutne, ze dla wielu ludzi wartosc innych stanowiona jest przez cos takiego, jak znaczek marki na bucie/ubraniu/zegarku...
      @camilio: no dlatego pisalam o jakosci, ze ona jest jedynym sensownym czynnikiem ktory moze zawyzac cene. Choc z drugiej strony male dzieci i tak szybko niszcza/wyrastaja, wiec bez sensu wydaje mi sie kupowanie drogich rzeczy, jezeli zaraz trzeba bedzie kolejne :)

    •  

      @agaja: To nie byl przytyk do Ciebie, wrecz przeciwnie jesli przeczytasz uwaznie ;)
      Chodzilo tylko o to, ze bedac dorosla juz Cie to nie dotyczy bo majac wyksztalcona osobowosc malo Cie te kategoryzowanie bedzie obchodzilo i nie zrozumiesz myslenia i przejmowania sie tym u owczesnego dziecka.

      Nie wiem ile masz lat, ale w czasach PRL czy latach 90 to w sumie nie bylo az takiego rozwarstwienia wsrod mlodziezy. Malo kto co mial to ciezko bylo o to rozwarstwienie, albo bylo szybko zduszone bo jak nie umiales grac w gale to i 3 paski nie pomogly.
      I o ile np. mnie takie kategoryzowanie w pdst ominelo o tyle w gimbazie szambo wybilo. Ludzie potrafili robic listy najgorzej ubierajacych sie osob w klasie(przy czym najgorzej to byly te ubierajace sie na targu ot tak z zasady).
      Ja nie narzekalam na kase w domu, ale nie moglam zniesc tego kategoryzowania mojej kolezanki. A co smieszne rankingi robily takie golodupce z domu co to ostatnie 5 zl wydaly na szmaty. I uwierz ciezko przeciwstawic sie grupie gimnazjalistow i truc im, ze ich priorytety sa smieszne.

    •  

      @Faveola: 3 dychy na karku.
      W sumie fakt, ze szczesliwie jeszcze takich szalenstw nie bylo, choc pamietam, ze w miescie, gdzie chodzilam do szkoly sredniej, jedno liceum bylo znane jako to snobistyczne, gdzie ludzie lansowali sie ciuchami i gadzetami.
      Dla mnie byla to glupota, bo zupelnie inaczej mnie rodzice wychowywali i inaczej ocenialam wartosc drugiego czlowieka..

      pokaż spoiler nie odebralam tego jako przytyku ;)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: W mojej opinii (ojciec dziesięciolatka here), robisz to doskonale. Wołaj koniecznie!

    •  

      Ja nie narzekalam na kase w domu, ale nie moglam zniesc tego kategoryzowania mojej kolezanki. A co smieszne rankingi robily takie golodupce z domu co to ostatnie 5 zl wydaly na szmaty. I uwierz ciezko przeciwstawic sie grupie gimnazjalistow i truc im, ze ich priorytety sa smieszne.

      @agaja @Faveola:

      Problemów jest kilka:
      1. Ludzie w stadzie są głupi.
      2. Nastolatki mają silną tendencję do formowania się w stada.
      3. Nastolatki są głupie same z siebie.

      Chodziłem do podstawówki w latach 90-tych. I jak sobie przypomnę, co wtedy robiłem, to mnie pot zalewa z zażenowania. U nas co prawda nie było jeszcze aż takiego ciśnienia na rzeczy markowe, ale było silnie skodyfikowane pojęcie obciachu.
      Z rzeczy, które do dzisiaj pamiętam - absolutnym szczytem obciachu były skarpetki w kolorze innym, niż biały. Osoba, która by się ośmieliła, zostałaby w najlepszym razie wyśmiana, a niewykluczone byłoby pewnie też jakieś naplucie do buta, czy inne wrzucenie plecaka na szafę.
      Do "dobrego tonu" należało kopnięcie (a najlepiej - połamanie) kosza na śmieci, gdy się koło niego przechodziło.
      Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że zdecydowana większość grupy już wtedy doskonale sobie zdawała sprawę z tego, że to co robimy jest głupie - ale przecież nikt się nie wyłamie.
      Tutaj nie pomogłoby przetłumaczenie mi, że takie zachowanie jest złe i głupie - bo ja to doskonale wiedziałem i bez tłumaczenia. Ja to wszystko robiłem po prostu ze strachu. Bo bałem się dokuczania, i - przede wszysytkim - bałem się odrzucenia przez grupę. I prawie wszyscy moi koledzy robili dokładnie tak samo, z tych samych powodów.

      W takich sytuacjach przyznam, że kompletnie nie widzę żadnego rozwiązania.

    •  

      @RandomowyMirek: A no wlasnie : | alternatywa to gimnazjalny outsider bedacy "ponad to wszystko"ale to tez zadne wyjscie.

Gorące dyskusje ostatnie 12h