•  

    The Video Dead (1987)

    Dzisiejszy wpis dedykuje wszystkim osobom, które podobnie jak ja lubują się w tandetnych i kiczowatych filmach o zombie oraz tym, usilnie próbującym zdobyć jakiś kiepski film na jakąś domówkę z znajomymi. Zapraszam!

    Henry Jordan to stereotypowy pisarz, spędzający całe dnie na piciu i użalaniu się nad sobą. Pewnego dnia w jego ręce trafia tajemnicza przesyłka skrywająca stary telewizor. Jako, że nasz bohater nie przepada za nową technologią rzuca nową zabawkę w kąt i idzie spać. Jednak zapomniałem wspomnieć, że nie jest to zwyczajny telewizor, oj nie, ten w kółko odtwarza ten sam film pod tytułem: "Zombie Blood Nightmare", przy okazji umożliwiając owym trupą na przedostanie się do naszego świata przez ekran.

    Jak widzicie sama koncepcja filmu jest maksymalnie absurdalna, ale to dopiero początek, bo to co się dzieje później przerasta najśmielsze oczekiwania, dlatego wolę nie spojlerować. Zdaję sobie sprawę, że pewnie macie już dość filmów o zombie, bo każde są takie same; trupy ożywają, zabijają i zarażają, jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Ten film to taki pseudo zombie-slasher, wiem jak to brzmi, ale tak jest. Spytacie: "Jak to?! Przecież tam są zombie, a nie dryblas z maczetą!", no trupy są, to fakt, tylko te zamiast gryźć i drapać, duszą i zabijają piłą mechaniczną, bojąc się przy okazji swoich własnych odbić + są niezniszczalne.

    Dobrze, skoro ten szczegół mamy wyjaśniony, to opowiem wam jak mi się to oglądało. Całkiem sympatycznie, oprócz tego, że ludzie w tramwaju patrzyli na mnie jak na debila, ale klimat jest, kiczowaty zombie z żelazkiem wbitym w głowę jest i słabe aktorstwo też jest, więc mamy porządnie kiepski horror. Za reżyserię tego dzieła, odpowiedzialny był pan Robert Scott, z którego filmografią jestem zaznajomiony w 100%, bo nakręcił tylko jeden film. Na pochwałę zasługuję natomiast charakteryzacja, bardzo solidnie wykonana, widać, że ktoś się na tym znał. Gore nie jest tu co prawda dużo, ale jak już się pojawia, to warto zobaczyć. Co do aktorstwa, ehhh, no masakra jednym słowem, wszyscy bohaterowie grają jakby mieli wielkiego kija w dupie, co rusz rzucając jakimiś żenującymi tekstami i wykazując się wyjątkowym brakiem logicznego myślenia.

    Czy polecam? Tak, swoją drogą inaczej bym o nim tutaj nie pisał. Bardzo przyjemny horrorek klasy B, który powinien każdemu przypaść do gustu, a przynajmniej poprawić humor. To na tyle z mojej strony, dobrej zabawy i pozdrawiam.

    Moja ocena: 5/10
    Link do filmweba: https://www.filmweb.pl/film/The+Video+Dead-1987-173893

    Jeśli chcecie więcej, to zapraszam pod tag #nwjaktonazwac
    #horror #film #filmweb #ogladajzwykopem #filmnawieczor #gruparatowaniapoziomu

    źródło: thevideodead.jpg