Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Taka sytuacja. Moja teściowa pracuje w Biedronce na kasie. Ostatnio obsługując starszą kobietę z dorosłą córką poprosiła, aby podały jej wszystkie pudełka z jajkami z koszyka bo musi sprawdzić (nie zawsze wyciąga się wszystko na kasę, dla wygody tylko 1 sztukę, np: w przypadku zgrzewki 1,5l wód mineralnych, ale w przypadku jajek procedura jest taka, że kasjerka musi sprawdzić wszystkie opakowanie czy jajka w nich nie są uszkodzone). W tym momencie kobieta zaczęła coś pod nosem gadać, że "to jedno wystarczy w sumie i kazała córce odnieść pozostałe 2 opakowania. Córka kobiety nie odniosła ich na miejsce tylko niedaleko kasy na inny dział, więc widząc to w wolnej chwili moja teściowa poszła je odłożyć i zaglądnęła do opakowań. Wiecie czemu starsza pani kazała je odnieść córce? Bo złodziejki miały swoje puste opakowania i napchały je do pełna najdroższymi cukierkami na wagę (mars, snickers), ale myślały, że kasjerka skasuje 1 opakowanie razy 3, a pozostałych nie będą musiały wyciągnąć z koszyka. Ludzie to nie mają za grosz wstydu, dorośli kradnący cukierki ja jebię...
    #biedronka #patologiazewsi #bekazpodludzi
    pokaż całość

    odpowiedzi (43)

  • avatar

    If jur going tu San Francisco

    odpowiedzi (21)

  • avatar

    Wracając z zakupów z #rozowypasek wstąpiliśmy do jej koleżanki na kawę. Poczęstowała nas karpatką ( mój ulubiony placek), powiedziałem, że nigdy nie jadłem lepszej karpatki i to był wielki błąd, moja dziewczyna spojrzała na mnie takim wzrokiem aż mi ciarki przeszły po czym musieliśmy nagle wracać do domu, a ona nie odzywa się do mnie do teraz.
    #heheszki #logikarozowychpaskow pokaż całość

    odpowiedzi (60)