•  

    Też macie tak, że jak coś kupujecie to używacie tego na 100% zamiast chuchać i dmuchać, bo po to kupiliście by używać, a nie dbać?

    #pytanie #kiciochpyta #elektronika #motoryzacja #motocykle #samochody #komputery #android #ios

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa: Tak. Do chuchnia i dmuchania mam żonę

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa: chuchanie i dmuchanie to domena ludzi żyjących ponad stan. nikt normalny nie ceni rzeczy codziennego użytku tak bardzo żeby marnować na nie/przez nie swój czas.

      co innego zabawki typu dobra gitara, szybki motocykl czy zabytkowe auto albo rzeczy przynoszące nam dochód.

    •  

      chuchanie i dmuchanie to domena ludzi żyjących ponad stan. nikt normalny nie ceni rzeczy codziennego użytku tak bardzo żeby marnować na nie/przez nie swój cza

      co innego zabawki typu dobra gitara, szybki motocykl czy zabytkowe auto albo rzeczy przynoszące nam dochód.

      @DROPTABLEusers: Właśnie sam sobie przeczysz a może nie stać cię na gitarę lub motocykl? Żyjesz ponad stan? Bo kto inny kupi moto w salonie i jak zajeździ kupi drugi xD

    •  

      chuchanie i dmuchanie to domena ludzi żyjących ponad stan. nikt normalny nie ceni rzeczy codziennego użytku tak bardzo żeby marnować na nie/przez nie swój czas.

      @DROPTABLEusers: jak dla mnie jedno drugiemu nie przeszkadza (nie mówimy o obsesyjnym dbaniu). Z reguły aby dbać o jakąś rzecz, wystarczy minimum wysiłku, a często jeszcze wydłuża to żywotność więc tym lepiej.

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa: Kupiłem pierwsze moto nieco ponad miesiąc temu. Od tamtej pory już się wyłożyłem 3 razy. W cale mi go nie szkoda. Jest to narzędzie na którym się nauczę super jeździć. A zimą zamontuję gmole i zdejmę porysowane plastiki. Żeby podnieść swoje umiejętności trzeba jeździć na granicy swoich możliwości.

      pokaż spoiler ps. Wszystkie gleby na parkingu, podczas trenowania. Uważam, że sam kurs przygotowujący do egzaminu to za mało dlatego jak na tą chwilę zrobiłem 700 km z czego 500 km po parkingu.

    •  

      @tereketerete: szkoda, że o gmolach nie pomyślałeś tuż przed zakupem motocykla (niektórzy robią na zamówienie gdyby google nie pokazało wyników. Czasem sprzedawcy moto sklepów z ciuchami znają kogoś kto robi gmole, ruletka).

      A poza porysowaniem czegoś, nie miałeś żadnych strat typu lusterko, kierunkowskaz, set, dźwigienka, klamka?

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa: tak i nie, technicznie motocykl mam sprawny w 100%, od tego zależy moje bezpieczeństwo. Ale np wygląd to już inna sprawa, kupiłem porysowanego, trochę obitego tu i tam, nic z tym nie robię. Na myjni ostatni raz byłem w grudniu.

    •  

      @Wariat_Z_Mokra_Glowa: nie należy przeginać w żadną stronę, czyli wystarczy wymieniać olej co pewien czas, dbać by nie jeździć na oponach, które bieżnik widziały 100 lat temu, naciągać łańcuch i smarować go, a motocykl choćby raz na jakiś czas umyć, choćby samą wodą. Inwestycja w crashpady lub gmole to też dbanie o motocykl, warto je mieć, po co tracić nerwy, że "omg, parkingowa gleba, lusterko i klamka się złamały, o i kieruneczek też"

    •  

      @tamto-to-tamto: ja na myjni nie byłem nigdy, dlatego, że jak motocykl się pobrudzi, to te zabrudzenia na lakierze to tylko lekki kurz (właściwie to sam bak ma lakier, reszta nie, bo plastiki), to wystarczy butelka wody, bardzo chłonna, cienka, delikatna gąbka, z której wyciskam wodę na bak i jest czysty, po czym mokrą gąbką go przecieram. A plastiki, jak padało to głównie dół zabłocony i gąbka z wodą wystarczają by motocykl był śliczny. Ile wody zużywa takie mycie?od 0.4l do litra, w zależności od zabrudzenia.

    •  

      bo po to kupiliście by używać, a nie dbać?
      @Wariat_Z_Mokra_Glowa: ale to się nie wyklucza przecież. Gardzę baranami co auta w dobrym stanie nie potrafią utrzymać

    •  

      @Hamza: na deszczu się umyje, za darmo.

      źródło: dinoanimals.pl

    •  

      @tamto-to-tamto: wtedy dół motocykla będzie brudny, okolice łańcucha, błotnika etc. Mi nie żal na myjnię, ale jakoś nie miałem potrzeby by ciśnieniowo myć motocykl, obawiając się, że woda wedrze się gdzieś i zacznie np. korodować, a sam motocykl i tak mam zawsze względnie czysty, nie jak niektórzy oblepiony zaschniętymi owadami do tego stopnia, że muszą kupować jakieś specjalne środki, by owady spłynęły. Na moim może w życiu był jeden owad, pewnie przez to, że nie robię typowych tras typu 200km w jedną stronę, a jeżdżę po okolicach. Nawet kask czyściutki, choć raz zdarzyło się, że jakiś większy owad rozbił mi się na szybce tworząc dużą plamę (pozdrowienia dla tych jeżdżących bez kasku lub w orzeszku xD)

    •  

      @ZRX1100: szczególne dbanie o szybkie moto raczej ze względu na własne bezpieczeństwo, jakakolwiek awaria w napędzie powyżej dwóch paczek to właściwie pewna śmierć, a odnośnie gitary to raczej nie jest rzeczą użytkową.
      @animuss: przez chuchanie i dmuchanie mam na myśli kupowanie bezramkowego telefonu i ładowanie go w case wielkości cegły, dokupowanie jakichś szybek które zbierają odciski, zmniejszają responsywność digitizera i wyglądają jak gówno, zwalnianie na każdej dziurze i progu czy obsesyjne mycie i polerowanie auta, któremu bardziej niż nowa warstwa wosku przydałaby się częstsza wymiana oleju lub klocki hamulcowe z wyższej półki
      generalnie - przywiązywanie się do rzeczy codziennego użytku i traktowanie ich jak relikwii z jerozolimy jest totalnie bez sensu.

    •  

      @animuss "jak dbasz tam masz"
      Znam miliarderow ktorzy dbaja o swoje rzeczy i oszczedzaja kilka dolarow kiedy moga xD a pozniej kupuja tshirt za $700