•  

    No i poddałem się ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    22.12 otrzymałem informację, że odwiedzi mnie tego dnia kurier DPD, między godziną 13:40 a 14:40 - pech chciał, że tego dnia o 13:30 wyjeżdżałem na kilka godzin i odebrać nie miałem możliwości. W trackingu pojawiła się informacja, że ponowna próba doręczenia nastąpi w poniedziałek (Wigilia) no i zadowolony czekałem, bo tego dnia ktoś miał być w domu. Otrzymałem także kartkę od kuriera - z jednej strony informacja, że paczka jest u sąsiada, z drugiej zaś, że zostawiono ją w "bezpiecznym miejscu". Po żadnej ze stron nic nie było zaznaczone, więc zgadywałem, że to po prostu informacja, że była próba doręczenia. Jakież było moje zdziwienie, kiedy ok. godziny dziewiątej paczka zmieniła status na "Doręczono w sobotę o 14:10" i została podpisana moim nazwiskiem.

    Szybki mail do DPD, w odpowiedzi formułka - paczka widnieje w systemie jako doręczona, znowu moja odpowiedź, że gówno prawda, potem pytanie co znajdowało się w paczce, bla bla, żebyśmy mogli wszcząć postępowanie. Oczywiście chciałem tego uniknąć, dlatego przez kilka dni odwiedzałem najbliższych sąsiadów - dziś po południu udało mi się dotrzeć do ostatnich, u których paczka ewentualnie mogłaby być. Niestety bez powodzenia ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Po raz pierwszy brałem udział w tego typu zabawie i choć moja para wywiązała się z zadania wzorowo (jesteśmy w stałym kontakcie), to niestety zawinił przewoźnik lub któryś z moich sąsiadów, który paczkę zwyczajnie podprowadził, albo leży ona gdzieś i czeka nie wiadomo na co. Szkoda mi Rafała, który przecież poświęcił swój czas i pieniądze nie tylko na przygotowanie paczki, ale także na wysyłkę do UK ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #wykopaka

    źródło: dpd.jpg