•  

    Mireczki, mam do Was pytanie odnośnie palenia papierosów. Już od dłuższego czasu chciałem rzucić to gówno. Palę ponad 6 lat, ostatnimi czasy paczkę dziennie. Parę razy udało mi się przestać palić na 3 tygodnie, tydzień, kilka dni itd.
    Zawsze moja taktyka polegała na rzuceniu od razu. Nie ma popalania, nie ma ograniczenia do 1 papierosa dziennie, od razu ale wcale... no i zawsze wracałem...
    Myślicie, że to dobry pomysł, żeby rzucić od razu? Czy może lepiej jest ograniczyć stopniowo palenie?
    #palenie #kiciochpyta #papierosy

    •  

      @mayji: kup sobie tytoń smakowy jakiś (Mac Baren), bletki i filterki i skręcaj samemu.
      tańsze, mocniejsze, no i nie zawsze chce się skręcać, co za tym idzie mniej się pali (przynajmniej u mnie tak to działa) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      no i zamiast 300-400zł miesięcznie wydasz ~100-120zł

    •  

      @bulka_z_hlebem: no, ale to dalej szlugi - chociaz tak robie ze wzgledu na cenę i to ze sie nie chce krecic

    •  

      @mayji: Od razu ale potem to już tylko silna wola..

    •  

      @ashmedai Tak zawsze robiłem, ale jak już myślałem, że mi się udawało, zawsze coś się wydarzyło... jakiś problem, czy ciężki moment... i cyk leciał papieros...
      Obecnie nie palę już 3 dzień i staram się o tym nie myśleć, ale ciągnie mnie do tego syfu

    •  

      @Miyazaki: ale mocniejsze, palisz ich mniej i koniec końców po "sklepowych" chęć zapalenia jest jakby większa, kiedyś potrafiłem palić półtora paczki dziennie, teraz raptem 4-5 na dobę

    •  

      @mayji z własnego doświadczenia wiem, że akurat w moim przypadku sprawdził się Desmoxan. Kup sobie i bierz zgodnie z instrukcją, przez pierwsze dni pałac papierosy. Potem tabletki sprawia, że fajki przestają smakować.

    •  

      @mayji: najlepiej mieć kogoś, kto cię będzie wspierał w tym, a palącego towarzystwa należy unikać. Wtedy jest o wiele łatwiej. Mnie się tak udało rzucić po siedmiu latach palenia, no i przez kolejne 2 lata zdarzyło mi się zapalić kilka razy (pojedyncze przypadki). Nie robiłam sobie z tego wyrzutów sumienia, myślałam pozytywnie i wmawiałam sobie, że jestem niepaląca (pomagało w chwilach słabości). To jest długi proces, podczas którego trzeba przeprogramować swoje myślenie i jeśli się nie poddasz, to z czasem nastąpi to automatycznie, po prostu przestaniesz chcieć palić. Tylko powtarzam - proces ten jest długi i wymaga wielu zmian, więc trzeba się nastawić na to, że będzie ciężko i wziąć się za to na poważnie.

    •  

      @mayji: jak Ci, żona powie, że twój drągala nie płonie tak jak wczesniej, zanim zacząłeś palić, to rzucisz od razu

    •  

      @mayji: ja rzucałem stopniowo, tzn najpierw nie paliłem w ciągu dnia, a dopiero po jakimś czasie na imprezach. Gdy próbowałem rzucić poprzez całkowite zaprzestanie palenia to po 1 imprezie wracałem do standardowego palenia, a gdy miałem wewnętrzne pozwolenie na palenie na imprezie to kolejnego dnia wracałem do niepalenia aż w końcu za którymś razem spróbowałem niepalic na imprezie i się udało.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Kurwa i się spóźnię do roboty bo jakiemuś dzbanowi z policji przeszkadza moja tablica rejestracyjna.. Czemu prawo pozwoliło mi posiadać mniejsza tablice a teraz za to mnie każe? Gdzie tu logika?
    #prawo #prawojazdy #przemyslenia #oswiadczenie #przemyslenia

    odpowiedzi (55)

  • avatar

    Kurcze ale zostałam niemiło potraktowana w Biedrze.

    Stoję w kolejce, jestem ostatnia. Zakupów na cały tydzień więc trochę tego jest a akurat byłam sama bez Niebieskiego.
    No nic, wypakowuje. Kasjerka się patrzy na mnie uporczywie z jakimś głupim uśmiechem. Myślę kurde może mam coś na twarzy albo coś ale trudno już za późno.
    Przychodzi moja kolej mówię grzecznie dzień dobry, uśmiech a kasjerka:
    - Kasa zamknięta.
    Myślę hmm jestem ślepa ale nie tak żeby nie zauważyć tej plakietki że kasa nieczynna. Rozglądam się zdezorientowana i mówię jej, że nie jest nigdzie napisane. Ta dalej z głupim uśmiechem wyciąga ten napis spod kasy i mówi "już jest".

    Gdybym nie była taka pizda jaka jestem to albo bym zrobiła inbe albo zostawiła te zakupy i wyszła. Ale jestem więc przeniosłam się do drugiej kasy.

    Zazwyczaj robię zakupy w Lidlu ale dzisiaj specjalnie poszlam bo interesowała mnie jedna rzecz w promocji
    Nigdy wiecej.

    #truestory #zalesie #biedronka
    pokaż całość

    odpowiedzi (97)

  • odpowiedzi (5)

Advertisement