•  

    IO IO IO.
    To co się dzieje to jest niespotykane, nie można już nawet spokojnie opisać problematyki tego tematu. To co się dzieje na discordzie serwera... to co się tam dzieje, a dzieje się! nie spodziewałem się, że coś takiego w ogóle jest możliwe, że takie rzeczy mogą się dziać. Pewnie zadacie sobie tutaj pytanie: a co takiego się tam dzieje? Otóż nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Żeby na nie odpowiedzieć trzeba się cofnąć do czasów kiedy się to wszystko zaczynało. Moim zdaniem to nie ma tak, że coś kiedyś było dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w mirkouniverse najbardziej, powiedziałbym, że multikonta szczura. Ehkm, multikonta szczura, które próbowały utworzyć partię rigcz, kiedy nie potrafił znaleźć członków, kiedy był całkiem sam. I co ciekawe to właśnie te przypadkowe multikonta wpłynęły na nasz parlament. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się nikogo kto by dołączył do partii, można by tak rzec, ludzi, którzy pomogą się rozwijać partii. Ktoś miał szczęście, by tak rzec, ponieważ znalazł multikonta. I ta osoba dziękuje życiu, że je znalazł. Ta osoba dziękuje im, multikonta to śpiew, multikonta to taniec, multikonta to miłość. Wielu ludzi pyta go o to samo, ale jak Ty to robisz? Skąd czerpiesz losowe nazwy do nicków? A on odpowiada, że to proste, to paranoiczne umiłowanie do multikont, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład zakłada nową partię, a jutro.... kto wie, może jeszcze jedną, dlaczego by nie, odda się pracy społecznej i będzie ot, choćby tworzyć.... zrzeszenia... parlamentarne.

    To tylko rezultat tego co się działo i co będzie się dziać.
    #mirkouniverse

    GIF

    źródło: małysz.gif (2.89MB)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    To jest Witek (ten po lewej). Witek to połączenie człowieka z cyborgiem-jest niesmiertelny. Historia miała miejce na jednym z wielu wesel gdzie mamy przyjemność poznać bardzo wielu ludzi-lecz Witek długo zostanie nam w pamieci. Więc moze przybliże jego postać w postaci harmonogramu:-)
    godz. 17.40 Witek zjawia sie na weselu niczym dźin z magicznej lampy
    17.45 Witek otwiera pierwsza butelke wódki
    18.00 ciepłe danie-Witek nakłada każdemu 18.20 Witek kończy rozlewac 3-cią butelke wódki
    18.30 Po co mi ta marynarka?
    19.00 Jego towarzysze kieliszka zaczynają odmawiać picia-on sie nie poddaje
    19.30 Pierwszy taniec-ale zaraz, gdzie sie podział Witek?!?
    19.35 Nasz cyborg wychodzi z kuchni- pił tam już ze wszystkimi
    20.00 Huczna zabawa-król parkietu obraca wszystkie ciocie
    21.00 A teraz idziemy na jednego- mocno widoczne znaki dzialania alkoholu, ale nie poddaje sie
    21.45 Witek wypił juz z kazdym gosciem obecnym na weselu
    22.30 Witek tanczy na krześle
    22.32 o przepraszam-zaczyna wchodzić na stół
    23.00 jego kompani sasiedzi przy stole mówią ze maja juz dość

    23.10 Witek zaczyna pić na drugą nogę z każdym gościem po kolei
    00.00 OCZEPINY!!! Witek gwiazdą wieczoru-zespół nie może wyjść z podziwu
    00.50 Witek pomaga roznosić tort---polejcie jak juz u Was jestem

    01.30 Witek przekroczył "DAWKĘ ŚMIERTELNĄ" trzykrotnie
    02.00 Nieśmiertelnego przyprowadzaja do naszego baru;-) Co Ci podac?- www.... wwyyy.... wóóód....-czystej mi polejcie! ale nie w kieliszek-w ta dużą szklanke. - nasz klient nasz Pan! Prosze bardzo Panie Witku, tu są jeszcze owoce na zakąske. (ilość wódki widoczna na zdjeciu-poszło wszystko)
    02.30 miło bylo z Wami ale musze iść jeszcze napić sie z zespołem-tak przynajmniej sobie to przetlumaczyłem z jezyka marsjańskiego
    03.00 wszyscy kompani Witka śpią juz od 2 godzin w samochodach
    03.20 Witek ponownie wkracza na parkiet-prawa fizyki zostały obalone
    04.30 zaczynamy sie powoli zbierać z barem- Witek osusza stół wiejski
    05.10 Koniec wesela-Witek pomaga obsłudze sprzątać... Na moje oko 13 promili... Nie wiem-nie umiem wytłumaczyć jak jest to możliwe, ale jednak- Witek przepił wódke;-)

    #heheszki #pasta #klasyk
    pokaż całość

    odpowiedzi (48)

  • avatar

    #zdrowie #rak #nowotwory

    Minął już ponad tydzień od mojego przyjazdu do szpitala. Skończyłem właśnie komplet badań i wypisują mnie do domu.

    Zanim jednak napiszę co u mnie, chciałem żebyście przeczytali o moim sąsiedzie z sali. Starszy pan, JB, był już kiedy przyjęli mnie na oddział (wtorek). Mało chodził, był przygłuchy, przyjmował tlen i kontaktował (nawet ograniał obsługę telefonu). Na początku nawet zagadywał. A już w sobotę, czekałem na korytarzu 2h, aż zgodnie z procedurami mogli wywieźć jego ciało. Kto z Was jest wierzący i ma ochotę, niech zmówi za niego "Wieczny odpoczynek" (lub odpowiednik). Wiem, że to szpital i takie rzeczy się dzieją, jednak obcowanie tak bezpośrednio z kostuchą mrozi krew w żyłach (zmarł obok mnie, kiedy ze słuchawkami na uszach oglądałem film w łóżku obok, dopiero pielęgniarka która przyszła zmienić kroplówkę się zorientowała).

    A jak moje zdrowie? Mam komplet badań (bez kolonoskopii bo ta okazała się niepotrzebna):
    USG jąder - czysto
    Gastroskopia - pobrane próbki wrzodu przełyku do badania
    Tomografia od szyi do miednicy - wniosek z opisu: rozsiana chorobą nowotworową że startem w przełyku (zajęta wątroba i prawa nerka).

    Tak, czeka mnie najprawdopodobniej dłuższa napierdalanka z rakiem (czy czymkolwiek to jest). Lekarz w szpitalu, mówił, że to stadium już nieuleczalne, ale po szybkich konsultacjach z onkologami wiem, że w szpitalu muszą nastawić cię na najgorsze, żeby potem było lepiej. Czekamy na histopatologię i opinię specjalistów od leczenia. Dzięki mojej kochanej żonie od jutra zaczynam maraton konsultacji z uznanymi profesorami i chirurgami specjalizującymi się w takich przypadkach. Mamy też kontakt do Wieliszewa, w którym pewnie będziemy chcieli mnie leczyć (chyba że któryś z profesorów weźmie mnie na Banacha lub Wawelską). Na razie psychicznie się trzymam, choć pewnie pójdę na konsultację do psychologa, żeby upewnił mnie w przekonaniu, że powinienem iść z podniesioną przyłbicą i pieśnią bojową na ustach.

    A jaka to pieśń bojową? Pamiętam te wszystkie artykuły o puszczaniu muzyki klasycznej dzieciom w brzuchu matki. Zastanawiałem się czy nie pierdolnąć rakowi sesji z Judas Priest, żeby się wziął i zawinął xD

    Będę dalej pisał jak wygląda moja walka (a zamierzam ją wygrać jak trener Złotek Andrzej Niemczyk: "to rak nie wytrzymał ze mną"; chociaż może nie będę na wszelki wypadek palił tyle cygar i pił tyle whisky). Do dalszych wpisów dodam swój tag, który możecie wybrać w ankiecie, także zawołam jeszcze raz (chyba że chcecie być też wołani).
    pokaż całość

    odpowiedzi (189)

  • avatar

    Dziś rano odbierali śmieci z mojej podmiejskiej wsi.
    Zahaczyłem chłopaków z prośbą żeby dołożyli mi pod dwa worki na plastiki i dwa na papier, bo się nie mieszczę w ich normach..
    Chłopaki na to:
    -Panie, to listopad i co, pan jeszcze nie grzejesz ?
    -..... gaz
    -aaa... hue hue hue

    Ja i żona produkujemy 2 x więcej odpadów niż 6 osobowa rodzina w domu obok. Lokalsi z bardzo wydajnym piecem na wszystko i tak 80% ulicy...

    #polska #bekazpodludzi #smog
    pokaż całość

    odpowiedzi (37)