•  

    Wiecie co najbardziej lubię w moim trybie życia: fakt, że najwięcej do powiedzenia zawsze mają osoby, po których z daleka widać, że nie wiedzą co mówią. Im ktoś ma większą wiedzę (np. znajomi dietetycy czy lekarze) tym podchodzi do tematu z większym zrozumieniem, w myśl zasady, że jak się chce to się da. Najwięcej do powiedzenia to zawsze ma jakiś Janusz Nosacz. Na wszelkiego rodzaju weselach się zawsze taki jeden przynajmniej znajdzie: brzuch jakby połknął beczkę od piwa albo całą świnię, przejście do innego stolika albo chwila tańca wywołują u niego puls 190. Często już po jednym zawale. I taki Janusz zaczyna mnie pouczać jak sobie niszczę organizm weganizmem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #weganizm #zdrowie

    •  

      @bartoszp: najgorszy typ. Jakiś gość śmiał się z falafela, to zapytałem go czy wie w ogóle z czego to się robi, oczywiście nie wiedział. Jak mu powiedziałem o ciecierzycy to takie oczy kurwa zrobił bo pierwszy raz o tym słyszał xDDDDD

      ALE TO WEGANIE SAMI SIE PROSZĄ ZEBY ICH NIENAWIDZIĆ

      Podobnie w innych tematach, na weselu jakiś młody grubol w koszuli z krótkim rękawem xD gada o obowiązkowej służbie wojskowej, bo teraz to same pedały w rurkach kłi kłi

    •  

      @bartoszp: klasyczny dunning kruger