•  

    @JustJoinIT: Siema Mirki i Mirabelki! Robimy nasze pierwsze #rozdajo wraz z Stigem z Just Join IT. ( ͡° ͜ʖ ͡°) W końcu nowy rok, nowi my ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Do zgarnięcia jest bluza z logiem Just Join IT, tak jak na fotce lub w innych kolorach wedle gustu.

    Co trzeba zrobić? Wystarczy, że opiszesz największy absurd podczas rekrutacji w IT jaki Ci się zdarzył.

    1. Najbardziej plusowany wygrywa
    2. Każdy może brać udział
    3. #rozdajo trwa 2 dni, czyli do piątku o 16:00 (11.01.2019)

    Uprzedzając pytania, w przyszłych #rozdajo będą także do zgarnięcia ciekawe artefakty z branży IT. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Oczywiście później zrobimy podsumowanie największych absurdów podczas rekrutacji w branży IT. Tak by nieco doedukować się naszą branżę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #programowanie #it #technologia #programista15k #justjoinit #stigjustjoinit

    źródło: rozdajo.jpg

    •  

      @JustJoinIT: Nigdy nie byłem na rekrutacji w IT.

    •  

      @JustJoinIT: kazali mi przynieść CV w paintcie

    •  

      @JustJoinIT: trochę przypał do pracy w takiej iść, ale na narty spoko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Totalnie zdziwiony kandydat, gdy po przyjściu na rozmowę zaczęliśmy zadawać mu pytania techniczne, a on myślał, że od razu przejdziemy do kwestii finansowych ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @JustJoinIT: gość na rozmowę rekrutacyjna przyszedł i jako swoje zainteresowanie podał cyberbezpieczeństwo a nie wiedział czym jest szyfrowanie.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Na stanowisko Security Engineer w dużym banku trzy razy prosili mnie o obniżenie wymagań finansowych, po czym udało mi się uzyskać informację, że maksymalna stawka jaką dysponują to 2200zł brutto.

      +: wiktoria-tomzik, sarapol +5 innych
    •  

      Rozmowa odbywała się w sali konferencyjnej bez okien. Dostałem do rozwiązania test, rekruterka wyszła i zamknęła pokój na klucz. Gdy wróciła po 30 minutach poprosiłem ją o długopis.

    •  

      Zapraszanie na podpisanie umowy do biura na drugim końcu Polski przy pracy zdalnej. Po pytaniu czy to konieczne przy pracy zdalnej okazało się, że Pani z HR w końcu przyznała, że to jednak praca na miejscu mimo, że wcześniej potwierdzała 3 razy, że to praca zdalna.
      Pisanie ofert prac... tfu pytań o otwartość na nowe wyzwania w karierze zawodowej bez podawania lokalizacji nawet nie wspominam, bo to chyba standard na #linkedin

    •  

      Mój kolega był na rekrutacji w znanej firmie, zajmującej się oprogramowaniem do nawigacji GPS. Wyłożył się na pytaniu "Co to jest triangulacja?" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: chotkos
    •  

      pytanie na rekrutacji: ile milisekund ma sekunda? 2 kandydatów powiedziało że 3600, jeden, że 999 bo jak stwierdził: myślał, że to pytanie pułapka

    •  

      Nie umieli włączyć komputera ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      No dobra. To nie była moja pierwsza praca. Przyszedłem na rozmowę na stanowisko konsultanta-programisty. Przez pierwsze pół godziny maglował mnie starszy mężczyzna. Kazał mi rozwiązać całki (całe szczęście to był ostatni rok studiów więc jeszcze pamiętałem co i jak), następnie nazwac symbole kilku bramek logicznych i elementów elektronicznych. Złapał mnie w zasadzie na tym że wiedziałem że mam przed sobą tranzystor, ale nie wiem jakiego typu. Po rozmowe po angielsku stwierdził że mam słaby angielski i raczej bym się nie dogadał ( zabawne bo nie tak dawno byłem za granicą i nie miałem problemu w rozmowie z zagranicznymi znajomymi). Byłem już nieco zdenerwowany - klasyczne "Czy to jest praca dla mnie?", "Może za wysokie progi" ale rozpadłem się gdy starszy pan podał mi drewniane klocki, pokazał rysunek kogucika i kazał napatrzeć się na obrazek po czym zabrał go i włączył stoper. Kogucika nie ułożyłem, ale stres zrobił swoje i trochę mnie zatrzęsło. Pan mi podziękował i powiedział, że zaraz przyjdzie kolega programista z którym będzie drugi etap rozmowy. Wyszedł.

      Przyznam, że byłem nieco zestresowany i zastanawiałem się nad własną wartością po failu z kogucikiem, słabo ocenionym angielskim i wytkniętym tranzystorem.

      Po 10 minutach do pokoju wszedł developer. Popatrzył na mnie. Popatrzyłem na niego. Popatrzył na CV. Coś zaznaczył.
      - Mam tu pytania, ale nie wiem czy jest sens nad tym siedzieć jak patrzę w CV...
      - Szanujmy swój czas
      - O i to mi odpowiada.

      Koniec spotkania.

      Pomijając kilka spraw nieźle się tam pracowało. Wystrzegajcie się kogucików ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Dawno dawno temu byłem na pewnej rozmowie rekrutacyjnej w firmie IT. Kandydowałem na stanowisko programisty C#. Wielkie było moje zdziwienie, kiedy na rozmowie rekrutacyjnej padły pytania o kredyt, nałogi itp. Ale to nie koniec najlepsze czekało przede mną:

      Miałem 60 sekund na ułożenie z klocków T, figury ptaka. Tak to nie żart, musiałem ułożyć jakiegoś gołębia czy innego koguta z drewnianych klocków w czasie 60 sekund.

      Miałem do ułożenia schematy elektryczne.

      Ułożenie kilku całek.

      Przypominam, że kandydowałem na stanowisko programisty c#, a nie elektrotechnika czy innego montażysty. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @JustJoinIT: Jaką piosenką Katy Perry byś był?

    •  

      Historia kolegi gdy jeszcze pracowałem przy VBA. Na stanowisko pracy Programisty VBA przyszedł 'zaawansowany kandydat' który dostał proste zadanie Macrowe w VBA. Nagrał Macro i pousuwał większość scrolli z kodu i dumny z Siebie oddał.
      Nie musze mówić że szefowa nie oddzwaniała już.

      +: dagoththorus
    •  

      @JustJoinIT: Chwalili, klepali po ramieniu, zapewniali, że będę niezastąpiony... dali tym do zrozumienia, że urlop jest zbędny i niepotrzebny ^^

    •  

      @chotkos @barid92 możecie do siebie z czystym sumieniem napisać: "no elo"

    •  

      Firma zapewniała benefit w postaci używanej bluzy JustJoinIT

    •  

      - Ile czasu potrafisz wstrzymać oddech?
      - Z 30 sekund?
      - Trochę mało, bo nurkujemy w takim gównie że przydałoby się więcej.

    •  

      @JustJoinIT: Zaruchałem rekruterkę ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      Kiedyś puściłem bączura na rozmowie kwalifikacyjnej. W trakcie jak ten był w trakcie obejmowania pokoju swoją mroczną mocą rekruter powiedział że pachnie jak bazylia
      (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @vincentooo: rozmowa ponad 4 lata temu, Kraków, ul. Wadowicka. Niestety nie zaprosili na drugi etap (pewnie powinienem mieć długopis przy sobie) :)

    •  

      Mi kiedyś powiedzieli w jednej firmie, że zaprosili mnie na rekrutacje, żeby mnie zobaczyć. Bo się zastanawiali, co człowiek z moim doświadczeniem szuka w ich firmie :) i dodali, że nie stać ich po prostu na zatrudnienie mnie. To mimo wszystko była fajna, szczera rozmowa, którą dobrze wspominam

    •  

      Programista 2 lata -> Tester automatyzujący 0, no bo raz się żyje.
      Przychodzi taki pan "Senior QA". Nie ma mojego CV, ale babka z HRu dała mu notkę, że doświadczony tester jestem ( ͡° ͜ʖ ͡°). Na start już mówi, że nie zna żadnych z technologii wypisanych w ofercie pracy, więc sklepał sobie na kartce pierwsze lepsze zapytania z neta pod frazą "Pytania których możesz się spodziewać na rozmowie w IT". Oczywiście nie trzeba tłumaczyć, że wyglądało to tak, jakbym ja pytał go, a nie na odwrót. ¯_(ツ)_/¯
      Pod koniec pada pytanie:
      "Jaka jest różnica między '==' a 'equals' ". Odpowiedź oczywista, od strzała. Typ patrzy się na mnie jakby mu się świat zawalił w jednej chwili. Młóci przez dobre pół minuty co właśnie się odjaniepawliło robiąc przy tym nieziemskie wyrazy twarzy, rozgląda się w agonii po pomieszczeniu, po czym kompletnie z brakiem siły odpowiada: "Bo ja zawsze myślałem, że jak mam inty to używam ==, a w innych przypadkach equals".
      Dostałem raka.

      +: chotkos, dagoththorus +5 innych
    •  

      @JustJoinIT: gość na rozmowę przyszedł z matką i powiedzial, ze bez niej nie wchodzi na rozmowe....

      +: DoubleAxxis, dagoththorus +3 innych
    •  

      Prezes jednej firmy spytał mnie jak mam zamiar pisać na klawiaturze, bo nie mam lewej dłoni. 10 lat doświadczenia nie wystarczało jako dowód, że klawiatura mi nie obca. Już nie mówiąc o takim tworze jak one-handed-dvorak. Chyba nawet jakiś paragraf na to jest. Ale widocznie ten Pan szukał maszynistki a nie developera.

    •  

      @JustJoinIT:

      Dostałem pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej jak wygrzmocić 3 kobiety mając 2 gumki pod warunkiem że nie może dojść do wymiany płynów ustrojowych.

      W spoilerze rozwiązanie

      pokaż spoiler Najpierw zakładasz dwie, potem jedną ściągasz, a na koniec zakładasz tą ściągniętą przekreconą na drugą stronę

    •  

      Historia mojego kolegi - człowieka który chyba nigdy nie założył w życiu niczego innego niż t-shirt.

      Poszedł sobie na rozmowę do jednego z banków j(ak zawsze w standardowym ubiorze). Pani od HR-ów od razu na wstępie do niego z tekstem:

      - Panie Tomaszu ale ma Pan świadomośc że na codzień u nas z firmie obowijązuje strój formalny tj. krawat, garnitur, etc. - ewentualnie w najgorszym przypadku koszula

      Na co mój kolega:

      - Ok, to dziekuję. Do widzenia.

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @JustJoinIT: Przyszedłem na rozmowę o pracę na stanowisko grafika komputerowego, którą to rozmowę prowadził szef działu IT (XD) pytając mnie o moje umiejętności w Javie (do tamtej pory napisałem zaledwie kilka linijek w htmlu dla strony statycznej i zmieniłem szerokość baneru w stylach CSS). Opowiedziałem facetowi jakieś bzdury, a pisania prostych (bo jak się okazało sami nie wiedzieli czego potrzebują) ficzerów dla front-endu ich witryny uczyłem się otrzymując stałą pensję w tej firmie. Takich ofert o pracę jest cała masa.

    •  

      @JustJoinIT: mam tego całą masę...

      Z takich najbardziej absurdalnych - duże wrocławskie korpo - rozmowa na senior testera. Na koniec dostaje pytanie, jak przetestowałbym pilota od TV w tej salce i mam podać 3 najważniejsze wg mnie scenariusze testowe. Ofc brak jakiejkolwiek specyfikacji etc.

      Wiec mówie, że z racji tego, że to pilot od tego TV i siedzimy w salce spotkan to zakładam, że najwazniejsze bedzie wlaczenie/wylaczenie TV, zmiana zrodla obrazu i powiedzmy ze zmiana glosnosci w razie prezentacji jakiegos filmu czy czegos.

      Po czym koles postawil pilota pionow przede mną i patrząc mi w oczy powiedział "a może ja chcę na nim usiąść?"
      odpowiedziałem na to - "nie wiem jak Ty, ale ja nie lubie analu"

      ---------
      Na początku rozmowy usłyszałem "w sumie to nie mamy do Ciebie pytan, masz bardzo fajne CV. Chodz podpisac umowe" xD

      ----------
      Gdybyś miał opisać siebie 3 słowami, co by to było?

      Geniusz, playboy, miliarder... jako czwarte dorzuciłbym filantrop. (Niestety nikt nie zrozumiał odwołania do iron mana i było niezrecznie)

      ---------

      Jeśli ktoś zadaje mi jakieś absurdalne pytania typu co będziesz robić za 5 lat (nigdy na to poprawne nie odpowiedziałem) to przy serii moich pytań pytam "Jeśli wasza firma byłaby zwierzęciem to jakim?" do tej pory usłyszałem:
      - słoniem, bo jest duża
      - tygrysem biznesu (zapytałem czy nie pomyliły im się zwierzątka bo słyszałem o rekinach biznesu ale o tygrysach nie)
      - kameleonem bo umie się dostosować

      ---------

    •  

      Absurdy rekrutacji od drugiej strony. Przychodzą "programiści" po 2 kursach i chcą 60 zł / h.

    •  

      @JustJoinIT: spytali czy umiem exela (mam wyższe studia technicznie)

      +: chotkos
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Rekrutacja w znanej firmie od smartfonów. Zaprowadzono mnie do sali i kazano czekać na osobę techniczną. Czekałem jakieś 20 minut, po czym usłyszałem alarm przeciwpożarowy. Ewakuacja biura, a o mnie wszyscy zapomnieli. Zmieszany nie wiedziałem, czy się ewakuować i pożegnać z rozmową, czy zostać. Liczyłem, że to fałszywy alarm. Na szczęście po kolejnych 20-30 minutach ktoś sobie. O mnie przypomniał :)

    •  

      @JustJoinIT: Nie dalej jak miesiąc temu brałem udział w procesie rekrutacji do pewnej, skandynawskiej firmy. Zanim przystąpiłem dalej, musiałem rozwiązać test personalny (podobny do tych na IQ od Mensy, dodatkowo był limit czasu na rozwiązanie tych zadań - presja xD). Znajomi mnie ostrzegali bym nie wchodził w to gówno. Nie posłuchałem ich. Test wypełniłem. Potem już standardowo:
      1. Rozmowa z HR + wyniki testów (robię wolno ale poprawność wyników na poziomie 100% - same skrajne wartości - to ważne)
      2. Rozmowa techniczna z CTO
      3. Czekanie na decyzję ...
      Po tygodniu dostałem odpowiedż, że wszystko super. CTO był zachwycony odpowiedziami, wizją itp.

      pokaż spoiler ALE... jestem za spokojny xDDDDDDDDDDDDDDDDDDD. Okazało, że potrzebują kogoś kto popchnie u nich kilku juniorów do przodu i wskaże im kierunek. Chuj z tym, że w obecnych teamie mam pod sobą kilku juniorów... A koledzy uprzedzali mnie: nie rozwiązuj tych jebanych testów xD


      #programista15k

    •  

      @kriksess: Może chciał się czuć bezpieczny. Z Mamusią zawsze raźniej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @djmentos: Trochę treningu i da się to zrobić ;)

    •  

      @MrValider: Dostałeś go? Bo trzymasz nas cały czas w napięciu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @kupczyk: Nie wiesz co straciłeś ¯\_(ツ)_/¯

      +: kupczyk
    •  

      @myszczu: Bo trzeba się szanować. Zawsze!

    •  

      @JustJoinIT: Niestety nie zaprosili na drugi etap (pewnie powinienem mieć długopis przy sobie) :)

    •  

      Rekrutacja dwuetapowa, pierwszy to "miękka" rozmowa przez Hangouts. Przychodzę ja, pani z HR i koleś który figurował jako "dev". Wyzwanie polegało na tym, że mieliśmy się dogadać :D Jego angielski był fatalny, miał okropny akcept i co chwila wstawiał coś w swoim języku. Potem jeszcze rozmowa z samą panią i drugi etap, techniczny, z tym samym typem. Poszedł mi całkiem nieźle, głównie dzięki czatowi tekstowemu :D

      Odpowiedź była jednak negatywna. Mimo dobrej strony technicznej, z tego co widzą mam problem z dogadywaniem się przez Internet z osobami które angielski znają bardzo słabo, a właśnie nimi miałem zarządzać.

    •  

      @JustJoinIT: Wiem co straciłem. Bluzę straciłem :(

    •  

      Dzięki wszystkim Mirkom i Mirabelką za wzięcie udziału w naszym pierwszym rozdajo. Absurdy jakie opisaliście przekroczyły nasze wyobrażania ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

      W przyszłym tygodniu podrzucimy wam zbiorcze zestawienie tych absurdów, będzie się z czego śmiać i przy okazji edukować branżę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @MrValider: Mirku, zgarniasz od nas bluzę. Prześlij nam na PW adres na jaki mamy ją wysłać. Gratki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @biblo tyle tylko że w 3 przypadku płyny się wymienią, tylko że nie dojdzie do ciąży jak nic nie pęknie

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    TVP Gdańsk nie podmieniło napisów w trakcie pogrzebu Adamowicza. Pierwotnie miał być wtedy film przyrodniczy.

    Życie samo tworzy memy xDDDDDD Więcej w komentarzach.

    #tvpis #adamowicz #gdansk

    odpowiedzi (50)

  • avatar

    W gorące trafił wpis @sailor_73 dotyczący #gdansk i prywatyzacji GPEC.

    Przedstawione przez niego informacje mogą budzić obawę, że doszło tam do przekrętów - problem w tym, że @sailor_73 zapomniał dodać jednak parę bardzo kluczowych informacji.

    Jak to się stało, że ta komunalna spółka została sprzedana innej komunalnej spółce z Niemiec (Stadtwerke Leipzig GmbH) za kwotę 184 mln zł i niemal natychmiast zaczęła przynosić zyski (w ciągu ostatnich 8 lat wyniosły one ponad 365 mln zł)?

    Stało się to dlatego, że Stadtwerke Leipzig zobowiązało się w umowie podnieść kapitał zakładowy GPEC o 60 mln złotych w ciągu dwóch lat (czyli de facto wpłacić te pieniądze do spółki, żeby zwiększyć jej majątek).

    Dodatkowo nowy właściciel zobowiązał się wydać na inwestycje i modernizacje sieci nie mniej niż 383.5 mln złotych.
    źródło: https://www.power-eng.com/articles/2003/06/dalkia-and-stadtwerke-leipzig-file-updated-bids-for-poznan-heat-and-power-plant.html

    Czyli to nie jest żadne magiczne przejęcie, gdzie po zmianie prezesa spółka w cudowny sposób zaczęła przynosić zyski. To są setki milionów złotych wpompowane w spółkę - w modernizację, nowe inwestycje i przejęcia innych firm, co pozwoliło na zwiększenie zysków.

    Miasto tych pieniędzy nie posiadało, więc bez tego mieszkańcy Trójmiasta o inwestycjach mogliby tylko pomarzyć.

    Dlaczego prezydent Adamowicz przez wiele lat po prywatyzacji zajmował stanowisko członka rady nadzorczej GPEC-u?

    Dlatego, że miasto zostawiło dla siebie 25% akcji - i jako strategiczny udziałowiec miało swojego przedstawiciela w radzie nadzorczej.

    Łatwo zatem policzyć, że skumulowany zysk na czysto GPEC-u z okresu 2010 - 2017 wyniósł 365 mln zł, czyli dwa razy więcej niż kwota, za którą władze Gdańska sprzedały go Niemcom.

    No właśnie jednak źle policzyłeś to drogi żeglarzu. 184 + 383 = 567 milionów złotych (koszt zakupu + koszt inwestycji). Jak widzisz ta inwestycja się jeszcze Niemcom nie zwróciła.

    Dodatkowo 184 miliony złotych były zapłacone za 75% akcji spółki. Udziałowcy dzielą się zyskami proporcjonalnie, więc 365 mln złotych nie poszło do Niemiec - część tego trafiła do budżetu Gdańska.

    Podsumowując - @sailor_73 przeklejając artykuł z niewygodne.info stara się stworzyć atmosferę jakiegoś skandalu, gdzie kura znosząca złote jaja została sprzedana za grosze.

    Prawa wygląda jednak inaczej - przynosząca straty spółka komunalna bez kasy na inwestycje została kupiona za 180 milionów złotych (te pieniądze nie trafiły do kieszeni Adamowicza, tylko do budżetu miasta), wynegocjowano jednocześnie olbrzymie kwoty na inwestycje, co przełożyło się na poprawę życia mieszkańców Trójmiasta. Miasto pozostało udziałowcem spółki, dzięki czemu ma nad nią nadzór i czerpie profity z obecnych zysków.

    P.S. No i na sam koniec - zwracam uwagę, że sprzedaż odbyła się w 2004 roku. Od tego czasu minęło 15 lat. Dwa razy w tym czasie już rządziła ekipa "Prawych i Sprawiedliwych" - mając w rękach prokuraturę a teraz i sądy.

    Gdzie więc te akty oskarżenia, dowody na winę i przekręty przy sprzedaży akcji?

    #neuropa #polska #tysiacurojenniezaleznychmediow
    pokaż całość

    odpowiedzi (86)

  • avatar

    Pytanie do #rozowepaski i #niebieskiepaski: czy ja naprawde jestem jakaś dziwna i staroświecka bo oczekuję, że facet będzie za mnie płacił na pierwszych randkach? Rozumiem w późniejszym etapie coś postawić niebieskiemu, ale na początku relacji to przecież mężczyzna powinien zabiegać o partnerkę i pokazać, że mu zależy na tej relacji. Zaczęłam się nad tym zastanawiać po wpisie jednej z mirabelek. Ogólnie jestem przerażona dzisiejszymi czasami, kiedyś to była podstawa. A teraz księciuniom się w dupach poprzewracało, bo mają seks na pierwszej randce i przestają się starać.

    #zwiazki
    pokaż całość

    odpowiedzi (181)