•  

    Jak w hinduizmie tłumaczą sobie przyrost liczby ludności na świecie w kontekście reinkarnacji? Bo skoro jest na świecie określona liczba dusz w ciałach to jak człowiek umiera to jego dusza musi znaleźć wolne ciało. Ludzi na świecie wciąż przybywa więc normalne jest to że w końcu dusz będzie zbyt mało żeby obsadzić wszystkie ciała.

    #hinduizm #religia #wiara #pytanie

    •  

      @gumpa_bobi: reinkarnacja dotyczy przecież wszystkich istot żywych. Musiałbyś udowodnić, że wszystkie organizmy żywe zmieniają swoją liczbę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dobry pies stał się kobietą i boom, więcej ludzi.

    •  

      @gzres: kurde faktycznie.

      Ale to jest bardzo łatwe do udowodnienia, przecież teraz zwierzęta hoduje się na masową skalę. Przecież każdy kurczak hodowany w Kentucky też liczy się do zwierząt mimo że nie opuści przez całe swoje "życie" hali produkcyjnej. To samo krowy na burgery itd.

    •  

      @gumpa_bobi: To o czym piszesz to jest błędne wyobrażenie reinkarnacji. W hinduizmie tak naprawdę jest jedna dusza we wszystkich, więc wzrost liczby ludzi nie stanowi problemu :)

      +: biliard
    •  

      @gumpa_bobi jest też w hinduizmie stan zwany Nirwaną, gdy ktoś go osiąga, już więcej się nie reinkarnuje

    •  

      @kubako: Racja, ale... czy przypadkiem w hinduizmie nie jest traktowane to różnorako (stosunek Atman-Brahman)? Choćby frakcje skłaniające się do filozofii dwajta.

    •  

      @gumpa_bobi:

      kilka odpowiedzi na szybko:
      - reinkarnacja nie musi dotyczyć tylko naszej planety, czy nawet wszechświata (nie dotyczy tylko ludzi, dlatego wiara w reinkarnację często jest uzasadnieniem weganizmu)
      - reinkarnacja nie musi być ograniczona czasem (wersja hardcor, która chyba nie występuje w religiach: brak ograniczeń w liniowym postrzeganiu czasu, czyli możliwa jest sytuacja, kiedy człowiek staje się oprawcą samego siebie w innym wcieleniu)

    •  

      @biliard: W hinduizmie to na każdą jedną rzecz znajdzie się jakiś tam odłam czy sekta, która traktuje to inaczej ;)

      Niemniej takie core, z którego wywodzą się różne odłamy, to raczej jest jakie jest.

      Zresztą to samo co reinkarnacji dotyczy karmy, która w Europie rozumiana jest przeważnie zupełnie nieprawidłowo. Jako punktacja, którą ktoś lub coś ocenia po śmierci i wydaje wyrok - ty się reinkarnujesz jako król, a ty jako szczur... oczywista bzdura ;)
      Choć z drugiej strony, pewnie w popularnym, powszechnie wyznawanym hinduizmie czy buddyzmie, gdzieś na wsiach w Indiach czy południowej Azji, i w takie rzeczy wierzą lokalsi. Ale dla mnie to jest równie błędne jak wiara niektórych co mniej ogarniętych katolików, w to, że do nieba idzie się za dobre uczynki, albo że po śmierci zmarli patrzą z nieba na to co robią ich potomkowie, z którymi po ich śmierci spotkają się w niebie i będą żyć tak jak na ziemi.... ;)

      która chyba nie występuje w religiach: brak ograniczeń w liniowym postrzeganiu czasu

      @Racjonalnie: Właściwie to to właśnie jest w hinduizmie. Przynajmniej niektórych odłamach ;)

      +: biliard