•  

    Różowe paski głównie pewnie...
    Kojarzycie Marie Kondo? Podobno ma fajne patenty na sprzątanie. Jednak nie chce mi się oglądać programu z nią na Netflixie, bo jeden odcinek trwa 45 min, a samej merytorycznej treści tam niewiele, zaś cała masa smutów o rodzinach, którym pomaga posprzątać.
    Napisała jednak książkę. Warto? Czy też smuty?

    #mariekondo #sprzatanie #mirabelkopomusz #rozowepaski #protip #pytanie #ksiazki

    •  

      @BrittaAndersson: Ja to oglądałam 2 dni temu. Esencja tego programu:
      - pukać w książki, aby je obudzić,
      - składanie rzeczy tak aby stały,
      - wszystko wkładać do kartonów, aby było widać co w nich jest,
      - wywalasz rzeczy, które nie sprawiają Ci radości.

    •  

      @BrittaAndersson: I na czym polegają te patenty?

    •  

      @WhippingQueen: i na tej podstawie bym książki nie czytała.

      +: taktoto
    •  

      @WhippingQueen: no ja odpadłam w pierwszym odcinku w momencie, kiedy kazała dziękować ubraniom, które się wyrzuca, i mówiła, żeby traktować je z delikatnością, czyli nie rzucać na ziemię xD

      +: Aurii_
    •  

      @BrittaAndersson: W późniejszych odcinak nic się nie zmienia. To samo, tylko ludzie problemy mają inne. A ona to określa jako filozofię jakąś. A no i zawsze się witała z domem na początku odcinka, se siadała i na chwilę zamykała oczy.

    •  

      @wytrzzeszcz: raczej o tym, jak w sprytny sposób przechowywać rzeczy. Np jak składać ubrania, żeby był łatwy dostęp i jednocześnie było wiadomo, co to za bluzka czy spodnie. Albo jak ogarnąć z sensem szuflady w kuchni, garażu, gdziekolwiek, żeby burdelnika w nich nie było xD
      A przynajmniej tak mi się wydaje xD Bo ani nie czytałam, ani nie oglądałam :D
      @Belsen: nie wiem, bo nie oglądałam ani nie czytałam:D Jedynie widziałam gdzieś opinie o tym, że ma fajne pomysły. Aczkolwiek po kawałku odcinka mam pewne wątpliwości co do tego xD

    •  

      @WhippingQueen: swoją drogą to ma sens - siadasz, zamykasz oczy, problem znika xD

    •  

      @BrittaAndersson mi książka nie przypadła do gustu, ale ja nie lubię składać ubrań jej sposobem

    •  

      @Polia: to jej składanie to głównie pod szuflady, czy i na półki coś proponuje? :D

    •  

      @BrittaAndersson: Według mnie ona nic odkrywczego tym programem nie pokazała.

      Opis książki bla bla i jest:

      W tej książce znajdziesz też odpowiedzi na pytania:

      Jak selekcjonować przedmioty?
      Jak utrzymać porządek wokół siebie?
      Jak rozróżnić to, co naprawdę cenne?
      Jak sprawić, aby przedmioty odnalazły swoje właściwe miejsce?
      Co zrobić, gdy nie potrafisz niczego wyrzucić?

      To odpowiadam ja CI:
      - Wpierw ubrania, potem książki, małe jakieś rzeczy, garaż/łązienka - coś w tym stylu, na pewno ubrania były pierwsze.
      - Sprzątając na bieżąco i angażując się.
      - Przytulić i zobaczyć, czy sprawia mi radość.
      - A to nie wiem odpowiedzi na to nie było. Ale pewnie coś w stylu połaź po domu i jak poczujesz dobre miejsce to tam to zostaw.
      - Tego też nie było, ona tam nie zmuszała ludzi do wywalania, tylko pokazywała jak skłądać ubrania, a oni sami magicznie po kilku dniach stwierdzali, że sprzątanie sprawia im przyjemność i jest mniej spięć w rodzinie.

    •  

      @BrittaAndersson: ojaaa, programu na netflixie nie oglądałam, ale książkę posiadam i jest ekstra :D Raczej dużo praktycznych rzeczy, sprzątanie według kategorii, wyrzucanie rzeczy niepotrzebnych i co zrobić, jak czegoś wyrzucić nie możesz, tylko pierwszy i ostatni rozdział to takie nawiedzone gadanie, reszta naprawdę spoko, przeczytałam 2 lata temu, a skarpetki i majtki wciąż trzymam tylko jej sposobem (chociaż w trakcie porządków mam w głowie jej teksty, że te ciuchy muszą się czuć swobodnie i oddychać xD)

    •  

      @WhippingQueen: to w ogóle mnie rozbawiło w tym pierwszym odcinku, jak para mówi o tym, jak to są sfrustrowani i przestaje im się układać i to na pewno wina bałaganu xDD

    •  

      @czarujacy_karmelek: a czym ona argumentuje w ogóle to gadanie do rzeczy? Wtedy bardziej lubią człowieka i nie robią bałaganu? xD

    •  

      @BrittaAndersson: Potem była 2 razy para homo, para Japończyków, kobieta, która straciła męża. No nic odkrywczego tam nie było, naprawdę.

    •  

      @BrittaAndersson: "dobra energią". Dlatego też się wita z domem w ten specyficzny sposób. Jak to wczoraj oglądałem to trochę mi to feng shui zalatywalo, ale babka jest skosnooka, więc może coś w tym jest( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @BrittaAndersson pod szuflady raczej. Ale mi tak ciuchy stać nie chciały ;) Z resztą nic odkrywczego w książce nie ma. Wyrzuć niepotrzebne rzeczy i będzie porządek. Ale przytul rzecz przed wyrzuceniem

    •  

      @udgz: ale co ta dobra energia ma zmienić? Bo nie dałam rady oglądać i przesuwałam cały początek z tą jej filozofią, bo mnie szlag trafiał, że można 20 minut o niczym robić program.

    •  

      @BrittaAndersson: no i książka zrobiła furorę u moich znajomych - jak to, książka o sprzątaniu?! xD nawet moja mama ją wypożyczyła i wszystkie jej koleżanki po kolei, opinie chyba różne, ale nikomu nie zaszkodziła, zresztą jest napisana miłym językiem, więc to przyjemność, a moja mama do dziś dzień segreguje spodnie i ręczniki jej metodą. Jedyny minus to brak obrazków, schematów jak to wszystko składać, w sensie ona to tłumaczy po swojemu, ale na szczęście wszystko jest w google pokazane na przykładach. Jej sposób na składanie np. koszulek jest ekstra, ale w moim przypadku niepraktyczny, bo nie mam szuflad, ale bielizna - pierwsza klasa i ekstra sposoby na rajstopy miała. Głównie argumentuje tym, że okazujemy szacunek tym ubraniom i wtedy jesteśmy bardziej szczęśliwi i one też... nie wiem czy moje skarpetki są szczęśliwsze, ale na pewno bardziej uporządkowane i ładniej wyglądają xD No dziewczyna ma porąbany punkt myślenia i z niektórymi rzeczami się nie zgadzam jak na przykład wyrzucanie książek (swoją drogą, wiedziała, że to temat tabu i jakoś to tam zaargumentowała, ale nie trafiło to do mnie). Jeżeli chodzi o ciuchowe sprawy = super metody, jeżeli o rzeczy i przedmioty codziennego użytku = chce namówić do totalnego minimalizmu, raczej specjalnych metod na uporządkowywanie nie podaje, zasada im mniej tym lepiej, namawia do wyrzucania rzeczy, które są niepraktyczne albo nie sprawiają Ci radości (głupio brzmi, ale może działa?). W sumie szykuje mi się przeprowadzka, chyba przeczytam ją od nowa, żeby mieć sprany mózg przy segregowaniu rzeczy i mieć ich jak najmniej xD

    •  

      @BrittaAndersson: albo rada na uporządkowanie papierów i notatek - "wyrzuć wszystko", no dzięki xD

    •  

      @BrittaAndersson: ona napisała dwie książki :) "magia sprzątania" i "tokimeki". Pierwsza podobno jest mocno najeżona tym pseudofilozoficznym podejściem do sprzątania, druga to bardziej praktyczny poradnik z obrazkami.
      Mam ta druga i w sumie jest spoko, ale mnie przerażają teksty o tym ze jak wyrzucam lalki to mam im zasłonić oczy xD
      Nic odkrywczego. Więcej mi dały blogi, np. Niebalaganka. Ale pewne rzeczy składam jak KonMari. Najważniejsze to wyrzucić wszystko czego nie potrzebujemy i co nam się nie podoba.

    •  

      @BrittaAndersson: moja żona właśnie włączyła z ciekawości, strasznie "hamerykańskie", mnóstwo pisków, sztucznych śmiechów i dram, plus te emocje do wyrzygania. Dodatkowo Mari mówiąca po japońsku, nie oglądaj...

    •  

      @tomwolf: no ja włączyłam pierwszy odcinek i wyłączyłam po kilku minutach. Nie da się oglądać.