•  

    Astromirki, polećcie jakąś bardziej zaawansowaną, ale wciąż popularnonaukową książkę podejmującą temat działania czarnych dziur. Chciałbym poczytać o obecnych hipotezach wyjaśniających co dzieje się za horyzontem zdarzeń, jak teoretykom idzie ogarnianie kwantowej grawitacji i jak w tym kontekście wygląda aktualna wiedza i przewidywania o naturze osobliwości. Nie znam się na zaawansowanej matematyce i jestem na etapie książek od Pruszyńskiego.

    #kosmos #astronomia #fizyka #fizykakwantowa #ksiazki

    •  

      Dołączam się do pytanka.

    •  

      kosmiczne zbiegi okoliczności 1996

    •  

      @CzlowiekMagnetowid: Jeśli chodzi o stwierdzenia "bardziej zaawansowną" oraz "nie znam się na zaawansowanej matematyce" to wydaje mi się, że jedno drugie wyklucza, gdyż zaawansowane rozważania teoretyczne zawierają już dużo analizy matematycznej. Niemniej jeśli chodzi o pętlową grawitacje kwantową to mogę polecić książkę pt. C. Rovelli "Rzeczywistość nie jest tym co się wydaje" - jest tu kilka wzorów, lecz dosyć prostych. Pozycja ta zawiera najświeższe rozważania nt. kwantowania przestrzeni i czasu. Na temat czarnych dziur oczywiście warto poczytać książki S. Hawkinga - nie da się ukryć, iż był on specjalistą od tego problemu. Dostępna jest też niedroga i dosyć nowa pozcyja popularnonaukowa od wyd. pruszyńskiego (bez matematyki) Steven S. Gubser, Frans Pretorius "Czarne dziury bez tajemnic".

      P.S.
      "co dzieje się za horyzontem zdarzeń, jak teoretykom idzie ogarnianie kwantowej grawitacji i jak w tym kontekście wygląda aktualna wiedza i przewidywania o naturze osobliwości"

      Osobliwość jest tworem matematycznym - punktem o nieskończonej gęstości, którego istnienia nie dopuszcza teoria pętlowej grawitacji kwantowej. Chciałem tylko to zaznaczyć, gdyż rozważania właśnie na ten temat dzielą teoretyków na tych, którzy przyjmują jej istnienie (klasyczne podejście) oraz nie przyjmują (np. teoria PGK). A podejście to tego tematu całkiem zmienia postrzeganie czarnych dziur i ogólnie wszechświata.

      Jeśli interesują Cie najciekawsze rozważania to polecam jeszcze, oprócz zgłębiania tematyki czarnych dziur i kwantowej grawitacji, lektury nt. teorii wszystkiego próbującyh połączyć mechanikę kwantową i ogólną teorię względności, wśród nich jest właśnie PGK, ale też teoria strun i książka np. B. Greene "Piękno wszechświata. Superstruny, ukryte wymiary i poszukiwanie teorii ostatecznej"

    •  

      @CzlowiekMagnetowid: Bitwa o czarne dziury Susskinda. Niestety, ma już kilka lat, a w temacie czarnych dziur to dużo czasu - o samych pięciu ostatnich latach w fizyce czarnych dziur w kontekście kwantowej grawitacji można by napisać książkę. Jest jeszcze książka Susskinda i Lindesaya po angielsku - Introduction to black holes, information and the string theory revolution: the holographic Universe - która zawiera zaawansowaną matematykę, chociaż w skali akademickiej jest raczej elementarna i przyjazna.
      Nie polecam Rovellego. Zwracam też uwagę, że to, o co pytasz, to nie domena astronomii, tylko fizyki teoretycznej, więc czytaj uważnie opisy i patrz na spisy treści, jak będziesz kupował.

      +: Fake_R
    •  

      @Clermont: Dlaczego nie Rovelli? Chodzi może o jego wątpliwą (dla mnie przynajmniej) teorię czy o styl pisania? Tak, z ciekawości pytam. Wprawdzie czytałem tylko jedną jego książke, ale oprócz pewnej arogancji autora, która się w pewnych momentach przejawiała to była raczej poprawna merytorycznie i całkiem ciekawie napisana (do momentu pisania o PGK - ale tutaj mi chodzi o osobiste odczucia na temat samej teorii, a nie o samą treść).

    •  

      @Fake_R: Jeden problem to wątpliwa LQG przedstawiona bez odrobiny zawahania jako state of the art (zresztą niektórzy twierdzą, że są tam stwierdzenia wątpliwe nawet dla społeczności LQG). Inny problem to przechodzenie w bełkotliwy ton, rozwadnianie pojęć, spekulacje poparte przemyśleniami Lukrecjusza i Demokryta - to wszystko wynika z tego, że książka jest skierowana nawet nie do amatorów fizyki, tylko do ludzi niemających zielonego pojęcia o niej, którym Rovelli chce jak najgłośniej i jak najpiękniej powiedzieć, że ma rację. Greene albo Lisa Randall piszą zrozumiale, a przy tym nie obrażają inteligencji czytelnika, więc jednak da radę.
      Można Rovellego przeczytać, jeśli się coś już wie, i wyrobić sobie opinię. W innych wypadkach jego retoryka oparta na metaforach i skojarzeniach jest szkodliwa.

      +: Fake_R
    •  

      @Clermont: Muszę przyznać, że trafiłeś w sedno.( ͡° ͜ʖ ͡°) Niemniej osobiście nawet na początek polecam Rovelliego. Nie dlatego, że na siłę chce przekonać innych o słuszności swoich hipotez lecz dlatego, że jest w dosyć prosty sposób przedstawiona PGK (pomimo całej otoczki dotyczącej tej teorii).