•  

    Natrafiłem na profil 28-letniej dziewczyny, która napisała o sobie, że ma za sobą długi, 8-letni związek, i że ją "przelotne" znajomości nie interesują, bo po skończonym związku, próbowała takich znajomości i przekonała się, że to nie dla niej xD

    Czyli jeden bolec nie wystarczył, musiałam sprawdzić kilka, żeby się upewnić. A teraz kiedy się wyszalałam, poruchałam, to jestem gotowa poznać jakiegoś normalnego, poczciwego Mirka, który jest gotów na poważny związek xD

    #tinder #logikarozowychpaskow

    •  
      kwasnydeszcz via Android

      +1113

      @Kenteris przynajmniej jest szczera. ty pewnie się nie przyznałeś w profilu, że jesteś stulejką z wykopu, co nie?

    •  

      @kwasnydeszcz: nie, ukrywam to tak samo jak Ty podwójny podbródek i fałdy tłuszczu na Twoich zdjęciach.

    •  

      @jadebowiemzewarto: No nie wiem, nikt raczej się nie chwali faktem, że zaliczało się facetów czy kobiety na jedną noc. To nie zachęca nikogo

    •  

      @Kenteris: Tak, bo ty przed 30-stką, po kilkuletnim związku praktycznie trwającym większość młodości, w imię honoru nie poszedłbyś do łóżka z żadną panną żeby sprawdzić jak to jest być z kimś innym, tylko byś szukał kolejnego długiego związku od razu. Byleby cię żaden wykopek nie podsumował źle. Już nawet robicie kurwę z logiki żeby tylko dosrać babom.

      +: kwasnydeszcz, baraneo +981 innych
    •  

      @norepinefryna: a czy czysto hipotetycznie, jest to w ogóle możliwe, aby no nie wiem... nie być w żadnym związku i nie skakać po przypadkowych kutasach? Czy tylko te dwie opcje wchodzą w grę? Czy można odpoczywać od związków w inny sposób jak ruchanie się z przypadkowymi bolcami? Zresztą, jak sama twierdzi, widocznie to nie było dla niej. Szkoda, że musiała to sprawdzać empirycznie.

    •  

      @Kenteris: Ja pierdole xD No i co? Laska 8 lat spędziła z jednym gościem, rozumiem jakby to była jakaś dupodajka co na każdy dzień tygodnia ma osobnego kutasa, ale dziewczyna skończyła związek i spróbowała jak to jest z kimś innym. No i co xD Rozumiem, że ty byś oczywiście nie skorzystał z okazji jakbyś miał jakieś fajne koleżanki i zaproponowałyby seks xD Weź przestań zgrywać świętszego od papieża, dziewczyna nic złego nie zrobiła, miała ochotę na seks, ktoś miał ochotę na seks z nią i tyle xD Nie jesteś osobą która ma prawo to oceniać, daj jej spokój bo brzmisz jak osoba która będąc z taką dziewczyną w związku codziennie rano przy śniadaniu by jej przypominała jaką to c00rvą jest bo śmiała iść z kimś do łóżka bo miała na to ochotę xD Za to jak facet zaliczy ONS to jest przyklaskiwanie na wykopie że "hehe poruchałeś hehe". Ale niech dziewczyna pójdzie do łóżka bo ma ochotę to już wielka dupodajka xD Taki kurwa obraz wasz, wykopki xDDD

    •  

      @norepinefryna: ale po chuj pisać o tym? Nawet faceci nie są na tyle pojebani, żeby otwarcie się przyznawać w profilach, że niedawno zaliczyli kilka cipek i teraz już są gotowi na coś poważnego, bo wiedzą, że to nie jest coś, co chce usłyszeć kobieta. Nikt nie chce być kimś statecznym i wygodnym, kto nastąpił po serii przygód z jakimiś lafiryndami i odwrotnie - żaden facet nie chce być bezpieczną opcją po tym jak wyszalałaś się na maratonie randomowych kutasów. A Ty typowa logika w takich sytuacjach - hurr durr, podwójne standardy, jak laska skacze po pindolach to curva, a jak facet to robi to chad.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @norepinefryna: szkoda tylko, ze kobiety zazwyczaj nie maja ochoty isc do lozka ze swoimi facetami, bo ci sa za malo przystojni

      one maja ochote tylko na przystojniakow, a oni zazwyczaj chetni na zwiazek nie sa

      i wtedy takiemu facetowi w zwiazku jest przykro, bo kobieta czeka kilka miesiecy z seksem w ich relacji, a z ciasteczkiem przespala sie od razu

      rozumiesz?

    •  

      @Kenteris no a tak nie jest? Ile jest takich postów o kobietach, a ile o facetach? Teraz masz problem bo się dziewczyna przyznała, ale kilka dni temu tu był płacz, że jakaś laska nie powiedziała ilu miała facetów. To się zdecydujcie, chcecie wiedzieć czy nie? Tak czy siak olej tą znajomość, bo wchodząc z kimś w związek akceptuje się całą przeszłość tej osoby, a ty tu piszesz o jej sytuacji z takim wzburzeniem, że jak ona śmiała śmieć spróbować seksu z kimś innym?! Szkoda czasu i Twojego, i jej. Dziewczyna była z kimś tyle lat, jakby nie była ogarnięta to pewnie by tak długiego związku nie utrzymała. No a że nie idzie przez całe życie w worku pokutnym i spróbowała ONS twierdząc, że to nie dla niej- no to już sobie widocznie przejebała. Bo najważniejsze jest to, że spała z kimś tam kilka razy bez związku, a nie to, że jej historia pozawala wysnuć wniosek, że jest na tyle normalna, że da się z nią wytrzymać dużo czasu.

    •  

      @Pawlikowski-33 co kurwa xD kto wchodzi w związek z kimś do kogo czuje się niechęć xD no błagam nie piszcie mi takich rzeczy bo mi słabo

    •  

      @norepinefryna: nie tyle niechec, co po prostu wiekszosc mezczyzn jest dla kobiet kompletnie aseksualnych, przynajmniej w polsce

      na zwiazek kobiety biora czesto przecietnego faceta - bo taki chce sie starac, jest dobry, cieply, daje poczucie bezpieczenstwa - ale seksualnie nie jest niestety atrakcyjny

      kobiety chcialyby sie wiazac z mezczyznami z topu, ale ci, jak pisalem - czesto nie chca sie wiazac na stale, a dla przecietniaka kazda zainteresowanie ze strony kobiety to swieto

    •  

      @norepinefryna: to Ty robisz z tego jakąś wojnę płci i kolektywnie wrzucasz mnie do worka z całym wykopowym ściekiem, jakby zakładając, że ja wymagam nieskalanej męskim prąciem dziewicy, zakładając jednocześnie, że pochwalam ruchanie latawic przez facetów. Ja potrafię zaakceptować przeszłość, pod warunkiem, że nie jest ona zbyt wybujała, bo jak było tu kiedyś AMA z nimfomanką, która chwaliła się, że miała 3-cyfrową liczbę facetów, to jednak nie chciałbym kogoś takiego. Chodzi tu bardziej o timing i rzeczy, które wyczytujesz między wierszami. Ja, jako facet, nie chciałbym być kolejnym gościem, który nastąpił zaraz po serii jej przygód. Tak samo jak myślę, że wiele kobiet nie chciałoby świadomie związać się z facetem zaraz po okresie, kiedy się wyszumił. A reszta jest Twoją nadinterpretacją, zrodzoną ze skrzywienia umysłowego, nabytego po zbyt długim przesiadywaniu na wypoku.

    •  

      @Pawlikowski-33: masz zerowe pojęcie co kręci i podnieca kobiety ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler dlatego nie ruchasz

    •  

      @Konkol: no popatrz

      jakis miesiac temu byl tu watek faceta, ktory spotykal sie z dziewczyna - ona miala onsy, ale jemu po trzech tygodniach nie dala sie nawet obmacać

      on tez nie mial pojecia o tym co podnieca kobiety? przeciez nie mial nawet okazji sie "zaprezentowac"

      wszystko zalezy od wygladu, dziewczyna niby byla nim zainteresowana, randkowali, ale seksualnego napiecia nie bylo - i chocby facet stanal na glowie, to ono sie nie pojawi

      przykre ale tak jest

    •  

      @Pawlikowski-33: to teraz zadaj sobie pytanie, czy każdy musi się podobać każdemu?

    •  

      @Konkol: ale co ma piernik do wiatraka, ja mowie ze wiekszosc mezczyzn jest nieatrakcyjnych dla wiekszosci kobet i jest to problem tych facetow

    •  

      @Pawlikowski-33: to ma piernik do wiatraka, że nie wiesz czy te ONSy to byli nie wiadomo jak przystojni mężczyźni. Większość kobiet też jest nieatrakcyjne dla facetów i co teraz

    •  

      @Kenteris: No tak, bo to ja mam zjebane myślenie, bo interpretuję to co napisałeś w taki sposób, jak napisałeś. Laska od 20 roku życia była w związku, widocznie też chciała się w końcu wyszumieć - więc kiedy ma to zrobić? Tak żeby nie wiem, inni nie widzieli? Po kryjomu, bo ktoś ją oceni, że idzie z kimś do łóżka (oh wait) A potem na nie mówić z iloma facetami spała? Albo ma mówić - według wykopu obie opcje są tak samo dobre i złe. Ja bym to miała w dupie czy facet właśnie skończył wyszumienie się, jestem z nim od momentu zero i do tego momentu go oceniam, od tego momentu ma być wierny i tyle, jak nie to elo - wymaganie żeby ktoś nie był po okresie wyszumienia, nie miał więcej niż X partnerów jest chore.
      Akurat nimfomania to jest choroba. Ale rozumiem, że to mogłoby komuś przeszkadzać, bo to na pewno utrudnia stworzenie związku. Wszystko co chcę powiedzieć to to, że laska z opisu brzmi totalnie normalnie, nie skacze z bolca na bolec co 2 dni tylko była w długim związku, co może pokazywać, że się do takowego związku nadaje, a to naturalne, że jak ktoś był z jedną osobą i przez całe swoje życie dotychczasowe uprawiał seks tylko z tą osobą, to będzie próbował z kimś innym jak związek się jednak skończy. A ty się zachowujesz jakbyś dopiero teraz się dowiedział, że kobieta też może mieć ochotę na seks i też może chcieć go uprawiać z czystego podniecenia. Powtarzam, daj tej dziewczynie spokój, będziesz miał mniej nerwów zszarganych zarówno Ty, jak i ona.

    •  

      @Pawlikowski-33: Twoje komentarze pozwalają mi wysnuć założenie, że nigdy w życiu nie byłeś zakochany i nie wiesz, że związek to nie jest chłodna kalkulacja.

    •  

      @norepinefryna: niby nie chlodna, ale widac wyrazna roznice w mezczyznach ktorzy maja powodzenie i go nie maja

      dziwnym trafem kobiety czesciej zakochuja sie w okreslonym typie facetow

      @Konkol: nie masz racji, facetom podoba sie wiecej kobiet niz w druga strone

      kobieta jest zadbana, ladnie sie ubierze - i faceci sie ogladaja

      co do onsow to one zawsze sa z ciasteczkami

    •  

      widac wyrazna roznice w mezczyznach ktorzy maja powodzenie i go nie maja

      @Pawlikowski-33: Tak samo jak widać różnicę w kobietach które mają powodzenie i go nie mają. Zapominasz chyba, że każdy człowiek mając do wyboru dwie osoby wybierze tę według siebie atrakcyjniejszą - i to jest całkowicie normalne. A że dla kogoś bardziej atrakcyjna będzie osoba 1, a dla kogoś innego bardziej atrakcyjna będzie osoba 2 - to właśnie na tym polega własny gust.
      No a faceci zakochują się w określonym typie kobiet. To moja obserwacja. I co? I nic.

    •  

      @norepinefryna: A Ty dalej mnie mierzysz miarą wykopu xD Podkreśliłem wyraźnie, że nie zależy mi na dziewicy, nigdy, nigdzie nie wspomniałem, że mi zależy na poznaniu przebiegu kobiety. Ale Ty i tak stwierdzasz, bo tak Ci wygodnie, że muszę myśleć jak jakieś mirki, które poznałaś pod jakimś wpisem i pewnie prezentuję jak oni ambiwalentne podejście, że z jednej strony chcę znać liczbę, a z drugiej chcę, by tej liczby nie było. Powiedz, spotkałaś gdziekolwiek na portalu faceta, który w opisie chwaliłby się przygodnymi laskami, jakie zaliczył? To byłoby dziwne i odpychające. Uprawianie analu, połykanie spermy to też normalne rzeczy, ale nikt nie chce o tym czytać w profilach ludzi. To nie jest coś, co by zachęcało normalną osobę. Jak laska pisze o przygodach, to raczej zwabi to kolejnego amatora przelotnych znajomości, który będzie chciał wydłużyć ten jej okres swawoli, aniżeli porządnego faceta, który marzy o domu, rodzinie, dzieciach i spokojnym żywocie z jakąś fajną kobietą. Po prostu trzeba dostosowywać opis do targetu. Szukasz poważnego związku, założenia rodziny - kreuj się na porządną kobietą, nawet unikając szczerości. Każdy ma na swoim koncie rzeczy, z których niekoniecznie musi być dumny, ale nie trzeba od razu o tym informować, pewne rzeczy warto zakopać w przeszłości.

      I śmiałem się też z faktu, że jak zauważyłą - przygody nie są dla niej. Ale jedna przygoda najwyrażniej nie wystarczyła jej, żeby o tym się przekonać, musiała jeszcze dalej sprawdzać. Bo to jest trochę #logikarozowychpaskow

    •  

      @norepinefryna: "gusty i guściki" to oczywiscie bzdurne powiedzenie - gdyby gusta byly tak zroznicowane to kazdy mialby mniej wiecej powodzenie, a nie jest tak i roznice w powodzeniu u facetow sa gigantyczne

    •  

      @Kenteris: No pisanie o tym w opisie to jest lekka żenada, ale z kolei oszczędza czas i automatycznie nie piszą do niej osoby które takiego obrotu sprawy nie akceptują. Poza tym bez przesady, żeby porównywać opis "przelotne znajomości" do opisu połykania spermy. Nie widzę nic obscenicznego w napisaniu nawet przez faceta, że "Przekonałem się, że przelotne znajomości nie są dla mnie i szukam kogoś na stałe" - nie odrzuciłoby mnie to.

      jedna przygoda najwyrażniej nie wystarczyła jej, żeby o tym się przekonać, musiała jeszcze dalej sprawdzać

      No ale mogła sobie i z 10 razy sprawdzić, czy jej się taki układ podoba, co Tobie do tego xD Dalej nie rozumiem dlaczego tak bardzo dajesz jebanie o to ilu facetów miała jakaś obca baba xD Niezmiennie denerwuje mnie ten shaming kiedy dziewczyna po prostu miała ochotę na seks, a ludzie ją wytykają palcami, jakby co najmniej mieli prawo do jej cipy.
      Nie pasuje Ci jej życie = szukaj dalej i tyle, ja tylko próbuję Ci dać do zrozumienia, że laska nie robi nic złego, nikogo nie skrzywdziła, nie zdradziła, nie oszukała - więc nie wiem po chuj ją oceniasz. Niech sobie ludzie robią co chcą, a Ty utrzymuj kontakt z tymi którzy Ci odpowiadają i tyle.

    •  

      @Pawlikowski-33: Wśród facetów też jest jeden określony typ kobiet popularny, a reszta ma średnie powodzenie - to co piszesz można odnieść do obydwóch płci.

    •  

      @norepinefryna: facetom czesciej podobaja sie kobiety niz w druga strone

      w druga strone jest tak, ze top 5-10% zgarnia wszystko co nie ma nadwagi

    •  

      @norepinefryna: ale czemu przesada? Może warto napisać od razu o swoich preferencjach i dużych potrzebach seksualnych. Na tej samej zasadzie - z góry odrzuci to mężczyzn, którzy szukają pruderyjnej kobiety.

      Nie widzę nic obscenicznego w napisaniu nawet przez faceta, że "Przekonałem się, że przelotne znajomości nie są dla mnie i szukam kogoś na stałe" - nie odrzuciłoby mnie to.

      Ważny jest też timing jak mówiłem. Ja bym nie chciał być kolejną osobą, która przyszła po takiej serii przygód. Poza tym, wiem, że kultywujemy równe traktowanie i ja to popieram, bo jestem dość mocno pro feministyczny wbrew pozorom, ale pomimo wszystkich starań, nie unikniemy pewnych różnic w traktowaniu obu płci. Kobiet przypuszczam, że nie odrzuca tak bardzo facet, który miał na koncie choćby wiele one night standów, natomiast rzadziej to działa w drugą stronę. Kobieta, która jest dziewicą wręcz będzie przyciągać wielu, będzie jakimś wyzwaniem, ale analogicznie - facet, który jest prawiczkiem będzie raczej odpychał kobiety, które cenią doświadczenie, choćby zdobyte w przelotnych spotkaniach.

      No ale mogła sobie i z 10 razy sprawdzić, czy jej się taki układ podoba, co Tobie do tego xD

      No mogła. Czy ja coś komuś zabraniam? Stwierdzam błąd w logice tylko. Jeżeli się źle czuła po jednej, przypadkowej nocy z facetem, to po co dalej wchodzić do tej samej rzeki, która się tobie nie sprawdziła?

      Nie pasuje Ci jej życie = szukaj dalej i tyle, ja tylko próbuję Ci dać do zrozumienia, że laska nie robi nic złego, nikogo nie skrzywdziła, nie zdradziła, nie oszukała - więc nie wiem po chuj ją oceniasz. Niech sobie ludzie robią co chcą, a Ty utrzymuj kontakt z tymi którzy Ci odpowiadają i tyle.

      Tak też zrobiłem. Nie napisałem, nie zwyzywałem jej od curev, jedyne co zrobiłem to spłodziłem ten wpis. Może posłużyć jako przykład jak nie zachęcać mężczyzn do siebie.

      Ja mam nad Tobą tę przewagę, że jestem facetem i wiem bardziej co przyciąga facetów - zarówno jeśli chodzi o przelotną, jak i poważną znajomość. Ty twierdzisz, że taki opis ma same zalety, bo zrobi odpowiedni przesiew. Ja uważam odwrotnie. Zwabi tylko niechciany target. Mężczyźni, którzy wyczuwają że kobieta lubi się bawić w przygody, będą dalej ją zachęcać do tego typu znajomości. Natomiast będzie zniechęcać tych, którzy szukają związku. Abstrahując czy to logiczne, mądre, prawidłowe, to tak będzie po prostu. O tym, czy chcemy kogoś poznać decyduje pierwsze wrażenie. Gdy poznajesz kogokolwiek, teoretycznie mógłbyś się zastanawiać nad jej przeszłością. A może się prostytuowała, może dawała dupy odkąd skończyła 12 lat. Nikt o tym nie myśli, jakby zakłądając najlepszy scenariusz. Ale kiedy sama wysyłasz sygnał, że bawiłaś się w takie układy - natychmiast odbierasz chęć wielu facetom na poznanie Ciebie. Zostaną ci ruchacze, desperaci, stulejki i paru normalnych niedobitków.

    •  

      @norepinefryna: ej co Ty kurwa masz w awatarze

    •  

      Zróbcie kurwa jakieś TL;DR bo odpadłem w połowie tych wywodów xd

    •  

      @pawel_je: dziękuję za ten twórczy i merytoryczny komentarz xD

    •  

      @kwasnydeszcz o jezu, potrafisz w jednym zdaniu napisać to, co ja sama bym napisała. Propsy xD

      +: kwasnydeszcz, Elle_driver +7 innych
    •  
      kosmiczna_zyrafa via Android

      0

      @Kenteris O kurde ale bystrzak z ciebie, ty to jednak jesteś

    •  

      Za to jak facet zaliczy ONS to jest przyklaskiwanie na wykopie że "hehe poruchałeś hehe".

      @norepinefryna: poproszę źródło na przyklaskiwanie ONSom na wykopie. Bo ten argument zawsze się pojawia pod dyskusjami w temacie rozwiązłości kobiet, a jak tu jestem od 12 lat to jeszcze nigdy nie widziałem powszechnego przyklaskiwani ONSom w wykonaniu mężczyzn

    •  

      @k8lin: no i nic, jesteś różową

    •  

      @dr_getsome: złego - nic, nielogicznego - trochę. Dlatego taguję #logikarozowychpaskow

    •  

      @Kenteris: wszystko jest jak najbardziej logiczne. Chyba ze nigdy nie skonczyles dlugiego zwiazku. Wtedy mozesz nie rozumiec...

    •  

      @dr_getsome: ty chyba nie rozumiesz co czytasz. Czy tylko ja widzę ten fragment, w którym piszę, że ona przyznaje się, że jej te spotkania nie sprawiały satysfakcji? Nielogiczne jest zatem, że tych spotkań było więcej niż jedno. Skoro zapewne to pierwsze już było dla niej mało przyjemnym doświadczeniem. Nielogicznym jest też to, że epatuje takimi informacjami na publicznym profilu. Jak pisałem wcześniej - takimi rzeczami nawet faceci się nie dzielą publicznie, a co dopiero kobiety. To nie zachęca, a bardziej odpycha.

    •  

      @Kenteris ale co w tym d,iwnego, przeciez kazdy normalny czlowiek tak robi

    •  

      @vukov: czyli że co robi? xD Sypia z innymi ludźmi, pomimo że nie odpowiada mu to? Czy chwali się tym, że niedawno zaliczyło kilka jednorazowych spotkań? xD

    •  

      @Kenteris przeciez nie napisala, ze na tamten moment jej to nie odpowiadalo. Jak chcesz sprawdzic czy cos jest dla Ciebie czy nie, bez probowania tego? A ze kobieta jedt szczera, to skarb. Chyba ze wolisz zaklamane laski.

    •  

      @vukov: wolę takie dyskretne, które wiedzą że na wszystko jest odpowiednia pora i miejsce. I wolę nie być potencjalnym gościem, na którego ktokolwiek spoczął po okresie zabawy i eksperymentowania ze sobą. Może jestem dziwny, ja tak już mam. Dla was zapewne nie ma to różnicy, bo po prostu bierzecie wszystko co się wam nawinie. Ale jak jesteście trochę bardziej dorośli to ostrożniej dobieracie sobie kogoś, kto ma być osobą, z którą w najlepszym scenariuszu spędzisz resztę życia.

      I serio, trzeba przelecieć kilku gości, żeby odkryć, że ech, przygodny seks nie jest dla ciebie? Przekonaj tymi argumentami laskę do trójkąta albo chociaż analu xD "skąd wiesz że coś jest dla ciebie lub nie bez spróbowania tego" xD Ja pierdolę, co za gównażeria.

    •  

      Natrafiłem na profil 28-letniej dziewczyny, która napisała o sobie, że ma za sobą długi, 8-letni związek, i że ją "przelotne" znajomości nie interesują, bo po skończonym związku, próbowała takich znajomości i przekonała się, że to nie dla niej xD

      Czyli jeden bolec nie wystarczył, musiałam sprawdzić kilka, żeby się upewnić. A teraz kiedy się wyszalałam, poruchałam, to jestem gotowa poznać jakiegoś normalnego, poczciwego Mirka, który jest gotów na poważny związek xD

      @Kenteris: o jejku jaki ból dupy bo nie miałes nigdy dziewczyny albo miałeś jedną i to niesprawiedliweeee

    •  

      @tajemniczygosc: kocham to tworzenie teorii z dupy xD Wedle standardów wykopu są dwie grupy ludzi - ci, którzy z zachwytem podchodzą do każdego bączura puszczonego przez różową i pozostali stulejarze, który hurr durr, ośmielają się mieć jakieś zastrzeżenia, oczekiwania, standardy. Nie, ci drudzy nigdy nie powąchali nawet cipki xD Gardzę argumentem typu "znowu białorycerzyk", bo mnie też przyklejano takie łatki, kiedy broniłem różowe, ale czasami faktycznie aż kusi, żeby go użyć.

    •  

      @Kenteris: A jak ma na imie? Bo pasuje do mojej :S

    •  

      @PrettyMuchDeadAlready: sorry, nie pamiętam, pamietam że miała 28 lat ;)

    •  

      @Kenteris: ziomek, ale zdradzasz się swoimi przekonaniami xD Nie znam pewnego siebie gościa z doświadczeniem, który miałby wąty do takiego podejścia bo nikt nie lubi być hipokrytą xD Jakbyś miał doświadczenie to byś miał to naprawdę w dupie i stwierdził sam przed sobą, że ok, sam wolisz długie relacje bo przelotne cię nie interesują.

      Poza tym z tego co piszesz to laska szczera i normalna. Miała długi związek i postanowiła spróbować przelotnych relacji- co w tym złego? Od razu hemoroid się załącza bo ty tak nie miałeś? Tym bardziej że spróbowała i stwierdziła, że to nie dla niej. No jak dla mnie normalna dziewczyna. Ale nie, trzeba zareagować emocjonalnie, bo związki to tylko długie i od razu z jakimiś deklaracjami żebyś wiedział na czym stoisz bo chyba oczekujesz czegoś od niej skoro byliście 2 RAZY NA KAWIE NO NIE? XD

      Ty nawet nie wiesz czy wolisz przelotne relacje czy nie, bo na przelotne cię pewnie nie było stać (nie chodzi mi o kasę). Kurwa serio, nikt nie musi być atrakcyjny i mieć dupy co 2 tygodnie, ale wkurwia mnie to kreowanie swoich poglądów pod wpływem bólu dupy, a nie tego jakim się jest NAPRAWDĘ.

      Podejrzewam że 80% facetów wolałaby sobie hulać i po ogromnym doświadczeniu wiedzieć już co im w kobietach odpowiada a co nie. Zgranie łóżkowe, charakter itp. itd. A wy sobie tworzycie teorie do tego żeby wam smutno kurwa nie było, a nawet nie jesteście tego świadomi xD I zdradzę wam jeden wielki jebany sekret na serio: to co ja wam powiedziałem wie każda nawet średnia laska i takie podejście w facecie wyczuwa na kilometr i to ją odpycha.

      Bądź sobie dalej zły sam koleś z zasadami xD

    •  

      @norepinefryna popatrz co ten gościu wypisuje, przecież żadna by nie chciała takiego frustrata :)

    •  

      @tajemniczygosc: Czyli kontynuacja wątku kreowania siebie na samca alfa i robienia stulejki z rozmówcy, bo takie proste, wygodne i czasami się sprawdza. Jak Boga kocham, chętnie was spotkam w realu kiedyś. Was czy po prostu takich piszących poprawne politycznie pierdoły, które są na czasie, z was czynią pewnych siebie rasowych samców, których nie obchodzi ilość kutasów, jaka była przed wami w danej kuciapie, bo przecież nie boicie się konkurencji. Serio, spotkajmy się kiedyś. Chciałbym to wszystko zweryfikować jakoś. Ciekawe ilu z was tutaj w rzeczywistości okaże się takimi super samcami.

      Poza tym z tego co piszesz to laska szczera i normalna. Miała długi związek i postanowiła spróbować przelotnych relacji- co w tym złego? Od razu hemoroid się załącza bo ty tak nie miałeś?

      Ziom, nie o to chodzi, ale już nie będę tłumaczył tego, bo będę się powtarzał piąty raz. Wygodnie jest zamknąć kogoś w jakimś dewocyjnym pudełku z proderyjnymi katolikami, którzy grzmią nad cnotą współczesnych kobiet, a skrycie sami by ruchali wszystko, tylko nie mogą. Ale spróbuj sobie wlepić do swego mózgu, ze nie zawsze tak jest.

    •  

      @Kenteris to jest wręcz wskazane po takim długim związku złapać chwilę oddechu, a nie pchać się od razu w kolejny. A i tak widzę, że chodzi o to, że miała czelność uprawiać seks z innymi facetami, więc jest skażona xD

    •  

      Czyli kontynuacja wątku kreowania siebie na samca alfa i robienia stulejki z rozmówcy, bo takie proste, wygodne i czasami się sprawdza. Jak Boga kocham, chętnie was spotkam w realu kiedyś. Was czy po prostu takich piszących poprawne politycznie pierdoły, które są na czasie, z was czynią pewnych siebie rasowych samców, których nie obchodzi ilość kutasów, jaka była przed wami w danej kuciapie, bo przecież nie boicie się konkurencji. Serio, spotkajmy się kiedyś. Chciałbym to wszystko zweryfikować jakoś. Ciekawe ilu z was tutaj w rzeczywistości okaże się takimi super samcami.

      @Kenteris: Ja się nie muszę na nikogo kreować xD Po prostu wiem jak jest. Dziewczyn miałem dużo i coś ci powiem. Miałem kiedyś 23 lata i 3 letni związek na karku z jedną dziewczyną. Zerwaliśmy a ja ogólnie miałem podobne podejście co ty. Po roku poszedłem do fryzjera, ogarnąłem się, twarz mam podobno niezłą więc powodzenie też miałem. Po doświadczeniach dopiero wyluzowałem i zrozumiałem jaki jestem naprawdę. I skończ w ogóle z tymi personalnymi odpowiedziami bo to nie ja pierdolę jak typowy frustrat jakich wielu na świecie.

      Ziom, nie o to chodzi, ale już nie będę tłumaczył tego, bo będę się powtarzał piąty raz. Wygodnie jest zamknąć kogoś w jakimś dewocyjnym pudełku z proderyjnymi katolikami, którzy grzmią nad cnotą współczesnych kobiet, a skrycie sami by ruchali wszystko, tylko nie mogą. Ale spróbuj sobie wlepić do swego mózgu, ze nie zawsze tak jest.

      A sam zamykasz w pudełku tą dziewczynę xDDD

      Uwierz mi, że punkt widzenia bardzo się zmienia w zależności od punktu siedzenia. Widze jak ja się zmieniłem i jak zachowują się niektórzy moi koledzy. Te poglądy które masz, to niekoniecznie twoja prawdziwa twarz, tylko wymuszona opinia przez stękanie w samotności. Powiem ci jakby zrobił normalny zdrowy nieobarczony kompleksami koleś:

      Nie przeszkadzałoby mu to, umówił się z nią, niekoniecznie bzykał na 1 randce ale dał szansę tej znajomości. Potem seksy i albo byście się dogadywali albo nie, jak tak to można przyklepać związek z zaangażowaniem.

      Ale ty nie chcesz bo czujesz tą nierówność i niesprawiedliwość. Jesteś kompletnie nieświadomy swoich emocji i siebie samego.

      Może to co napisałem jest wkurwiające, ale weź odłóż na chwilę swoje emocje na bok ziomek i oceń siebie z 3 osoby. Bo ja nie wiem jak można się oburzać że kobiety lubią seks xD Faceci też lubią, czy wg ciebie jak miałem 5 partnerek to nie mam szans na związek bo żyję zgodnie z naturą człowieka? Ja przynajmniej będę miał porównanie i będę wiedział DLACZEGO TA kobieta mi pasuje i tak samo to działa w drugą stronę.

      Maści sobie nałóż.

      +: i..........5, Bm_th +6 innych
    •  

      @Kenteris: a jak mi dalej nie wierzysz, to wyobraź sobie siebie w innej skórze. Jesteś gościem 10/10, 190 cm wzrostu, kwadratowa szczena i kobiety same do ciebie lgną. Czy twój piękny i głęboki charakter by się zamanifestował i byś nie korzystał?

      +: i..........5, pianinka +4 innych
    •  

      Hahah przegrywy ale was różowe powyjaśniały xD

    •  

      @zasadzka01: > Ja się nie muszę na nikogo kreować xD Po prostu wiem jak jest. Dziewczyn miałem dużo i coś ci powiem

      No, no tak było xD

      Po roku poszedłem do fryzjera, ogarnąłem się, twarz mam podobno niezłą więc powodzenie też miałem. Po doświadczeniach dopiero wyluzowałem i zrozumiałem jaki jestem naprawdę. I skończ w ogóle z tymi personalnymi odpowiedziami bo to nie ja pierdolę jak typowy frustrat jakich wielu na świecie.

      Ja nie potrzebuję się ogarniać. Chodzę od dawien dawna na siłownię, jutro wezmę na klatę 150 kg, mając "zaledwie" 85 kg masy. Mogę Ci wysłać zdjęcie sylwetki na pw, to sam ocenisz. Możemy się też skonfrontować w realu, by sprawdzić te Twoje z dupy teorie. Może być zabawnie xD

      Ale ty nie chcesz bo czujesz tą nierówność i niesprawiedliwość. Jesteś kompletnie nieświadomy swoich emocji i siebie samego.

      Błagam, skończ pierdolić xD Bo te twoje teorie łatwo można roztrzaskać o twoją szczenę.

      a jak mi dalej nie wierzysz, to wyobraź sobie siebie w innej skórze. Jesteś gościem 10/10, 190 cm wzrostu, kwadratowa szczena i kobiety same do ciebie lgną. Czy twój piękny i głęboki charakter by się zamanifestował i byś nie korzystał?

      Ty dalej nie rozumiesz całkowicie celu tego wpisu. Tłumaczyłem Tobie, tłumaczyłem innym, ale wciąż nie dociera. Ten wpis nie był rykiem frustracji, miał tylko na celu pokazać chujową logikę tej laski. Nie muszę być 10/10 - miałem na koncie nie tyle co jednorazowe spotkania, ale powiedzmy, że miałem mniej zobowiązujące relacje, chociaż to było dawno. Kiedy wyglądałem gorzej, co ciekawe. Teraz mam już powiedzmy swoje lata i po prostu wiem, czego chcę od życia. Gdybym chciał ruchać, nie brakowało mi okazji w ostatnim czasie. Kończyło się zwykle na flirtach. Wiem czego szukam i tyle. Polecam dojrzeć, dorosnąć, zdobyć trochę ogłady życiowej. Nie musisz wszystkiego tłumaczyć swoją atrakcyjnością i sugerować, że ona determinuje twoje spojrzenie na świat i relacje damsko-męskie.

    •  

      @Kenteris: widze ze niezly festiwal spierdolenia w wykonaniu rozowych sie tu zrobil xd

      Za to jak facet zaliczy ONS to jest przyklaskiwanie na wykopie że "hehe poruchałeś hehe"

      @norepinefryna: gdzie kurwa xd jakies typowe urojenia rozowactwa xd

      Teraz masz problem bo się dziewczyna przyznała, ale kilka dni temu tu był płacz

      @norepinefryna: OP ma problem z tym ze dala typowi dupy na jedna noc a nie ze sie przyznala xd tylko wy jestescie takie zjebane ze nie potraficie dostrzec roznicy bo traktujecie dawanie komu popadnie jak cos absolutnie normalnego xd do was zupelnie nie trafia xd

    •  

      @Kenteris:

      Ja nie potrzebuję się ogarniać. Chodzę od dawien dawna na siłownię, jutro wezmę na klatę 150 kg, mając "zaledwie" 85 kg masy. Mogę Ci wysłać zdjęcie sylwetki na pw, to sam ocenisz. Możemy się też skonfrontować w realu, by sprawdzić te Twoje z dupy teorie. Może być zabawnie xD

      xDDDD To zajebiście że dużo na klate bierzesz, koledzy z siłowni też są pewnie pod wrażeniem xDD To nie ja płacze w internetach że laska śmiała mieć paru partnerów i to nie ja czuję się ZNIESMACZONY że dzieli się takimi informacjami bo to nienormalne przeca xD Jesteś 2x silniejszy ode mnie ale to nie znaczy że byś mnie najebał, zresztą nie wchodźmy w ten rewir w dyskusji w internecie bo to już makabryczny poziom.

      Błagam, skończ pierdolić xD Bo te twoje teorie łatwo można roztrzaskać o twoją szczenę.

      Oo karzełek się rzuca, z tymi 175 cm i krótkimi rękami mi możesz między nogami fikołki porobić kozaku xD

      Ten wpis nie był rykiem frustracji, miał tylko na celu pokazać chujową logikę tej laski.

      A ty nie rozumiesz że każdy (nie tylko ja) ci tłumaczy że twoje zjebane rozumowanie bierze się z bycia jebanym frustratem. Potem mi jeszcze pierdolisz o rozwaleniu szczeny, przynajmniej już wszyscy wiemy że chodzisz na siłownie żeby leczyć kompleksy bo fiut ci tylko do sikania służył, ale przynajmniej koledzy na siłowni mają spocone dupy jak robisz martwy ciąg xDDD

      Naskocz mi brzydki konusie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: i..........5, pianinka +5 innych
    •  

      @norepinefryna: Ale wytłumacz mi jedna zasadnicza kwestię...

      pokaż spoiler Po chuj dyskutujesz z wykopkami? Spierdoxa i stulejki nie przegadasz, oni mają odpowiedź na każde pytanie i każdego rozpracowywuja po pierwszych trzech zdaniach, alfy i omegi kurwa jego mac xD

    •  

      To nie ja płacze w internetach że laska śmiała mieć paru partnerów i to nie ja czuję się ZNIESMACZONY że dzieli się takimi informacjami bo to nienormalne przeca xD

      Niemoralne xD Głupie, debilne, niespójne logicznie, nie niemoralne suchoklatesie xD Kurwa, czy na portalu ze śmiesznymi obrazkami można toczyć bekę ze wszystkiego i wszystkich, bez dośpiewywania sobie jakichś historii, ale kiedy robisz to o płci przeciwnej to trzeba liczyć się z kontrą armii różowych i obrońców ich czci, którzy zaraz przejrzą historię twoich komentarzy i na tej podstawie zrobię historię twoich relacji z kobietami i dodatkowo zmierzą ci fiuta? xD

      Jesteś 2x silniejszy ode mnie ale to nie znaczy że byś mnie najebał, zresztą nie wchodźmy w ten rewir w dyskusji w internecie bo to już makabryczny poziom.

      Czyli co, bierzesz 75 kg na klatę? xD Z czym do ludzi xD I ty mnie pouczasz nt.ogarniania się. Pamiętaj - po pierwsze masa! I wcale nie sugerowałem, że bym Ci wjebał. To by było faktycznie dziecinne.

      Oo karzełek się rzuca, z tymi 175 cm i krótkimi rękami mi możesz między nogami fikołki porobić kozaku xD

      O kurwa, daleko przejrzałeś moje wpisy? xD Ja pierdolę, jakie to smutne. Musisz przeglądać cudze komentarze, by wyłapać haka na swego interlokutora xD

      A ty nie rozumiesz że każdy (nie tylko ja) ci tłumaczy że twoje zjebane rozumowanie bierze się z bycia jebanym frustratem. Potem mi jeszcze pierdolisz o rozwaleniu szczeny, przynajmniej już wszyscy wiemy że chodzisz na siłownie żeby leczyć kompleksy bo fiut ci tylko do sikania służył, ale przynajmniej koledzy na siłowni mają spocone dupy jak robisz martwy ciąg xDDD

      A ty po co chodzisz na siłownię? Bo na pewno nie po to, żeby lepiej wyglądać xD Ale tak serio jeszcze próbując, jestem frustratem, bo wy tak mówicie, na podstawie bzdur, które sobie uroiliście, dokładając do tego nawet motywację stojącą za moim pobytem na siłowni, prawda tu w ogóle nie ma znaczenia xD

    •  

      @Kenteris: > Niemoralne xD Głupie, debilne, niespójne logicznie, nie niemoralne suchoklatesie xD Kurwa, czy na portalu ze śmiesznymi obrazkami można toczyć bekę ze wszystkiego i wszystkich, bez dośpiewywania sobie jakichś historii, ale kiedy robisz to o płci przeciwnej to trzeba liczyć się z kontrą armii różowych i obrońców ich czci, którzy zaraz przejrzą historię twoich komentarzy i na tej podstawie zrobię historię twoich relacji z kobietami i dodatkowo zmierzą ci fiuta? xD

      Napisałem "nienormalne" ale tak ci żyłka skoczyła że nie doczytałeś :D Poza tym oskarżasz wszystkich dookoła o to CO SAM ROBISZ ale masz tak gładki mózg że chyba tego nie dostrzegasz :D

      O kurwa, daleko przejrzałeś moje wpisy? xD Ja pierdolę, jakie to smutne. Musisz przeglądać cudze komentarze, by wyłapać haka na swego interlokutora xD

      Wystarczyły 2 w sumie bo już po tym 1 wiedziałem że pewnie znajdę coś ciekawego xD

      A ty po co chodzisz na siłownię? Bo na pewno nie po to, żeby lepiej wyglądać xD Ale tak serio jeszcze próbując, jestem frustratem, bo wy tak mówicie, na podstawie bzdur, które sobie uroiliście, dokładając do tego nawet motywację stojącą za moim pobytem na siłowni, prawda tu w ogóle nie ma znaczenia xD

      Kurwa ziomek, twoja inteligencja emocjonalna to jakieś dno, bo każda dupa ci powie to samo co ja powiedziałem i niejeden koleś który wie o co biega :D Nie jesteś jakimś wyjątkiem, sam widzisz schematy u kobiet i ten schemat też jest u ciebie xD Sam pierdolisz o tym jaka ona jest i wkładasz ją do jednego wora z tym co wyczytałeś tu na wykopie przez ostatnie 2 lata. Ale nie, twoje przekonania są wyjątkowe.

      Ty nie znasz drugiej strony barykady koleś :D Dziewczyny ogólnie często są otwarte a to co ta laska napisała to szczery i nienaganny opis. Poza tym nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie co by było gdyby, to oszukiwanie samego siebie bo wiesz jak by było :)

      +: i..........5, FobikusTotalus +7 innych
    •  

      Niemoralne xD Głupie, debilne, niespójne logicznie, nie niemoralne

      @Kenteris: Ty jesteś głupi i nielogiczny. Chyba logiczne jest, że skoro miała za sobą długi związek to chciała świeżości. Logiczne jest, że jak jeden się jej nie spodobał, to może 2 będzie lepszy. I też nie wyrobi sobie o opinii o przelotnych znajomosciach jeśli ich nie doświadczy. Więc spróbowała te parę razy i teraz może powiedzieć że wie.

      A ty wiesz? Widać kurwa że nie xDD

      +: i..........5, Destruktor91 +2 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Napisałem "nienormalne" ale tak ci żyłka skoczyła że nie doczytałeś :D Poza tym oskarżasz wszystkich dookoła o to CO SAM ROBISZ ale masz tak gładki mózg że chyba tego nie dostrzegasz :D

      O hui, mam zmęczone oczy już xD I ja tylko odbijam piłeczkę. Nie oceniłem jej życia, nie napisałem nigdzie, że jest gorsza, wybrakowana czy cokolwiek. Stwierdziłem tylko i aż, że po 1. takich informacji nie pisze się w publicznych profilach. Są to informacje, którymi się dzielisz z wybranymi osobami. Kilka osób stwierdziło, że przynajmniej jest szczera, ale z tą szczerością można wiele dalej pójść i nie będzie to nic, czym komukolwiek się przypodobasz. Mogę się zalożyć, że dzięki tej informacji w jakimś procencie zmniejszyła sobie szanse na znalezienie właściwej osoby. I po 2. Sam fakt, że zaliczyłaś przygodę - jedną, czy dwie, nieważne - to nic złego. Spotykałem się z taką dziewczyną, która bez ogródek mi to wyznała, choć podobnie jak w moim przypadku - były to bardziej FWB aniżeli ONS. I spoko. Tłumaczę tylko, że jeżeli szukasz kogoś z kim wspólnie chciałbyś przejść przez życie, mieć dom, dzieci itd. to angażowanie się w związek z kimś, kto dopiero co miał okres szaleństw i eksperymentów niekoniecznie jest dobrą inwestycją czasu. Może gdyby minęło trochę czasu od jej okresu zabawy. A tak po prostu nie miałbym zaufania, że na pewno ten okres się dla niej skończył. Nie ma to kurwa nic wspólnego, że jestem jakimś niedojebanym świętoszkiem, który źle ocenia sam fakt, że ktoś sobie bzyka bez angażowania w to emocji. I 3. - i przy okazji to jest też odpowiedź na ostatni Twój wątek - ile razy trzeba sobie przytknąć drzwiami palce, żeby dojść do wniosku, że ci się to nie podoba? Ona napisała, że zaliczyła takie relacje i że odkryła, że to jednak nie dla niej. Nie miała w tym na myśli, ze seks był słaby, że partnerzy niedomagali. Niektóre kobiety emocjonalnie to przerasta. Nie są w stanie w pełni się oddać bez uczuć. I ona właśnie była jedną z nich. Co jest logiczne, jeżeli zapewne do tej pory jedyny seks jaki uprawiała to było z tym samym facetem i z miłości. Więc raczej do tego powinno było jej wystarczyć jeden taki seks. Po tym powinna się poczuć źle w sensie emocjonalnym. Więc to że próbowała dalej to było zbędne i glupie, bo nie dawało jej satysfakcji. Co przyjemnego jest w seksie, kiedy po tym za każdym razem budzisz się z kacem moralnym. I nie trzeba kurwa wszystkiego próbować, żeby przekonać się, że to nie leży w twojej naturze. Przekonaj swoją kobietę do trójkąta z koleżanką i użyj właśnie tego argumenty - nie wiesz czy ci się spodoba póki nie spróbujesz xD

      Wystarczyły 2 w sumie bo już po tym 1 wiedziałem że pewnie znajdę coś ciekawego xD

      No zajebiście, odkryłeś, że mam poniżej 180 cm, o jezu, jakie śmieszne, imitacja mężczyzny, pacz halina, jaki karzeł, zrób fikołka, haha xD Pochwal się swoją klatą lepiej xD

      am pierdolisz o tym jaka ona jest i wkładasz ją do jednego wora z tym co wyczytałeś tu na wykopie przez ostatnie 2 lat

      Konkrety. Co ja takiego pierdolę na jej temat? Jak ja ją oceniam? Ile Ty w ogóle masz lat? Bo mam wrażenie, że dyskutuję z jakimś gówniarzem, który załapał niedawno smykałkę do relacji z kobietami, coś tam powiedzmy, że zaliczył i myśli teraz, że może innym udzielać rad (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Wyrośniesz z tego etapu.

    •  

      @onmatopeja: możliwe. Miasto Szczecin.

    •  

      @norepinefryna: nie tyle niechec, co po prostu wiekszosc mezczyzn jest dla kobiet kompletnie aseksualnych, przynajmniej w polsce

      na zwiazek kobiety biora czesto przecietnego faceta - bo taki chce sie starac, jest dobry, cieply, daje poczucie bezpieczenstwa - ale seksualnie nie jest niestety atrakcyjny

      kobiety chcialyby sie wiazac z mezczyznami z topu, ale ci, jak pisalem - czesto nie chca sie wiazac na stale, a dla przecietniaka kazda zainteresowanie ze strony kobiety to swieto

      @Pawlikowski-33 co to kurwa za dane z instytutu z dupska? xD

      +: i..........5, Destruktor91 +3 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @Kenteris To w sumie jak ja. Mam 23, byłem przez 5 lat w związku. Po zerwaniu spróbowałam parę razy takich "przelotnych znajomosci" i uznałem że to nie to i jednak wolę poważny związek. Z obecna różową i jestem już ponad 2 lata.

      Czyli też jestem dziwką?

    •  

      @Kenteris no na mirka raczej nie czeka, a już na pewno nie takiego jak ty, bo brzmi raczej jakby chciała kogoś dojrzałego XDD

    •  

      @Kenteris A tak serio to nie wiem czego się czepiasz. Długofalowy związek jej nie wyszedł (nawet nie wiesz czemu xd). Popróbowała trochę luźniejszych opcji, nie spodobało jej się to szuka kolejnego "prawdziwego" związku, tym razem lepszego niż poprzedni. Tak jak pisałem wyżej, totalnie ją rozumiem.

    •  

      @lukmar: pokaż mi cytat, w którym sugeruję, że ona jest dziwką xD To nie o tym wpis.

      no na mirka raczej nie czeka, a już na pewno nie takiego jak ty, bo brzmi raczej jakby chciała kogoś dojrzałego

      Niewątpliwie dojrzały facet czeka na kogoś, kto dopiero co skończył etap odkrywania swojej seksualności xD

    •  

      @Kenteris: wyjdź z piwnicy typie xd nie ma nic gorszącego w tym co napisała ta dziewczyna

    •  

      @norepinefryna: bardzo dobrze ujęte, banda nienawidzących kobiet za to że ich nie chcą nieudaczników xd
      A każdy kto im to wytknie to białorycerz albo normik.

    •  

      @Kenteris: W zasadzie to co w tym dziwnego?

      +: s-a-m
    •  

      @Kenteris: cock carousel,90% lasek to ma po zniszczeniu dluzszevo zwiazku. Norma, niektorzy to nazywaja 'wyszaleniem sie'. Osobiscie nie bralbym takiego odrzutu.

    •  

      @Kenteris: Nie często tu piszę ale aż mnie zabolało jak skrzywiony masz światopogląd. Sam jestem po 3 letnim związku i nie mam zamiaru na razie się wiązać, niecałe trzy miesiące temu poznałem dwie dziewczyny one lvl 25 i 30 ja 35, obie po długich związkach z takim samym podejściem jak ja. Wyszumieć się, poznawać nowych ludzi, widujemy się regularnie średnio dwa razy w tygodniu i nie mamy problemu z tym, że umawiamy się też z innymi, ba często jak jedna z nich do mnie przychodzi to rozmawiamy o ostanich randach na jakich byliśmy często też o seksie jeśli taki był na pierwszym spotkaniu. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile dziewczyn tak robi tylko nie każda się do tego przyzna, nawet nie wiesz ile fajnych związków powstaje z takich luźnych znajomości. Zdecydowanie wolę być z dziewczyną która już się wybawiła i wie czego chce niż z taką która nie spróbowała niczego.

    •  

      @Pawlikowski-33: zrobiłeś mi dzień tymi urojeniami

    •  

      @this_is_a_good_day_today: przecież u facetow jest tak samo Xd

    •  

      @martwy_kotek: urojenia? :) możesz to sobie wmawiać ;)))

    •  

      #przegryw to jednak zjebane psychicznie są.

    •  

      @kwasnydeszcz dzieki za szczerosc. szkoda ze ta szczerosc godnosci nie odda jej i temu facetowi przyszlemu lmao, musisz byc podobna do niej ze ja tak bronisz

    •  

      @Pawlikowski-33: nie wiem, wyobrażenia o życiu normalnych ludzi, wizje świata poza piwnica, nazywaj to sobie jak chcesz

    •  

      @Kenteris: rozumiem, że nie dopuszczasz w swoje otoczenie osób, które próbują, może czasem dokonują złych wyborów, a na dodatek są szczere?
      A do swego łoża wpuścisz jedynie dziwicę, która wcześniej na penisa nie spojrzała?

      xD

      #logikaniebieskichstulejek

    •  

      @Kenteris a co konkretnie zlego jest w pieprzeniu sie z kim sie chce bez zobowiazan? Ja np nie wyobrazam sobie stalego zwiazku i mam kilka kolezanek ktore maja podobne podejscie lub akurat sa miedzy zwiazkami i rowniez im to odpowiada.
      Rzygam juz tym zasciankowym mysleniem wedlug ktorego kobieta moze sie bzikac tylko ze swoim facetem w zwiazku, a jak robi to nez zobowiazan to jest szmata.
      Bol dupy o takie zachowanie to albo pokutujaca katolska mentalnosc, albo pekajaca stulejka ludzi, ktorzy do swojego nieruchania dorabiaja ideologie.

    •  

      @kieru: @hesuss: po raz dwudziesty ósmy dekle, nie o to chodzi w tym wpisie. Czytajcie ze zrozumieniem, albo pozostałe wpisy, bo nie będę jak krowie tłumaczył kolejny raz, że nie jestem jebanym świętoszkiem i mam wyjebane na to, kto co robi w łóżku.

    •  

      przynajmniej

      @kwasnydeszcz: nie wiem czemu się to słowo tutaj znalazło. Najzwyczajniej w świecie jest szczera. Na opa nie ma odpowiednich słów…

      +: kwasnydeszcz

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Z racji powtarzających się przy każdym poście pytań, postanowiłem spisać obiecywane już jakiś czas FAQ.

    pokaż spoiler Jest to już ostatni post do którego wołam jak leci plusujących i komentujących moje wypociny - od dziś zaczyna działać mirkolista, tak więc proszę nie oburzajcie się jeżeli znowu Was niepotrzebnie zawołałem.


    SPRAWY TECHNICZNE

    Masz swój tag do obserwowania?
    Tak, zapraszam do obserwowania #sarmatawalczyzrakiem

    Nie chcę przegapić twojego postu, możesz wołać?
    Tak, będę wołał przez mirkolistę sarmatawalczyzrakiem Od teraz kończę z wołaniem plusujących i komentujących poprzednie wpisy, proszę więc zapiszcie się szybciutko na listę.

    O MNIE

    Pasek?
    Niebieski

    Ile mam lat?
    33lvl (rocznik czernobylski - 1986)

    Piję, palę, ćpię?
    Nie palę (w życiu wypaliłem może w sumie równowartość 1 paczki papierosów). Alkohol owszem lubiłem, ale nigdy nie wpadałem w ciągi. Owszem zdarzało się przesadzić i odchorować, ale było tego więcej mając lat dwadzieścia-kilka. Od kilku lat ograniczałem się raczej do pojedynczego piwa do meczu, czy szklanki whisky/kieliszka wina na wieczór. Większe imprezy, z większą ilością alkoholu zdarzały się może 1-2 razy do roku, a i te kończyły się bez kaca czy zatrucia. Narkotyków nie biorę, raz w życiu spróbowałem skręta, ale w pomieszaniu z alko za bardzo go odchorowywałem następnego dnia i od tego czasu nigdy do tego nie wróciłem.

    Stopień przegrywu?
    Żonaty 8 lat, dwójka dzieci (3 i 1), z kredytem, ale bez statusu informatyka 15k, więc chyba umiarkowany wygryw.

    Czym się zajmuję na co dzień?
    W tygodniu administruję sklepami internetowymi (hurt+detal) + SEM/SEO. W weekendy jestem DJ na weselach. Rozwijam także dział dekoracji i agencję ślubną 360.

    Jaki był mój stan zdrowia do tej pory?
    Zasadniczo rzadko miałem do czynienia ze służbą zdrowia. Po przebyciu chorób wieku dziecięcego, nic mi wielkiego nie dolegało. Antybiotyki brałem może raz czy dwa razy w życiu, a najpoważniejszy zabieg to nastawianie złamanej ręki. Wszelkie choroby (przeziębienia, stany zapalne) przechodziłem bezproblemowo i z małą ilością stosowanych farmaceutyków.

    MOJA CHOROBA

    Co mi dolega?
    Gruczołowy rak HER2-dodatni dolnej części przełyku i wpustu do żołądka z przerzutami do wątroby i prawego nadnercza oraz drobne zmiany na kościach (stan na 20-12-2018).

    Predyspozycje? Historia chorób w rodzinie?
    Od strony taty dziadkowie zmarli wieku 71 lat. Babcia na raka wątroby (którą przez całe życie mocno obciążała lecząc się sama środkami przeciwbólowymi itp, bo była pielęgniarką). Dziadek po dwóch misjach w Korei, dwukrotnie przechodził malarię, po której zaczęły mu się problemu z przewodem pokarmowym (wrzody w każdym możliwym miejscu, stany zapalne etc). Ostatecznie dopadł go rak, którego lekarze nie mieli już nawet jak leczyć.
    Od strony mamy dziadek miał wyciętą strunę głosową z guzem. Jednak wycięto mu to w sile wieku i dożył wieku sędziwego.
    Innych historii nowotowrowych nie znam.

    Skąd zatem to u mnie?
    Lekarze uznają, że w moim wieku musi być to predyspozycja genetyczna, jednak mogę być także pierwszym pokoleniem, w którym pojawiła się ta niewdzięczna mutacja. Niestety oznacza to, że mogą mieć ją moje dzieci

    POCZĄTEK WALKI Z CHOROBĄ

    Jak dowiedziałem się o chorobie?
    09-11-2018 rano obudziłem się mocno struty (czułem się jak po zatruciu: zimne poty, wymioty i osłabienie). Wziąłem wolne w pracy, przeleżałem i mi przeszło. Wieczorem 11-11-2018 dostałem ataku bólu w prawym boku, tak silnego, że postanowiliśmy wezwać karetkę. Na SOR Szpitla Praskiego dostałem się z podejrzeniem kolki nerkowej, wyjechałem z niego na internę z podejrzeniem raka.

    Jak byłem diagnozowany?
    Na internie w ekspresowym tempie miałem zrobioną tomografię i gastroskopię, z których bez wątpliwości można było postawić diagnozę.

    Czy miałem wcześniej jakieś objawy?
    Na początku wakacji (06-2018) pojawił się problem z przełykaniem (dysfagia), uczucie pokarmu który staje mi w przełyku. Początkowo uczucie było jakby stawało mi coś w gardle. Internista zalecił siemię lniane, a jeżeli nie pomoże to dalszą diagnozę. Trochę to zbytnio odpuściłem i po kolejne badania udałem się dopiero w październiku, w którym do objawów musiałem już doliczyć utratę wagi (10-15kg), ból brzucha po jedzeniu oraz ból pleców.

    Czy te objawy mnie nie niepokoiły?
    Dysfagia, owszem była niepokojąca, ale po piciu siemienia objawy nieco ustały, a ból przeniósł się niżej. Podejrzewałem ew. chorobę wrzodową żołądka. Utrata wagi nastąpiła w sierpniu i wrześniu, kiedy aktywnie zacząłem walczyć z nadwagą (95-100kg przy 178cm; dieta, wykluczenie cukrów, rower). Do tego doszło trochę stresów w pracy (zmiany w firmie i inne stanowisko w innej lokalizacji), domu (syn po raz pierwszy do przedszkola), zmęczenie końcówką sezonu) uznawałem więc, że może coś się skumulowało. Ból pleców, pojawił się kiedy przestałem jeździć rowerem na rzecz samochodu i łączyłem to z długim czasem spędzonym w niewygodnych fotelach. Ból brzucha pojawił się na tyle późno, że nie zdążyłem go zweryfikować (poza tym był często maskowany środkami przeciwbólowymi na plecy).

    LECZENIE

    Co z leczeniem, jakie stadium, jakie rokowania?
    Rokowania? Książkowo, to umarł w butach. Stadium IV (odległe liczne przerzuty), złośliwość 3 w skali do 4. Ale na to nie patrzę. Medycyna idzie do przodu i nawet jeżeli teraz nie ma możliwości wyleczenia, to jest możliwość utrzymania życia na tyle długo, żeby może doczekać się nowej skutecznej terapii. W każdym razie myśląc teraz o rokowaniach, nie byłoby sensu zaczynać leczenia.

    Gdzie będę się leczył?
    Ostatecznie padło na CO-I na Wawelskiej w Warszawie (ta sama jednostka co Centrum z Ursynowa). Tutaj w zespole prof. Wyrwicza dostałem szansę udziału w badaniu klinicznym leczenia chemią skojarzoną z immunoterapią. Leczenie takie jest stosowane już na świecie i niesie obiecujące wyniki, nie jest jednak jeszcze refundowane, więc udział w badaniach to jedyna szansa. Przez to cała terapia nieco się opóźnia (dodatkowe badania, wysyłka próbek do Stanów i akceptacja sponsora). Niestety jest jeszcze czynnik losowy - albo trafię do grupy z chemią i immunoterapią, albo do grupy kontrolnej z chemią i placebo. Chemia w obu wypadkach jest standardową procedurą stosowaną również w ramach NFZ, więc wiem, że nie dostanę nic gorszego.

    Czy nie boję się brać udział w testowaniu leku?
    Testowane de facto jest skojarzenie lekiem immunologicznym i chemioterapią, nie zaś sam lek. Lek ten, ze skutkiem, stosowany jest już w leczeniu innych nowotworów (nie żołądka). Jest to więc lek, którego działanie już znamy. Teraz badana jest jego skuteczność w moim przypadku. Badanie jest w III fazie, co oznacza, że jest tuż przed wprowadzeniem na rynek, czyli właściwie jest to etap weryfikacyjny.

    Nie wkurza mnie placebo?
    Chyba wolę dostawać placebo, niż wiedzieć, że dostałem się do grupy z samą chemią. Badanie jest podwójnie ślepe, więc nawet zespół medyczny nie wie co dostaję, dzięki czemu zawszę mogę liczyć na "autoimmunologiczny efekt placebo".

    Czy biorę inne leki oprócz chemioterapii?
    Przede wszystkim leki przeciwbólowe - na chwilę obecną dwa razy dziennie po 40mg MST (morfina) o przedłużonym uwalnianiu (12h). Wcześniej brałem jeszcze sporo paracetamolu i nospy, okazało się jednak, że najpierw uodporniłem się na pierwszy lek (tramal), a potem miałem za małą dawkę MST, ponieważ metabolizowałem ją szybciej i występował tzw. “ból końca dawki” czyli dawki nie zazębiały się. Poza lekami przeciwbólowymi biorę jeszcze inhibitor pompy protonowej (uwielbiam tą nazwę - brzmi jak jakaś super broń złoczyńcy), czyli leki na stan zapalny żołądka, ograniczające wydzielanie się kwasu żołądkowego. Do tego suplementacja diety - androvit, magnez i witamina c1000 (tak! biorę witaminę C bo jest antyoksydacyjna i wspomaga organizm w okresie oslabienia xD ale nie biorę wlewów!). Do tego w apteczce mam zapas leków przeciwwymiotnych, na biegunkę i na zaparcia, które lekarz przepisał mi w “razie co”.

    Czy stosuje inne, alternatywne metody leczenia?
    W tej chwili przesiadłem się na dietę wysoko białkową i kaloryczną, aby odrobić stracone kilogramy i wzmocnić organizm przed nadciągającą chemią (ponoć 20% zgonów nowotworowych, to te spowodowany skrajnym wycieńczeniem i zagłodzeniem organizmu). Do tego dbam o dużą ilość antyoksydantów w diecie (zwłaszcza zielona herbata, aronia, pomidory i buraki) aby spowolnić rozwój choroby (w rzadkich przypadkach cofnąć zmiany). Do tego dbam, aby dieta była bogata w produkty wspomagające system immunologiczny (np. pochodzenia pszczelego).
    Za zaleceniem lekarzy nie stosuję różnego rodzaju leków ziołowych (medycyna naturalna, chińska etc), które choć mogą dobrze wpływać np. na metabolizm, to potrafią tragicznie wchodzić w reakcję z chemią (np. przyspieszyć metabolizowanie chemii przez co zmniejsza się jej skuteczność lub szybciej obciąża organizm).
    Woda strukturyzowana i lewoskrętna witamina C to zło.

    A co z innymi terapiami medycznie legitnymi?
    Chirurgia - nie wchodzi w grę - usuwając guz z przełyku, trzeba byłoby usunąć również sporą część żołądka, jelita, węzły chłonne, naczynia krwionośne. Z wątroby trzeba by zrobić tatara, a nerkę wypieprzyć na śmietnik. Najpierw trzeba ogarnąć chorobę całościowo.
    Radioterapia - nie można naświetlić całego brzucha, a naświetlanie tylko przełyku nic nie zmieni. Ta terapia może być brana pod uwagę jedynie jako metoda paliatywna, gdyby postęp był zbyt głęboki (np. zamknęło się światło przełyku).
    Hipertermia - metoda w powijakach i podobnie jak przy radioterapii - nie da się nagrzać wszystkiego, a wybierać pojedynczy organ też bez sensu. Poza tym nie jest to metoda leczenia, a jedynie wspomagania leczenia.
    Psychoterapia - tak, korzystam z pomocy psychoterapety. Jest opracowana metoda wspomagania leczenia onkologicznego, tzw. metoda Simontona - lekarza onkologa, który pierwszy zauważył, że pacjenci pozytywnie nastawieni do leczenia wychodzą z dużo gorszych rokowań, niż Ci, którzy gorzej psychicznie znieśli wieść o chorobie. Czytając moje posty, zapewne zauważyliście, że od początku jestem nastawiony bojowo i humor mnie nie opuszcza. Do podobnego wniosku doszła psychoterapeutka po 3 spotkaniach stwierdzając, że w sumie od początku miałem nastawienie do którego ona zwykle zmierza. W chwili obecnej z jej pomocy korzystam aby poznać różnego rodzaju ćwiczenia wyobrażeniowe i metody medytacyjne, pomagające w pobudzaniu organizmu i systemu immunologicznego do wzmożonej walki z chorymi komórkami.

    PORADY

    Wspomniałeś, że to genetyczne. Czy mogę coś zrobić, żeby uchronić dzieci?
    Tak. W Centrum Onkologii Instytucie, jest poradnia genetyczna, w której mogą pobrać moje próbki oraz próbki genotypu dzieci, dzięki czemu określić będzie można w jakim stopniu znajdują się w grupie ryzyka. Jeżeli będzie prawdopodobieństwo, trzeba będzie zadbać o regularne badania pod kątem zmian w organizmie, aby wykryć te najgorsze możliwie wcześnie (na wczesnym stadium choroba jest w pełni uleczalna)

    Co można zrobić, żeby zdiagnozować się wcześniej?
    Trzeba mieć farta. Robiąc co roku morfologię i tak mógłbym się niczego nie dowiedzieć, bo wyniki wątrobowe i nerkowe do tej pory mam ok. Nikt co roku nie będzie sobie robił pełnego TK, bo prędzej umrzesz napromieniowania. Przypadkowe USG brzucha, albo gastro lub kolono mogą pomóc. Tylko że Ty będziesz miał raka gdzie indziej no i co z tego? Markerów nikt nie robi od tak na ślepo, więc ta droga też odpada. Niestety profilaktyka leży i kwiczy, a duża część nowotworów jest niema, aż do momentu kiedy jest już bardzo późno.

    Ile byłeś na zwolnieniu? Jak to załatwiłeś?
    Ostatni raz w pracy pojawiłem się 08-11-2018, potem dostawałem już kolejne zwolnienia - na pobyt w szpitalu, na ogarnięcie leczenia etc. Od lekarzy mam zapewnienie, że mogę w każdej chwili przyjść i poprosić nawet o 6 miesięcy (maksimum jaki mogą wystawić), a po tym czasie, przejść na zasiłek chorobowy.

    Wracasz do pracy?
    Tak. W grudniu prowadziłem już jedno wesele, w styczniu mam kolejne. Do pracy w ciągu tygodnia wróciłem 14-01-2019, po pierwszej chemii. Czuję się dobrze i mam sporo sił, więc lepiej się czuję kiedy się mogę czymś zająć.

    Mam podobne objawy, co robić?
    Idź do internisty, proś i wymagaj skierowania na badania - USG brzucha, gastro- i kolonoskopia. Jeżeli masz jakiś prywatny pakiet medyczny, tym lepiej uda Ci się załatwić wszystko szybciej, tylko koniecznie odbieraj wyniki z pieczątką lekarza, żeby potem w ramach NFZ mogły być brane pod uwagę.

    A co z Zieloną Kartą DILO?
    Karta DiLO czyli Diagnozy i Leczenia Onkologicznego, nie jest zielona i w żaden sposób się do tego koloru nie odnosi. To chyba takie skojarzenie z “zielonym światłem” na badania. Kartę wystawi Ci lekarz medycyny rodzinnej na podstawie podstawowych badań które zrobisz (np. USG jamy brzucha na którym wyjdą zmiany). Z kartą będziesz mógł szybciej dostać się na dalsze szczegółowe badania. Ja osobiście kartę wyrobiłem, ale z niej nie skorzystałem, bo komplet badań i tak miałem zrobiony w szpitalu, ponoć jednak niektóre placówki leczące, biorą ją pod uwagę w ustawianiu pacjentów w kolejce.

    Na USG wyszły zmiany. To rak?
    Nie. USG jest bardzo subiektywnym i wstępnym badaniem. Pokazuje obraz jakiegoś guza, nie musi to jednak być rak. Często mamy różne liczne guzki tu i ówdzie, które w niczym nie przeszkadzają i nie są złośliwe.

    Jednak rak. Co robić?
    Pisać do wszystkich znajomych, czy nie znają jakiegoś lekarza. Aż się zdziwiłem, ile kontaktów dostałem, bo ktoś w rodzinie się leczył, albo ktoś ma jakiegoś krewnego onkologa. Takie kontakty są bardzo pomocne, bo nawet jeżeli dana osoba nie może nas leczyć to ma swoich znajomych, wie do kogo zadzwonić najlepiej, zapowie nas na wizycie, dzięki czemu można trochę ominąć system lub po prostu być potraktowanym z większą uwagą.

    Jak zachować pozytywny stan ducha słysząc wyrok?
    Po pierwsze - gówno nie wyrok. Statystyki i rokowania są dobre na sympozja lekarskie, ale trzeba pamiętać - ktoś robi zawsze ten 1% cudownych wyzdrowień. Dlaczego właśnie nie Ty? Ja traktuję swój stan jak poważniejszą grypę - owszem ryzyko większe, ale to się leczy i do szpitala idę po to żeby się wyleczyć i być zdrowym, żyć. Ważne jest, żeby zaakceptować swój los. Boksowanie się z myślami, dlaczego ja, co by było gdybym wtedy itd tylko marnuje Twoje siły psychiczne, a nie przynosi żadnego skutku. Jest jak jest, nie ma się co oglądać, trzeba patrzeć w przyszłość i planować co zrobić żeby wyzdrowieć. Polecam tutaj cytat jednej z moich ulubionych piosenek elektryczny gitar - pasuje jak ulał i cytowałem go żonie w pierwszych dniach kiedy przeżywała to co nam powiedzieli:

    Będzie co ma być, już wiem że stąd nie zwieję,
    poczekam i popatrzę, nie cofnę kijem Wisły.


    Co zrobić, żeby uniknąć choroby?
    Chyba nie jestem najlepszą osobą do odpowiedzi na to pytanie. Zasadniczo - zdrowy tryb życia. Zbilansowana dieta, bogata w świeże warzywa i owoce, dużo produktów antyoksydacyjnych, odstawienie używek (papierosy out, alkohol najlepiej też, chociaż ponoć kieliszek wina raz na jakiś czas też może mieć pozytywny wpływ na zdrowie, dopalacze i narkotyki pozostawiam bez komentarza). Do tego jak najwięcej ruchu, zwłaszcza, jeśli masz siedzący tryb pracy i zadbanie o unormowany tryb życia (tzn. wystarczająco dużo snu, pobudka i zasypianie o tych samych porach, regularne posiłki, możliwe mało stresu i pośpiechu). Oczywiście prowadzenie takiego trybu życia i tak nie da Ci żadnej pewności, bo smog, przetworzona żywność i milion innych czynników atakuje nas codziennie, więc warto zadbać także o regularne badania (morfologia raz na rok, to w ogóle minimum). Czasem warto trochę na zapas chodzić do lekarza, jak coś nam dolega, niż łyknąć 2-3 tabletki i zapomnieć o temacie.
    pokaż całość

    odpowiedzi (88)

  • avatar

    Mirki zrobiłem skrypcik który układa LOSOWO ( ͡° ͜ʖ ͡°) zdjęcia mirków który plusują dany wpis ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    W tym przypadku jest to wpis @przeliteraturalizowane ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Jeżeli chcecie być w jakimś następnym losowo ułożonym obrazku zaplusujcie a wasz avatar się tam pojawi a ja was zawołam (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    (Ta wersja musiała zostać zrobiona na styl #pixelart ponieważ nwm dlaczego ale przypominała mi na początku pewne zakazane zdjęcie ale przecież to tylko losowo ułożone nic nie zmieniane avatary ( ͡~ ͜ʖ ͡°))

    #heheszki #humorobrazkowy #glupiewykopowezabawy #tworczoscwlasna
    pokaż całość

    odpowiedzi (13)

  • avatar

    Plusujcie firmę Kołdrexpol, producenta kołder z Bydgoszczy.

    #heheszki #polska

    odpowiedzi (76)