•  

    #liturgicznywykop

    Akurat słucham sobie chorałów, to i coś o muzyce w Kościele napiszę. Co prawda wielkim znawcą muzyki nie jestem, ale coś tam wiem. Nawet czasem psalmy się próbowało śpiewać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Większa Doksologia, czy też Gloria in Eexcelsis Deo, lub po prostu Gloria to śpiew liturgiczny, który śpiewa się na mszy zaraz po akcie pokuty (spowiadam się.../zmiłuj się nad nami lub aspersji) i Kyrie, a przed kolektą (tą modlitwą co zaczyna się od "Módlmy się"). Nakazany jest na święta, uroczystości i niedziele (poza niedzielami Adwentu i Wielkiego Postu). Jest to jeden z najstarszych śpiewów występujących w liturgii. Wg moich źródeł i Wikipedii to jest to II wiek, a sam śpiew został wprowadzony przez 8. papieża, czyli (św.) Telesfora.

    Jest sporo melodii, ja do wpisu dołączam z podziałem na chór męski i żeński. Nawet ładna, dosyć uroczysta. Przy tej okazji napiszę co nieco o wyborze melodii do różnych tzw. części stałych w liturgii. Części stałe to te elementy, które są zawsze tak samo na mszy i które śpiewa lud. Czyli np.: Kyrie, Alleluja, Sanctus i pomimo, że nie jest obligatoryjne na każdej mszy to zalicza się też do tego Gloria. Melodie do tych części pisało i pewnie nadal pisze sporo różnych mniej i bardziej zdolnych muzyków. Ale wykonywać można tylko te melodie, które są zatwierdzone przez Episkopat. Skąd wiadomo, która jest, a która nie? Zatwierdzone są w śpiewnikach z Imprimatur. Ale to dopiero początek. Bo jest też istotne to jaka jest melodia sama w sobie. Na okres zwykły raczej pasuje melodia durowa, czyli radosna. A na pogrzeb, na Wielki Post, raczej molowa. Idąc dalej, po wszelkich ozdobnikach można zdecydować, czy melodia jest wystarczająco uroczysta do sytuacji. Przynajmniej w założeniach na uroczystości powinno być...no...uroczyście XD A w dni powszednie można "luźniej".

    pokaż spoiler Mógłbym tutaj jeszcze się rozpisać co osobiście myślę o kwestiach uroczystości, prostoty itp. Ale nie po to powstał ten tag. A po to by podzielić się tą skromną wiedzą, którą zebrałem i zbieram nadal.


    Jeśli ktoś chciałby bym napisał o czymś konkretnym to śmiało. Chętnie się dowiem, czego jeszcze nie wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gruparatowaniapoziomu #liturgia #muzyka #choral #ciekawostki #katolicyzm #kosciol

    źródło: youtube.com

    •  

      Mógłbym tutaj jeszcze się rozpisać co osobiście myślę o kwestiach uroczystości, prostoty itp.
      Jeśli ktoś chciałby bym napisał o czymś konkretnym to śmiało.


      @Scorpjon: Ja chętnie poznam twoją opinię na te kwestie.

    •  

      @pawel-niczyporek: No to powiem, że tutaj jestem rozdarty. Z jednej strony jestem jak najbardziej za tym, by liturgia była piękna, skoro dokumenty, święci, błogosławieni, ojcowie i doktorowie Kościoła mówili, że Eucharystia to skrawek Nieba na ziemi. Więc teoretycznie powinienem oczekiwać, by zawsze były dobierane piękne śpiewy, najlepiej chorały, wszystko po łacinie, w tonie uroczystym itp.
      Ale bądźmy szczerzy, że obecnie społeczeństwo z muzyką ma co raz to mniejszy związek. Jeszcze np. pokolenie mojej prababci było względnie rozśpiewane. Obecnie coraz to gorzej ludzie śpiewają ogółem, więc trzeba by trochę zejść z wymaganiami. Czemu niby? Po to by mogli uczestniczyć w tym śpiewie. On nie jest tylko po to by było ładnie, albo by czymś zająć tych co są pod chórem, gdy ksiądz coś przy ołtarzu majstruje.
      Pieśni powinny i maja być modlitwą całej wspólnoty. Dlatego dobrze, moim zdaniem, że śpiewa się w językach ojczystych - łatwiej pojąć o czym śpiewam i co ten śpiew powinien wyrażać.
      Wg mojej znajomej na muzykologii wspólny śpiew jest pięknym wyrazem jedności Kościoła na liturgii. W końcu ileś tam dziesiątek, albo i setek modli się jednym głosem.

      Zatem skracając mój przy długi wywód. Jeśli można i to potrzebne, to uroczyście, ale nie na tyle by wyłączać wiernych z tego w co powinni się angażować. No bo jeśli ich wyłączamy, to po co oni mają być na całej mszy? Przecież mogliby Liturgię Słowa przeczytać sami, kazanie znaleźć w internetach, a przyjść na samą Komunię ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A jednak Kościół bardzo chce by Liturgia była wspólnymi, publicznymi działaniami wszystkich wiernych, według ich stopnia święceń, według posług, według ich powołania. Jak ładnie ujmuje to Konstytucja o Liturgii, każdy powinien na liturgii czynić wszystko to i tylko to, co jest do niego przypisane (parafraza). Ideałem jest by na Liturgii wszyscy modlili się razem przez postawy, gesty, modlitwy ustne mówione, śpiewane, modlitwę ciszą, modlitwę wewnętrzną. Wtedy i tylko wtedy (imho) liturgia pozostanie liturgią.