•  

    Co mówił Sokrates po pijaku?

    1 stycznia każdego roku świętujemy "Dzień Domeny Publicznej", czyli wygaśnięcie majątkowych praw autorskich pisarzy zmarłych (rocznikowo) 71 lat wcześniej. W tym roku "uwolniono" dzieła m. in. Władysława Witwickiego (1878-1948), polskiego psychologa i legendarnego tłumacza dzieł Platona.

    Z tej okazji "Wolne Lektury" upubliczniły dzisiaj "Ucztę" Platona (ok. 385–370 p. n. e.). W formie darmowego ebooka - tu.

    "Uczta" to nie tylko dialog filozoficzny, ale też arcydzieło literatury światowej (no i ten temat - natura miłości ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Na zachętę, żeby zwalczyć efekt "Platon? Ojezu" jeden z początkowych fragmentów, gdzie biesiadnicy dzień po ostrej popijawie żartobliwie ustalają, że tego dnia nieco odpuszczą i zajmą się raczej filozofią (dobra rada na Nowy Rok, BTW):

    — Dobrze, moi panowie, ale jakby to można sobie ułatwić to picie? Co do mnie, to powiadam wam, że doprawdy bardzo mi jest niedobrze z tego wczorajszego pijaństwa i pragnąłbym jakiegoś odświeżenia. A myślę, że i niejeden z was także. Byliście przecież wczoraj. Pomyślcie więc, jakim by też sposobem można pić możliwie lekko.

    Więc Arystofanes na to:

    — To, naprawdę, Pauzaniaszu, dobrze mówisz; to, żeby sobie na każdy sposób urządzić jakąś ulgę w tym pijaństwie, bo i mnie dziś cięży łeb; wczoram pił — dzisiem kiep!

    Kiedy ich usłyszał Eryksimachos, syn Akumenosa: — Istotnie, powiada, pięknie mówicie, ale jedno tylko jeszcze chciałbym od was usłyszeć: jak się zapatruje na właściwy stopień picia Agaton.

    — Niedużo — powiada Agaton — i ja tam dziś wypić potrafię.

    — A to by dla nas było jak znalazł, dla mnie, dla Arystodema i Fajdrosa, i tych tutaj, gdybyście dziś dali pokój, wy, którzy najlepiej umiecie pić: bo my tam nigdy tego nie umiemy. No, Sokratesa wyjmuję z rozważań; on potrafi i jedno, i drugie, tak że jemu to nie zrobi różnicy, cokolwiek byśmy robili.

    (...) Po tych słowach wszyscy się zgodzili, żeby nie robić na tym zebraniu wielkiej pijatyki, ale tak sobie pić, aby było przyjemnie.

    PS: Oczywiście "Uczta" jest dziełem wymagającym i wielowarstwowym, ale bardzo "odpłacającym" za wysiłek, jak na Platona przystało. W lekturze przyda się komentarz, ja tradycyjnie polecam mini-wykłady prof. Sadlera, niestety po angielsku (komentarze do "Uczty" są na pozycjach 34-55 playlisty). Najlepiej przeczytać, wysłuchać wykładów, i przeczytać znowu. Witwicki z tego co pamiętam też pisał zawsze obszerny wstęp i posłowie.

    PS2: Czy to dobry sposób, żeby zacząć amatorską przygodę z filozofią? Jedni, np. wspomniany wyżej Sadler powiedzą, że tak, ważne tylko, by zacząć od prostszych tekstów. Inni doradzą raczej wcześniejszą lekturę jakiejś zbiorczej historii filozofii, żeby mieć ogólny obraz. To pewnie dobry pomysł, niemniej "Uczty" jako dzieła na pograniczu filozofii i literatury raczej te ograniczenia nie dotyczą.

    #ksiazki #ebooki #kindle #alkohol #filozofia #literatura #gruparatowaniapoziomu #platon

    źródło: artchateau.com

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #niedzielawieczur a jutro #pracbaza
    ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    odpowiedzi (11)

  • avatar

    Jeśli kiedykolwiek czułeś się bezużyteczny, to pomyśl, że w bolidach Williamsa jest DRS.

    #f1

    odpowiedzi (2)

  • avatar

    Ciekawostka o absurdach służby zdrowia w USA:

    Zdjęcie poniżej przedstawia jak wygląda darmowa pomoc stomatologiczna dla nieubezpieczonych Amerykanów. Organizacje charytatywne organizują takie mobilne punkty w najbiedniejszych rejonach USA (np. w hali Lakersów w Los Angeles:). Polega to na tym, że ciężarówkami lub nawet samolotami zwozi się do jakiejś szkoły lub na stadion fotele, rentgeny i cały ten medyczny sprzęt. Przez weekend przyjmują tylu pacjentów ilu zdołają, czasem to ponad 5000 osób. W takie miejsca zjeżdżają tysiące ludzi, który koczują na parkingu. Spędzają w samochodach lub namiotach jedną czasem dwie noce. Rejestracja zaczyna się o 3:00 w nocy, a pacjentów zaczynają przyjmować w sobotę o 6:00 rano - kto pierwszy ten lepszy, trochę jak u nas:) Jak masz pecha to na fotelu usiądziesz dopiero po dwóch dobach czekania...albo wcale się nie doczekasz.
    Ludzie przyjeżdżają czasem z sąsiedniego stanu. Czytałem historię kobiety, która z bolącym zębem jechała 500 mil w jedną stronę. Trochę absurdalne-w Polsce wizyta u dentysty kosztowała by ją mniej niż paliwo. Co ciekawe 1/4 pacjentów na tych eventach ma ubezpieczenie, ale mimo to nie mogą się dostać normalnie do lekarzy, albo muszą czekać wiele tygodni. Korzystają więc z takich okazji. Nie wiem dlaczego to tak działa.

    No dobra to jeszcze na koniec trochę statystyk:
    W USA średnio jeden stomatolog przypada na 1600 osób ale różnice między stanami są piramidalne. Najlepszy stan to 1 na 355 osób a najgorszy to 1 na 22300...czyli są takie stany, w których dostęp do opieki stomatologicznej jest na poziomie krajów trzeciego świata. Dla porównania w Polsce jest 1 na 3000 i jesteśmy ostatni w Europie.
    W USA jest 40-50 mln osób bez ubezpieczenia zdrowotnego.

    ...a tak przy okazji jest jakaś różnica między "dentysta" a "stomatolog"?

    #ciekawostki #usa #stahs
    pokaż całość

    odpowiedzi (19)

Advertisement