•  

    Shuumatsu Nani Shitemasu ka? Isogashii Desu ka? Sukutte Moratte Ii Desu ka?

    W skrócie SukaSuka, bądź WorldEnd. Obejrzałem 1 odcinek 1,5 roku temu i od tamtej pory miałem to praktycznie na holdzie. Nie wydało mi się złe, ale priorytet na mojej liście miało niski. Dokładnie tydzień temu postanowiłem zabrać się za to ponownie.

    Jest to jedna z tych serii, którą po skończeniu ma się ochotę obejrzeć jeszcze raz. Żeby lepiej ją zrozumieć. Bo niestety, fabuła nie jest IMO przedstawiana w zbyt przystępny sposób. Widz jest wrzucany w wir wydarzeń, a sceny akcji są dziwnie przedstawiane - często są jedynie krótkimi urywkami, jakby dodatkiem do opowieści, która dominuje przez czas trwania większości odcinków. A i tak wiele trzeba się domyślać. Anime opiera się na LN, nie chce mi się szukać informacji, czy adaptacja jest pełna, faktem natomiast jest to, że nowelka ma swój sequel o tytule Shuumatsu Nani Shitemasu ka? Mou Ichido dake, Aemasu ka?, który jest nadal wydawany.

    Wracając do anime... jest to także jedno z tych, o których ciężko pisać cokolwiek bez spoilerów. Zatem ta pseudorecka będzie taka dziwna, bez konkretów, ani nawet zarysu fabuły. O jednym za to na pewno warto wspomnieć - ścieżka dźwiękowa nie zwraca na siebie uwagi, poza jednym, bardzo przyjemnym utworem, który pojawia się w pierwszym epizodzie (i później jeszcze raz) - dołączam go do wpisu. I tak, jak myślałem - skądś to znam ;p Zbyt charakterystycznie to brzmiało. Ale jak na średniowieczną, angielską balladę, dość dobrze komponuje się z tym, co widzimy na ekranie, gdy ta gra w tle.

    Dla kogo jest ta seria? Mamy tu w zasadzie romans/dramę z fantastyką w tle, jednak historia głównej pary bohaterów dość mocno przyćmiewa resztę. Nie ma praktycznie żadnych innych wątków z udziałem innych postaci, mimo że kilku bohaterów jest dość ciekawych, to wszystko skupia się wokół wcześniej wspomnianej dwójki, z dość mocnym naciskiem na ich tło historyczne. Tło fabularne za to, które jest tutaj niemalże jedynie dodatkiem, można byłoby spokojnie rozwinąć, bo świat i jego elementy są ciekawe. Ale chyba celowo konstrukcja jest taka, a nie inna, by podkreślić to, co w tej serii jest najważniejsze.

    Ja to oceniłem na 8/10. Nie jest to żaden banalny fantasy harem. Fanserwis praktycznie nie istnieje, podteksty są rzadkie i stonowane. Zatem produkcja ta stoi wyraźnie wyżej, ale nie jest też jakaś wybitna. I to, że ma się od razu ochotę na rewatch, świadczy o tym, jak przyjemna jest to seria. Bez wątpienia jest czymś, co będzie się miło wspominać.

    edit: na początku wrzuciłem tylko ten jeden utwór, ale sprawiał wrażenie przyspieszonego (by ominąć blokadę), to wrzucam cały OST - owy kawałek jest pierwszym na płycie

    #anime #animedyskusja #sukasuka #worldend #muzykazanime

    źródło: youtube.com

Gorące dyskusje ostatnie 12h

Advertisement