•  
    m..............k

    +9

    Emancypacja kobiet to główny powód, przez który mężczyźni nie chcą mieć dzieci. Praca, pieniądze, mieszkanie, wiek, dopasowana partnerka to ważne czynniki, ale ostatecznie wszystko sprowadza się do konsekwencji wyzwolenia kobiet. Im więcej rozmawiam z bezdzietnymi tym częściej słyszę ten sam argument 'nie wyobrażam sobie posiadania dziecka, skoro w każdej chwili kobieta może je ode mnie zabrać i skończę w szambie'. To musi być horror - ufam kobiecie, kocham ją, odzywa się we mnie instynkt tacierzyński, zapładniam ją swoim boskim nasieniem, tworzę nowe życie, małą pociechę, którą wychowuję od chwili narodzin i która jest dla mnie przysłowiowym oczkiem w głowie, mijają rozkoszne 3-4 lata, widzę jak szkrab dorasta aż kobieta mówi 'słuchaj, odchodzę, już Cię nie kocham/to się wypaliło/poznałam X który zarabia więcej/jesteś nieudacznikiem, zabieram dziecko, w sądzie ustalimy alimenty, żegnaj'. No i co zrobisz? Przecież te sądowe kurwy zawsze przyznają opiekę nad dzieckiem matce, choćbyś był miliarderem a ona bezdomną.

    Już samo rozstanie z kobietą to dramat, ale co musi czuć taki młody ojciec, gdy z dnia na dzień odbiera mu się ukochane dziecko, mimo że nie zrobił nic złego? Nagle stajesz się niedzielnym ojcem z dwugodzinnym widzeniem, nagle dziecko znika z Twojego życia, stajesz się dla niego drugorzędną postacią.. Kiedyś takie sytuacje prawie w ogóle nie miały miejsca, kobiety zostawały z mężczyzną i wychowywały dzieci, a każdy mężczyzna miał pewność, że żona go nie opuści, nie zabierze dziecka. Oczywiście pomijam patologie typu mąż napierdalający żonę widłami, mowa o 'normalnych' relacjach. Mężczyźni rozmnażali się, tworzyli rodzinę, robili to z odwagą nie czując zagrożenia. A dziś? W XXI wieku związki są kruche, ludzie łatwo się rozchodzą, kobiety są odważne, wyemancypowane, zmieniają partnerów jak rękawiczki, mają wysokie wymagania, co wcale nie jest złe, ale po prostu powoduje niechęć mężczyzn do posiadania dzieci. Po co mieć dziecko skoro mogę je stracić? Ba, nie dość że stracę dziecko to jeszcze feministyczne sędziny obarczą mnie alimentami. Podwójna kara.

    Negatywne konsekwencje są zbyt wysokie, aby mężczyzna chciał mieć dziecko. Kochasz i ufasz partnerce? Fajnie, ale i tak słyszałeś 17 historii jak to parę lat po ślubie i dziecku żona zdradziła sąsiada/kolegę i odeszła zabierając dzieci. Takie rzeczy siedzą Ci z tyłu głowy, martwi Cię to, że jesteś bezsilny, dlatego zwlekasz z ojcostwem do 30-tki, do 35-tki. Ktoś powie 'jakbyś był dobrym mężem i ojcem to by nie odeszła'. Zamknij mordę. Kobiety odchodzą bo w dzisiejszych czasach same decydują co ze sobą robić, z kim być, z kim sypiać, nie boją się presji społecznej i ostracyzmu, łatwo przekreślą relację dla kogoś kto zawróci im w głowie, one inaczej na to patrzą bo i tak zachowają dzieci. A młody ojciec? Przegrał życie, stracił miłość, a przede wszystkim stracił dziecko. Mojego znajomego spotkał właśnie taki los - 5 lat po ślubie żona odeszła z 4-letnim synem, z dnia na dzień ot tak, długo rozważał samobójstwo a teraz płaci alimenty i spotyka go co sobotę. Super ojcostwo bulwo. A potem słucham tego pieprzenia, że przyrost naturalny niski bo nie ma mieszkań ani urlopów. Będzie niski bo to kobiety dziś rządzą i dyktują warunki. Jeśli jakiś mężczyzna chce biegać na palcach pod ich dyktando to proszę bardzo, tylko potem nie płaczcie takim jak ja, którzy nie chcą przechodzić przez takie piekło.

    #przegryw #twnogf #stulejacontent #niepopularnaopinia

    •  

      @marcelinnagontek: Wy macie jakieś obsesje na tym punkcie. Dla mnie to jest kuriozalna sytuacja, że ludzie wychodzą za innych ludzi za mąż i miłość przeradza się w nienawiść i to tak wielką, że muszą się wyżywać na sobie i rujnują psychikę własnemu dziecku - każdy kto tak robi uszkadza psychicznie swoje dziecko, więc trzeba być niedojrzałym emocjonalnie, aby coś takiego robić. Normalni ludzie nawet jak się rozstaną - to się dogadają i dadzą dziecku poczucie bezpieczeństwa.

    •  
      m..............k

      0

      @Bellie: A w tej bajce były jednorożce?

    •  

      @marcelinnagontek: a, poza tym - mężczyźni też zdradzają i odchodzą, często mając później już dzieci w dupie - i co? Kobiety mają się też przez to nie decydować na dzieci? Bo za 15 lat mu się odwidzi i odejdzie do młodej dupy? Przecież to wróżenie z fusów i czarnowidztwo.

    •  

      @marcelinnagontek: też jesteś dzieciaczkiem i tego nie ogarniasz. Ja z każdym byłym mam spoko stosunki, rozstaliśmy się w pokoju - serce nie sługa i tyle. Nie wiem po co robić jakieś dramaty, a w sytuacji kiedy ma się dziecko - jest to chore.

    •  
      m..............k

      +2

      @Bellie: A smoki też były w tej bajce?

      źródło: marcin-luter_2017-08-07_22-01-47.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h