Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    - byń mną, pracuj w korpo
    - twój kierownik to kawał debila i bardziej nadaje sie na poganiacza niewolników niż lidera
    - w związku z tym że masz ok 22 dni zaległego urlopu we sobie tydzień wolnego
    - niedziela wieczór piwko.jpg
    - właśnie wstajesz, patrzysz a tu na telefonie prywatnym od 8 do 8.30 kilka połączeń, z ciekawości patrzysz na służbowy- kilkanaście +spam na teamsie, maila masz w dupie, tak samo jak jego wiadomości i smsy na kiju: gdzie jesteś, dlaczego nie w robocie i co z targetem xD

    pokaż spoiler przypominam- kapo podklepał mi urlop w czwartek

    - w sumie to masz to w dupie, bo od przyszłego tygodnia przechodzisz do nowego zespołu co masz dogadane z dyrekcją
    - w sumie to jego team ma w dupie jego team, bo w przyszłym tyg odchodzi 90% załogi a do zarządu w ZAGRANICO leci zbiorowy mail podsumowujący jego polską szkołe zarządzania

    oj wybitnie pyszna ta dzisiejsza kwawa (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #praca #korposwiat
    pokaż całość

    odpowiedzi (70)

  • odpowiedzi (71)

  • avatar

    Mirunie, no szlag mnie zaraz trafi!
    Część rodziny (i to nawet nie najbliższej tylko jakieś ciotki i siostry cioteczno-stryjeczno-piątawodapokisielu) ma pretensje, że nie chcę za darmo poświęcać swojego czasu na naukę ich debilnych* dzieci. Po kiego jest 500+ skoro nie potrafią dzieciom zapewnić korepetycji?

    Mówiąc w skrócie: zanim wyjechałam z Polski przez lata uczyłam matematyki, więc mam ją w najmniejszym palcu. Teraz w czasie koronawirusa dzieciaki przeszły na nauczanie zdalne i zaczął się dramat, bo ponoć nic nie kumają. Cały weekend zawalali mi skrzynkę mailową jakimiś zadaniami, których nie zrobiłam, bo w każdym mailu "zrób", "wyślij mi to do wtorku max do 15", nawet nie zapytali "czy mogłabyś pomoc" albo "czy nie będzie problemem". Wszystkim 3 rodzinkom późnym wieczorem grzecznie odpisałam, że za zadania możemy ustalić stawkę 100 zł, ponadto oferuję korki on-line 40zł/h. Napisałam, że "na Skypie wszystko wytłumaczę, pomogę w zadaniach, a co najważniejsze, zapewnię zrozumienie tematu, które zaowocuje w przyszłości". Nie odpisał nikt. Za to wszyscy zadzwonili dzisiaj do mojej mamy, że wychowała okropną córkę, która nie chce pomóc biednym dzieciom, a jeszcze chce za to pieniądze, pomimo, że siedzi w Irlandii i dobrze zarabia :D :D :D

    Najlepsze, że owe rodzinki pobierają 1500 – 3000 zł miesięcznie z samego 500+, do tego biorą zasiłki, alimenty (jedna od 4 różnych tatusiów) i inne gówna, które "im się należą, bo majom bombelki". Nie mają jednak pieniędzy żeby 40-80 zł tygodniowo przeznaczyć na korepetycje dla dzieci. To jest po prostu dramat. Rozdawnictwo karmi takich pasożytów!

    *debilnych – bo inaczej nie można nazwać dziecka, które w 5 klasie podstawówki nie umie rozwiązać zadania: Janek miał 20 zł, kupił 2 kg jabłek po 2,20zł/kg, 3 lizaki po 1,15 zł/szt, 1 kg pomarańczy po 3,60 zł/kg oraz 2 czekolady po 2,50 zł/szt. Oblicz ile pieniędzy mu zostało.

    #koronawirus #bombelek #500plus #bekazpodludzi #szkola #patologiazewsi
    pokaż całość

    odpowiedzi (115)