•  

    Hejo,

    ostatnio w dyskusji ze znajomymi wyszedł mi na wpół poważny, za to dlugi "wykład" - pomyślałam więc, że się z wami podzielę. Uwaga, to raczej trochę ciekawostek i przycyznek do dyskusji (albo i podstawa do tejże), niż stricte naukowy wywód edukacyjny, więc czujcie się w prawie wytykać i dissować. Mam nadzieję, że mimo to się spodoba :)

    _________________

    W biologii istnieje proces ewolucyjny zwany konwergencją. To słowo oznaczające ewolucyjne wykształcenie się takich samych cech u stworzeń niespokrewnionych ze sobą lub spokrewnionych w dalekim stopniu - np. nietoperze i wróble mają przednie kończyny przekształcone w skrzydła, mimo że ostatni wspólny przodek obu tych stworzeń żył zapewne jakieś 320 mln lat temu lub dawniej i definitywnie skrzydeł nie miał. To jeden z najczęściej przywoływanych przykładów, ale nie jedyny i nie najbardziej spektakularny.

    Czasami konwergencja działała tak pokrętnie, że trudno było wręcz uwierzyć, że stworzenia nie są spokrewnione. Ryby, delfiny i ichtiozaury dzielą niemal identyczną budowę ciała, przynajmniej zewnętrznie, mimo że pochodzą z różnych gromad kręgowców, często dzielą je miliony lat ewolucji, a w dwóch przypadkach dotyczy to zwierząt, które wróciły do wody z lądu.

    Prehistoryczne koty dzieliły terytoria z inną rodziną ssaków, które wyglądały tak bardzo podobnie do kotów, że początkowo uznano je za wymarłe gatunki lwów, tygrysów i panter - nimrawidami, a w Australii dodatkowo z tylakosmilami, tygrysopodobnymi torbaczami szablozębnymi (bo czemu, kuźwa, nie). Ba, jeszcze do niedawna, jakieś 100 lat temu, po Australii zachrzaniały torbacze wyglądające jak szakale, tzw. wilki workowate, które totalnie dałoby radę pomylić z piesełem.

    Nie wszystkie przykłady działania konwergencji ewolucyjnej są tak spektakularne. Czasem dotyczą drobniejszej cechy - przykładowo kolczatki i echidny mają kolce, podobnie jak jeże i jeżozwierze. Sępy w Afryce totalnie przypominają kondory z Ameryki Południowej, chociaż niespecjalnie się ze sobą krzyżowały podczas ostatnich 20 milionów lat. Róże mają kolce jak kaktusy, pandy mają przeciwstawne kciuki (nie żeby miało im to pomóc przetrwać, są głupie jak but), jagoda i jabłko to owoce i służą temu samemu celowi, mimo różnego pochodzenia (btw., jabłonce bliżej genetycznie do truskawki niż do dębu), delfiny i nietoperze używają echolokacji, a nawet taka zdaje się oczywista rzecz jak oczy: u kręgowców wyewoluowały zupełnie inaczej, w innym okresie i mają inną budowę niż u np. ośmiornic i krewetek. Boom.

    Ale, oto jest pytanie, dlaczego tak się dzieje? Większość ludzi uważa, że jeśli ewolucja działa i coś wymyśli dobrze, to potem się tego trzyma, a jeśli coś wyginie, to oznacza, że nie było dobre. Otóż nie do końca. Jeśli gatunki rozdzielone są barierami geograficznymi (weźmy przykład Australii odseparowanej od innych kontynentów), ale żyją w podobnych warunkach, to jest duża szansa, że żyjące tam gatunki metodą prób i błędów wypłodzą te same rzeczy. Ze względu na budowę standardowego kręgowca (4 kończyny, czaszka z mózgiem na końcu ciała, ruchoma szyja, płuca, żołądek i jelita, kręgosłup z kręgów itp.) liczba mutacji, które pozwalają przeżyć nie jest nieskończona, a przetrwają tylko te, które są wystarczające do przedłużenia gatunku. Dlatego wilk workowaty - jako drapieżnik polujący na niedużą, ale szybką ofiarę najczęściej na otwartej przestrzeni - wykształcił cechy znane nam z psowatych. Tak samo stworzenia wodne polujące na szybkie ryby, nie żerujące na dnie, najlepiej sprawdzają się najwyraźniej jako obłe, walcowate, z wydłużonymi pyskami i silnie umięśnionym ogonem.

    Co ciekawe, nie znaleziono jeszcze nic, co dowodziłoby konwergencji ogólnej budowy człowieka - najwyraźniej jesteśmy pierwszym takim eksperymentem i to średnio udanym, skoro nasze młode muszą dojrzewać pod opieką rodzica minimum 13 lat do momentu zdolności do skutecznego przekazania genów chociaż raz. U ludzi konwergencję widać w rzeczach drobnych, np. oczy czy... mikroflora jelitowa i różne cuda w DNA.

    Na zdrowie.

    #ewolucja #biologia #paleontologia #ciekawostki

    źródło: s8int.com

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Kurcze ale zostałam niemiło potraktowana w Biedrze.

    Stoję w kolejce, jestem ostatnia. Zakupów na cały tydzień więc trochę tego jest a akurat byłam sama bez Niebieskiego.
    No nic, wypakowuje. Kasjerka się patrzy na mnie uporczywie z jakimś głupim uśmiechem. Myślę kurde może mam coś na twarzy albo coś ale trudno już za późno.
    Przychodzi moja kolej mówię grzecznie dzień dobry, uśmiech a kasjerka:
    - Kasa zamknięta.
    Myślę hmm jestem ślepa ale nie tak żeby nie zauważyć tej plakietki że kasa nieczynna. Rozglądam się zdezorientowana i mówię jej, że nie jest nigdzie napisane. Ta dalej z głupim uśmiechem wyciąga ten napis spod kasy i mówi "już jest".

    Gdybym nie była taka pizda jaka jestem to albo bym zrobiła inbe albo zostawiła te zakupy i wyszła. Ale jestem więc przeniosłam się do drugiej kasy.

    Zazwyczaj robię zakupy w Lidlu ale dzisiaj specjalnie poszlam bo interesowała mnie jedna rzecz w promocji
    Nigdy wiecej.

    #truestory #zalesie #biedronka
    pokaż całość

    odpowiedzi (85)

  • avatar

    TVP Gdańsk nie podmieniło napisów w trakcie pogrzebu Adamowicza. Pierwotnie miał być wtedy film przyrodniczy.

    Życie samo tworzy memy xDDDDDD Więcej w komentarzach.

    #tvpis #adamowicz #gdansk

    odpowiedzi (51)

  • odpowiedzi (21)

Advertisement