•  

    Mega komentarz:

    "Nauczcie się, szpachle kładzie się, jak są nieistotne, mikro uszkodzenia, typu przetarcie, mała wgniotka i wyrównuje się te milimetrowe różnice szpachlą(milimetr to 1000 jednostek na tych miernikach). Rozjebane auto spawa się z dwóch rozbitych, wstawia się nietykaną ćwiarę i tyle. Czasami prostowane są elementy POD poszyciem, tam gdzie janusz z miernikiem może pocałować się w dupę.

    Zwykle auto zmielone z przystankiem na mierniku to salon.

    Ale dla janusza najgorsze auto to takie, na którego wózek pod sklepem zjechał i puknął/rysnął błotnik tył + drzwi.

    Wtedy to złom, bo malowane i panie szpachla. ( ͡° ͜ʖ ͡°)" cytat: @kupkesobieciagne

    #motoryzacja, #januszemotoryzacji
    #samochody, #takaprawda
    #mirekhandlarz, #tvnturbo, #lakiernictwo
    #auto #auta #handlarze

    •  

      @luxusowytowar: problem w tym, że większość sprzedających o każdym lakierowaniu opowiada, że to była szkoda parkingowa. A jakoś praktycznie nigdy nie pokazują zdjęć przed naprawą, tak jakby jednak mieli coś do ukrycia.

      +: Crea
    •  

      Dobra opcja do odsiewania Januszy jest podanie grubości lakieru na całym aucie. Chuj, że jest po 2cm bibuły na elementach. Teraz miernik można kupić za grosze albo wynająć za dzień za 10-20zł więc i tak wyjdzie + strata czasu i filozofię Janusza z pełną retrospekcja wypadku jaki poszło auto. Tak klient, który przyjeżdża wie czego się spodziewać i nie będzie tak marudny.

    •  

      @goferek Sam miałem kilka szkód parkingowych, raz obicie zderzaka o słupek pod blokiem, a to jakiś chuj żonie zderzak zarysował pod Biedronka, a tu pies w czasie burzy pogryzł błotnik ze strachu (xD) i nigdy nie robiłem zdjęć przed naprawą.

    •  

      @piepsze: no i oglądając takie auto z automatu bym myślał że było strzelone w jakimś wypadku, bo na pierwszy rzut oka ciężko oszacować, co tak naprawdę było robione

    •  

      @goferek No i byś nie kupił a kupiłby inny. Serio jeżdżąc samochodem nie myślę o tym, że będę d
      Go sprzedawal i co nie zrobię, żeby tylko przyszły kupujący był zadowolony. Jeśli mam ochotę w jakiś sposób zmodyfikować samochód, to robię pod mój gust a nie bo komuś się kiedyś nie spodoba. Jeśli mam szkodę to naprawiam i tyle. Zresztą ile zdjęć by nie było maruda zawsze się znajdzie a takich należy unikać bo cholera wie co strzeli takiemu do łba po zakupie

    •  

      @goferek: Nie mam zdjęć przed naprawą żadnego mojego samochodu, to nie mam co pokazywać.

    •  

      @piepsze: Ja zwykle jak mam szkodę typu przetarcie pod sklepem... to nie naprawiam. Myśle, że jak nie będzie się chciało sprzedać, to najwyżej zrobię wtedy, ale jakoś nie było nigdy problemu z kupcami.

    •  

      Dlatego w komisach tak chętnie udostępniają miernik, bo lakier zrobiony jest aby miernik pokazał fabrykę, rozmawiałem o tym z lakiernikiem, usuwane są stare warstwy do gołej blachy i cieniutkie lakierowanie aby Janusz był zadowolony i mógł chwalić się jaki to oryginał kupił