•  

    Z racji, że sezon studniówkowy się powoli rozkręca to jak wspominacie swoją? Poszliście i warto było, czy na odwrót? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #studniowka #licbaza #techbaza

    •  

      @szymon362: byłam. Totalna lipa ale chociaż tortille zajebiste były. Wyglądałam jak kretyn lelele

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @szymon362: Nie pamiętam.

      pokaż spoiler bo mam 13 lat dopiero ziom

    •  

      @szymon362 ze swojej zrezygnowalem bo facetka sobie wymyslila ze nie moge zabrac rozowej z innej szkoły. Z kolei na studni rozowej bylem i stypa totalna - za ten hajs wolalbym domowke odjebac

    •  

      @szymon362: u mnie cała ekipa szukała ziomka, rodzice przyjechali nawet go szukac, a okazało się że się najebal i poszedł spać pod stół. A obrus był po samą podłogę xD

    •  

      @szymon362: Nauczyciele zabrali nam połowę kupionej wódki, ale może to i lepiej. Pamiętam, że że dwie flaszki wypiliśmy w toalecie w parę osób z dwoma dziewczynami. Jedna już po godzinie od startu spala na stoliku xD

    •  

      @szymon362: U mnie było w porządku. Tylko po dziś dzień zastanawiam się po jaką cholerę uczniowie robili szpaler, między którym, w gorących oklaskach większości, przechodzili nauczyciele. Pamiętam, że laski z mojej klasy wszystkie były odwalone jak na galę rozdania Oscarów, każda w kiecce za chore pieniądze, makijaż mocny jak u klauna, a ja poszłam w białej bluzę u czarnej spódnicy i wygadałam lepiej od większości XD te dziewczyny chuj strzelił XD

      pokaż spoiler Od większości, bo ja z mordy 2/10

    •  

      @szymon362: Było bardzo fajnie, niektóre dziewczyny wyglądały jak matki swoich partnerów. Mój ojciec miał popatrzeć jak tańczymy poloneza i spadać do domu, ale około 23:00 ogarnęłam, że nadal jest i wywija na parkiecie z nauczycielkami ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @szymon362
      Na swojej tak średnio. Ale na studniówce mojej ówczesnej dziewczyny (robilem za żigolaka) było znacznie lepiej ( ͡º ͜ʖ͡º) zwłaszcza po studniówce (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @szymon362: ogólnie to chujnia bo z braku innych partnerek i w sumie #przegryw w liceum to jako osoba towarzysząca była moja siora XDD

    •  

      @szymon362: mialem nie isc ale wszyscy tak cisneli ze poszedlem tylko po to zeby mi nikt nie zawracal dupy i dodatkiwo poszedlem sam, ale po pierwszej godzinie super sie najebalem a dalej to tylko pamietam jakies przypalowe akcje xD Jak wracalem to mnie tak siku przycisnelo ze nie moglem wytrzymac i niedziela godzina 9:30 ludzie z psami chodza a ja odjebany w garniturze leje pod blok XD Nie wyszlo zle ale za taki hajs drugi raz i tak bym nie poszedl

    •  

      @szymon362: Nie poszedłem organizacja do dupy, w huj drogo to nie żałuję i tak nie lubię takich spendów

    •  

      @szymon362: Poszedłem sam, zapowiadała się kaszana ale stwierdziłem, ze studniówkę się ma raz w życiu. I okazało się, ze było super :D

      +: 4lord
    •  

      @szymon362: warto bylo, ale zdecydowanie lepiej sie bawiłem na studniówce jako osoba towarzysząca niż na swojej

    •  

      Mój ówczesny chłopak i partner to dzban był straszny i fochami zepsuł mi całą imprezę ( ͡° ʖ̯ ͡°) a ja małolata, głupia koza za nim latałam zamiast się bawić ze znajomymi, nie mam nawet z nimi żadnego zdjęcia

    •  

      @szymon362: Jak ktoś jest przegrywem I nie może sobie znaleźć normalnej partnerki, to nie polecam. Można sobie za ten hajs coś fajnego kupić.

    •  

      @szymon362: u mnie bardzo fajnie. Zostałem do samego końca.

    •  

      @szymon362 byłam. Dużo znajomych miałam, dobry kontakt z całą klasą, znajomi też w innych. Fajnie było, żałuję tylko, że zaprosiłam, kogo zaprosiłam, bo na mojej studniówce poznał swoją dziewczynę, tzn. spędzał z nią więcej czasu, niż ze mną, a ja się głupio przejmowałam. Co prawda, jest z nią dalej, tj. już prawie 9lat, ale mógł sobie odpuścić na mojej studniówce xD

    •  

      @szymon362: Nie byłem, ale nie żałuję, bo spędziłem i tak mega fajny wieczór z różowym. ;).

    •  

      @szymon362: upiłem się, dziewczyna z którą byłem przestała się po studniówce do mnie odzywać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: plawio
    •  

      Polonez nawet spoko, dalej znam tylko z opowieści xD

    •  

      @szymon362: Dobrze wspominam, fajna impreza pewnie dlatego że miałem świetnych gości w klasie. Co prawda moja była odwalała jakieś fochy jak to miała w zwyczaju ale ogólnie bardzo fajna imprezka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @szymon362 Wiadomo że nie byłem. Ile ja w tą noc nowych kawałków rapowych odkryłem to głowa mała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @szymon362 Zajebiście, różowy gajer miałem, to byłem jak rasowa diva i tylko partnerki na parkiecie zmieniałem, a potem było jeszcze fajniej ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @szymon362: fajnie było, prawie po mordzie dostałem xd

    •  

      @szymon362: zapierdoliłem się jak księciunio, tańczyłem z wychowawczynią i prawię się wyjebaliśmy, w kiblu widziałem jak nauczyciel od matmy z kumplem prężą muskuły bez koszul, na końcu leżałem pod ścianą, gdzie zbierała mnie ówczesna moja dziewczyna na końcu powrót do domu przy -30 z marynarką w ręku, a następnego dnia zapalenie płuc. Wspaniała to była studniówka, nie zapomnę jej nigdy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @szymon362 wyglądałam beznadziejnie xd tak patrząc z perspektywy czasu. Byłam z chłopakiem, który był chujowy. Był gruby, zazdrosny o wszystko i nie tańczył. Więc musiałam siedzieć z nim przy stole jak wszyscy poszli tańczyć. Potem widzę, że dziewczyny w kółku tańczą to mówię mu, że idę i chuj. Poszłam, po dwóch piosenkach przyszedł, zalpal mnie za rękę i zaczął ze mną tańczyć bardzo szarpiąc przy tym. To potem już nie chciałam tańczyć wcale i do końca się kłóciliśmy. W końcu wzięłam koleżankę i poszłyśmy do jakiejś kanciapy i tam siedzialysmy i gadalysmy sobie a ten wkurwiony szukał mnie wszędzie xD
      A i wzięłam 3 butelki jakiegoś alko, ale nauczyciele zrobili rundkę przez stoliki na początku i wszystko zajebali i postawili u siebie na stole.

      Także tragedia ogolnie xD

    •  

      @szymon362: poszedłem jako jedyny z klasy bez partnerki. Nie miałem jeszcze wtedy dziewczyny i śmiać mi się chciało kiedy wszyscy na siłę wyciągali kogoś żeby tylko mieć parę. siostry, koleżanki, kuzynki.. kogokolwiek hehe. I potem siedziały te dziewuchy bidne same przy stole, nie znając nikogo wokół podczas gdy ich partnerzy ładowali wódę w kiblu.. i zgadnijcie kto te biedne myszki wtedy bajerował ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie, nie ja ale bawiłem się i tak świetnie (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @szymon362: zajebiście. Byłem z ówczesną dziewczyną z którą już nie jestem, ale wciąż mamy dobry kontakt. Duży wpływ miało to, że wszystko się działo w szkole, więc można było sobie flaszeczki wcześniej pochować. Popiłem, potanczylem, co prawda nie poruchalem, ale miałem pierwszego loda z połykiem. Żarcie smaczne, koleżanki ładne, koledzy skorzy do picia. Liceum to generalnie jeden z lepszych okresów w moim życiu.

    •  

      @szymon362: Pierwsza studniowka ok ale to z kolezanka to inaczyj :D
      Druga z dziewczyna swoja ale nie chciala isc potem do mnie/ hotelu to potanczylem i chyba sie upilem xD

      Studniowka moim zdaniem udana to idziesz z wlasna dziewczyna, oboje odpicowani, cos tam prpbujecie tanczyc dobrze sie bawic, jakies heheszki przy stoliku. Pozniej wolne tance razem wtuleni wiesz ze jestes krolem zycia. W miedzyczasie przemycona wodka/jagelek ze spritem/ co tam lubicie. A potem
      GRAND FINALE zwienczenie polonezow, tancow, kasy na garniaka i kasy na hotel.
      Jestes mlody razem ze swoja dziewczyna i spedzacie bogata noc na hotelowym lozku.
      Wydaliacie kupe kasy na hotel i alko czujecie ze najlepszw lata zycia przed wamk ze razem mozecie wszystko i ciezka praca dojdziecie do tego by bywac na tak bogatych imprezach albo po prpstu cieszyciensie ze macie siebie.
      Zazdroszcze wszystkim mlodym ktorzy wlasnie tak mieli na studniowce. Definicja mlodzienczego wygrywy moim zdaniem :)

    •  

      @szymon362: nie poszedłem, warto było

      +: cuooo
    •  

      @szymon362: Było spoko xd W pamięć zapadła mi taka sytuacja. Siedzimy przy stolikach, jeszcze się nie zaczęło, czekamy nie wiadomo na co, flaszki pochowane pod stolikami. Idzie kelner i roznosi nam kieliszki. My z kolegami XD na gębach, nie ma przypału, flaszki na stół, a za kelnerem biega pani z komitetu rodzicielskiego i mówi, żeby chować flaszki, bo zaraz kamerzysta będzie przechodzić, "potem wyciągniecie" xDDDD

    •  

      @szymon362: byłem na trzech studniówkach i swoją wspominam najgorzej xD

      miałem jakąś partnerkę z przypadku na szybko ogarnietą, która nie lubiła tańczyć i jeszcze do tego zarywała do mojego kumpla więc sobie ją zostawiłem żeby się bawiła, a sam tam się gdzieś kręciłem ze swoimi koleżankami

      +: Semigod
    •  

      @szymon362 W liceum zawsze brakowało osób do poloneza, to z kumplami od pierwszej klasy zgłaszalismy się na ochotnika i byliśmy na 3 stundiowkach z rzędu. Widok najebanych nauczycieli - bezcenny.

    •  

      @MaoPL: @szymon362: Podobna historia była u mojego brata, z tą różnicą, że gość spał na stacji benzynowej, na którą pojechał pożyczonym samochodem najebany ze studniówki XDD Na chuj tam pojechał - nie wiem. W każdym razie słodko spał jak go znaleźli.

    •  

      @szymon362: Zajebistą klasę miałem więc było zajebiście. Szczgólnie beka z "zawsze grzecznych" uczennic, które orały ryjem sałatki przed 24 ¯_(ツ)_/¯

    •  

      @szymon362: moja była średnia, miałem źle dobrany garniak i źle się w nim czułem, moja ówczesna dziewczyna była naburmuszona o wuj wie co i generalnie słabizna.

      Natomiast jak byłem osobą towarzyszącą to najlepszy bal mojego życia. W ciągu roku oddzielajacego te studniówki zacząłem chodzic na siłownię, jeździłem do kawalerki kumpla uczyć się tańczyć (dwa chlopy tańczące na trzech metrach kwadratowych, hit) i ogarnalem dopasowany garniaczek na picuś glancuś.

      Wgl to była śmieszna sytuacja, bo z babeczka kontakt się wcześniej urwał na kilka ładnych lat. Dopiero jak jej mama zobaczyła jak pomagam na jakimś osiedlowym evencie tak serio mną zachwyciła, że poprosiła moją matkę o mój numer. Ta jej go przekazała, a potem trafił do koleżanki, która zadzwoniła z czapy mnie zaprosić. Studniówkę przetańczyłem, a że babka uczyła się tańców towarzyskich i miała jakieś w tym polu sukcesy, to roznieslismy parkiet. Aha, i zostałem zaproszony do ichniejszego zespołu, żeby parę kawałków zagrać jak na amerykańskim prom night.

      Na trzeciej dostałem grypy żołądkowej i z wycienczenia i odwodnienia zasnalem, a wszyscy mysleli że na bani byłem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @szymon362: było ok bo miałem dobre relacje z klasą i pozostałymi ludźmi z mojego rocznika. Przemycic wódkę się udało i ogólnie śmiesznie było, tylko niektórzy po alko to tępę chuy i włączają im się spierdolone obrony samic z każdym to trzeba ich rozgarniac.

    •  

      @szymon362: byłem w sumie na 6 studniówkach rok po roku i generalnie było warto. Lubię tego typu imprezy. Mały skrót z każdej:

      a) moja studniówka - Zaprosiłem swoją ex, bo mimo różnic była bardzo fajną dziewczyną i utrzymywaliśmy kontakt jeszcze długo, a na studniówce bawiliśmy się świetnie i z parkietu schodziliśmy ostatni, gdy już nie było muzyki i obsługa nas wyganiała. :) Niezła inba wyszła. Jeden gość z klasy umawiał się z laską z równoległej. Byli parą od jakiegoś już czasu. Przed imprezą się pokłócili jakoś, nie wiem dokładnie o co. Ziomek na studniówkę przyszedł odjebany w nowiutki garnitur. Laska chciała mu zrobić na złość i zaprosiła sobie kogoś na jego miejsce. On oczywiście dowiedział się już na sali. #logikarozowychpaskow mocno. Plotka chodziła jeszcze, że ten typ założył jeszcze krawat, który kolega zostawił kiedyś u tej laski, ale nie wiem czy to prawda. Szkoda chłopa. Plot twist: po studniówce wrócili do siebie, tak więc taguje #logikaniebieskichpaskow

      b) rok później - w zasadzie powtórka, bo tym razem ja zostałem zaproszony przez tą samą dziewczynę, moją ex. Inba z jedną klasą, bo nienawidzili się ze swoją wychowawczynią i dosyć mocno to okazali podczas części oficjalnej. Standardowo dyrektor wita gości i wychowawców, każdego wymienia po kolei i są oklaski (każda klasa zazwyczaj krzyczała najgłosniej przy swoim wychowawcy). Przy tamtej nauczycielce była cisza. Potem widać było ostre spięcie, wychowawczyni w odwecie pilnowała i zabierała alko, doszło nawet do rękoczynów miedzy jej mężem i kilkoma uczniami.

      Obie studniówki w moim liceum, na każdej standardowo kilku nauczycieli z stanie upojenia alkoholowego, ale generalnie pozytywnie.

      c) w skrócie - poszedłem grzecznościowo z koleżanką koleżanki, która nie miała partnera. W międzyczasei zacząłem się umwaiać z koleżanką z jej klasy. Ale żeby nie robić tej pierwszej problemów na 2 tygodnie przed (jak już wszystko zapłacone), to zdecydowałem nie rezygnować. I wyglądało to tak, że po prawej miałem partnerkę, a po lewej różowego z kolegą. W trakcie imprezy partnerka się dowiedziała, że się spotykam z tą drugą i się zrobiła generalnie ciulowa atmosfera

      d) akcja podobna jak w c). Znowu umówiony z jedną dziewczyną, potem znalazłem sobie partnerkę. I znowu poszedłem, żeby nie robić kaszanki na 2 tygodnie przed imprezą. Ówczesna różowa zazdrosna, ale wyrozumiała. Obiecałem, że będe grzeczny. I byłem, na studniówce do niczego nie doszło, ale partnerka mnie zauroczyła. Z różowym zerwałem, by być z dziewczyną ze studniówki.

      e) Przy jednym stoliku siedziełem z 3 różowymi, z którymi wcześniej były seksy. Ówczesny niebieski jednej z nich się o tym dowiedział i zaprosił na dwór na "rozmowę" (gówniarz, myślał że jak mnie pokazowo wyprowadzi na dwór i zademonstruje męskość przy wszystkich, to zyska jakies uznanie czy cholera wie co). Oberwał lepę na uspokojenie.

      f) studniówka mojego już ex. W sumie powtórka a i b. Co prawda różowa miała spinę ze swoimi do niedawna przyjaciółkami i strzelały w siebie piorunami i nienawiścią. Ale ja to miałem w dupie, znałem bardzo dobrze ich partnerów, więc od razu na początku imprezy do nich podszedłem i powiedziałem, że problemy lasek nas nie dotyczą i mam ochotę się z nimi napić wódeczki jak zawsze, a nie mieszać w spory. I tak się stało, więc w sumie pozytywnie.

    •  

      @szymon362 fajnie było. Nauczyciele i prawie większość klasy wpada pociągiem do sali gdzie siedzieliśmy i piliśmy, a ja latam z flaszką po całym stole i nalewam wszystkim xd mina nauczycieli kiedy ich powitałem z flachą w ręku bezcenna

    •  

      Ja się trochę zjarałem przed i przez pierwsze 1,5h czekałem aż bomba zejdzie :D

    •  

      @szymon362: jestem chyba jedynym przegrywem tutaj, który dobrze wspomina swoją studniówkę xd

    •  

      @szymon362: ogólnie całkiem spoko, ale impreza podobnie jak u @MaoPL: impreza upływała na rozkminianiu, gdzie sie podział brakujący ziomek. Dotarł godzinę przed końcem - jak się okazało zawinęła go psiarnia za jaranie blanta za rogiem szkoły xD
      Po zakończeniu imprezy robiliśmy afer w celu pocieszenia przybitego ziomka.
      Ogólnie polecam studniówki, załączam archiwalne nagranie vhs.

      PS - ziomek wyszedł na ludzi, trzymam się z nim do dziś, pozdrawiam Cię debilu xD

      źródło: youtube.com

    •  

      Na swojej studniówce nie byłem, nienawidziłem swojej różowej części klasy. Wszystkie szalone imprezowiczki za 5zl i kim one to nie są.

      Byłem za to na studniówce od mojej koleżanki 2 lata później, i muszę przyznać że bawiłem się świetnie, bez alkoholu bo rano na 9 studia i egzamin ale i tak było super (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @szymon362 w sumie spoko wspominam moment kiedy podczas "pociągu" przemykalismy obok stolika nauczycieli a tam spi najebany mąż babki od niemca xD

    •  

      @szymon362: Było całkiem fajnie. Zespół grał różnorodną muzykę i każdemu pasowała.

    •  

      @szymon362 bardzo dobra zabawa na sali do rana ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @szymon362: ja swojej nie wspominam dobrze, rodzice i ja wydaliśmy bardzo dużo pieniędzy, a mój pożal się Boże parter schlał się przed imprezą i zaczepiał moja wychowawczynię i inne nauczycielki. Zadzwoniłam po jego znajomego, żeby go stad zabrał. Ostatecznie spał na krześle i każdy się ze mnie naśmiewał.

    •  

      @szymon362: ja na swojej nie byłem bo mialem pojebana szkole troche, wychowawca i dyrektorzy straszyli ze zamnka na klucz drzwi bez mozliwosci wyjscia, trzepianie torebek dziewczyn i zabieranie dowodow osobistych na czas studniowki to stwierdzilem, ze za taka kase to pieprze i nie bedzie mi nikt psul imprezy. Jako nieliczny z klasy zrezygnowalem.
      Tego samego wieczoru odjebalem sie w ganitur, moja dziewczyna w suknie do tego wziela kolezanke i poszlismy na studniowke na krzywy ryj do jej liceum. Udalo sie wejsc we trojke ale gdy ja bawilem sie z druga dziewczyna to kolezanka nie bardzo miala co ze soba zrobic, na szczescie okolo 23 ten problem zostal rozwiazany bo poznalismy 3 sympatycznych panow ktorzy przyszli tez na krzywy ryj z innego technikum xD i to oni zajeli sie kolezanka. Razem bawilismy sie do 6. Jedyny koszt jaki ponioslem to pasta do butow i paliwo a zabawa przednia (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @szymon362 Potanczylem, poskakalem, pojadlem, calkiem spoko. Tylko musialem tanczyc poloneza w pierwszej parze z dyrektorka. Ale po imprezie chwycilem szesciopak i wpadłem do mojej przyszlej dziewczyny, więc wspominam dobrze ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @szymon362 impreza jak impreza tylko w garniturze i trochę drogo

    •  

      Najlelszy komentarz studniówkowy

      źródło: youtu.be

      +: zawszeinaczej
    •  

      @szymon362: ja swoją wspominam dobrze.
      Miałam piękna sukienkę, do dziś wisi w szafie.
      A studniówka za czasów, gdy królowały długie suknie, bo teraz to koktajlowki chyba wciąż, wiec lipa..
      Za to niestety mama mnie trochę zmusiła do makijazu :(

      Byłam z kolega z klasy, przed studniowka ćwiczylismt tance po lekcjach, choć spora czesc imprezy ostatecznie przesiedzial z jakąś obca laska :D w sumie mi to nie przeszkadzało, bo para nie byliśmy przecież, a bawilam się fajnie z innymi kolegami.
      Potem mnie przepraszał, a potem się okazało ze się we mnie kochal całe liceum :p

    •  

      @szymon362: beznadziejnie, musiałam iść ze swoim ex który zaczął robić dramy akurat wtedy, kiedy moja klasa miała zdjęcia
      Darłam się na niego dwa piętra wyżej, więc nie ma mnie na ani jednym zdjęciu XD

    •  

      @szymon362: mi się studniówka nie podobała, żarcie słabe, muza byle jaka. Bardziej bawiłem się na połowinkach niż na studniówce.

    •  

      @szymon362: Taka dyskoteka tylko, że z disko polo i ze znajomymi, z którymi nie koniecznie masz ochotę pić czy rozmawiać. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @szymon362: ja swoją miło wspominam. Oficjalnie alkohol był zabroniony, ale wychowawczyni poinformowała nas, że jak pić to z klasą, w sensie nie rzygać po kątach albo pod stołem.
      Każdy chłopak kupił po ćwiartce i dał partnerce, aby wniosła na salę. Rozlewane było pod stołem. Po jakimś czasie okazało się, że dzbanki z napojami na stołach były już wymieszane z alko (przez nas). Problemem było napicie się czegoś bezalkoholowego!
      Nie wiem jak to możliwe, ale kibel zarzygany był już po 2h imprezy.
      Było pite, tańcowane, ogólnie spoko, fajna impreza :)

    •  

      @szymon362: Dawno to było, ale zawsze będę ją pamiętać. Na miesiąc przed rzuciła mnie moja pierwsza miłość, więc poszedłem z randomową dziewczyną poznaną na Epulsie (kiedyś był taki śmieszny portal). Na tej studniówce poznałem swoją następną dziewczynę, która nie miała nawet na nią wejściówki, ale weszła oknem, żeby mnie poznać. Moja epulsowa partnerka mnie zostawiła po 30 min zabawy dla jakiegoś bolca, na szczęście całą noc tańczyłem z tą oknową dziewczyną, a cała jej akcja zrobiła na mnie ogromne wrażenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■ Także czasami warto pójść, nawet jak nie bardzo się ma ku temu powody lub chęci.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @szymon362: u mnie bylo spoko, chociaż mam kilka uwag, żałuję, że byłem zbyt alternatywny zeby tańczyć poloneza. ponieważ bylem w miare świeżo po zerwaniu poszedlem sam co było w sumie spoko, bo wkurwiali mnie ludzie którzy przyszli z partnerami z poza szkoły i kurwa cały czas siedzieli z nimi, a że wszysycy moi kumple z klasy przyszli z jakimiś swoimi lochami to nawet sie porządnie z nimi nie miałem jak najebać. a i jeszcze mój stary był w komitecie pilnującym. Ogólnie rzecz biorąc tydzień później bylem na imprezie na mieście i bawiłem się znacznie lepiej. no ale garniak miałem zajebisty to dziewczynom się podobałem.

    •  

      @szymon362: ja byłam na trzech studniówkach i mam mieszane uczucia, na dwóch było zajebiście, na jednej tak se. Więc: to zależy. Jak czujesz, że się nie będziesz dobrze bawić/nie czujesz się komfortowo wśród tych ludzi, to nie idź.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @szymon362: Wóda lała się hektolitrami, jak trochę już byliśmy wstawieni to padł pomysł - na stołach stały dzbanki z wodą, więc wylać wodę i wlać wódki to tak bez przypału będzie polewane hehe. No i pomysł wykonany, lejemy sobie wódy z dzbanka ta coraz bardziej uderza no i przychodzi kelnerka i zabiera nam ten dzbanek z jakąś 250ml wódy xD Drugi raz wdrożenia tego planu już nie zaryzykowaliśmy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Koło północy mało kto biorąc pod uwagę wszystkich zebranych (głównie nauczyciele i osoby mówiące podziękowania dla nauczycieli) myślał trzeźwo a jako że nadchodził okres prezentacji i podziękowań to moja klasa jak zwykle na żywioł "te a może i my podziekujem" - wypalił jeden z kolegów przepitym głosem. No i cała klasa podchwyciła temat że no trzeba podziękować. Wszyscy ustaliliśmy że puścimy "ja nie wyglądam na James'a Bonda" (nie znam tytułu) i będziemy chodzić i klaskać w kółeczku xD Boże jak sobie o tym przypominam to muszę rozchodzić po pokoju ( ͡° ʖ̯ ͡°) ale wtedy nam wszystkim wydało się świetnym pomysłem.

      No ale! Podziękowania! Kto będzie dziękował wychowawcy jak gdy komukolwiek z gromadki przystawić zapaloną zapalniczkę do ust i kazać chuchnąć to stworzylibyśmy pieprzony miotacz ognia i spalilibyśmy salę ( ͡° ͜ʖ ͡°)? No to wybór musiał się rozstrzygnąć między dwoma najmniej podpitymi czyli nade mną i jeszcze jednym koleżką. Jako że było ciężko zadecydować kto mniej się chwiał na nogach to zadecydowała gra w kamień papier i nożyce. Choć wygrać nie chciałem to niestety wygrałem ( ͡° ʖ̯ ͡°) i to na mnie spadł obowiązek wybąkania kilku słów podziękowania dla wychowawcy. Oczywiście klasa zapewniła mi miętówki i gumy do żucia by nie zabić wychowawcy samym przepitym oddechem.

      No i nadszedł ten czas - czas prezentacji i podziękowań. Ja mentalnie przygotowany, prawie wytrzeźwiałem (bo zakazali mi pić do prezentacji xD) i podchodzę do wychowawcy dziękować. W mojej głowie to wyglądało w miarę normalnie, jednakże jak oglądałem nagranie to... no kurwa, znowu muszę się z zażenowania przejść po pokoju ( ͡° ʖ̯ ͡°) Obstawiam że każdy z was został zapytany przez "kierownika" o dwa złote? Kojarzycie jak mniej więcej "kierownik" się wysławia? No to wyobraźcie sobie 19-letniego chłopaka z jednymi z najlepszych ocen w szkole (która cały czas w rankingach Perspektyw zajmuje miejsca powyżej 100) podchodzącego do wychowawcy i dziękujący mu wysławiając się właśnie jak taki "kierownik wodopoju" ( ͡° ʖ̯ ͡°) No i jeszcze raz muszę się przejść z zażenowania ( ͡° ʖ̯ ͡°) Potem było tylko gorzej, wyobraźcie sobie 24 chłopa i 6 dziewczyny ledwo dających radę chodzić w "kółeczku" (kształt tego czegoś to był pieprzony fraktal zmieniający kształt z każdym krokiem) i drących się jak głupi w momencie refrenu ( ͡° ʖ̯ ͡°) No kurwa, już 4 raz musiałem rozchodzić po pokoju pisząc posta ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Później było już tylko lepiej bo film zaczął się urywać i mało co pamiętam (jak z resztą wszyscy z klasy). Na nagraniach widać tańce rodem z remizy gdzieś w Zalesiu czy innym Jedwabnem, w każdym bądź razie większej siary sobie zrobić nie mogłem niż tymi podziękowaniami? No nie wiem, nagrane nie jest a wypłynąć jeszcze nie wypłynęło (i jeśli coś takiego było to niech nie wypływa prosze ( ͡° ʖ̯ ͡°). Ostatnie co pamiętam to powrót do domu taksówką koło 5-tej i położenie się spać z tym że ojciec obudził mnie około 7 i uwaga - leżałem w wannie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Najlepsze jak po wszystkim wychowawca skwitował nasz "balet" - powiedział tylko "nieźle was melanż poniósł" ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      pokaż spoiler Chciałbym żeby to była pasta ale niestety nie jest ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @szymon362: byłem sam ale i tak było spoko, chciałem wrócić dość szybko ale zostałem do 5 :D Wychowawczyni całował się z nauczycielem 18 lat młodszym, nawalona laska próbowała mnie wyrwać na parkiecie xD, a kolega dostał łokciem od koleżanki z klasy jak tańczył, dj nawalony przysypiał czasem xD Poszedłbym jeszcze raz w sumie.

    •  

      @szymon362 było dobrze w chuj. nie tylko na mojej, gdy byłem jako osoba towarzysząca też było super

    •  

      @szymon362: nie poszedłem i nie żałuję. Zrezygnowalem że względu na koszt imprezy:
      250pln za mnie + os. Towarzysząca 100 chyba że z tej samej szkoły to 150.
      Wszystko byłoby ok gdyby nie to że odbywała się na sali gimnastycznej a za DJa robił jeden z uczniów za darmo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @szymon362: byłem i żałuję. Kompletna strata czasu i pieniędzy

    •  

      @Deska_o0: To na co szedł ten hajs? Na wódkę dla nauczycieli? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @szymon362: nikt mi powiedzieć nie chciał więc olałem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      W sumie dobrze bo podobno lipa była. Niedługo potem dyrektorkę zwolnili za jakieś walki na kasie