Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    zaplusuj tego Pana, a silna wola już nigdy Cię nie opuści #heheszki

    odpowiedzi (13)

  • avatar

    #rozowepaski
    Dziewczyna piszę z jakimś gościem dzień w dzień, na początku jak podobno nie wiedział że ma chłopaka to pisał jej rzeczy typu "zimno?? O nie ma cię kto ogrzać ;) ;)?", wiadomo chyba o co chodzi, powiedziałem że mnie to wkurwia. Później podobno poinformowała go na snapie że nie może pisać takie rzeczy do niej bo jest zajęta, ofc sam musiałem jej to mówić, że chyba coś nie teges że chłop jej oferuje jakieś oglądanie seriali razem hehe typu pod kocykiem po ciepło ;333
    Piszę z tym gosciem dzien w dzień, ogólnie ciągle namawia ją na spotkanie, ze 2 razy dziennie, chcę z nią jechać na narty etc, wylizuje jej dupę typu
    "grasz na pianinie? O ja ale super o kurwa niesamowite, też zawsze chciałem może kupię se pianino" xD wtf
    A ona nic, jeszcze sama do niego piszę jak tam xD
    Wkurwilem się i napisałem mu, że jest pojebany, że do zajętej dziewczyny wypisuje codziennie i ciągle "przypadkiem" jest w okolicy i namawia ją na wyjście, to mówię jej jeszcze, że skoro sama nie potrafi tego załatwić to zrobię to za nią.
    A ta już łapie za telefon i chcę pisać do niego "oj mój chłopak do ciebie wypisuje przepraszam za niego", ale zdążyła mu napisać tylko że właśnie do niego napisałem, bo jej powiedziałem że jak napisze mu coś i będzie się wpierdalac w to, a wcześniej nie potrafiła tego załatwić, to mnie rozjebie coś zaraz. "On ci teraz nie odpisze bo ma najważniejsze kolokwium jutro i poszedł spać" xD
    W chuj razy rzucał teksty typu jak to wyżej co cytowałem, typu "zimno? Przy mnie jest ciepło hehe wyjdź to cię ogrzeje " xD
    Nie wiem czy ja przesadzam, czy nie jest na porządku dziennym to, że moja różowa nie ma koleżanek i musi pisać z jakimiś spermiarzami, którzy kurwa ją wręcz napastują o spotkanie, a ona mówi, że jest tylko miły xD
    No ile kurwa razy może pisać do jednej lochy czy wychodzi z nim gdzieś, hehe wyskoczyć na kawke? Albo jakiś wyjazd, albo pierdolić O JA NA SIŁOWNI NAKURWIAM KWI KURWA SIŁECZKA, PIĄTA RANO JA IDĘ BIEGAĆ
    Starałem się wytrzymać jakiś czas, ale to nie pierwsza sytuacja gdzie ktoś do niej wypisuje takie rzeczy, a ona albo kurwa nie widzi co ktoś ma na myśli, albo udaje że nie widzi.
    pokaż całość

    odpowiedzi (88)

  • avatar

    Cześć, trochę czasu minęło od tamtego postu. Jak to było "op will surely deliver"? No więc dowożę.

    Przez te kilka miesięcy trochę się zmieniło(przede wszystkim firma cateringowa ( ͡° ͜ʖ ͡°), oprócz tego była kilkumiesięczna przerwa w zamawianiu pudełek), ale nie zmieniło się jedno. Mianowicie, złodziej zawsze pozostanie złodziejem.

    Po lekkiej przerwie w zamówieniach, dosłownie ~tydzień/dwa temu zrobiłem powrót do zdrowszego jedzenia i zamówiłem dostawy. Wszystko spoko przez pierwsze kilka dni. Niestety gdy tylko nadarzyła się potencjalna okazja, to wstałem rano z wielkim w ustach ch.. niesmakiem, który utrzymał się przez cały dzień. Dzień w którym byłem głodny, bo pudełek na wycieraczce nie odnotowałem xD Razem ze mną pustkę odczuł współlokator, którego pudełka również zostały prostacko mówiąc zajebane.
    Cóż, zagotowałem się niemożebnie, już miałem iść lekko mówiąc posunąć się do rękoczynów w kierunku mojego potencjalnego prześladowcy, ale tak w sumie nie miałem nadal żadnego dowodu. (ah, próbowałem po tamtym wpisie patentu z nitką i puszkami za drzwiami - taka typowa hehe zarzutka XD - ale niestety bait nie został połknięty, zdjęcia wrzucę w komentarzu jak je jeszcze znajdę)
    Więc stanęło na tym że najlepiej będzie to jakoś zarejestrować - jak pomyślałem, tak zrobiłem. Pożyczyłem kamerkę samochodową, podkleiliśmy do wizjera i czekaliśmy. Po pierwszej próbie - rozczarowanie jak przy wynikach totolotka - zarzutka w pudełkach ponownie nie połknięta.
    Natomiast dnia kolejnego (dzisiaj) nastąpił przełom - rano wstałem, ponownie podmieniłem pudełka z wycieraczki na puste z jakimś obciążeniem w postaci śmieci - i CYK. Poranne łowy zakończone sukcesem. Efekty w linku niżej.

    Powiedzcie mi lepiej czy warto bawić się w zgłaszanie tego na policję, czy lepiej od razu przejść się i wyperswadować mu, że najmniejszym jego problemem będą wieczorne wizyty policji gdy tylko puści głośniej muzykę (a zdarza się to często do późnych godzin)?

    Tutaj link do nagrania - mordy jako takiej nie widać więc mam nadzieję, że nie będę niedługo gnił w Sztumie.

    Wołam jeszcze ludzi plusujących i komentujących tamten wpis - wybaczcie jeśli zawołam za dużo, niestety ciężko wyodrębnić osoby, które chciały być wołane.

    I tagi takie same jak wtedy: #catering #dietapudelkowa #mirkokoksy
    pokaż całość

    odpowiedzi (127)