•  
    C............a

    +11

    Zaczalem czytac potege teraźniejszości i fajne zdanie juz na pierwszej stronie pada.

    "Dluzej ze soba nie wytrzymam". Ta wlasnie mysl nasuwala mi sie raz po raz. I nagle zdalem sobie sprawe z jej osobliwości. "Jestem jeden czy jest mnie dwoch? Bo skoro nie moge ze soba wytrzymać, to widocznie jestesmy dwaj..."
    #medytacja #ksiazki #cytatywielkichludzi

    •  

      @CieplaKaszanka może od razu jest was trzech...

    •  
      C............a

      0

      @dziwak1: jestes dziwakiem to pewnie sam wiesz jak to jest( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @CieplaKaszanka nieda sie wytrzymac takich gupot

    •  

      @CieplaKaszanka: Będę musiał wrócić do tej książki, ostatni raz czytałem ją jakieś 5 lat temu i nic z niej nie rozumiałem :D
      Myślę że to jedna z tych książek do której wręcz powinno się od czasu do czasu wracać, gdy nabierzesz innej perspektywy na życie oraz na świat, dostrzegasz w nich coś czego nie widziałeś wcześniej, wydawało ci się to mało istotne albo, rozumiałeś to lecz było to bardziej takie intelektualne rozumowanie, bez doświadczenia. Ja mam tak samo z filmem "Siła Spokoju" oraz książką "Droga Miłującego Pokój Wojownika" (film tej powstał na podstawie tej książki) i polecam ci to bardzo jeśli czytasz Eckharta :)

    •  
      C............a

      0

      @ImperiumCienia: nie lap za slowka wiedz o co autorowi chodzilo( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      C............a

      0

      @Sercio: no natłok informacji na poczatku jest duzy paradoksalnie bo przeslanie jest takie zeby nie myslec za duzo. A film oglądałem bardzo spoczko az sobie odswieze.

    •  

      @CieplaKaszanka: mam podobne przemyślenia z tym że nie chodzi o "wytrzymanie", czasem niektóre rzeczy z pozoru nie mające ze sobą związku tak przedziwnie mi się układają w całość że jestem pod wrażeniem siebie samego, tzn wiem że tego nie planowałem lecz wszystko wygląda jak zaplanowane, jakby jakaś część mnie podświadomie planowała długoterminowo moje życie. Nieraz nawet mówię do żony gdy uda nam się coś trudnego że to wszystko zaplanowałem razem z tymi drobnymi potknięciami po drodze i ona wtedy robi taką minę jak zawsze gdy nie wie czy się zbijam czy mówię prawdę( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @CieplaKaszanka: I jak książka? Po Twoim wpisie sam zakupiłem i nie jestem zawiedziony. W drugim rozdziale bodajże pisał o ludziach uprawiających sporty ekstremalne, wspinaczki itp że robią to po to by poczuć teraźniejszość, poczuć że żyja, kilka chwil później oglądałem z żoną dokument na HBO GO o K2 i był wywiad z alpinistką, zgadnij co odpowiedziała na pytanie po co to robi( ͡º ͜ʖ͡º)
      Powiedziała że robi to po to by poczuć że żyje

      +: C............a, Yagami_Raito78
    •  
      C............a

      +1

      @41B937B: No ja też od wspinaczy wiele razy to słyszałem, Bielecki nie raz mówił że dla niego to forma medytacji, bo musi być całkowicie skoncentrowany na każdym ruchu i być tu i teraz. No w dwa dni 100 stron przeczytałem, wciągnęła mnie dość mocno, a i tak czytam bardzo powoli bo treść jest gęsto napchana. Mam wypożyczoną, ale tez sobie kupię bo już mam ochotę wracać do niektórych fragmentów. Jedyne co mnie póki co dziwi to mały nacisk położony na praktykę, a bardzo duży na teorię.

      +: 41B937B
    •  

      @CieplaKaszanka a co o tym wszystkim myślisz tak osobiście? Myślisz że faktycznie istnieje taki stan wyższej świadomości siebie który da nam szczęście i spokój? A może już go w jakiś sposób doswiadczasz?

    •  
      C............a

      +1

      @41B937B: No na pewno widze po sobie że żyjąc w teraźniejszości czuję się dużo lepiej, staram się regularnie medytować, być uważnym przy randomowych czynnościach i szukać tego "teraz" cały czas bo zbyt często je gubie. Wydaje mi się że oświecenie nie jest dla każdego i jest to coś w stylu załamania psychicznego, tylko w takim pozytywnym znaczeniu i można medytować 50 lat a go nie osiągnąć, ale co ja tam wiem.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (75)

  • avatar

    #polska #nauczyciele #szkola #protest

    Od wczoraj słyszę jaka to nasza kadra nauczycielska jest wybitna i jak troszczy się o dzieci.

    To może przedstawię swoją wersję małego robaka.
    Mam syna chorego na celiakię (nie może jeść glutenu) paniom "nauczycielkom" od początku roku nie chce się sprawdzić co to jest za choroba.
    Dlaczego nam z żoną na tym zależy...?
    Ponieważ jak są jakieś poczęstunki klasowe z różnych okazji, dzieciak mi wraca do domu z płaczem bo o nim nikt nie pamięta (nie może nic zjeść bo zazwyczaj są ciastka zbożowe).
    Sami mówiliśmy paniom n. jakie słodycze można kupić dzieciakowi, ale widocznie nie trafiało to do adresata.

    Żeby było śmieszniej zapłaciliśmy za rok z góry na tzw. fundusz klasowy z którego mój syn od początku roku nic nie mógł zjeść bo nikomu nie chce się przeczytać co może jeść.
    pokaż całość

    odpowiedzi (103)

  • odpowiedzi (61)