•  

    Ale ja szanuję sąsiada. No może nie takiego bezpośredniego, bo parę domów nas dzieli, dla mnie to sąsiad.

    Na koncie pewnie z 30 wolnych milionów. Ustawiony, dzieci odchowane, fajna żona, którą dzieciaki podglądają w lecie ( ͡° ͜ʖ ͡°) A u niego zero kija w dupie. Napieprza właśnie łopatą i odśnieża. Na zakładzie jak wolna chwila to zamiata, czy zmywa naczynia pracownikom. Cały czas w stroju roboczym i nikt nigdy nie wierzy, że to właściciel tego wszystkiego :D Kiedyś mój zakład z jego ktoś pomylił i jak poszedłem pokazać która to firma, to wyszedł cały czarny, bo pomagał chłopakom węgiel przerzucać.

    Taki po prostu wporzo gość, który się nie nosi, że jest zamożny. Lubi fizyczną pracę, nie wywyższa się, w zasadzie to pracuje sobie jak każdy inny. Jak wózkowy zachorował to sam pracował 12 godzin, bo jakże - musi mieć uprawnienia.

    No poczciwy człowiek, który lubi zapierdalać. Fajne jest też to, że jego synowie przejęli sporo z tego podejścia. Zawsze pomogą, nie boją się ubrudzić, jak trzeba coś zrobić to nie pieprzą jak inne bananowe dzieci, że "tato nie", tylko pytają gdzie rękawiczki i zasuwają. Niedawno w nocy mi prąd wywaliło na amen, mój agregat nie uciągnie wszystkiego to idę do niego, bo pewnie ma jakiś wolny. Godzina 23, żona mówi, że jest w firmie. Wchodzę, a on jest sam i rozwiesza w środku jakieś girlandy, bombki, światełka, żeby świątecznie było :D No kozak gość jest po prostu. A agregat oczywiście dostałem i jeszcze mi go przywiózł. W cholerę szanuję takich ludzi.

    #firma #czujedobrzeczlowiek

    •  

      @FlameRunner: One są konsekwencją ciężkiej pracy. A z tego co wiem bardziej zależy mu na zabezpieczeniu rodziny, spokojnym życiu, niż wydawaniu wszystkiego. Chociaż fakt faktem, że też wydaje. Chatę ma niesamowitą. No i od czasu do czasu oczywiście pozwoli sobie na coś "bogatego", ale nie na pokaz, po prostu skorzysta z możliwości.

    •  

      @oiio: tez taki jestem tylko ze brakuje mi 30 milionów i bycia prezesem

    •  

      @oiio: Dobra, to ma sens. Na początku brzmiało, jakby "nic" z tymi pieniędzmi nie robił.

    •  

      @oiio: kiedyś w UK jako gowniarz pracowałem na zmywaku w 4 gwiazdkowym hotelu na restauracji, czasami wpadał główny menadzer całego kompleksu, który w drogim garniaku pomagał nam zmywać naczynia gdy był zapierdol.
      Tak samo kiedyś siedziałem w jadłodajni z laptopem, bo tylko tam był internet, on przyszedł z pizzą i praktycznie wcisnął mi dwa kawalki z usmiechem na twarzy, niektórzy tacy ludzie po prostu są( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      czy to pan od fakro

      @lewniesprzymierzasiezkojotem: Pan od Fakro jest zapewne dużo bogatszy ;)

      @Andrzeju_wegiel_2137: O, też wyrazy uznania. Lubię ludzi, którzy nie boją się ubrudzić rączek, nie są ąę i po awansie nie starają się wszystkim dookoła pokazać jacy to nie są ważni ;)

    •  

      @oiio: Chciałbym być tak kiedyś postrzegany przez ludzi jak ty postrzegasz swojego sąsiada. Jestem jeszcze młody, może uda się to wypracować. :)
      W jakiej branży działa twój sąsiad?

    •  

      @oiio: Rowniez szanuje takich ludzi, ciezka praca doszli do duzych pieniedzy i niekoniecznie musza obwieszcac to całemu światu. Sam mam znajomego, ktory w tej chwili jest szefem firmy ojca i pracowal u niego od kiedy skonczyl 15 lat a zaczynal od zamiatania zakladu i przynoszenia narzędzi chłopakom. Ojciec powiedział mu jasno, ze będzie mial co chce ale najpierw firma pozniej reszta. Maja duzej wielkości zaklad szklarski i roboty od chuja i ciut ciut, sam prezes jezdzi robić pomiary i montowac jak nie ma ludzi albo sie nie wyrabjaja a do tego fascynat motorsportu (lata na motorze, co miesiac hungaroring) i jajcarz jakich malo. Ma dwoch synów, drugi mlodszy, zajmuje sie programowaniem to kwestie technologiczne tez ma z glowy. Nic tylko brac przyklad.

    •  

      @oiio: takich ludzi się ceni

    •  

      @oiio: a ja myślałem że tacy ludzie to tylko w opowieściach. Szanuje, jak będę miał własną działalność (kek) to będę takim samym dobrym czlowiekiem (。◕‿‿◕。)

    •  

      @oiio: @EliotImperio: @Revival: o to to. post cyk do ulubionych
      Dodam że ludzie którzy ciężką pracą sobie coś wypracowali, zazwyczaj nie boją się pobrudzić sobie rąk - po prostu widać pracowitość. Po prostu, trzeba zrobić to trzeba zapracować i tyle. Też znam kogoś takiego. Ehh.. czasami się łapię na tym że może za dużo kombinuje jak się nie napracować. (・へ・)

    •  

      @oiio: Gość pewnie doszedł do wszystkiego sam własną pracą i na szczęście widać nigdy nie miał słomy w papciach, która zwykle zaczyna uwierać jak się gumowce na sztyblety zmienia... Ale fakt faktem - biały kruk na rynku zarówno pracodawców, jak i sąsiadów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @oiio moja mama zawsze opowiada jak pracowała w Niemczech jak mnie jeszcze na świecie nie było. Generalnie pracowała w hotelu. Szefa miała do tańca i do różańca. Jak nie ścieliła łóżek to pomagała w kuchni. Raz podczas pracy w kuchni kucharz zaczął jej podrzucac duże, ciężkie gary do u mycia. Moja mama wzięła się za to a wtedy szef wszedł na kuchnię. Jak zobaczył że moja mama myje te ciężkie gary to opieprzyl kucharza, że to należy do jego obowiązków. Podobno chłopakom z kuchni się zrobiło głupio i kolejnego dnia upiekli mojej mamie struclę z sosem waniliowym (。◕‿‿◕。)

    •  
      LooZ

      +31

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @oiio mój prezes to tez w porządku gościu. Raz przyszedł do nas na dział 10 minut przed końcem pracy i akurat wyjątkowo tylko ja pracowałem, a reszta stała i rozmawiała o niczym. Podszedł, przywitał się, zapytał o zdrowie i poszedł. Za 2 minut wpadł kierownik, że prezes do niego dzwoni, ze jeden robi, a reszta sie opierdala. Ja dostalem nadwyżkę, a im zabrali premię. Spoko gosciu ten mój prezes.

    •  

      @oiio: ej bez kitu po samej tylko tej opowieści mam ochotę mu postawić flaszke

    •  

      @oiio: co to za firma? :D Też chcę w takim miejscu być :D

    •  

      @oiio: Tacy ludzie są najfajniejsi.

      @FlameRunner: Ludzie bogaci zazwyczaj tak się zachowują. Poznałem paru takich w życiu i każdy spoko. Jeden zatrudniając z 1000 osób (start w garażu i heheszkach sąsiadów) dopiero po kilkunastu latach ciężkiej pracy przeprowadził się z 50 m zwykłego mieszkania w bloku do czegoś lepszego.
      Inny dzięki takiej postawie mógł sprzedać firmę i przed 60-tką przejść na emeryturę i zająć się lataniem na szybowcach (każde z dzieci dostało mieszkanie w jakimś dużym mieście, np. Londynie).
      Mój były sąsiad mając dużą firmę mieszkał w starym domu i jeździł seiczento w latach 90-tych. Najpierw firma, stabilność, zabezpieczenie, dopiero wtedy konsumpcja.

      Z kasą, markami i luksusem zazwyczaj obnoszą się Ci aspirujący z klasy średniej (ewentualnie złodzieje i politycy) co chcą się jakoś dowartościować i nie potrafią inaczej jak zegarkiem na kredyt.

    •  

      @oiio: tutaj widzę większość ma ból tylka o to ze ludzie całe życie pracowali żeby się dorobić i dzięki temu nie musieć zapieprzac fizycznie. Spoko gość na pewno z twojego sąsiada i jak lubi fizyczna prace to spoko, natomiast dużo ludzi raczej dąży do tego żeby nie musieć zapierdalac do końca życia fizycznie, bo co to za przyjemność? Taki jest zreszta cel rozkrecania dg moim zdaniem. Po to zapieprzasz na początku żebyś mógł kiedyś zatrudnić kogoś kto będzie to robił za ciebie.

    •  

      @oiio: miałem przy okazji wykańczania swojego domu fajną rozmówkę z brukarzami, którzy mi kostkę kładli: tak się jakoś złożyło, że gdy oni robili mi bruki, ja w ubranku roboczym rozkładałem rurki do nawadniania (potem wepchać je pod kostkę byłoby już trudno). No i jak to przy robocie, robiliśmy obok siebie, to i gadało się o wszystkim. Gdy przyjechała wywrotka z piaskiem i z braku możliwości manewru wypieprzyła ten piach częściowo w bramie, a częściowo na drodze, to również złapałem za łopatę i razem żeśmy te parę metrów sześciennych piasku przeszuflowali na podwórko.

      Przy brukach wyszło parę nieprzewidzianych pierwotnie robót dodatkowych, więc oczywiste było dla mnie, że pierwotna wycena prac będzie nieaktualna, za dodatkowe roboty sobie kilka stów doliczą. Na koniec podchodzę więc do szefa ekipy i pytam grzecznie, ile. A ten do mnie:
      - jakby tu stał dupek w garniturze i lakierkach, to bym go ogolił jak należy, ale jak pan cały dzień zapierdalasz razem z nami, to co ja mam powiedzieć...

    •  

      @bones1909: Protestanci wierzą że bogactwo nie zwalnia z pracy. Możesz pracę oddelegować fachowcom, ale samemu nie powinieneś gnuśnieć. Przecież to takie typowe w przypadku bogaczy jak zdrady, kłótnie, źle wychowane potomstwo, a raczej nie tędy droga.

      Ja mam zawsze szacunek to tzw. self-made manów.

    •  

      @oiio szanuję takich ludzi, że pieniądze nie zmieniły ich, a doskonale pamiętają o tym, że zarobienie ich było konsekwencją ciężkiej pracy. Taki pracodawca to najlepsza rzecz jaką można chyba trafić w robocie.

    •  

      @oiio: ja staram się taki być, nie mam co prawda 30 baniek, ale staram się wszystkim pomóc i być życzliwym.

    •  

      @oiio: ojciec mi opowiadał kiedyś taką akcję. Pracował w Holandii (przed uwolnieniem rynku), raz na przerwie gdy siedział na stołówce dosiadł się do niego pewien starszy gościu, siwy, długie włosy, ubrany na kowboja. Zagaił do ojca co tam u niego, jak się pracuję, skąd jest itd. Jednocześnie skręcał jointa i po skończeniu zaproponował ojcu, ale ten odmówił. Gość bez skrępowania sobie zapalił i poszedł. Pozostali pracownicy mocno zdziwieni, pytają się czy wie kto to, ojciec na to, że nie. To był "Big Boss". ( ͡° ͜ʖ ͡°) Właściciel tej fabryki (i jakiś chyba jeszcze innych biznesów), który ma kupę kasy, jakieś posiadłości gdzieś i tak dalej i żyje sobie na luzie.

    •  

      Ode mnie taka historia. Mijam co jakiś czas franczyzową pizzerię na telefon. Robią od południa (może od rana) do późnej nocy i pierwszą i ostatnią osobą która znajduje się w tym lokalu jest jeden gość który prawdopodobnie jest franczyzobiorcą. Nieraz widziałem jak sprząta miejsca pracy swoich pracowników, zmywa podłogi i szykuje pudełka na nowy dzień pracy. Zamówień mają masę bo i dzielnica dość żywiołowa, ale facet robi swoje każdego dnia.

    •  

      @oiio: naprawde istnieja ludzie z 30 milionami oszczednosci?

    •  

      @oiio takich ludzi trzeba szanować
      Skromnych,pracowitych-a takich coraz mniej

    •  

      @oiio fajnie czytać coś takiego... Bo to trochę jak gatunek zagrożony wyginięciem :P

      Jaka branża? Obaj robicie w tej samej?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @oiio: najgorsze ze taki człowiek to łatwy kąsek dla skarbówki i jedno jest pewne ten koleś nie gardzi kobietami jak 90% wykopu

    •  

      @oiio: ja w wakacje tez zajebistego typa za szefa miałem, w prawdzie w budowlance i raczej 30 milionow na koncie nie miał, ale zarabiał dużo, z tego co mi mówił to jak raz miał 10 000 w miesiącu to był zdenerwowany że mało xD normalnie dało się z nim pogadać, jak było coś ciężkiego do zrobienia to zdejmował koszulkę, zakładał rękawice i latał z nami xD jak raz mi się rękawice rozjebały na robocie, to mi dał swoje i sam robił bez. ogólnie spoko ziomek, płacił uczciwe pieniądze, dało się z nim pogadać i jeszcze nam kupował napoje do roboty xD

    •  
      Chodtok

      +2

      One są konsekwencją ciężkiej pracy. A z tego co wiem bardziej zależy mu na zabezpieczeniu rodziny, spokojnym życiu, niż wydawaniu wszystkiego.

      no ok a jego podwładnych też stać na zabezpieczenie rodziny i spokojne życie czy są na to zbyt leniwi i nie pracują wystarczająco ciężko

      @oiio:

    •  

      @oiio: @oiio: na czym się tak dorobił?

    •  

      @oiio: A ja nie szanuję. Ma w chuj kasy ale nie korzysta z życia tylko odpierdala jakiś szajs z zamiataniem. Pieniądze są po to żeby sobie kupować czas a czas jest dobrem najważniejszym bo masz go tylko trochę. Np. ten czas który marnuje na jakieś zamiatanie czy odśnieżanie by mógł przeznaczyć na coś znaczącego czy przyjemnego dla niego a do odśnieżenia wynająć kogoś bo to są grosze. Mógłby ten czas np. spędzić z rodziną a go marnuje w głupi sposób a hajs gnije gdzieś na kontach

    •  

      @oiio: czytam i nie wierze po prostu xD Przed oczami mam Wielkiego Pana Prezesa ze swojej pracbazy i brzmi to dla mnie jak jakaś abstrakcja, jak opowiadanie fantasy. Szanowny Pan Prezes musi na każdym kroku pokazać że go stać. Nowiuśki, wart setki tys. samochód co roku (pod koniec tego nie pierdolił się, od razu kupił 4 nowe merole).

      Na zakładzie jak wolna chwila to zamiata, czy zmywa naczynia pracownikom. Cały czas w stroju roboczym

      jakbym swojego tak zobaczył to mógłbym umierać bo już nic by mnie w życiu nie zaskoczyło xD

      Fajne jest też to, że jego synowie przejęli sporo z tego podejścia. Zawsze pomogą, nie boją się ubrudzić, jak trzeba coś zrobić to nie pieprzą jak inne bananowe dzieci, że "tato nie"

      jego dzieciaczki też poznałem ;] najstarszy (14/15 lat), co rusz w innej szkole bo imby odpierdala, a ojciec jeszcze większe bo jego synek święty zawsze. Młodsze latorośle: córka w przedszkolu wielka księżna która wszystko musi mieć a jak nie to zaraz do taty leci, najmłodszy też przedszkolak coś w podobnie tego najstarszego ;]

      fajna żona, którą dzieciaki podglądają w lecie

      żonkę też ma fajniutką, taka kobieta w stylu Marii Antoniny, wielka pani nigdy pracą nieskalana. Najlepiej jakby tylko leżała i pachniała, dziećmi też się zbytnio nie interesuje, niania je wychowuje.

      To wszystko jest tak ze sobą sprzeczne jakby jeden i drugi pochodzili z dwóch równoległych, zupełnie różnych światów.

    •  
      Chodtok

      +22

      ...

      .............

      @Lucius:

      źródło: lider .png

    •  

      @PrzypadkowyNick: o jebaniu pracowników ot tak dla sportu nie wspomne.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Jakbym mial 30M na koncie to nawet bym na was nie naplul

    •  

      w tym miejscu przestałem czytać

      @grap32: Bardzo jest mi z tego powodu wszystko jedno ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @oiio A jakbym na jego miejscu rozwalal pieniadze na bogato ale zatrudnial ze 3 osoby do obowiazkow ktore sam wykonuje to jestem zły?

    •  

      @oiio mój prezes też jest w porządku bardzo słowny. Jak powie że nie da wypłaty to nie da. Szanuję mocno.

    •  

      @Heisenburger: po takiej inbie ja bym uważał na to co może pływać w tym waniliowym sosie

    •  

      @oiio: w wigilię musiałem po 16 zatankować, więc podjechałem na Bliską, która należy do znajomego (milioner, po 60, sale baletowe) i zawsze za kasą stoi o tej porze któryś z pracowników.

      Tymczasem co widzę? Właściciel obsługuje, aby jeden z chłopaków mógł wyjść wcześniej i pojechać do rodziny.

      Kolejny przykład - tata mojego dobrego kolegi (milioner, największa firma w swojej branży w Polsce). Przez kilka dobrych lat jeździł starym Berlingo po czym w końcu namówiony przez rodzinę poszedł do salonu Mercedesa i kupił S klasę Maybach.

      Czym jeździ obecnie? Firmowym C5 kombi, a Maybach kisi się w garażu jego naprawdę skromnego domu.

      Po prostu ludzie są różni bez względu na dochody. Można trafić zarówno na fajnego biednego człowieka, jak i na biednego skurwiela oraz na fajnego bogatego i chujowego bogatego. Kwestia mentalności a nie zawartości portfela.

    •  

      @drzuo: Ale dlaczego zakładasz, że nie korzysta z życia, @oiio: nie napisał że siedzi w firmie non-stop, nie wyjeżdża na wakacje, może mu po prostu praca i przebywanie z ludźmi sprawia przyjemność, lubi aktywność fizyczną, może zamiast kogoś zatrudnić do ośnieżania, woli zatrudnić kogoś do bieżącego zarządzania firmą, dzięki czemu nie musi siedzieć za biurkiem, bo to go nie rajcuje.

    •  

      @oiio: A ja go nie szanuję. Nie da zarobić ludziom tylko sam robi.

    •  

      @oiio: Jeżeli ktoś jest wychowany w szacunku do innych i szacunku do pracy, taki będzie. Jeżeli coś zdobył ciężką pracą, tym bardziej wie jak to jest i nie wstydzi się ubrudzić rąk, gdy je trzeba utytłać. Niestety takich jest coraz mniej.

    •  

      @Tuchaj: Być może. Dla mnie cały sens bycia bogatym to możliwość uwolnienia się od takich gówien jak odśnieżanie, mycie auta itp. pierdół

    •  

      Dla mnie cały sens bycia bogatym to możliwość uwolnienia się od takich gówien jak odśnieżanie, mycie auta itp. pierdół

      @drzuo: Typowo wykopowe myślenie.

    •  

      @oiio wszystko ok ale skad info o tych 30 milionach? XD

    •  

      @oiio: pozdrów sąsiada ode mnie i życzę mu wszystkiego dobrego. Robię to całkiem bezinteresownie, żeby nie było!

    •  

      @oiio: zmywa naczynia pracownikom?

    •  

      @powsinogaszszlaja: XD Bo jak mam kasę to już nie mogę z niej korzystać tylko posypywać głowę popiołem i samemu zapierdalać dalej żeby być idolem dla biedaków? Skoro mnie stać na myjnię to po cholerę mam samemu się męczyć? Mnie takie coś nie jara, nienawidzę takich zajęć bo z nich nic nie ma. Umyjesz auto to zaraz będzie brudne. Takie coś to cieszy może na początku po kupieniu swojego pierwszego i wtedy się pucuje jak złoto ale z czasem takie osbługiwanie rzeczy codziennych po prostu wkurwia bo tylko tracisz czas a rezultat zawsze jest taki sam. Auto i tak będzie ujebane, śnieg i tak nawali. Syzyfowe prace które jeśli tylko by mnie było stać to bym przerzucił na kogoś innego. I to nie są jakieś milionowe fanaberie tylko uprzyjemnienie sobie życia tanim kosztem

      +: CAdam
    •  

      Ok, ale pokaz zdjęcie jego żony

    •  

      @oiio: nie chce dostać w morde za lewackie myślenie, ale mnie zawsze ciekawiło czemu tacy bogole nie dadzą losowemu typkowi milion złotych xD. Dla nich to jakiś mały procent majątku a dla kogoś całe życie wygrane. Ja jak byłem mały i myślałem o bogactwach to zawsze chciałem rozdać grubą kasę dużej ilości osób z otoczenia tak żeby zobaczyć co się odpierdoli xD.

    •  

      Jak ktoś ciężko pracuje to szanuję pieniądze....

    •  

      @oiio często takich ludzi charakteryzuje to, ze ciezka praca sami doszli do wszystkiego i nie odpierdala szajba.

    •  

      @oiio: Byle nowobogacki cham, który się dochrapał w jakiś sposób swojej kasy nigdy nie osiągnie takiego stanu, nawet jeśli będzie miał majątek 2-3-krotnie większy.

      To już po prostu kwestia natury człowieka, jego kultury, wychowania i po prostu ten człowiek jest taki, a to w połączeniu z ciężką pracą spowodowały, że osiągnął sukces. Bo pieniądze może były dla niego nagrodą za koncepcje, a nie celem w życiu.

      Z resztą co do tych chamów którzy są bogaci to ilu z nich dorobiło się ze złodziejstwa i kombinatorstwa? Teraz wielki np. pan biznesmen od drewna, a kiedyś złodziej leśny?

      Taki sobie i światu będzie musiał udowadniać, że jest wielkim panem, z majestatem większym od S600, które stoi na podjeździe i G500, którym holuje swój jacht.
      A ten twój to może bardziej taki coco jambo i do przodu. Znam swoją wartość i nie muszę nic udowadniać. A jak popracuję fizycznie, to mnie nie ubędzie.

    •  

      @oiio: Takie populistyczne opowieści zazwyczaj bardzo fajnie brzmią ale to taka trochę półprawda. Człowiek zarządzający firmą powinien być wypoczęty by podejmować dobre decyzje. Czas w którym pozamiata albo zrobi inne takie rzeczy może spożytkować na działania które przyniosą dużo lepszy efekt niż trochę uciechy szeregowych ludzi.

    •  

      @m4kb0l: On ma kasę, więc to on decyduje, co jest przyjemne. Jeśli będzie miał ochotę zjeść w barze mlecznym? Zje. Jeśli w Sheratonie? Tym bardziej. Kwestia realizowania tego, czego się rzeczywiście chce.
      Może mu to sprawia radochę, że posprząta, albo węgiel przerzuci? Stać go na to pod każdym względem.

    •  

      Takie populistyczne opowieści zazwyczaj bardzo fajnie brzmią ale to taka trochę półprawda. Człowiek zarządzający firmą powinien być wypoczęty by podejmować dobre decyzje. Czas w którym pozamiata albo zrobi inne takie rzeczy może spożytkować na działania które przyniosą dużo lepszy efekt niż trochę uciechy szeregowych ludzi.

      @m4kb0l: I to mnie zawsze bawi ;) Ty mu mówisz co on ma robić i jak powinien działać, a to on jest bogaty, a nie ty ;)

    •  

      @PrinsFrans: Ale co? Przeciez nie napisałem, że mu co ma robić. Odnosze się do opowieści bo brzmi fajnie ciekawe jak z prawdziwością
      @oiio: xDDD. Kiedy powiedziałem mu co ma robić.

    •  

      Na koncie pewnie z 30 wolnych milionów.

      @oiio: skąd wiesz?

    •  

      @oiio: xDDD. Kiedy powiedziałem mu co ma robić? Piszę, że na mnie nie robi wrażenia, że hehe zamiótł podłogę to hehe lepszy niż inny co tylko w biurze siedzi. Ważne jak zarządza a jak sprawiają mu przyjemność takie proste czynności to super. Proste.

    •  

      @oiio: Aż mi się przypomniał mój były szef pewnej drukarni w Anglii. Taki trochę chudy Janusz z wyglądu. Niby jeździł jakimś wypasionym Jaguarem, ale poza tym normalnie można było z nim pogadać jak z kumplem, przychodził zawsze na zakład z kawą dla nas i pytał czy wszystko gra, pośmieszkował itd. Za to jego syn pracujący w biurze, który jeździł jakąś sportową BMW za milion cebul nosił dupę wyżej niż głowę. Typowy "zawód syn". Chodził i tylko wkurwiał ludzi, przypierdzielał się do każdego i groził zwolnieniem. Czasami niestety ludzie, którzy są spoko i mają za dużo hajsu nie potrafią jednak wychować swoich dzieci w szacunku do innych.

    •  

      @oiio trochę mnie drażni wymaganie od dzieci, że też będą chętnie "zapierdalać"

      Zawsze pomogą, nie boją się ubrudzić, jak trzeba coś zrobić to nie pieprzą jak inne bananowe dzieci, że "tato nie", tylko pytają gdzie rękawiczki i zasuwają.

      Jeżeli ktoś nie ma wpływu na to, czy się urodzi, to ma prawo mieć oczekiwania bananowego dziecka. Nikt nie ma moralnego obowiązku pracy.

    •  

      @oiio: są po prostu jeszcze na tym świecie ludzie których kasa nie zmienia, którzy nie dostali nic od losu, musiał na to zapierdalać i jak widać docenia to, oczywiście inny jak się dorobi 30 baniek to pierdoli aby jeszcze coś fizycznie robił

    •  

      @oiio: pracoholik. Niech się leczy

    •  

      @Stona znając życie to pewnie istnieje spora grupa sąsiedów co i tak się dopierdala do niego w stylu :"on robi to na pokaz" albo że "dorobił się na złodziejstwie" . Żyjemy w kraju hipokrytów i właśnie z ludzi którzy cały czas szukają usprawiedliwienia na swoje nieróbstwo i słabe wykształcenie wyrastają takie nowobogackie chamy i prostaki, na szczęście to trwa jedno lub max dwa pokolenia. Więc dobrze że znajdują się tacy ludzie którzy nie muszą robić nic na pokaz i którym pieniądze nie uderzyły do głowy

    •  

      @oiio: Moi rodzice są takimi ludźmi, chciałbym też kiedyś do tego dojść.
      Mamie raz pacjentka powiedziała, że lekarzowi nie przystoi jeździć na rowerze do miasta (składak starszy ode mnie, ale wygodny), a Ojciec sam wszystko ogarnia wokół domu, bo gdyby czekać, aż gmina się ruszy i zrobi porządek na swoich terenach, to przez dziesięć lat ludzie by w zaroślach i błocie chodzili.

      Od wyrywania chwastów jeszcze nikomu korona nie spadła, a jeśli tak, to niech sobie rzemykiem do łba przywiąże ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @m4kb0l: jak widac samodzielne zamiatanie nie wplynelo szczegolnie negatywnie na jego decyzje. On ma 30 baniek a Ty konto na wykopie:)

    •  

      @oiio tacy ludzie powinni być w dużej większości i zdrowe przez to społeczeństwo.

    •  

      @oiio: OPie powiedz jeszcze skąd Ty to wszystko wiesz bo o ile tam nie pracujesz, to śmiem wątpić aby pracownicy tak o swoim szefie mówili. Zysk bierze się z pracy ale umysłowej: trzeba kombinować, dać sobie radę z tym horym państwem a przede wszystkim mieć dużo szczęścia a i tak nie zawsze się uda. Pracodawca aby mógł przetrwać w takich warunkach nie może dać się oszukać, czy prowadzić swój biznes w taki sposób aby nie zbankrutować, czasem odmówić a jeszcze innym razem zyskać względem kogoś innego. Usługa zmywania czy sprzątania jest warta max 200zł dziennie - od tego się nie zostaje milionerem bo to potrafi każdy. Tak więc pewnie zarzutka ale taka 3/10

    •  

      @oiio: Przecież to jest zarzutka, bait. Pelikany, dauny... 2 godziny przed postem opa jest wrzucony kierownik lidla - wymiatacz. No trzeba mieć z 40 IQ, żeby nie połączyć faktów i dodać do tego wiarygodność tej "historii z życia wziętej". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      blvcc

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @oiio: super człowiek, marzę o tym, żeby kiedyś taki człowiek był moim szefem.
      Żeby nie było, mój majster też jak nie pozapierdziela, to chory i gnije mu wątroba. Ale no niestety, do zbyt kulturalnych i spokojnych to on nie należy. Tym niemniej, każdy kolejny mój przełożony jest lepszy od poprzedniego, więc zawsze coś.

    •  

      @PrzypadkowyNick: No bo są z 2 różnych światów. Kasa nie powoduje, że się zmieniasz jako człowiek, może tylko bardziej uwypukla niektóre Twoje cechy.

    •  

      @LonesomeWild: Zgadzam się. Potrafię zrozumieć ludzi, którzy w życiu się narobili i na starość wolą leżeć brzuchem do góry, jak i takich, którzy zwyczajnie lubią sobie popracować. Nie potrafię zrozumieć ludzi zawistnych. No ale pewnie nie tylko ja ;)

    •  

      @oiio: a jakie ma auto? :P Myślę, że gość pracuje fizycznie, bo lubi się poprostu poruszać trochę - tak to by musiał chodzić na siłkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Napieprza właśnie łopatą i odśnieża.

      @oiio: jeśli kretyn nie szanuje swojego czasu, to nie będzie szanować mojego. trzymałbym się z dala od biznesów z takim.

    •  

      @oiio: co innego sprzątać u siebie a co innego u kogoś

    •  

      @marian1881: @bones1909: @oiio: post radujący serce każdego Janusza polaka, już nie raz tu widziałem wpisy jak ludzie jarali się tym, że Mark Cukierberg mający miliardy, nosi koszulkę z sieciówki. Co jest dobrego w "nie obnoszeniu się z pieniędzmi"? Koleś jest bogaty, zapracował na to ciężką pracą, ma ochotę kupić sobie przykładowo Rolexa za 50k to czemu ma się krępować i sobie odmawiać? Bo ktoś taki jak wy powie, że się obnosi i będzie go bolał tyłek, że wyrzuca w błoto roczne zarobki innych ludzi?

    •  

      One są konsekwencją ciężkiej pracy.

      @oiio: A to już ci sprzedał typową gadkę dla frajerów. Majątek nie bierze się z ciężkiej pracy - przynajmniej nie w tym systemie.

      Setki milionów ludzi tyra jak woły niszcząc sobie zdrowie i niewiele z tego mają.

      +: nick91
    •  

      @oiio: Mam podobnego presesa. Ostatnio ide do kotłowni do pieca dorzucić, bo sie zimno zrobiło i nikomu się dupy nie chce ruszyc, wchodze, a tam prezes z łopatą zasuwa( ͡° ʖ̯ ͡°) A w firmie pracuje ponad setka ludzi.

    •  

      sens bycia bogatym to możliwość uwolnienia się od takich gówien jak odśnieżanie, mycie auta itp. pierdół

      @drzuo: Dlatego nie jesteś i nie będziesz bogaty ;)

    •  

      @oiio z ciekawości czym się zajmuje jego firma?

    •  

      Takie bombki i girlandy. A 30 milionów bo płaci najniższą

    •  

      @oiio: a tym somsiadem był młody Elon Musk :) A tak serio to szacunek dla sąsiada

    •  

      @oiio jakbym miał miliony to też bym na relaksie odśnieżał. Zagadaj czy somsiad nie chce wspomóc wykopka. Jbc podsylaj namiary ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @gerwant2k: To daj mi 1/30 swoich oszczędności. Podać nr konta?

    •  

      @gnidex: tylko, że ja to faktycznie odczuje. Bo całość pieniędzy wykorzystuję.

    •  

      Spoko gość na pewno z twojego sąsiada i jak lubi fizyczna prace to spoko, natomiast dużo ludzi raczej dąży do tego żeby nie musieć zapierdalac do końca życia fizycznie, bo co to za przyjemność?

      @bones1909: Ja ci odpowiem sentencją mojej prababci, która do ostatnich chwil życia była wulkanem energii - "jak se synek siądziesz, to kiedyś już nie wstaniesz".

      Taka jest prawda. Konsumpcja bywa zdradliwa, a życie się toczy. Nie da się być wiecznie na imprezie, nie się stale żreć, kupować. Nawet hobby nie jest zajęciem na wypełnienie życia w całości. Żeby w dobrej formie się trzymać też trzeba mieć swoje codzienności ;) Też trzeba się czasami ubrudzić, rozruszać mięśnie, cały czas być pod prądem. A niektórzy wolą fizycznie odśnieżyć podjazd na świeżym powietrzu, czy przerzucić węgiel, zamiast jechać na siłownię, czy biegać. I to i to ruch, ale w tym drugim jeszcze pomagasz. Niektórzy tacy są i ja również do tego typu ludzi należę. Jak za długo siądę, lub za długo konsumuję, to realnie mi się życie zaczyna nudzić. A jak wchodzę w jakikolwiek kierat, jak mam też takie proste prace które robię, jak nie leżę na dupie - to jest bardzo przyjemnie. A praca fizyczna odstresowuje i wyłącza łeb. Jeśli miałbym tylko siedzieć w cyferkach to bym ocipiał. A tak muzyka w słuchawkach i trening z łopatą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @m4kb0l: Może właśnie najlepiej mu się myśli podczas pracy fizycznej i wtedy głowa wypoczywa, dzięki czemu podejmuje lepsze decyzje, może firma odniosła sukces właśnie dlatego że jest spoko gościem i ludzie go szanują i lubią dla niego pracować, szczególnie na początku prowadzenia biznesu to jest super ważne i często decyduje czy firma odniesie sukces czy skończy się bankructwem, albo firmę rozwinął już na tyle, że ma ludzi, którzy tą firmą zarządzają lepiej od niego i może robić za takiego "wolnego eletrona"

    •  

      Setki milionów ludzi tyra jak woły niszcząc sobie zdrowie i niewiele z tego mają.

      @bolo1: Czyli co ma teraz zrobić? :D Oddać te pieniądze? Czy może sporządzić ci bilans roboczogodzin, żebyś mógł łaskawie ocenić ile pracował, a ile się byczył.

      Tak wygląda życie. Niestety nie każdemu się uda, nie każdy trafi. Jego brat to podobny charakter, też zapieprza, ale jakoś nie miał tyle jaj i firmy nie założył. W sumie się śmiał, bo po kilku latach bohater tej historii pazurami bronił się przed upadłością i licytacją majątku. Na pewne rzeczy trzeba mieć jaja i koniec kropka.

    •  

      @kezioezio: Wyznaję zasadę "być", a nie "mieć" i lubię taką postawę u ludzi, gdzie na pierwsze miejsce wysuwa się ich osobowość, a nie portfel. Stosunek do ludzi, zaangażowanie, szczerość, przyjazność i twarde stąpanie po ziemi, a nie dążenie do tego, żeby inni ich podziwiali czy zazdrościli.

    •  

      @oiio: I widać, że mimo dużej kasy w dupie mu się nie poprzewracało. Czesto jest tak, że niby Pan, a słoma z butów wychodzi i zapominają skąd są. Oczywiście, mógłby siąść na dupie i być po prostu szefem, ale widocznie lubi robić i jest robotny i chwała mu za to, mało jest takich ludzi... a dodam jeszcze, że jak pracownicy widzą, ze szef, mimo tego, że ma dużo kasy i zapierdziela podobnie, to taki facet budzi szacunek, raz, że sam wie jak ciężka jest ta praca i potrafi docenić dobrego pracownika, to dwa, pracownicy chcą dla takiego szefa robić, a nie dla jakiegoś buca :) Fajnie, oby więcej takich ludzi.

    •  

      sens bycia bogatym to możliwość uwolnienia się od takich gówien jak odśnieżanie, mycie auta itp. pierdół

      @drzuo: Dlatego nie jesteś i nie będziesz bogaty ;)

      @oiio: Ale pierdolenie, boże kochany... twoj sąsiad jest nauczony zapierdalac i nie ma w tym nic do pozazdroszczenia, oprocz wytrwałości. Ludzie uczą się, robią kariery po to by zarobic pieniądze = miec lżejsze życie ale widze, że pod tym postem zlot myślicieli, ktorzy piszą, że pienidze to konsekwencja jego ciezkiej pracy, oraz że kupowanie drogich rzeczy to obnoszenie sie majątkiem i myślą, że dzieki temu pierdoleniu mają mentalnosc milionerów.

    •  

      @zpord: czyli jeśli nie zapierdalałby z pracownikami bo juz nie musi to znaczy, że jest bucem? XD

    •  

      @marian1881: Czyli jak ktos ciezko pracował na te pieniądze i teraz wydaje nawet na głupoty to kurwa zle? XD

    •  

      @oiio: daj fotkę tej żony

    •  

      @oiio: Pamiętam jak byłem kupić maszyny w UK. Dopiero jak w domu przeglądałem folder reklamowy który dostałem to się zorientowałem ze dziadek który jeździł na widlaku to był właściciel.

      W sumie u nas w firmie też trudno by było poznać kto tu komu pieniądze płaci.

    •  

      @oiio: to jest sąsiad czy Twój szef?

    •  

      Ludzie uczą się, robią kariery po to by zarobic pieniądze = miec lżejsze życie ale widze, że pod tym postem zlot myślicieli, ktorzy piszą, że pienidze to konsekwencja jego ciezkiej pracy, oraz że kupowanie drogich rzeczy to obnoszenie sie majątkiem i myślą, że dzieki temu pierdoleniu mają mentalnosc milionerów.

      @kezioezio: To jest właśnie twój problem chłopaku ;) Kariery i pieniędzy nie robi się dla łatwiejszego życia. To domena tych na najniższym segmencie, którzy sądzą, że pieniędzmi kupią życie. To właśnie największy atrybut klasy średniej i nowobogackich, którzy za późno się budzą, że życie jest życiem, a nie sumą na koncie. Z 6 lat temu napisałbym taki komentarz jak ty, dzisiaj wyśmiewam. Jest pewien poziom, który nazwałbym "bezpiecznym" i wówczas już te cyferki takiej frajdy nie sprawiają.

      A poza tym biedna jest mentalność w której chcesz mówić komuś jak ma spędzać swoje życie. Oraz to, że arbitralnie oceniłeś jego wychowanie i motywacje. No wszystko wiesz po prostu z kilku linijek wpisu ;) Ciebie tylko zatrudnić w sądzie i rozpraw nie będzie trzeba robić. Spojrzysz na człowieka, przeczytasz 3 zdania akt i wszystko wiesz szerloku.

    •  

      @oiio: Eee, to po co mu te miliony? xD

      @FlameRunner: każdy ma inne priorytety. Ja mam taką znajomą, którą jakbyś zobaczył to pewnie byś założył, że zarabia poniżej średniej krajowej ;) Ludzie lubią oceniać innych po pozorach a ona totalnie ma wyrąbane na to jak się ubiera. Auto też ma przeciętne. W zasadzie z całych jej dobytków materialnych to tylko dom świadczy o tym, że ma bardzo dużo kasy. Z zewnątrz jak z zewnątrz ale w środku jakbyś zobaczył jak się urządziła to szczęka by Ci opadła.

      I tu jeszcze ciekawa część tej historii. Miała męża i odwrotnie niż to bywa z reguły w związkach gdy się poznali to on w porównaniu do niej był biedakiem. Zaczęli być razem, wyszła za niego za mąż i jemu odwaliło od przypływu gotówki. Sportowe auto sobie kupił, w bardzo drogie ciuchy się ubierał, kupował zegarki po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Szpanował i wywyższał się. Totalne jej przeciwieństwo. No i po jakimś czasie się rozstali bo zdecydowanie do niej nie pasował. Później poznała gościa o podobnym podejściu do niej i żyją sobie razem szczęśliwie.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Kariery i pieniędzy nie robi się dla łatwiejszego życia. To domena tych na najniższym segmencie, którzy sądzą, że pieniędzmi kupią życie.

      @oiio: To po co robi się pieniądze? Powiedz mi jak mam żyć panie filozofie i myślicielu odrzucający wszystko co materialne. Ktoś kto ma miliony dzięki ciężkiej pracy, ma je trzymać na koncie, żyć jak ktoś pracujący na etacie, a potem umrzeć? Masz racje, za pieniądze (częściowo) życia się nie kupi ale co innego możesz mieć za pieniądze oprócz rzeczy materialnych?

    •  

      @oiio: chyba mi zniknęły notatki do nicków bo jakoś w głowie łączy mi się twój nick z mireczkiem którego już niestety pośród nas nie ma, ale był równie dobrym chłopem jak ty. Czy dobrzej kojarzę to mógł być twój tata?

    •  

      @oiio można jakieś namiary na firmę czy coś? Zawsze można jakaś fajną recenzje na google puscic. Niby nic takiego ale często się zdarza że ludzie to sprawdzaja

    •  

      Też znałam taką rodzinkę. Koleś ukręcił niezły biznes, w chuj kasy. Mijając go na ulicy w życiu byś nie zgadł że milioner - nawet w garniaki się nie ubierał, jeździ bitym autem itd.
      Za to jego żona to typowa grażynka "monż jest kjerownikiem, stać nas". Szasta kasą na lewo i prawo, ma swój (nierentowny) biznes i prowadzi go jak janusz xD
      Najlepsze jak temu kolesiowi biznes podpadł (i jednocześnie jego żonie bo łożył hajs na jej januszex) to zgadnij kto zapierdalał z jej pracownikami i odwalał najgorsze roboty - on czy ona?
      Oczywiście że on. Kolesia szanuję. Jego żony nie znoszę ( ͡º ͜ʖ͡º)

      +: foster1
    •  

      @galonim: czy myślisz może o takim który bodajże choinki sztuczne produkował? teraz coś mi się kojarzy że jego nick chyba na v się zaczynał ale miałem podobne skojarzenia do ciebie:)

      +: galonim
    •  

      @kezioezio: Nie powiem ci jak masz żyć, bo mnie to nie obchodzi. Sugeruję tylko, że jeżeli pieniądze są jedyną motywacją i głównym celem, to bardzo łatwo się szybko wykoleić i stracić chęć, sens, potrzebę. Kasa powinna być konsekwencją działań, a nie sensem samym w sobie. Oczywiście czymś innym jest operowanie pomiędzy 4k na etacie, a 10k. Wiadomo, że 99% ludzi pójdzie w gorsze warunki i mniej przyjemną pracę, żeby zarabiać tę dyszkę. Jednak przy poważnych pieniądzach to już tak nie wygląda. Najwyżej biznes/zarabianie staje się hobby. Grą w której bijesz złotówki jak expa w grze, ale jakości życia to jakoś już diametralnie nie zwiększa.

    •  

      @PaulStanley: i po co się z taką meczy? przecież ich charaktery to jak ogień i woda

    •  

      @Salomontheking:
      Pieniądze potrafią zmienić ludzi, więc nie masz pojęcia, jaki byś był ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @foster1 chyba mu już wszystko jedno, w sumie nie wiem. Może się przyzwyczail ))¯_(ツ)_/¯
      Miałam cichą nadzieję ze to babsko zacznie zapindalać jak kurek z kasą został zakręcony, ale ona wymyśliła lepsze myki np. transakcje gotówka only itd xD nawet tej firmy nie zarejestrowała, taki z niej szlauf

    •  

      @PaulStanley: a czy ten koleś jest szczęśliwy w życiu chociaż? tak w twoim odczuciu gdy go widzisz?

    •  

      @oiio: Widzę, że z każdym wpisem zaczynamy się bardziej rozumieć. Zarabiając 10k też nie zmieniłbym pracy na taką w gorszych warunkach za 14k. Zgadzam się też, że mając dostatecznie dużo pieniędzy, później już nie ma takiego "parcia" na pieniądz bo nie wiele więcej on zmienia. Chodzi mi jedynie o to, że wiele osób pod tym wpisem respektuje postawę ludzi, którzy się dorobili ale nie wydają swoich pieniędzy, i że jeżdżą starymi autami, czyli jeśli ktoś ma inny charakter i wymarzyło mu się BMW M4, zarobił pieniądze i je kupił, to znaczy, że kolesiowi odbiło od pieniędzy? Albo zbiera zegarki i zawsze chciał mieć jakiegoś Rolexa czy Omegę. Czy pomimo, że nadal jest "swojskim chłopem", który się nie wywyższa "moje drogie najlepsze a twoje tanie gówno", ale wydaje pieniądze na drogie rzeczy, można uznać za coś złego, i że pieniądze uderzyły do głowy?

      +: altair1
    •  

      Pieniądze potrafią zmienić ludzi, więc nie masz pojęcia, jaki byś był

      @27er: mam pojęcie, bo stałem po obu stronach barykady. Totalna bieda za dziecka, a dzisiaj chyba aż za dużo mam. Także jakoś się odnieść mogę.

    •  

      @foster1 nie sądzę. Myślę że kocha swoje dzieci ale z żoną się użera sporo imo. Baba nie pracuje, nawet nie ma znajomych ani nie robi nic koło domu bo mają sprzataczki/ogrodników a on gotuje. Jest przez większość czasu wkurwiona więc chyba to jest jasne że coś jest w domu nie tak bo co innego miałoby ją wkurwić xd

    •  

      @kezioezio: Nie odniosłem takiego wrażenia ;) Chyba sobie to trochę na siłę dopisałeś, że ta postawa jest jakąś opozycją wobec tych, którzy wydają co zarobili. Każdy może robić z tym co zarobił co chce i mnie to nie interesuje. Dopóki jest człowiekiem i nie robi z siebie panicza, bo ma więcej od kogoś. A ta postawa z wpisu? Po prostu jest ciekawa, bo niecodzienna ;) Czy lepsza, czy gorsza to sam już sobie każdy oceni.

    •  

      @oiio: też bym poprzerxucal wyngiel za jakieś 5 klocków chociaż

    •  

      @PaulStanley: przykre. Z drugiej strony jak się godzi na coś takiego to nie ma czego współczuć

    •  

      @Tywin_Lannister: Ja chyba też nalezę do tej grupy, gdzie w jakiś magiczny sposób wstydzę się z obnoszeniem jeśli chodzi o majątek, a poza tym, nie potrzebuję tego, tak wewnętrznie. Obawiał bym się mając taki majątek jak Twój bohater o pospolite szufladkowanie, mój #choryumysl

    •  

      @oiio: Być może to mentalność ludzi pracy. Też mogę coś o tym powiedzieć, bo przykładu szukać daleko nie muszę - moi rodzice. Może nie mają tych "wolnych 30 mln", ale tata ma firmę budowlaną, która w regionie bardzo dobrze prosperuje a mimo to jeździ 10 letnim samochodem za 20k. Mógłby już nie pracować ale uwielbia budowlankę, nawet podczas wakacji oglądając domy innych ludzi co mama ma mu za złe. Jednak ja mam lekko odmienną wizję do nich. Mają sporo pieniędzy na kontach a mimo to ciężko im się zebrać nawet na tygodniowy urlop w ciągu roku, a pieniądze tata wydaje tylko sporadycznie żeby coś w domu zrobić. Według mnie to powinni trochę tych pieniędzy "zainwestować" w siebie. Zwiedzić parę miejsc, zrelaksować się. Pieniądze to tylko cyferki, każdy kiedyś odejdzie z tego świata i co po nich skoro tylko je kolekcjonowałeś nie sprawiając swojego życia lepszym i lżejszym?

    •  

      @oiio: Bardziej mnie ciekawi ile zarabiają jego pracownicy. Znam takich co pierwsi do pomocy, generalnie do rany przyłóż dla pracowników i sąsiadów ale jak zapytasz o podwyżkę to zawsze "od tego jest moja księgowa/inny właściciel". Ludzie lecą na na minimalnej albo nawet na pół etatu + pare stówek pod stołem.

    •  

      Pieniądze to tylko cyferki, każdy kiedyś odejdzie z tego świata i co po nich skoro tylko je kolekcjonowałeś nie sprawiając swojego życia lepszym i lżejszym?

      @kezioezio: No ja się z tym stwierdzeniem zgadzam w całości. Tylko, że ludzie są różni i chyba nie my jesteśmy od tego, żeby mówić im co mają robić ;) Jeżeli im wygodnie w obecnym trybie to ich sprawa.

      Niemniej wiem do czego pijesz. Matce zrobiłem niedawno przelew na 40 tysięcy, żeby coś tam sobie fajnego zorganizowała. Myślałem, że gdzieś pojedzie na wakacje, coś sobie kupi, wyluzuje się trochę. A ona całość wydała na nowy płot i kostkę brukową w ogrodzie. No świetny wydatek, bo kostka już była, a płot zły nie był. Dałbym jej milion i pewnie by dom zburzyła i postawiła drugi taki sam. Są różni ludzie.

    •  

      @oiio: W takich opowieściach trzeba uważać, żeby nie wyciągnąć zbyt ogólnych wniosków i wpaść w niezdrowy "kult zapierdalania" i uznawania pracy (fizycznej) za wartość samą w sobie.

      Może akurat gość sobie tak świetnie zorganizował firmę, że teraz dla sportu może odśnieżać czy wieszać lampki (z opisu na to wygląda, więc szacun), ale jest to o tyle śliskie, że w innym przypadku może całkowicie wypaczyć obraz sytuacji (chyba o to chodziło @m4kb0l kiedy pisał o półprawdzie).

      Weźmy podobny przypadek, który wygląda zupełnie inaczej jeśli przyjrzeć się z bliska: Właścicielowi się powiodło, ale po oddelegowaniu i zorganizowaniu zadań stracił kontakt z bieżącymi sprawami firmy. Teraz, kiedy nowych strategicznych pomysłów brak, dezorganizuje jej funkcjonowanie wyciągając ludzi do różnych mało istotnych prac (fizycznych) tylko dlatego, że sam może w nich uczestniczyć. Co więcej, takie zachowanie może być wynikiem presji otoczenia, które ceni bardziej wysiłek niż efekt.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @oiio: tak z ciekawości to z jakiej branży jest ten człowiek? pozdro

    •  

      @oiio: nie mogles po agregat rano isc? I tak byla 23...

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #mecz

    odpowiedzi (2)

  • avatar

    Mirki, ale przypau w banku XDDD

    #heheszki #truestory

    Przychodzi klient lvl 22 z matką i swoją dziewczyną i mówi, że dzisiaj pojawiła się mu jakaś transakcja kartą której nie wykonywał. I, że ktoś pewnie przy bankomacie sczytał, albo z terminalem w autobusie i że złodzieje i hoho. I inba w banku, że bank powinien zabezpieczać karty i że pilnować i że czipy na bankomatach i inne farmazony. Patrzę tam na jego konto i doszlam do tego, że płacone kartą chwilę po północy. "A wtedy to ja już dawno w łóżku leżałem".
    I kurła jak zobaczyłam co to, to prychłam w głowie na cały głos i kminię jak mu to powiedzieć. Więc pytam od razu, czy mogę udzielać informacji przy tych paniach itd. On że luz, spoko. Ale stwierdziłam, że nie będę mu robić wstydu i szybko, dyskretnie na karteczce zapisałam co widzę na ekranie. A tam "Płatność PORNHUB" XDDDDDDDDDDDDDD
    On zobaczył, zmieszał się, już tą kartkę zabiera i gnie i podlatuje jego matka. Wyrywa mu i czyta na głos przy tym pełnym oddziale ludzi "TY AGNIESIU CO TU PISZE PŁATNOŚĆ PORNHUP HURCZE NIE WIEM POCZYTAJ TO". Laska się zaczerwieniła, ogarnęła o co chodzi, gościa zdzieliła wzrokiem, matka też się pokapowała, a wszyscy ludzie w banku oczy na gościa. Laski z obsługi prawie posrane ze śmiechu, a ja udaję pokerową twarz i pytam czy coś jeszcze wyjaśniamy. Ale już nic nie chciał XDDD

    pokaż spoiler historia kumpelki z dziś
    pokaż całość

    odpowiedzi (60)

  • avatar

    Atletico to na ten moment prawdopodobnie najbardziej kompletny zespół w tej edycji Ligi Mistrzów. Chociaż bardzo przeciętny Juventus może nieco zniekształcać ten obraz.

    Tak czy siak nie ma opcji żeby Juventus awansował, jeśli tak się stanie to wyślę jednej osobie plusującej ten wpis coś naprawdę zajebistego, także warto plusować #rozdajo

    plusy zbieram do 12:00 jutrzejszego dnia

    #mecz
    pokaż całość

    odpowiedzi (7)