•  

    Do ludzi narzekających na ochronę - co niby miała zrobić? Gość miał nóż, jedyne rozsądne wyjście to dzwonić na policję bo broni dla cywilów niet w tym kurwidołku ¯\_(ツ)_/¯ tyle dobrego że sam ze strachu się położył. Wyobraźcie sobie co by było gdyby zupełnie mu odjebało i zamiast szukać mikrofonu zacząłby dźgać wszystkich wokół

    #wosp #gdansk

    •  

      @tyrytyty: nawet broni palnej nie mają..

    •  

      @tyrytyty: z drugiej strony, gdyby tam ktos mial bron i zaczal strzelac do tego typa... pewnie by jeszcze postrzelil kilka osob z tłumu

    •  

      @tyrytyty: Przecież ochrona na takich imprezach imo powinna mieć broń. Szczególnie, że jest dużo agencji które mają ludzi z pozwoleniami na broń i bronią. Nie mówię, że każdy ale przecież jakaś grupa powinna być która w razie czego jest w stanie jako pierwsza zareagować. Teraz ochrona na takich imprezach to głównie patrzenie aby nie wnosić alko i aby nie skakać przez barierki XD

      Może kiedyś zmienią się przepisy i zacznie być normalnie.

    •  

      @tyrytyty: Naparzać gazem i własnym ciałem, jak prawdziwy ochroniarz, który jest gotów poświęcić własne życie.

    •  

      @tyrytyty No to podałeś zajebiście mądry argument.

      Ochrona ma płacone za to żeby nie dochodziło do takich incydentów i mają to zabezpieczyć w taki sposób żeby do niczego nie doszło. Pałką, gazem, bronią palną - chuj mnie to obchodzi. Jak idę na imprezę masową to mam się czuć bezpiecznie, a jakiś debil w internecie jeszcze będzie mówić że no w sumie to nie ich wina..

    •  

      Naparzać gazem i własnym ciałem, jak prawdziwy ochroniarz, który jest gotów poświęcić własne życie.

      @TheMan: no jakby mi 50k zapłacili za jedną imprezę to mógłbym się tak zachowywać xD normalny człowiek myśli tak: widzę typa z nożem = spierdalam.

    •  

      @epll no nie wiem czy dobrym pomysłem jest strzelać na scenie z broni, przecież można w ten sposób zabić postronne osoby, a nie uwierzę że mamy samych strzelców wyborowych w tym kraju, ktorzy bez problemu by trafili jednym strzałem w biegnącego człowieka z nożem

    •  

      @tyrytyty przede wszystkim by wejść na scenę i w ogóle w tę strefę trzeba mieć odpowiednią akredytację. I jeśli wszedł bez takiej to będzie bardzo źle świadczyć o stewardzie

    •  

      @tyrytyty: I to jest ładny przykład usługi, gdzie najtaniej nie zawsze znaczy najlepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @tyrytyty: gdyby typ miał broń palna to by wybił wszystkich na scenie i polowe ochrony o ludziach przed scena nie wspomnę

    •  

      @tyrytyty: chociażby strzelić paralizatorem na odległość. Czyli wg twojej logiki mając nóż mogę zrobić wszystko, bo co mi ktoś może zrobić?
      Btw nie wiem czy takowy mają, ale powinni...

      +: D.....i
    •  

      gdyby typ miał broń palna to by wybił wszystkich na scenie i polowe ochrony o ludziach przed scena nie wspomnę

      @arsoniasty: co ja kurwa czytam XD tak, typ który miał na celu zaatakować tylko i wyłącznie Adamowicza a po udanym ataku ze strachu sam oddał się w ręce ochrony na pewno zacząłby strzelać do wszystkich. Gdyby coś takiego było jego celem to po prostu by bombę zrobił i się wysadził w tłumie.

      pokaż spoiler taki wygląd hoplofobów

    •  

      @tyrytyty: to za co się płaci ochronie? Dobrze ze zaatakował tylko jedna osobę na scenie, bo inaczej byłaby tam rzeź, a ochrona by na policję dzwoniła i czekała na swoją kolej..

      +: sops, D.....i
    •  

      Nie położył się ze strachu, tylko miał jeden cel. Nie planował atakować innych

    •  

      @tyrytyty: Nie uważasz że obecność ochrony na scenie powinna być obowiązkowa?

    •  

      @tyrytyty: zgadzam się z częścią o wynagrodzeniu, bo mi po najniższej w mrozie i chłodzie też nie uśmiechało się rzucać na gościa z nożem, tak mimo wszystko dali dupy. Szczególnie w okolicy sceny powinni być troszkę lepiej opłacani i bardziej profesjonalni pracownicy

      1. Gość wszedł na teren imprezy z nożem, gdzie powinien być przeszukany celem niewnoszenia przedmiotów niebezpiecznych, równie dobrze mógł wnieść strzelbę.
      2. Gość wszedł na strefę dla akredytowanych, gdzie powinien zostać sprawdzony czy jest tym za kogo się podaje i imo przeszukany jeszcze raz celem wykluczenia posiadania niebezpiecznych przedmiotów.
      3. Gość wszedł na scenę gdzie powinna być już ścisła selekcja bez pierdolenia
      4. Zaatakował i jeszcze łaził po scenie przez pół minuty zanim znalazł się ktoś z masą większą od suchoklatesa studenta.

      Dlatego uważam, że zabezpieczenie imprez masowych to padaka, tyle ile łażę na różne koncerty, to raz jeden jedyny zostałem porządnie przeklepany, a nie od niechcenia żeby było.

      +: mathix, D.....i
    •  

      @tyrytyty: koleś miał nierówno pod sufitem

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    rozwód kościelny, unieważnienie małżeństwa, czy stwierdzenie nieważności czy jak to tam inni nazywają XD to jest piękny wymysł, robisz z byłej żony/męża upośledzoną albo impotenta, targasz ją po jakiś przesłuchaniach kłamiesz i wymyślasz, tylko po to żeby zjeść kawałek opłatka w niedziele. Piękna hipokryzja
    #bekazkatoli

    odpowiedzi (82)

  • avatar

    Snohomish County Jane Doe

    14 sierpnia 1977 roku kilku zbieraczy jagód w lesie niedaleko Everett w stanie Waszyngton znalazło ciało młodej kobiety. Dziewczyna została uduszona i siedmiokrotnie postrzelona w głowę pistoletem kalibru 22. Upalne lato znacznie przyspieszyło rozkład ciała, a strzały zmasakrowały jej twarz do tego stopnia, że funkcjonariusze mieli znaczne problemy z ustaleniem jak wyglądała za życia.

    Jane Doe (personalia używane w USA do określenia kobiet o niezidentyfikowanej tożsamości, męski odpowiednik to John Doe) nie miała przy sobie żadnych dokumentów. Ubrana była w granatowe dżinsowe szorty ze skórzanym paskiem, podkoszulek w pastelowe paski, niebiesko-białe tenisówki marki Sneekers w rozmiarze męskiej 7 oraz zegarek Timex na lewym nadgarstku. W jej kieszeniach znajdowało się 17 centów, napoczęta paczka Malboro i pusta foliowa torebka. Dziewczyna miała brązowe włosy, około 178 cm wzrostu i ważyła 68-73 kg. Jej wiek określono na 17-35 lat.

    Mimo, że personalia dziewczyny nie były znane, a ona sama została odnaleziona w środku lasu, wyjątkowo szybko udało się wytypować mordercę. 13 sierpnia (dzień przed znalezieniem zwłok) wezwano policję do baru, w którym pewien mężczyzna wymachiwał bronią. Funkcjonariusz, który jechał na miejsce minął się z dziwnie poruszającym się samochodem i uznał, że za kierownicą może siedzieć mężczyzna awanturująca się w barze. Po zatrzymaniu okazało się, że samochód prowadził 20-letni David Roth. Policjant znalazł w jego samochodzie trzy torebki marihuany i naładowaną broń. Roth został aresztowany, a jego samochód i broń skonfiskowana.

    Dwa dni później Roth został zwolniony z aresztu i udał się do swojego przyjaciela, któremu wyznał, że zamordował autostopowiczkę. 19 sierpnia przyjaciel poinformował o tym policję. Funkcjonariusze przeszukali skonfiskowany samochód i znaleźli w bagażniku elastyczną linkę holowniczą, pawie pióra i kawałki muszelek. Kule pobrane z głowy Jane Doe pasowały do broni Rotha. Postanowili go aresztować 22 sierpnia, gdy miał stawić się w sądzie na rozprawie w sprawie narkotyków. Nie pojawił się jednak i zaczął ukrywać się przed policją.

    Do aresztowania doszło dopiero 1,5 roku później, 18 stycznia 1979 roku około 2.00 w nocy. Roth przyznał się do zabójstwa. Zeznał, że upalnego dnia 9 sierpnia 1977 roku postanowił popływać w Silver Lake, tuż przy autostradzie. Było to popularne miejsce do picia piwa i palenia marihuany. Po drodze zobaczył wysoką dziewczynę idącą na południe wzdłuż Bothell-Everett Highway. Postanowił ją podwieźć, a nieznajoma zgodziła się. Najpierw pojechali do sklepu spożywczego po sześciopak piwa, a następnie udali się na odludny w tym okresie teren w pobliżu Mariner High School, gdzie wypili piwo i palili papierosy. Dziewczyna nie powiedziała mu jak ma na imię. Wyznała tylko, że mieszka z dwoma mężczyznami, ale nie podała żadnych szczegółów. Przez zmarszczki wokół oczu wyglądała na około 30 lat.

    Roth zaproponował jej jointa, ale odmówiła. Następnie zaczął się do niej dobierać, ale ponownie stanowczo odmówiła. Podarował jej pawie pióro i znów zaproponował seks, ale nie zgodziła się. Rozwścieczony zaczął dusić ją linką holowniczą, aż dziewczyna bezwładnie oddała mocz na przednim siedzeniu. Następnie wyciągnął ją z samochodu i wyjął pistolet z bagażnika. Wstrzelił w jej głowę wszystkie siedem naboi, które znajdowały się w magazynku. Zwłoki dziewczyny zostawił w lesie i odjechał.

    W listopadzie 1979 roku rozpoczął się jego proces Rotha, podczas którego nie przyznawał się do zabicia Jane Doe. Jednak jego wcześniejsze zeznania oraz dopasowanie łusek do broni wystarczyło, aby 9 listopada został skazany na dożywocie za zabójstwo pierwszego stopnia. O wcześniejsze zwolnienie mógł ubiegać się w 1997 roku.

    Mimo, że skazano mordercę, wciąż nie znano tożsamości zamordowanej dziewczyny, której ciało spoczęło w bezimiennym grobie. Dwa tygodnie po odnalezieniu ciała jej portret pamięciowy został przekazany prasie, ale nie zgłosił się nikt, kto by ją rozpoznał. Jej dłonie zostały przekazane do analizy, aby pobrać odciski palców i umieścić je w bazach danych. Przeszukiwano listy zaginionych kobiet. Dentysta sądowy orzekł, że jej dwa przednie zęby miały rozległe uzupełnienia, więc dziewczyna mogła uczestniczyć w jakimś wypadku. Śledczy zaczęli poszukiwać pasujących danych dentystycznych, bezskutecznie.

    W 1992 roku artysta kryminalistyczny wykorzystał bardziej zaawansowane techniki rekonstrukcji twarzy do stworzenia glinianej podobizny, której zdjęcie zostało rozesłane po całych Stanach. Nie zgłosił się żaden rodzic, brat, siostra, chłopak, sąsiad czy nauczyciel, który wiedział kim była Snohomish County Jane Doe. Nie udało się ustalić dlaczego wsiadła do auta obcego mężczyzny, czy uciekła z domu, a może chciała rozpocząć nowe życie gdzieś indziej.

    Sprawę utrudniło podejście funkcjonariuszy do zaginionych w latach 70. Zgłoszenia zaginięć dzieci umieszczano w systemie, jednak usuwano je, gdy tylko osiągały one pełnoletność. Możliwe, że ktoś zgłosił zaginięcie Jane Doe, jednak wkrótce potem skończyła ona 18 lat i wykreślono to zgłoszenie. W chwili zaginięcia mogła być już pełnoletnia i jej zaginięcia nie potraktowano poważnie.

    Początkowo Roth twierdził, że jest ofiarą systemu i niesłusznie trafił do więzienia. Na początku lat 90. zaczął jednak brać odpowiedzialność za swój czyn. Zaczął uczęszczać na dobrowolne zajęcia, m.in. z empatii, panowania nad gniewem i unikania negatywnej presji rówieśników. Przestał nadużywać narkotyków i alkoholu. Wyszedł na wolność w 2005 roku, ożenił się i zaczął pomagać detektywom w poszukiwaniach tożsamości Jane Doe.

    Roth próbował przypomnieć sobie jakiekolwiek szczegóły, które mogłyby pomóc. Zeznał, że dziewczyna nie miała akcentu, mówiła monotonnie, nie wyglądała na wykształconą, papierosa trzymała w prawej dłoni, więc przypuszczał, że była praworęczna. Pomógł udoskonalić portret pamięciowy i poddał się nawet hipnozie, która okazała się jednak bezskuteczna. Bardzo chciał przeprosić jej rodzinę za to co zrobił.

    W 2008 roku ekshumowano jej ciało, aby pobrać z niego próbki materiału genetycznego. Okazało się, że dziewczyna była znacznie młodsza niż pierwotnie twierdzono. Mogła mieć od 15 do 21 lat, z największym prawdopodobieństwem przedziału 16-19. Jej DNA umieszczono w różnych bazach danych, jednak nie udało się ustalić jej tożsamości. Detektywi mają nadzieję, że kiedyś do takiej bazy zgłosi się jakiś krewny Jane Doe, który będzie chciał lepiej poznać swoje pochodzenie i uda się go powiązać z zamordowaną dziewczyną.

    Sprawa pozostaje otwarta. Roth zmarł na raka 9 sierpnia 2015 roku, dokładnie 38 lat po dokonaniu morderstwa. Nie udało mu się przeprosić rodziny dziewczyny za swój czyn.

    Źródła: us.blastingnews.com, unidentified.wika.com, snohomishcountyjanedoe, unresolved.me, heraldnet.com

    #historieriley
    pokaż całość

    odpowiedzi (62)

  • avatar

    Skurwysyny #warszawa #pkp

    odpowiedzi (70)