•  

    Dlaczego ludzie to sobie robią? Dlaczego z jakiegoś powodu uważają ślub w wieku 22 lat za fantastyczny pomysł - bez zamieszkania razem, przemyślenia, nauczenia się pracy nad związkiem?

    Ile już moich znajomych widziałam - huczne zaręczyny, wielki ślub, fotki z wesela i zmiana nazwiska na fejsie po to, by po roku wrócić do poprzedniego stanu i iść przez życie jako 24-letni rozwodnik lub rozwódka?

    #zwiazki #rozwod #niebieskiepaski #rozowepaski #pytanie

    •  

      @Snuffkin: Uważam, że trzeba naprawdę nienawidzić życia, żeby brać ślub w takim wieku.

    •  

      @Snuffkin Presja rodziny aby wziac slub gdzie jest w drodze?

    •  

      imo zależy od tego kto i z jakich pobudek bierze ślub.

    •  

      Dlaczego ludzie to sobie robią?
      Ile już moich znajomych widziałam

      @Snuffkin: No to nie wiem może ich zapytaj? Zbierz informacje i jakoś przeanalizuj?

    •  

      @Snuffkin: bo sa młodzi i głupi. Dla niektórych to najwazniejsze wydarzenie w zyciu, ale nie mysla zupełnie o konsekwencjach.

    •  

      @Snuffkin: ale niech się żenią, na rozwodach dobry hajs się trzepie. Gorzej, że niekiedy niewinne dzieci cierpią przez rodziców debili.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Hannahalla albo po prostu nie było przyzwolenia na rozwody a baba po rozwodzie nie miała co ze sobą zrobić.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Hannahalla: Na wiosce, w remizie jak się kogoś poznawało to na całe życie, nie było tak rozwiniętej komunikacji, samochody były rzadkością, brak social media, jak się z kimś zrywało lub urywało kontakt to tylko kwestia przypadku mogła spowodować ponowne spotkanie, nawet po latach, dzisiaj tinder, facebook, insta też mają ogromny wpływ. Dużo związków rozpada się też gdy jedna lub dwie osoby idą na studia ale ich drogi rozchodzą się (inne uczelnie), mieszkanie w akademikach itd , alternatyw jest sporo.

    •  

      @Hannahalla albo żyli ze sobą na siłę, bo jak to tak rozwód wziąć, co by sąsiedzi powiedzieli

    •  

      @einz: @Hannahalla: juz prędzej to. Nawet teraz rozwód na wsi wiąże się z pewnego rodzaju napiętnowaniem, szczególnie dla kobiety.

    •  

      @Snuffkin Bo dzisiaj zawiera się małżeństwa na "przybij piątkę" Jeżeli przyrzeczenie nic nie znaczy to nikt też się nie stara ratować małżeństwa bo łatwiej jest się rozejsc.

    •  

      @Snuffkin: To się akurat zmienia. Większe jest napiętnowanie gdy babka ma 29 lat i jest singielką :P

    •  

      @Snuffkin: nie na darmo korwin mówił, ze większość jest głupia xD

    •  

      Nawet teraz rozwód na wsi wiąże się z pewnego rodzaju napiętnowaniem, szczególnie dla kobiety.
      @Snuffkin: tylko stare babki i janusze z grażynami dają o to jebanie. Reszta ma wyrąbane. Z resztą wystarczy nie zachowywać się tak jak oni i problemu nie ma, bo cię to nie interesuje po prostu.

    •  

      @Hannahalla
      @einz

      - Wiara katolicka i silne przekonanie, że rozwód to ciężki grzech;
      - Społeczne napiętnowanie rozwodników;
      - Trudniejsze warunki bytowe rodzin, w pojedynkę trudniej się utrzymać i ogarnąć dom;
      - Inne wzorce społeczne i rodzinne, inne wartości życiowe.

    •  

      @Hannahalla: nie, nie nauczyli się naprawiać. Ze względu na ciśnienie otoczenia się nie rozwodzili i tkwili całe życie w nieszczęśliwych związkach, gdzie mąż/żona to największy wróg. Mam nadzieję że pomogłem

    •  

      @Hannahalla: rozwod byl nie akceptowalny spolecznie. Teraz ludzie maja bardziej gdzies to co mysla inni i skupiaja sie na wlasnym szczesciu

      +: ypoauy
    •  

      @Snuffkin: Kiedy jesteś w wieku rozwodników a nigdy nikogo nie miałeś

    •  

      Dobra, już mi nie odpisujcie, już wiem że mi się tylko tak wydawało xD

    •  

      @Snuffkin wzięłam ślub w wieku 22 lat. Po 5 latach bycia razem i 2 mieszkania razem na studiach. Niczego nie żałuje, niebieski też raczej nie ( ͡º ͜ʖ͡º). Jesteśmy juz ponad 3 lata po ślubie i na rozwód się nie zanosi xD. Życie się z racji ślubu dużo nie zmienia. Skoro wiem, że ten człowiek jest kimś z kim chce się zestarzeć to po co mam czekać do jakiejś magicznej granicy wieku?

    •  

      @Snuffkin chociaż branie ślubu po paru miesiącach znajomości i bez przemyślenia też uważam za głupie. Chciałam tylko zaznaczyć, że młody wiek nie zawsze oznacza brak przemyślenia. Rownie dobrze i po 30 można wziąć ślub na chwile.

    •  

      @Hannahalla: 40 lat temu społeczne konsekwencje rozwodu były o wiele większe niz dziś. Mąż lał i pił? Żona często przy nim zostawała bo jak to tak, rozwód? Co by sąsiedzi powiedzieli?

    •  

      @prrato: mówię nie odpisywać mnie już xD

    •  

      @Bellie: Ale to nie jest ważne. Znam parę która stwierdziła, że skoro są razem i chcą być razem, to zrobią to na szybko, jeszcze tego samego dnia zapłacili i bum, po ślubie. W luźnych ciuchach, z obrączkami z kinderniespodzianki.

      Żałosne jest uważanie, ze ślub to jakaś magia. Jeśli z partnerem chce się być, kocha się go, to nie jest to potrzebne w żaden sposób, nie umacnia więzi, nie sprawia, że coś się zmienia, poza tym, że w świetle prawa inaczej was widzą.

    •  

      @Snuffkin: a jak ktoś już ze sobą pomieszkał z rok w tym wieku, ma stabilną sytuację i chce już założyć rodzinę to nadal głupota? Ja wzięłam ślub w wieku 23 lat i nie żałuję. Aktualnie kończyny budowę domu, mamy pół roczną córkę i wszystko się układa tak jak chcieliśmy.
      Może problemem nie jest wiek, a po prostu niedojrzałość i niezrozumienie istoty małżeństwa?

    •  

      @DonDaryjusz
      @kaczor
      @Bellie
      @krytyk_naczelny ale wy głupi jestescie xD jak mozna oceniac kogos majac tak proste wizje na swiat. Pragne zauwazyc, ze jednak istnieje ta druga ponad polowa ludzi, ktorzy zyja ze soba. Nikt wam nie kaze sie zenic, ale hejtowac mlode pary tez nie jest fajnie.

    •  

      @Snuffkin

      huczne zaręczyny, wielki ślub, fotki z wesela i zmiana nazwiska na fejsie

      No i ten fejs właśnie i inny Instagram myślę że właśnie jest problemem. Wszyscy widzą, że inni znajomi się żenią, to też mają ciśnienie na to, żeby nie być gorszym i się kręci karuzela spierdolenia

    •  

      @Snuffkin: Poza tym co napisałaś jest jeszcze jedna rzecz, której nie rozumiem - BRANIE KREDYTU NA WESELE xD

    •  

      Żałosne jest uważanie, ze ślub to jakaś magia.

      @Wink: czemu żałosne? Ślub to coś co sobie ludzie wymyślili, żeby kontynuować i zachować monogamię. A jak to ludzie sobie zrobią - to wszystko jedno w zasadzie. Dziewczynkom się wmawia od maleńkości, że będą księżniczkami na ślubie, facetom, że stają się mężczyznami, a dla imprezowiczów to jeszcze jedna okazja do niewylewania za kołnierz.

    •  

      @Snuffkin: albo mają światopogląd jak moja znajoma z liceum. Seksu do ślubu niet, mieszkanie wspólnie przed ślubem niet, a po dwóch latach związku zaręczyny i jak najszybciej chcą ślub, bo ich "swędzi" (sama przyznała, że to jeden z powodów)

    •  

      40 lat temu nie rozwodzili się a też brali śluby w takim wieku.
      Chyba po prostu starali się naprawiać związek zamiast się rozwodzić.
      Nie wiem. Tak mi się wydaje.


      @Hannahalla: Zagaszam się z tym, tak samo wygląda to obecnie na rynku szeroko pojętego sprzętu elektronicznego (ja akurat najwięcej siedzę w komputerach) - kiedyś próbowało się ratować co się, naprawić itd. Dzisiaj do kosza i do sklepu po nowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Snuffkin: Może pójdę trochę pod prąd ale bardzo dobrze że tak się dzieje. Skoro z kimś się nie dogadujemy to po co to ciągnąć? Kiedyś to było kurła, naprawiało się jak się zepsuło. Chuja tam prawda. Ludzie nie brali rozwodów bo co ludzie powiedzo i ksiądz z ambony, przecież nie wypada, bo dzieci (najgorszy argument).
      Większa liczba rozwodów to większa ilość ludzi uciekających od nieodpowiednich partnerów.

    •  

      @Snuffkin: nie wiem. Znam gościa, który tak się ożenił, jego żona miała 19 lat bodajże, a on 3 więcej czy coś koło tego. Oczywiście po dwóch latach rozwód ¯\_(ツ)_/¯ Dodam, że nie było ciąży, ani nic z tych rzeczy - tylko wielka miłość na całe życie XD

    •  

      @Hannahalla albo po prostu nie było przyzwolenia na rozwody a baba po rozwodzie nie miała co ze sobą zrobić.
      @einz: jak nie, zawsze może iść do jakiegoś lovelasa

    •  

      @Snuffkin: Ja tam mam w to wywalone kto, kiedy i z kim XD

    •  

      @camelopardalis: Powiem Ci, lata 20 swojego życia, człowiek powinien spędzić czas na odkrywaniu świata. Oczywiście nie wykluczam tutaj związków, ale z reguły jest tak, że będąc już w małżeństwie, pary często już pragną ustabilizowania swojej przyszłości. Często ludzie w latach 20 ich żywota, po prostu nie rozumieją i nie będą rozumieć tego, że każdy jeden z nich może zdziałać cuda, gdy tylko włoży się serce w swoje pasje i umiejętności. Małżeństwo już wymaga większego zaangażowania, kosztem tego co pisałem wcześniej. W rezultacie, istnienia takie już zapadają w naturalny krąg przetrwania gatunkowego, z nadzieją, że następnym pokoleniom uda się z niego wyjść. To wymaga już dużej dojrzałości, którą nabywamy oczywiście z wiekiem, ale na pewno nie jest to osiągalne przed 30-stką. Tak więc, po co przed 30-stką się osiadać, jak można sięgać gwiazd?

    •  

      40 lat temu nie rozwodzili się a też brali śluby w takim wieku.
      Chyba po prostu starali się naprawiać związek zamiast się rozwodzić.
      Nie wiem. Tak mi się wydaje.


      @Hannahalla: Po prostu tkwili w kiepskich związkach które nadawały się do rozwodu ale, powstrzymywała ich mentalność i strach co somsiad powie, bo bozia się będzie gniewać, bo rodzina wydziedziczy, bo wstyd. Teraz po prostu ludzie wolą zawalczyć o swoje szczęście i odejść aby ułożyć sobie życie na nowo i jest na to społeczne przyzwolenie.

    •  

      @Hannahalla: Bzdura. To nie ma nic wspólnego z chęcią ratowania związku. Kiedyś po prostu bozia mocniej w zindoktrynowanych umysłach była, a jak wiadomo bozia rozwodów zakazuje. Co więcej typowe "ludzie będą gadać" również miało o wiele większą rolę albo "toż to wstyd na rodzinę, u nas nigdy nikt się nie rozwodził". W skrócie, mentalny ciemnogród. Także obyczajowość się zmieniła, feminizm wszedł mocno, gdzieniegdzie nawet za mocno i znajduje to odzwierciedlenie w statystykach rozwodów.

    •  

      Chyba po prostu starali się naprawiać związek zamiast się rozwodzić.

      @Hannahalla: HAHAHAHA xD taak kurwa, tak było. Dlatego teraz każde małżeństwo z długim stażem to wzór do naśladowania. I absolutnie nie jest tak, że duża część to po prostu obcy sobie ludzie którzy nawet nie sypiają w jednym łóżku i nie mają o czym rozmawiać. I to wcale nie dlatego że często ludzi nie było po prostu stać na rozwód i osobne życie. Nie nie, oni przecież naprawiali swoje związki bo kiedyś to kurła było. To roszczeniowi milenialsi rozwodzą się bo nie chcą spędzić życia z osobą do której nie pasują.

    •  

      @Snuffkin i dobrze niech tak robią. Życie skraca im koci ogon. Kończą z depresjami lub na sznurze

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Chyba po prostu starali się naprawiać związek zamiast się rozwodzić.

      @Hannahalla: dałbym ci minusa ale nie mogę. Zaczyna mnie ten mit denerwować.
      Wiesz, że tak co 2 małżeństwo jest nieszczęśliwe i bardzo ciekawe rzeczy się dzieją za drzwiami. Więc wole aby ludzie jak im nie pasuje rozstawali się i żyli tak aby było im dobrze.

    •  

      @bisu: i znowu kolejny dzban, czytaj więcej komentarzy a nie wyrywkowo

    •  

      @Snuffkin: mój różowy 23 lata, ja 27. Kilka miesięcy temu wzięliśmy ślub. Nie wiedzę powodu dla którego ślub w wieku 20-kilku był głupim pomysłem.

    •  

      @abcde: o tym jej napisałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) myślę, że co 2 małżeństwo kwalifikuje się do rozwodu bo już dawno nastąpił jego rozpad.

    •  

      @Hannahalla no ale nie było przyzwolenia na rozwód czego nie rozumiesz

    •  

      @Hannahalla: Będę odpisywał na co będę chciał i komu będę chciał, nie muszę czytać całej historii komentarzy aby komuś konkretnemu coś napisać. Komentarze na mirko sooo very serious business, wyluzuj.

    •  

      @Snuffkin śmiesznie... Nie mam ani jednego znajomego po rozwodzie ))¯_(ツ)_/¯

    •  
      parhelia

      +2

      @Hannahalla: Ależ wcale nie powinno dotrzeć, bo dobrze mówisz.

      @Snuffkin: @agaciksa: Hurr durr kiedyś to było uciśnienie i patologie a teraz jest swoboda! No i macie swobodę : jeden z najniższych wskaźników dzietności na świecie, upadająca instytucja małżeństwa. Kiedyś na rozwód nie było przyzwolenia społecznego. No ale teraz jest wporzo, bo jak kobiety bijo to one mogo się rozwieźć!

      Tylko że mamy jak krowie na rowie że kobiety rozwodzą się z "różnic charakteru". Albo w ogóle nie żenią, bo i po co, lepiej sobie strzelić dziecko z kimkolwiek, państwo w podatkach i tak na nie rzuci gruby hajs. Po co ojciec?

    •  

      dla niektorych slub to jakies marzenie, szczyt mozliwosci

    •  

      @parhelia: Niski wskaźnik dzietności bo w końcu wzięliśmy się za coś, co jest ponad naturalne instynkty - samorozwój osobisty, skupienie się na własnych marzeniach i wolności. No i z powodu biedy bo dziecko kosztuje a nie chcemy obniżać swoich standardów życia. Pamiętaj że większość Polaków zarabia mniej niż 3,5k na rękę.

    •  
      parhelia

      +1

      @Hannahalla: Największe wskaźniki dzietności są zawsze podczas okresów biedy, bo dzieci to kapitał, więcej rąk do pracy. Co do tego samorozwoju - to jest conajmniej dyskusyjne.

    •  

      @Snuffkin:

      bez zamieszkania razem, przemyślenia, nauczenia się pracy nad związkiem?

      Za moich czasów ( ͡º ͜ʖ͡º) (czyli jakieś 10-15 lat temu) jak moi znajomi się żenili to nikt - dosłownie NIKT nie mieszkał przed ślubem ze swoją narzeczoną/ym. Mało tego - dosłownie żaden też nie miał nawet swojego mieszkania bo w tym wieku i jeszcze w tamtych czasach to była absolutna abstrakcja dla większości. Jak już wynajmowali to PO ślubie i to na parę miesięcy max. Niektórzy mieszkają do dzisiaj u teściów i jest im zajebiście bo koszty mikroskopijne ale to trzeba się dogadywać i mieć przestrzeń - np piętro w domu albo duże mieszkanie.

      W sumie dzisiaj też jak ktoś w wieku 20-22 lat kupuje sobie mieszkanie to spoko - bogaci są wśród nas. Sponsoringu rodziców nie liczę do ogółu.

      Aha - nikt się do tej pory nie rozwiódł ( ͡° ͜ʖ ͡°). Rozwody to dopiero od paru lat zaczęły się modne bo najczęściej młoda karynka dopiero po ślubie zorientowała się, że po opłaceniu rachunków i jedzenia już nie stać jej na kurteczkę z za 1k i złoto z Aparta... a męża ciągle nie ma bo zapierdalać musi po 12h na utrzymanie rodziny. Więc po chwili szuka lepszej gałązki a ślub? Dzisiaj to tylko papier. Obecnie młodzi są nie tylko roszczeniowi co do zarobków ale też co do życia ogólnie. Każdy chce wszystko na JUŻ - bez zapracowania na to. Młodzi faceci nie lepsi - ciągle tylko ruchanie w głowie.

      Mieszkanie? Ma być już! - żadnego odkładania bo to za długo trwa!
      Samochód? No jakiś porządny, najlepiej 2-3 letni a nie jakiś lanos...
      Wakacje? Fidżi albo Hawaje bo do Grecji biedaki latają dzisiaj.
      Ubrania? No najmodniejsze i co sezon nowe i najlepiej z górnej półki żeby kolegom pokazać.
      Zabawki i ubranka dla noworodka też nówki - żadnych używanych od cioci!!! Buciki najlepiej nike albo adidas - co z tego że dziecko nie chodzi ma je na 2-3 miesiące - ma być najlepsze i co najmniej za stówkę.

      Tak widzę dzisiaj młodych - bo mam paru w pracy. Wszystko ma być gotowe, oni tylko mają wejść w to życie i korzystać z niego - żadnych wyrzeczeń, żadnych kompromisów.

      +: parhelia, trevoz +13 innych
    •  

      @Wasz_Pan: Kiedyś to było ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Snuffkin: Bo rdzisiaj jest zbyt duza dysproporcja plciowa. 10ty zwiazek wcale nie jest lepszy niz pierwszy. Jak na wolna kobiete w wieku 20 paru lat przypada z 30 kolesi, to jej co 2-3 lata robia sie zwarcia I potrzebuje nowych emocji

      +: trevoz
    •  

      Ja miałem 23, żona 22. Niektórym się naprawdę udaje ;-) Znam też pare, która jest razem od chyba 17 roku życia. Dziś dwie piękne córki, wybudowany dom i też elegancko. Nie każdy żyje po to, bo się wyszaleć czy ruchać na lewo i prawo.

      +: parhelia, Scooterek +6 innych
    •  

      @Corkamalarza
      "ludzie nareszcie są szczęśliwi i wolni" to mem, jaki wymyślili korpoludzie z wielkich miast żeby sprzedać swoją wizję świata społeczeństwu, do którego ono nie przystaje. Coś jak zmień pracę i weź kredyt.

      W rzeczywistości znaczna większość ludzi ma ograniczone horyzonty (to nic złego) i nie jesteśmy przystosowani mentalnie do ciągłej zmiany, a jednym z powodów kryzysu demograficznego jest przenoszenie się ludzi do miast i próba życia takim życiem, jakie sprzedaje im kino i kultura popularna. I co? I gówno. Szukają szukają i bardzo często znajdują jedynie ból i rozczarowanie, a lata mijają. Potem pojawia się presja jeszcze gorsza niż ta tradycyjna, no ale nareszcie są uh huh wolni, nie to co wcześniej kiedy bozia i ksiundz dyktowała jak mają żyć, teraz dyktuje telewizja i celebryci.

      Depresja jest przede wszystkim chorobą cywilizacyjną.

    •  

      @Snuffkin w moim przypadku była to kwestia przepisów migracyjnych. Myślę że duża liczba Ukrainek itp w kraju ogólnie podnosi te statystyki.
      Poza tym nie naznacza to jakoś strasznie że jest się rozwodnikiem xD
      I nie wiem skąd bierzesz że nie mieszkają ze sobą - ja nie znam ani jednej pary po ślubie która ze sobą nie mieszka - to faktycznie głupota

    •  

      @Snuffkin w większości wypadków to głupie parcie kobiet do ślubu. Potem się rozwodzą, bo sebek jednak nie jest tak fajny jak uważały

    •  

      @kajtek14102: na 3 wesela ludzi <25 w tym roku tylko jedna para mieszkała ze sobą przed ślubem. Statystyk nie mam, jak często taki proceder się zdarza, ale - szczególnie w przypadku par konserwatywnych - się zdarza ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Hannahalla: w PRL zarabiali mniej a w latach 80*byl wyż.

    •  

      @Hannahalla: To był raczej zaściankowy strach przed negatywnymi opiniami i krzywymi spojrzeniami rodziny oraz znajomych.

    •  

      @Snuffkin: Mając 24 lata nie można mieć długiego związku + mieszkania razem?

    •  

      @rozowy_mikro: przed ślubem byliście razem dłużej niż część ludzi biorąca ślub teraz zna sie...

    •  

      myślałem, że to branie ślubu bez mieszkania razem to już jakiś relikt przeszłości. Z moich rówieśników wszystkie pary mieszkają razem, a ci co wzięli ślub, mieszkali razem jeszcze przed jego zawarciem. Przecież, żeby poznać dobrze drugą osobę, jej wszystkie przyzwyczajenia itp. to trzeba z nią zamieszkać, dopiero wtedy będzie się w pełni świadomym jak się będzie żyło razem.

    •  

      @DonDaryjusz moge wiedziec ile masz lat? Latwiej mi będzie do ciebie wtedy przemówić. :-) bo watpie ze masz powyzej 45-50 :-)

    •  

      @Snuffkin: Wychodzi brak wspólnego zamieszkania przed ślubem. Przed zawarciem małżeństwa wypadałoby się dowiedzieć, czy druga połowa nie jest syfiarzem, czy umie sprzątać, czy zgrywamy się w łóżku - a u starych na chacie za bardzo nie ma jak rozwinąć skrzydeł w tej materii ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jest masa drobiazgów, które w codziennym życiu wychodzą.
      Ślub to powinno być zwieńczenie, a nie coś w stylu "no w sumie to się kochamy może wezmiemy ślub???". No wtedy to faktycznie, zanim starzy skończą spłacać kredyt za wesele, to młodzi już po rozwodzie.

      I chwała mediom za promowanie wielkomiejskiego stylu życia o którym ktoś wyżej pisał. Nawet jeśli nie wyjdzie, to zawsze można próbować coś zmienić. Somsiedzi nie będą oceniać.
      Nic tak bardziej nie obcina jaj jak życie w Polsce powiatowej, gdzie będziesz na językach jeśli robisz coś niestandardowo. Nie wiem czy mogę nazwać to anonimowością, ale właśnie to jest piękne w życiu w mieście.
      Wiele pomylonych związków dałoby się uniknąć, gdyby nie ta wiejska mentalność wykluczająca mieszkanie przed ślubem, seks przed ślubem (to drugie to już ekstremum). Jak już wjedzie dziecko, to jest kaplica i ludzie męczą się ze sobą w związkach "bo tak wypada i ludzie by gadali".

    •  

      Chyba po prostu starali się naprawiać związek zamiast się rozwodzić.

      @Hannahalla: Tkwili w patologii - łącznie z przemocą domową, bo co ludzie powiedzo i na rozwód się sam boge z nieba obrazi. To już lepiej kilkadziesiąt lat wpierdolu od męża niż wieczność w kotle u diabłów.

    •  

      @Snuffkin: Ja się ożeniłem w wieku 23 lat i jestem mega szczęśliwy.
      Trzeba po prostu znaleźć odpowiednią osobę do związku.

      +: agaja
    •  

      @Snuffkin: Kobity tak mają ( przewaznie z takimi przypadkami sie spotykałem) moja już była też chciała ślub a jak przedstawiłem swoje zdanie, zamieszkajmy nauczmy sie wspolnie żyć, nauczmy sie siebie po prostu to stwierdziła że nie myślę o niej tylko o sobie i że ona musi się na siłe domagać tego (ona 22 ja 25 lat)

    •  

      @camelopardalis: Masz rację, nie mam tylu lat heh :D. Ja powoli zmierzam ku końcowi dekady z dwójką z przodu ;)

    •  

      @Hannahalla: nie, 40 lat temu nie mogli się rozwieść, bo co ludzie powiedzą

    •  

      @Snuffkin : bo rodzice gadają "wy tak bez ślubu żyjecie, ludzie już was obgadujo, co ksiundz powie, weźcie ślub my weźmiemy kredyt i wam opłacimy".

    •  

      @Snuffkin: Jak braliśmy ślub, moja narzeczona miała 21 lat, ja 24, i nie mieliśmy dziecka w drodze, teraz mamy już bardzo długi staż małżeński. Nie widzę problemu.

    •  

      @Snuffkin: jak laska się bolcowala z przystojniakami dzięki Tinderowi to nie ma nową, żeby ją zadowolił jakiś normik

    •  

      @DonDaryjusz: Nie zgadzam się z tobą - małżeństwo wiele nie zmienia i nadal można sięgać gwiazd, robić karierę, zwiedzać świat i rozwijać się. To dzieci są momentem krytycznym, w którym życie zmienia się o 180 stopni. Dlatego do 30 zero dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Ja po swoim ślubie zauważyłam tylko jedną różnicę - rozsądniej się kłócimy i szybciej godzimy ze sobą, bo oboje z tyłu głowy pamiętamy, że przecież zmierzamy wspólnie w jedną stronę, więc wewnętrzne spiny o pierdoły są zupełnie niepotrzebne ;). No ale my hajtneliśmy się po 5 latach razem i 3 latach mieszkania razem, a 30 męża za nami a moja się na szczęście powoli, ale zbliża, więc w sumie nie mieścimy się w kategorie opa ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Snuffkin te statystyki pokazują tylko znacznie większe niezdesydowanie i niedojrzałość kobiet.

      A czemu to robią? Bo się kochają.

    •  

      @Hannahalla ciekawe na której wsi jest takie napiętnowanie xd

    •  

      @Snuffkin dobra ale jak jesteśmy z różową już razem kilka lat, dobrze nam razem i chcemy zalegalizować nasz związek to po co czekać do 30?

    •  

      @Hannahalla: część pracowała, a część żyła ze sobą jak obcy ludzie/najgorsi wrogowie przeklinając dzień, w którym się poznali

    •  

      To roszczeniowi milenialsi rozwodzą się bo nie chcą spędzić życia z osobą do której nie pasują.

      @abcde: To powiedzcie mi na chuj brać ślub skoro do kogoś nie pasujesz? Taką wszyscy tu kręcą bekę że się ludzie nie rozwodzili ze względu na presję społeczeństwa, a ci co się rozwodzą brali ślub ze względu na co?

      Największą i chyba jedyną wartością w małżeństwie jest właśnie to, że powinno być nierozerwalne. Jak się dobiorą dwie osoby o nastawieniu "z tego się nie ucieka tylko się nad tym pracuje", ale równocześnie ze świadomością, że jeżeli coś się pierdoli to może być co najmniej wspólna wina a nie tylko współmałżonka, to taki związek to jest najzajebistsza rzecz na świecie, dająca cholernie solidną bazę i spokój i pewność, nawet jeżeli pierdoli się wszystko dookoła w życiu.

      I tak, uważam, że jebani milenialsi (do których sam należę) są roszczeniowi i wychowali się kurwa na komediach romantycznych gdzie każdy jest idealny i dla każdego istnieje ktoś idealny i im się wydaje że znajdą sobie osobę, z która ich całe życie będzie głaskać i tulić i utwierdzać w przekonaniu o ich zajebistości. A jak coś nie pasuje to o boże, trzeba wiać, nie będę sobie życia marnować przecież i mojego kosmicznego potencjału i perfekcyjności.

      Już i tak wszyscy z sobą "na próbę" przed ślubem mieszkają latami, a potem się pobierają mając z tyłu głowy "najwyżej spierdolę jak coś nie będzie pasowało". Taki ślub tym ludziom jest chyba potrzebny po to żeby zrobić imprezę i zebrać lajki na fejsie.

    •  

      Dlaczego z jakiegoś powodu uważają ślub w wieku 22 lat za fantastyczny pomysł - bez zamieszkania razem, przemyślenia, nauczenia się pracy nad związkiem?

      @Snuffkin: Jakby Ci to powiedzieć... Niektórzy w wieku 22 lat mogą już od kilku lat ze sobą razem mieszkać.

      +: BotGirl
    •  

      @Snuffkin: niektóre kobiety myślą tylko o tym najlepszym dniu w życiu(jak najlepszy to reszta musi być gorsza), sukni, byciu w centrum uwagi, bycie księzniczką(xD) przez jeden dzień, a że to przy okazji zawarcie małżeństwa- oj tam, oj tam. Jeszcze czasem dojdzie do tego fakt, że wesele się nie zwróciło i brak pojęcia jakie są koszty utrzymania.

      +: lab_rat
    •  

      @ostrzyjnoz: Bekę mam z tego mieszkania razem w ogóle. Tak jakby zamieszkanie z kimś w pierwszym albo drugim roku znajomości dawało Ci jakiekolwiek pojęcie o tym, jak się z tą osobą będzie mieszkało za lat 5 albo 10.

    •  

      @Hannahalla odpisuje tylko po to, żeby Cie zdenerwować (。◕‿‿◕。)

    •  

      @analogiczna: no nie wiem, imho to jest chłopak, zaureczenie to trzeba iść, na pewno będzie lepiej xD
      A później się okazuje, że po kilku latach jednak chcą czegoś innego.
      @Snuffkin: bardzo dużo młodych małżeństw wynika z faktu zajścia w ciążę i dlatego tyle jest rozwodów.

    •  

      @Snuffkin: LANS słyszałaś kiedyś to słowo?

    •  

      @Snuffkin: robią to sobie przez presję rodziców. Niestety niektórzy maja tak mocno wpojony kościół w głowie, ze życie z kimś bez ślubu (nie mówiąc już o mieszkaniu razem) to największy grzech. I pod taka presją młodzi decydują się na ten krok.
      Znam to z doświadczenia, aczkolwiek nie ruszały mnie naciski ze strony rodziny mojej partnerki i ślub wzięliśmy wtedy, gdy my już byliśmy gotowi, a nie gdy rodzina tego chciała.

    •  

      @Hannahalla: Kiedyś ludzie mieli dużo mniejsze wymagania co do współmałżonków. Żeniło się bo każdy się żenił - no jak to 25 lat i kawaler/panna? - i nie rozwodzili się no bo to nie po bożemu

    •  

      @Snuffkin:

      Dlaczego ludzie to sobie robią? Dlaczego z jakiegoś powodu uważają ślub w wieku 22 lat za fantastyczny pomysł - bez zamieszkania razem, przemyślenia, nauczenia się pracy nad związkiem?
      Sorry, ale to brzmi jak jakieś frazesy rodem z gazetki dla pań, dział porady
      22 lata to wcześnie, ale to jeszcze nie jest jakaś straszna patologia, bez przesady

    •  

      @Snuffkin:

      Dlaczego ludzie to sobie robią? Dlaczego z jakiegoś powodu uważają ślub w wieku 22 lat za fantastyczny pomysł - bez zamieszkania razem, przemyślenia, nauczenia się pracy nad związkiem?

      No i po chuj ten lament. Biorą ślub w wieku 22lat, nie wyjdzie to szybki rozwód i elo.

    •  

      @krzywiecki-com: jeśli nie ma dzieci to faktycznie problem jest żaden. W przeciwnym wypadku cierpią też dzieci za głupotę rodziców.

    •  

      @Wasz_Pan: kuuuuurła kiedyś to bylo KWIIIIII

    •  

      @Snuffkin: Te dane to gamechanger w wielu debatach światopoglądowych.

    •  

      - Wiara katolicka i silne przekonanie, że rozwód to ciężki grzech;

      @mahisna: Aha, akurat :D Nie mieszajcie chociaż do tego wiary

    •  

      @Liwiia: niektórzy wszędzie lubią wciskać kościół i wiarę ¯\_(ツ)_/¯ pochodzę z wierzącej rodziny. Moja ciotka wiele lat temu rozwiodła się z alkoholikiem. Nikt jej nie potępiał, a wręcz wiem od mamy, że już ją do tego rodzina wcześniej namawiała. Nie ma przymusu życia w cierpieniu tym bardziej, że sensu to nie miało żadnego.

    •  

      @camelopardalis ja nie twierdze ze to jedyna przyczyna ... ta znam z doswiadczen moich znajomych

    •  

      @Hannahalla: to usuń ten najbardziej plusowany komentarz, to ci nie będą odpisywać? #logikarozowychpaskow
      I tak stwierdzilas, że tak tylko ci się wydawało. Taka łasa na plusiki jesteś?

    •  

      Znam z pierwszej ręki przykład gdzie ohajtali się w wieku on 22, ona 20 lat.
      Mają wspólne konto na fejsie, co samo w sobie jest rakiem. Oboje rzucili studia, ona siedzi w domu i piłuje pazurki lub spaceruje z yorkiem, on zapierdala w tartaku, bo żyć trzeba. Nie wiem ile to potrwa, ale wygląda na prostą drogę do katastrofy.

    •  
      brzytew via Android

      0

      @Snuffkin poznałem wczoraj dziewczyne co w wieku 16lat brała ślub a teraz rozwódka już 23lata. Tak samo koleżanka z gimnazjum 19lat ślub 25 rozwód

    •  

      @wypok_smieszne_obrazki: Słuchaj, jak można przytaczać tu przyklad wiary, gdzie wiara u przeciętnej osoby objawia się tym, że chodzi do kościoła na chrzty/pogrzeby itp., tak poza tym ze dwa razy do roku na święta, niedziela to nie bo po co to komu i żyje po swojemu, bo wie przecież lepiej od Bozi, nie będzie jakiś zacofany/a

    •  
      brzytew via Android

      0

      @Hannahalla czemu usuwasz posty eh

    •  

      @Hannahalla:
      No chyba lepiej, żeby ludzie się rozeszli, niż się że sobą męczyli. Nie wszystko da się naprawić.

      pokaż spoiler Czytałem wszystkie komentarze. Jestem złośliwcem. (☞゚∀゚)☞

    •  

      Dlaczego ludzie to sobie robią? Dlaczego z jakiegoś powodu uważają ślub w wieku 22 lat za fantastyczny pomysł - bez zamieszkania razem, przemyślenia, nauczenia się pracy nad związkiem?

      @Snuffkin: Ludziom wydaje się, że są mądrzejsi niż są. Taki 22 latek ma pstro w głowie jeszcze ;)

    •  

      @jedenzbandy: @HonyszkeKojok: Śmiesznie to brzmi i ja to rozumiem ale może odwrócę nieco i napiszę, że kiedyś to NIE było...
      - smartfonów
      - facebooka
      - instagrama
      - youtuberów tłumaczących jak żyć dostatnio i zdrowo (ʘ‿ʘ)
      - portali "do ruchania" - tinderów, badoo itp chyba nawet roksy nie było ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      - i paru innych stron, gdzie nie-ideał rozgląda się za ideałem i idealnym życiem
      - wyjazd za granicę to dla wielu było prawdziwe wyzwanie i ogromny stres

      Dzisiaj jak jest to chyba każdy widzi więc wnioski z tych różnic można sobie wyciągnąć samemu ( ͡º ͜ʖ͡º).
      Nie mówię wcale, że dzisiaj jest "gorzej" - wręcz przeciwnie jest o wiele lepiej ale jak dla mnie to jednak tak jakoś nie fajnie w porównaniu z tym co "kiedyś było".

      Wszystko, co po nas przyjdzie niechybnie na pewno będzie dobre, ale brzydkie.

      I tak właśnie jest.

    •  
      bocian_zjada_4zabyy

      0

      @DonDaryjusz: 25+ lepiej

    •  

      @abcde: NIE STARZY TYLKO WCHODZILI W ZWIĄZKU Z MUSU A TERAZ MILLIENIALSI TYLKO SIĘ KOCHAJA PRZEZ CO TAK JEST DUZO ROZWODÓW

      Prawda jest taka, że masa ludzi w wieku 18-30 lat jest niedojrzała psychicznie, co innego pokolenia po wojnie które wychowały się w tradycyjnych stosunkach społecznych. I nie chodzi o to, że się nie imprezowało bo nasi dziadkowie imprezowali także, ale chodzi o hedonizm także seksualny który jest szeroko rozpowszechniony.

      NIE MILLENIALSI DOBZI MY TYLKO CHCEMY BYC W ZWIAZKU KOGO KOCHAMY CO Z TEGO ZE NIE POTRAFIMY NAPRAWIC SWOJEGO ZWIAZKU

      +: Ignacy_Patzer, parhelia +2 innych
    •  

      @Snuffkin: Przecież to normalne. Ludzie są niedojrzali w tym wieku, nie umieją rozwiązywać problemów, podejmują złe wybory, nierzadko biorą ślub bo tak trzeba, bo co rodzice powiedzą, albo bo zaliczyli wpadkę, ale też po prostu - całkiem innego partnera wybiera się jak się ma naście lat, a co innego jak 30, albo więcej. Często przestaje się do siebie pasować. Późniejsze wybory są mądrzejsze.

    •  

      @Snuffkin: > Dlaczego ludzie to sobie robią? Dlaczego z jakiegoś powodu uważają ślub w wieku 22 lat za fantastyczny pomysł - bez zamieszkania razem, przemyślenia, nauczenia się pracy nad związkiem?

      podam Ci jeden z mozliwych powodow:

      kolega wychowany w rozbitej rodzinie, ojciec zawinął się z domu bardzo szybko.
      Właściwie od studiów jego priorytetem była rodzina, ktorej nie miał. poznał dziewczynę na studiach, szybkie zaręczyny, ślub
      22lvl pierwsze dziecko
      25lvl drugie

      level 27, gdy go poznałem: zero życia poza domem i pracą (ps. to normalne przy małych dzieciach)

      ja w domu miałem aż nadmiar miłości i ciepła, stąd rodzina była dość nisko na liście moich priorytetów, a w wieku 27 lat 90% czasu poza pracą poświęcałem na planowanie i realizację szeroko rozumianej rozrywki.

      dziś ma 2 kilkunastoletnie dzieciaki, a ja bawię brzdąca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Snuffkin: > Dlaczego ludzie to sobie robią? Dlaczego z jakiegoś powodu uważają ślub w wieku 22 lat za fantastyczny pomysł - bez zamieszkania razem, przemyślenia, nauczenia się pracy nad związkiem?

      podam Ci jeden z mozliwych powodow:

      kolega wychowany w rozbitej rodzinie, ojciec zawinął się z domu bardzo szybko.
      Właściwie od studiów jego priorytetem była rodzina, ktorej nie miał. poznał dziewczynę na studiach, szybkie zaręczyny, ślub
      22lvl pierwsze dziecko
      25lvl drugie

      level 27, gdy go poznałem: zero życia poza domem i pracą (ps. to normalne przy małych dzieciach)

      ja w domu miałem aż nadmiar miłości i ciepła, stąd rodzina była dość nisko na liście moich priorytetów, a w wieku 27 lat 90% czasu poza pracą poświęcałem na planowanie i realizację szeroko rozumianej rozrywki.

      dziś ma 2 kilkunastoletnie dzieciaki, a ja bawię brzdąca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @wypok_smieszne_obrazki: OPka nie wspominała nic o dzieciach. Oczywiście jeżeli dwie osoby zrobią sobie dziecko a później sie rozejdą to jest to problem ale to niema żadnego znaczenia czy mają ślub czy nie.

    •  

      Im droższy ślub tym szybszy rozwód.

    •  

      @Liwiia co to znaczy "nie mieszajcie"? Piszę o ludziach, o których wspomniała Hannahala, a nie o sobie.

    •  

      @Snuffkin: wspólne mieszkanie to akurat najmniej istotne w tym wszystkim, bo i mieszając razem "z doskoku" można się czegoś dowiedzieć o partnerce, tak jak i w razie problemów można wypracować kompromisy co do czynności związanych z dzieleniem miejsca zamieszkania

      +: agaja
    •  

      @Shatter: moim zdaniem wspólne mieszkanie jest kluczowe. Związek "z doskoku" nie ma nic wspólnego z życiem partnerów pod jednym dachem.

    •  

      @Ryzy_Wuj: ale umówmy się, jak nie będziesz po ślubie mieszkał w kawalerce to nic złego ci się przytrafić nie może. Jedno będzie za dużo brudzić i to chyba tyle zagrożeń

    •  

      @notoelo: Wyjątek potwierdza regułę, jak to mówią. Pozostaje mi jedynie życzyć wszystkiego dobrego, na dalszej drodze małżeńskiej.

    •  

      bez zamieszkania razem

      @Snuffkin: ale jak to, przecież to jest zabronione przez instytucję w której biorą ślub

      +: Liwiia
    •  

      @Hannahalla:

      samorozwój osobisty, skupienie się na własnych marzeniach i wolności

      przy jednoczesnym posiadaniu emerytur i świadczeń socjalnych.

    •  

      @DonDaryjusz ale nie wpisuje się w kanon :) my właśnie nie hajtneliśmy się po roku związku tylko po wielu latach bycia razem, mieszkania razem, budowania kariery, podróżowania i dorabiania się. Małżeństwo to była naturalna kolej rzeczy, oczywistość w momencie kiedy byliśmy pewni, że za 60 lat nadal chcemy być razem otoczeni wnukami. Gorzej z dziećmi, których nie mamy, bo one uziemiają w domu. Nie zdrowy związek i wsparcie 2 strony :)

    •  

      @Snuffkin: a kto powiedział, że ci młodzi po rozwodzie nie mieszkali wcześniej ze sobą?

      +: agaja
    •  

      @Snuffkin: z kredytem, nie zapominaj o kredycie na wesele, ktory to potem trzeba splacac jako rozwodnik ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Snuffkin: spoko, mam rówieśniczkę (19 lat xd) która miała w tym miesiącu wzięła ślub! XD!

    •  

      @DonDaryjusz okej, to moje pierwsze pytanie - skąd pewność, że "ale na pewno nie jest to osiągalne przed 30-stką"?

    •  

      @camelopardalis: To jest wniosek moich obserwacji społeczeństwa, które mnie otacza. Po prostu, większość takich rodziców z tego przedziału wiekowego wygląda na totalnie nieprzygotowanych do tej roli.

    •  

      Dlaczego ludzie to sobie robią? Dlaczego z jakiegoś powodu uważają ślub w wieku 22 lat za fantastyczny pomysł - bez zamieszkania razem, przemyślenia, nauczenia się pracy nad związkiem?

      Ile już moich znajomych widziałam - huczne zaręczyny, wielki ślub, fotki z wesela i zmiana nazwiska na fejsie po to, by po roku wrócić do poprzedniego stanu i iść przez życie jako 24-letni rozwodnik lub rozwódka?

      @Snuffkin: Statystycznie znacznie większe szanse są na rozwód jeśli się człowiek ożeni z laską która nie jest dziewicą.
      Ogólnie ze statystyk wynika dość jasno że tutaj to panie są głównym powodem. Facet to facet jak się na coś zdecyduje to już później jakoś z tym żyje, natomiast durnym pindom po 2-3 latach zaczyna się nudzić i występują o rozwód.

    •  

      @Snuffkin: @DonDaryjusz: @Canova: @Bellie: @rozowy_mikro: Wziąłem ślub w wieku 22 lat. Nie mieszkaliśmy ze sobą wcześniej, nie mieliśmy dziecka w drodze. Niedawno obchodziliśmy 20 rocznicę ślubu. Nie jesteśmy katolikami. Mamy 17 letniego syna w wieku 42 kat. Mogę zrobić AMA. Chcecie ?

    •  

      Za moich czasów ( ͡º ͜ʖ͡º) (czyli jakieś 10-15 lat temu) jak moi znajomi się żenili to nikt - dosłownie NIKT nie mieszkał przed ślubem ze swoją narzeczoną/ym.

      @Wasz_Pan: Sorry, ale mieszkałeś w Piździszewie Dolnym w schronisku dla młodzieży skrajnie pobożnej?

    •  

      Bo chcą się na chwilę poczuć szczęśliwymi

    •  

      @EliG ale czemu mnie wołasz? . Gratki, też miałam 22 lata. Ja napisałam o tym, że branie ślubu po paru miesiącach znajomości i bez przemyślenia też uważam za glupie. A młody wiek nie ma nic do tego. Skoro wam się udało to zakładam, że jednak to mieliście przemyślane i nie poznaliście się 3 miesiące przed ślubem ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Snuffkin: no ale na co komu ten ślub, nie lepiej być introwertykiem i żyć ja się chce( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Wasz_Pan: Tu się zgodzę. Jestem parę miesięcy po "wyjściu" z takiego związku, w którym mojej byłej się poprzewracało w dupie od tych ideałów. Mogło być ok bo się dogadywaliśmy i kochaliśmy, ale wszędzie trąbią i pokazują model idealnych ludzi, którzy sie nie kłócą, są zdrowi i piękni i tylko uśmiechają no i zaczęły się problemy. Kłótnie, próby zmiany na siłę...
      Cóż, tyle dobrze, ze nie było ślubu.

    •  

      @DonDaryjusz okej. A jacy rodzice są do tej roli przygotowani? :-) od razu Ci odpowiem - żadni, którzy mają pierwsze dziecko. 40latek jest tak samo nieporadny przy pierwszym dziecku jak 25latek.

      +: agaja
    •  

      @neib1: coś w tym stylu - sorry takie klimaty były, że o czymś takim jak np marihuana dowiedziałem się dopiero w czwartej klasie liceum ;) - z legend typu "ktoś próbował" i z TV oczywiście. Dzisiaj podobno bez zielska nie ma żadnej domówki ani porządnej orgii.

    •  

      @Wasz_Pan: to ja jarałem już w 1998 r. xD

    •  

      @neib1: no to ja byłem jeszcze w szoku na studiach (~2011 rok) jak mi dziewczyna mówiła, że jeździ do Rzeszowa na gangbangi - zielska za to miała ile chciała :) laska 10/10.

    •  

      @EliG: rob Ama( ͡° ͜ʖ ͡°) a tak serio to gratki i kolejnych 20 lat razem ;)

    •  

      @rozowy_mikro: u mnie podobnie. Tez 22 lata, żona 23, tez po pięciu latach. Po ślubie już 2.5 roku, córeczka 14 miesięcy i jest super :) mieszkamy co prawda jeszcze kątem u rodziców, ale projekt domku już się rysuje, działka już jest. Nie żałuje niczego

Gorące dyskusje ostatnie 12h