Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Przypomnę w skrócie, co wcześniej się wydarzyło:
    Koleżanka mówi, że ojciec przyjedzie do mojego mieszkania, żeby zobaczyć jak mieszka ze mną (bo z chłopakiem nie może, dopiero po ślubie)
    Ja głupia się zgadzam (ojciec wymienia żarówkę z salonu do kuchni)
    Nie mam czajnika, ale robię herbatę w garnku i sugeruje, że koleżanka to lezba,
    ale to nic, bo
    ojciec widzi papierosy mojego chłopaka, wkurwia się, wychodzi, wydziedzicza koleżankę i nie ma prawa pojawiać się na świętach w domu rodzinnym.

    A dzisiaj:
    Koleżanka dzwoni i błaga, żebym zadzwoniła do jej starego i przekonała go, że to moje fajki. Ja wkuwiłam się, bo wczoraj miała mi kupić czteropak, a dostałam tylko dwa najtańsze piwa z kerfa "jasne, że pełne", taka jasno zielona puszka, no i za dwa piwa mam dalej się bawić w tą całą szopkę? Dobra, chj, trudno, jako, że idą święta, to postanowiłam być dobra i chcę pomoc jej jeszcze trochę.

    A WIĘC
    Powiedziałam, że jak mi kupi ładny czajnik na święta, to powiem cokolwiek zechce. Zgodziła się (wyśle wam foto czajnika jak dostanę).

    Dzwonię do ojca i przekonuję go, że to moje papierosy, że jestem zepsuta do kości, że ja studiuje pedagogikę i muszę się odstresować, bo gówniarze mnie wku*wiają, bo wykładowcy są głupi i zadają pracę domowe na święta (XD), że mam głupią klasę i Wigilia klasowa niedługo, a ja jestem niewie**ąca.

    Reakcja ojca?
    Nie dość, że nie pozwolił wrócić jej do domu, to kazał mi się wyprowadzić z mojego domu, żeby nie przeszło na koleżankę moje zepsucie.

    Mogłam nie mówić o tej Wigilii, ale jak już zacznę mój tryb blablabla to już pierdole byle co.

    Koleżanka wku*wiona, ale czajnik dostanę, bo obiecała.

    Jakieś pomysły jak naprawić sytuację? Teraz zaczęło mi być szkoda w sumie, no bo święta idą, gdzie ona pójdzie?

    Jest jeszcze sytuacja taka, że jej chłopak to chj - według niej. Miał zamówić jej płaszcz na święta, no nie zrobił tego, teraz już na pewno nie przyjdzie, bo środa, wychodziła z domu wczoraj to grał w gry i miał ją w dpie.
    Załamka totalna.
    Bez rodziny i bez płaszczu.
    I bez bolca.

    #heheszki #gownowpis #truestory +dodaje tag #historiakolezanki
    pokaż całość

    odpowiedzi (245)

  • avatar

    #polska #nauczyciele #szkola #protest

    Od wczoraj słyszę jaka to nasza kadra nauczycielska jest wybitna i jak troszczy się o dzieci.

    To może przedstawię swoją wersję małego robaka.
    Mam syna chorego na celiakię (nie może jeść glutenu) paniom "nauczycielkom" od początku roku nie chce się sprawdzić co to jest za choroba.
    Dlaczego nam z żoną na tym zależy...?
    Ponieważ jak są jakieś poczęstunki klasowe z różnych okazji, dzieciak mi wraca do domu z płaczem bo o nim nikt nie pamięta (nie może nic zjeść bo zazwyczaj są ciastka zbożowe).
    Sami mówiliśmy paniom n. jakie słodycze można kupić dzieciakowi, ale widocznie nie trafiało to do adresata.

    Żeby było śmieszniej zapłaciliśmy za rok z góry na tzw. fundusz klasowy z którego mój syn od początku roku nic nie mógł zjeść bo nikomu nie chce się przeczytać co może jeść.
    pokaż całość

    odpowiedzi (104)

  • odpowiedzi (22)