•  

    Czytając mirko, niesamowicie śmieszą mnie domorośli „milionerzy” z IT, którzy uważają, że 10 czy 15 tysięcy PLN miesięcznie to fortuna, która czyni z nich bogaczy i „lepszej klasy” ludzi.

    Nie można być bardziej w błędzie.

    #oswiadczenie #bekazpodludzi #truestory i może #niepopularnaopinia

    •  

      @Samcro: można się dzięki temu cieszyć życiem i nic ci do tego.

    •  

      @motaboy: z własnego doświadczenia wiem, że można, masz racje.

    •  

      @Samcro: no widzisz? I już się chwalisz. Lepiej ci? :)

    •  

      @Samcro: WTF? Co w takim razie sprawiło, że ty uważasz się za człowieka "lepszej klasy"?

    •  

      @Samcro: 10-15k miesięcznie to żadne bogactwo ale zarabiając tyle w Polsce, żyjesz na dość wygodnym poziomie.
      A niezależnie od zarobków uważanie kogoś kto zarabia mniej za gorszej klasy człowieka to snobizm i buractwo.

    •  

      @juniordev: ? Chyba przeczytałeś inny wpis, bo w moim wpisie nic takiego nie zostało napisane. Więc bredzisz.

      @motaboy: chwale się? Gdzie? Przyznałem Ci tylko racje. Co nie zmienia faktu, że szczęście nie powinno być uzależnione od pieniędzy.

    •  

      @WieczorWroclawia: nigdy nie zrozumiem jak można twierdzić że 15k miesięcznie pozwala wyłącznie na dość wygodne życie

    •  

      @Samcro: oczywiście że zostało napisane. Śmieszą cię Ci maluczcy, ty jesteś ponad nie? Poza tym #bekazpodludzi też jest jednoznaczne

    •  

      @Samcro: nie powinno, ale bez pieniędzy znacznie o szczęście trudniej. A im dalej w las, tym ciemniej.

    •  

      @juniordev: drogi juniorze. #bekazpodludzi dotyczy osób, które uważają się za milionerów, choć do milionerów im daleko.

      Odpowiadam za to, co napisałem. Nie za to, co nadinterpretowaleś i omyłkowo zrozumiałeś.

    •  

      @WieczorWroclawia: Zwyczajnie w mojej rodzinie i otoczeniu takie zarobki to coś niespotykanego. Naprawdę zastanawiam się jakie trzeba mieć wydatki, żeby przy 15k mówić o dość wygodnym życiu (oczywiście nie zakładam że taki programista 15k ma na utrzymaniu żonę i czwórkę dzieci), bo przecież takie pieniądze to nie są żadne grosze. Może to kwestia otoczenia i braku wzorców 10-15k. Imo jak mi się kiedykolwiek uda zarabiać 3,5-4k netto to będę odczuwała sukces, stąd jak widzę że ktoś uważa że 10k to mało i nie pozwala na wygodę to uwierzyć nie mogę xD

    •  

      @drvcev: a na co wiecej pozwala? Bo jachtu sobie nie kupisz. Weekendowe wypady na Seszele tez raczej odpadaja. Na kolie z diamentami dla zony cie nie stac. Klubu pilkarskiego nie zasponsorujesz. W kosmos nie polecisz. Fabryki czekolady raczej tez nie otworzysz.

      15k to niezle zarobki. Jak na Polske to nawet bardzo dobre. Ale ekscentrycznym milionerem sie w ten sposob nie zostaje. Takie pieniadze pozwalaja na zycie bez liczenia kazdego grosza, ale w supermarkecie, nie w salonie Ferrari. Mozesz jesc troche lepsze wedliny i pic lepsze alkohole, a jak pralka ci sie zepsuje, to nie bedzie to dla ciebie wyrok. I tyle. Jest wygodnie, ale nie oplywasz w luksusy.

    •  

      @drvcev: no ale to prawda ;)

    •  

      @drvcev: Hmm, policzmy dla Wrocławia, dla singla z dzieckiem z poprzedniego związku.

      Kredyt na dom: 1000zł
      Alimenty: 600zł
      Korepetycje, tygodniówka, jakieś zakupy dla dzieciaka: 300zł
      Jedzenie + woda: 1000zł
      Leasing auta: 1000zł
      Paliwo: 250zł
      Media (woda, prąd, śmieci) 150zł
      Ogrzewanie: 400zł
      Leki: 100zł
      Środki czystości: 100zł
      Fryzjer + szampon: 100zł
      Telefon + internet: 150zł
      Wyjście ze znajomymi na miasto 2 razy w miesiącu (uber, kolacja, alko): 400zł

      W sumie mamy 5500zł stałych wydatków miesięcznie. Do tego kupuje się jakieś ciuchy, ubezpiecza auto i dom, płaci się za kolonie dla dziecka, za wakacje dla siebie. Jak się okazuje z tych 10k oszczędza się może 2-3 i to nie szastając kasą na lewo i prawo. Jest wygodnie, ale wystawnie czy luksusowo.

    •  

      @m_bielawski: Punkt widzenia myślę mocno zależy nie tylko od potrzeb jak i doświadczeń. Ja nigdy w życiu bym nie pomyślała że chciałabym mieć tyle pieniędzy na jakieś kolie (oczywiście upraszczam) tylko na ratę kredytu/utrzymanie dzieci. Wygodne życie dla mnie to 8-10k/małżeństwo. Rozumiem o co Ci chodzi, nie mówię że to fortuna, ale określenie że 15k pozwala na DOŚĆ wygodne życie trochę mnie dziwi, wlaszcza w Polsce

    •  

      @WieczorWroclawia: Wciąż według mnie wizja zaoszczędzenia czegokolwiek przy takich wydatkach jest całkiem przyjemna. Żeby nie było, nie chciałam Was zaatakować, tylko poznać w końcu ten punkt widzenia xD

    •  

      @drvcev: Żaden problem. Życzę Ci, żebyś na własnej skórze mogła się o tym przekonać XD

    •  

      @WieczorWroclawia: Raczej w moim przypadku nieosiągalne niestety, ale dziękuję!

      +: pierdzioch1231
    •  

      @drvcev: 15 k to chujowe zarobki i nie zmieni tego to ze w polsce jest taka bieda ze wydaje sie to ogromna fortuna.

    •  

      @drvcev: generalnie wraz ze wzrostem dochodow rosna wydatki. Oczywiscie najpierw myslisz o podstawowych oplatach i zaspokojeniu potrzeb dzieci. Ale zaraz potem okazuje sie, ze wyjscia do restauracji czy kina kilka razy w miesiacu sa calkiem fajne, markowe ubrania jakos lepiej leza i sa wykonane z lepszych materialow, whisky single malt sa smaczniejsze od wodki, laptop za 1500zl z media markt to zlom a wakacje w Koziej Wolce to jednak nie to. 10-15k jest bardzo latwo rozgospodarowac nie myslac o koliach i jachtach :)
      A ze ktos nazwal to "dosc" wygodnym zyciem? Coz, to juz tez zalezy kto jakich wygod oczekuje, ale zgaduje, ze wiekszosc osob zarabiajacych 10k+ nie ma kamerdynera w swojej willi ;)

    •  

      @Samcro: Oczywiście, że masz rację. Po przekroczeniu pewnego progu, powyżej którego nie musimy się martwić miesięcznym budżetem i zostaje nam spora nadwyżka, dodatkowy tysiąc czy dwa niewiele zmienia. Tak jak już tutaj pisano, nie kupisz sobie jachtu. Człowiek zarabiający 15 tys. netto miesięcznie wiedzie dokładnie takie samo życie jak ten co zarabia 5 tys. Różnica pojawia się dopiero w momencie gdy z tych 15 po latach jakiegokolwiek inwestowania można utrzymać się bez pracy lub powiększać przychód poprzez kolejne inwestycje. Przy zarobkach rocznych poniżej 300 tys. brutto i rozsądnym gospodarowaniem pieniędzmi nawet dobrego auta za gotówkę nie kupisz.
      Więc nie wiem skąd to przekonanie, że ludzie z IT opływają w Polsce w luksus. To nie jest nawet klasa średnia, stać cię po prostu na wyjście do teatru, restauracji, wakacje i masz co odłożyć.

    •  

      15k to niezle zarobki. Jak na Polske to nawet bardzo dobre. Ale ekscentrycznym milionerem sie w ten sposob nie zostaje.

      @m_bielawski: ogólnie bardzo bogatym człowiekiem nie zostaje się z własnej pracy.

    •  

      @szatanskii: ale ludzie chcą się po prostu kurwa nie martwić pieniędzmi. nie wszysycy chcą być bogaczami. powiem więcej, nie może być sytuacji w której wszysycy są bogaczami, ale jest możliwe żeby zdecydowana większość nie martwiła się pieniędzmi. tak ludzie żyją przecież w skandynawii czy szwajcarii, po prostu nie martwią się wydatkami, kupują sobie co 3-4 lata nowy samochód, jężdża na wakacje a do tego są jeszcze w stanie odlożyć 1-2k mies i jak trzeba wymienić całej rodzinie ubrania zimowe to nie jest to kurwa miesięczny dramat albo co gorsze pożyczka. trudno zrozumieć, że ludzie chcą żyć normalnie a nie wystawnie? nawet licząc średnią krajową pensje ludzie nie są w stanie tak żyć, dlatego informatyczne 14k to szczyt marzeń dla wiekszości a dla tak wielu którzy to osiągneli to powód do zadowolenia (szczególnie, że wczęsniej prawdopodobnie właśnie w takiej rodzinie żyli co żyła właśnie byle do 10 z kilkoma tys debetu na koncie)

    •  

      @Samcro ja patrzac na wykop mam inne spostrzezenia. Raczej ze wiekszosc osob z IT uwaza po prostu ze ich zarobki pozwalaja na wygodne zycie i mowia o tym dosc swobodnie. Widze tez czesto komentarze osob spoza IT ktore uwazaja ze takie zarobki to niemozliwe i ze klamstwo.
      Takze ja raczej mam wrazenie ze to osoby ktore nie zarabiaja takich kwot uwazaja ludzi z IT za milionerow.
      Od siebie dodam ze jak ktos nie jest utracjuszem i madrze inwestuje swoja kase, to oszczedzajac po 10k miesiecznie , co przy zarobkach ok 20k netto nie jest bardzo trudne, to w ciagu 6-7 lat jest faktycznie w stanie miec te "sześć zer na koncie"

    •  

      @Samcro: to raczej ta druga strona wykopu (niezarabiajaca 15k+) czyni z nich królów życia, kiedy tak naprawdę są zwykłą klasą średnią i wyrobnikami tak jak reszta.

    •  

      @drvcev: Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kiedyś zarabiałem trójkę netto i myślałem, że pod siebie ze szczęścia będę robił. Teraz jestem kilka razy do przodu i jest tak sobie. Po prostu podwyższasz standard swojego życia. Lepiej jadasz, lepiej się ubierasz, więcej rozrywek.

    •  

      @Samcro: ja pochodzę z rodziny gdzie kasy zawsze było sporo, ale nie byłem bananem. Zawsze skromnie, np. Znajomi mieli lepsze telefony, bo im starzy na raty wzięli. Kwestia gospodarowania pieniedzmi tak naprawdę.

    •  

      @Samcro: wcale to nie jest niepopularna opinia, też uważam że zarobki naszych programistów to jest dopiero poziom który powinien mieć każdy w tym kraju, to wciąż bieda która nie pozwala odłożyć na mieszkanie w ciągu xx lat.

    •  

      @Samcro: Bo wiele spośród tych osób pochodzi z rodzin, gdzie się liczyło każdy grosz i fanaberią były nowe buty a nie po starszym bracie/kuzynie? Więc jak teraz taki Mirek ma 10k, a całe życie był budżet 500-800 zł na osobę, to faktycznie czuje się jakby złapał pana boga za nogi i nie ma w tym nic złego chyba. Oczywiście wywyższanie się takimi zarobkami to buractwo, ale jak ktoś się wyrwał z małej miejscowości, gdzie większość rówieśników zapierdala w januszpolach za 2k albo myje gary w UK, to różnie ludzi reagują.

    •  

      @wykopiwniczanin: "weekendowy wypad". Miałem na myśli częste wycieczki w odległe/drogie miejsca. Taki skrót myślowy. No z rodziną nie polatasz.

    •  

      ogólnie bardzo bogatym człowiekiem nie zostaje się z własnej pracy.

      @stan-tookie-1: czy ja wiem, gdybs np dostawał 65 kilo na rękę co miesiąc przez parę lat

    •  

      Takie pieniadze pozwalaja na zycie bez liczenia kazdego grosza, ale w supermarkecie, nie w salonie Ferrari. Mozesz jesc troche lepsze wedliny i pic lepsze alkohole, a jak pralka ci sie zepsuje, to nie bedzie to dla ciebie wyrok. I tyle. Jest wygodnie, ale nie oplywasz w luksusy.

      @m_bielawski: do tego wystarczy 7000 na rękę

    •  

      Życie za 15k xD heh

      Pamiętam jak na początku tyle zarabiałem...

      Ehh kurła kiedyś to było.

    •  

      @bombastick: ale nie będziesz tyle dostawał ze swojej pracy. Tutaj już byś musiał uruchomić wiele rzeczy które by na Ciebie pracowały i sam byś nie wykonywał tej pracy.

    •  

      @m_bielawski: głównie chodzi o określenia "dość dobre życie" lub "to tylko 15k". Większość ludzi w Polsce zarabia w granicach i poniżej 3k i jeśli ktoś mi na wykopie pisze, że 15k to nic i pozwala na niewiele, to mnie niemy śmiech bierze. Rodziny potrafią wychowywać dwójkę dzieci z całkowitym dochodem 5-7k i opłatami na głowie, a co jakiś czas zjawia się tutaj oderwany od rzeczywistości człowiek, który zarabia dwa razy tyle, żyje sam i będzie wciskał, że to słabe pieniądze. Rozumiem, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, to normalne, ale chodzi o lekceważące określenia.

    •  

      @Samcro: Zarabiam okolice 2300 dla mnie 10k to tak abstrakcyjna kwota ze za 3 miesiace odkladania spelnil bym wszystkie swoje mniejsze marzenia przedmiotowe na lata do przodu xD
      Karcher k7 - 2k
      Komp 6k
      Narzedzia 1400
      Spawarka 1500
      Kompresor 1300
      Lusrzanka plus obiektyw 4k
      Gopro 7 1600 chyba
      Remont auta 10k
      Snowboard 1k
      Akwarium 500l uzywane 1600
      Tv 60"/projektor 4k/3k
      Vr oculus/vive z 2k

    •  

      @m_bielawski: ależ pan pierdolisz, aż lustra pękają

    •  

      @drvcev: to sie tak mowi, ja jak po stazu za 1200 dostalam 1800 to myslalam ze nie bede miala co z pieniedzmi zrobic xD teraz zarabiam kilkukrotnosc tego i powiem Ci ze jakos to wrazenia na mnie nie robi. jasne, odkladam co miesiac 2-3k, nie martwie sie czy bede miala w co sie ubrac czy co zjesc, nie licze kazdego produktu co do grosza, bo tamten jogurt 20gr tanszy to moze go wezme ale zebym oplywala w luksusach?

    •  

      @wykopiwniczanin: celne argumenty. Dziękuję za rzeczową dyskusję.

    •  

      @Samcro: nie lepiej dołożyć 300k i mieć coś porządnego?

    •  

      @Samcro: w większości mniejszych miast w Polsce (nie tylko w Polsce B) zarobki na poziomie 4k to jest juz dużo piniendzy

      +: dan3k
    •  

      To nie jest nawet klasa średnia

      @szatanskii: chyba w tym momencie kpisz.

      To praktycznie top 1% dochodów w Polsce ale jeszcze nie klasa średnia? To gdzie tu się zaczyna klasa średnia? Trzeba być dziedzicem milionowej fortuny?

    •  

      FYI żadna kwota nie upoważnia do poczucia lepszym od innych. Jeśli tak myślisz to coś robisz źle.

    •  

      @vasco_da_gama: Hej, no moim zdaniem klasę średnią reprezentują w większości właściciele średniej wielkości przedsiębiorstw. W Polsce jest olbrzymie rozwarstwienie i bycie w top 1% najlepiej zarabiających ludzi na etacie ciągle nie pozwala na życie w luksusie. Zależy co rozumiemy przez klasę średnią. Wiem za to, że stopa życiowa ludzi z IT zarabiający ponad 15 tys. nieznacznie odbiega od tej, którą reprezentują ludzie zarabiający średnią krajową. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia, być może wypaczona przez perspektywę.

      +: niexus
    •  

      @drvcev: tak juz jest, wiecej zarabiasz = na wiecej sobie pozwalasz. Na początku kariery mialem 1300zł netto u jakos dawalem rade. Pokoj razem z kumplem, tanie piwo i kasza z cebulą. Potem byly wieksze kwoty i wieksze potrzeby. Przy wzglednie sporych stawkach jak na PL wydawałem już po 2000zł na samo jedzenie, kilka stów w weekend na impreze, zamiast ramoneski z zary za 100zł kurtka skórzana za 1,5k, a zamiast biletu miesięcznego motocykl itd

    •  

      Czytając mirko, niesamowicie śmieszą mnie domorośli „milionerzy” z IT, którzy uważają, że 10 czy 15 tysięcy PLN miesięcznie to fortuna, która czyni z nich bogaczy i „lepszej klasy” ludzi.

      @Samcro: Tak widzę programistów 15k z vikop.ru ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Kiedy widzisz jak Mireczek, który ma 6,8 miliona na koncie i 700 tysięcy dochodów rocznie z własnej firmy, a ostatnio rozstał się z chciwą narzeczoną, która nie chciała podpisać intercyzy żeby orżnąć go przy rozwodzie na grube miliony, plusuje rozdajo długopisu od jakiejś firmy reklamującej się na wykopie.
      źródło

      źródło: wykop.pl

    •  

      @ChamskoCytuje: Otóż to. Kupuje się lepszej jakości jedzenie, nie oszczędza się na usługach, ale nie jest to nagle jakaś radykalna zmiana. Nadal nie stać cię na dom w dobrej lokalizacji za gotówkę, dobry samochód, mieszkanie w hotelu. Chodzisz do takich samych sklepów jak cała reszta.

      +: niexus
    •  

      @szatanskii: no właśnie nie czuć tej zmiany wcale. Chyba dopiero przy stawkach 25-30k żyjesz tak że nic sobie nie odmawiasz, nie zastanawiasz się czy może kupić mango za pół roku jak bedzie tańsze itp. A przy tym mimowolnie odkładasz hajs. Jak miałem 2k netto to myślalem że przy 5k to bede oszczędzał 3k, a wcale tak nie było, niewiele sie w sumie zmieniło oprócz tego że stac mnie bylo na troche lepsze produkty

    •  

      no moim zdaniem klasę średnią reprezentują w większości właściciele średniej wielkości przedsiębiorstw

      @szatanskii: to dodawaj adnotacje do swoich postów że nie używasz tego samego słownika co reszta populacji naszego kraju

      https://sjp.pwn.pl/sjp/klasa-srednia;2528028.html

      klasa średnia «grupa ludzi zamożnych* o ustabilizowanej sytuacji finansowej i zawodowej»

      A nie 'grupa właścicieli przedsiębiorstw średniej wielkosci', skąd w ogóle ci to przyszło do głowy?

      pokaż spoiler * A większość twoich ziomków używających języka polskiego uważa za 'zamożnych' ludzi zarabiających między 10k a 19k , wg artykułu z zeszłego roku https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zarobki-w-polsce-zamozny-polak-zaczyna-sie,155,0,2403995.html

    •  

      @vasco_da_gama: Rozumiem, dzięki. W takim razie definicja ludzi zamożnych w Polsce moim zdaniem jest wypaczona, ale masz rację, jest jaka jest. Problem jest taki, że zamożny jest ten co zarabia na etacie 300 brutto i ten co kilkanaście milionów.

      Dodatkowo myślałem, że brak 'ustabilizowanej sytuacji finansowej i zawodowej' to ubóstwo.

    •  

      @vasco_da_gama Na Wykopie wśród niektórych panuje dziwne przekonanie, że klasa średnia w Polsce zaczyna się od zarobków amerykańskiej klasy średniej i wynosi poniżej 1% populacji. Tymczasem Credit Suisse w swoim raporcie z 2015 roku szacuje klasę średnią w Polsce na ponad 19% społeczeństwa. Gdy weźmiemy dane z poniżej infografiki (opublikowanej przez GUS), to do bycia klasą średnią w Polsce predysponują nas zarobki już na poziomie 5.5k PLN brutto

      źródło: fromapp.jpg

    •  

      @Jerry664: otóż to, generalnie klasa średnia to cały worek pomiędzy 'klasa biedna' (ludzie którzy nie mogą zaspokoić swoich podstawowych potrzeb) a 'klasa bogata' (tu jest moim zdaniem trudniej określić, ale po mojemu to po prostu klasa ludzi która może żyć z majątku, nie musi pracowac. W Polsce zaczynało się to od ok. 2 mln zł majątku nie wliczając własnego domu co daje eleganckie 80k do 120k rocznie samych odsetek, grubo powyżej średniej pensji za nic)

    •  

      @Samcro wystawne życie w Polsce zaczyna się od około 27k netto miesięcznie . Tak twierdzi mój znajomy milioner.

    •  

      @wykopiwniczanin no zależy, bo podczas dwu tygodniowego wypadu do Kanady można wydać ponad 15k.

    •  

      @drvcev
      Wez pod uwagę jeszcze miejsce zamieszkania.
      Ile kosztuje mieszkanie w twojej miejscowości?
      Bo w Warszawie 500-700 tys.

      I to jest odpowiedź ze 10 to mało

    •  

      @m_bielawski: takie pieniądze pozwalają na o wiele wiecej, ale jedni tego nie doceniają, a inni ignorują. Za taką kasę stać cię na najnowszy telefon i wysoki abonament. Karnet na siłownię, wyjście do restauracji kiedy chcesz, pójście na koncert idola kiedy chcesz. Dobre ubrania i niezłe auto - nawet jeśli w leasingu. Postawienie grupie znajomych kolacji albo kilku kolejek w barze. A przy tym wszystkim spokojny sen, bo jeszcze jesteś w stanie odłożyć na przyszłość.

      Nikomu na codzien nie zainponujesz tym, że kupiłeś sobie klub piłkarski czy kupiłeś tv za 50k ( ͡° ͜ʖ ͡°) ludzie widzą prestiż w kategoriach codziennego życia i dlatego to 10k czy 15k jest uważane za naprawdę zajebiste zarobki

    •  

      @Samcro: Jestem #programista15k jestem kurwa kimś!!! ( ͡° ͜ʖ ͡°) #pdk
      Punk widzenia zależy od punkt siedzenia.
      Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
      To są nieliczne prawdy od których nie ma wyjątków

    •  

      @drvcev: widzisz, wydatki zwiekszaja sie wraz z zarobkami, ja akurat nie pracuje, ale dochodu powiedzmy pare x wiecej niz ci programisci15k, do tego wlasnie nowa firma w trakcie rejestracji na vat. Pamietam czasy kiedy za minimalna czlowiek sie cieszyl, a teraz jakis starbucks pare razy dziennie, oplacac 2 domy+mieszkanie w ktorych i tak nie mieszkam, do tego rzeczy jak ogrodnik, kucharka, sprzataczka, zawse jakis nowy sprzet do produkcji muzyki wyjdzie, zwiedzam swiat czesto tylko, ze na zbity ryj powiedzmy, bo na stopa, czesto sypiam w hotelach, no i tak hajs sie rozchodzi ;)

    •  

      @drvcev: Takie zarobki z reguły są w Warszawie. Za wynajęcie mieszkania płacę 2500 zł. A porządne duże mieszkanie ponad 80m w miarę blisko centrum to przynajmniej 1 mln zł z wykończeniem.
      Więc 10k to wcale niedużo.

    •  

      Hej, no moim zdaniem klasę średnią reprezentują w większości właściciele średniej wielkości przedsiębiorstw.

      @szatanskii Chlopie ile Ty masz lat 16? Sredniej wielkosci przedsiebiorstwa zatrudniaja od 50 do 200 osob. Prezes w takich spolkach ma spokojnie 100k pensji miesiecznie. Gdzie w Europie klasa średnia zaczyna sie od 25k euro miesiecznie bo nawet Luksemburgu i Szwajcarii próg jest dużo niższy.
      Przy zarobkach 15k netto nie zyjesz na takim samym poziomie jak przy zarobkach 5k netto.
      Piszac takie rzeczy tylko potwierdzasz to ze tyle nie zarabiasz.

    •  

      @Samcro: jaki abstrakcyjny wątek, niektórym Wykop wjechał zdecydowanie za mocno xDD

    •  

      Najwazniejsze w zyciu jest to zeby byc szczesliwym. Jedni przy zarobkach 15k na mc sa szczesliwi, innym 100k szczescia nie daje.

    •  

      @Samcro to są w tym kraju ludzie którzy są w stanie wyżyć za 15 a nawet już za 10k na miesiąc? (ಠ‸ಠ)

    •  

      @drvcev: szczerze, od kilku miesięcy już wiem jak to jest nie mieć oszczędności z takich pieniędzy. Wystarczy mieć kredyt na mieszkanie i mieszkanie w budowie i na prawde samo schodzi ;) jak wiadomo mieszkanie skarbonka bez dna a jeśli remontujesz od zera i chcesz mieć ładnie to....na prawdę skarbonka bez dna.
      Do tego dochodzą jeszcze dodatkowe wydatki typu, lepszy samochód, ciekawsza wycieczka i temu podobne.

      Natomiast wciąż bez remontu sporo do zaoszczedzenia

      +: restecp
    •  

      @WieczorWroclawia: jedzenie i woda 1000xddd i ogrzewanie 400xddddd a kredyt to już tylko 1000 to chyba na 30lat ten kredyt xD środki czystości tak z dupy co miesiąc sto? Jak masz 15k to możesz za 300 co miesiąc mieć panią sprzątająca

    •  

      @Samcro: zarabiałem przez długi czas 10k więc powiem jak to wygląda.

      Zależy jaki standard życia nas interesuje. Licząc, że nie mamy żadnego spadku to około 2000 miesięcznie schodzi na ratę kredytu na 400 tys. na 25 lat. Oczywiście nie wybudujemy za to willi z basenem ani wielkiego apartamentu, ale wystarczy na skromny domek lub całkiem fajne mieszkanie w bloku.

      Dodatkowe oplaty takie jak czynsz, ogrzewanie, woda, media to około 800-1000zł.

      Czyli zostaje nam 7000 na życie, co jest z pozoru sporą sumą, ale wcale nie pozwala na wielkie luksusy.

      Chcielibyśmy auto klasy średniej z salonu to musimy wydać 100 tys. Nie mówię o Mercach za pół miliona, bo możemy pomarzyć, ale auto za 100-120 tys. jest w naszym zasięgu. Zatem bierzemy w leasing jakieś normalne auto z ratą 1800 zł miesięcznie. Eksploatacja wynosi nas 200zł miesięcznie (mycie, pielęgnacja, części)

      Zatem dom + auto i zostaje 5000zł. Mamy zwykle mieszkanie lub skromny domek z autem klasy średniej.

      Na jedzenie i zakupy wydamy miesięcznie 1200 zł. Pozwoli nam to jeść za 30zl dziennie i zostanie 300 zł na chemię, pranie i tak dalej. Oczywiście codziennie steków jeść nie będziemy, ale za to 30 zł idzie przygotować fajne posiłki i napoje.

      Zostaje 3800 zł na rozrywkę, ubrania, elektronikę.

      Jesteśmy programista10k więc nowy iPhone to podstawa zakładając, że zmieniamy co dwa lata telefon i stary sprzedajemy. Nowy tv co 5 lat, jakis laptop, konsola, jedna gra na 2 miesiące. IPhone 100zł, TV 100zł, laptop 150zł, konsola 50zł, gry 100zł. Bum, 500 zł na średnio-wysokiej klasy elektronikę. TV za 6000 to już coś, laptop za 5000 również. Możemy kupić nawet MacBooka i gorszy TV.

      Zostaje 3300zł

      trzeba kupić perfumy, ubrania, kosmetyki. W dobrych sieciówkach damy radę się fajnie ubrać za 2000 zł na sezon, chociaż same buty to 300-500zł. Daje to 700zł miesięcznie za zadbane ciuchy, chociaż nadal sieciówki, bo marki premium nieosiągalne, chociaż jakis t-shirt czy majty kleina można kupić.

      Zostaje 2600zł

      Dobry fryzjer 100zł, paliwo 300zł, kino 60zł, 2x wyjście do restauracji 200zł

      Zostaje 2000zł

      Tutaj wkraczają niezaplanowane wydatki jak leczenie, zepsuty sprzęt w domu, remont co kilka lat, jakis hydraulik, około 300zł

      1700 możemy albo odłożyć albo przeznaczyć na jakieś hobby (lub szybciej spłacić 25-letni kredyt)

    •  

      @borjaki: Masz prawo tak uważać, ale jeśli ktoś tutaj myśli, że 15k miesięcznie zmienia cokolwiek w życiu, to jego sprawa.

    •  

      Bo w Warszawie 500-700 tys.

      I to jest odpowiedź ze 10 to mało

      @Mac02: chyba kpisz, 10k miesięcznie, w 30 lat zarobisz 3.6 mln zł, w tym czasie zapłacisz jakieś 400-500k odsetek od kredytu na 500k

      Wydasz niecałe 15% swoich zarobków na całkowite zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych swoich i swoich dzieci. To niby duży koszt? To czego byś chciał, żeby mieszkania rosły na drzewie?

    •  

      @Samcro: Ojciec mojej koleżanki jest dobrym lekarzem, zarabia 30k miesięcznie + prowadzi swoją przychodnie, z której zarabia drugie tyle. Jej mama tez jest chyba lekarzem czy cos i też wyciska koło 10k/msc. Łącznie miesięczny budżet mają na około 60/70k. I im jest mało. Także jak to mówią: apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ktoś kto zarabia 2k może stwierdzić, ze jest to wystarczające, ale gdy posmakuje życia będzie chciał więcej i więcej.

    •  

      @m_bielawski: Ale dlaczego weekendowy wypad na Seszele odpada przy takich zarobkach? Raczej na luziku. Nie co weekend ale daj pan spokój, kto tak żyje, to już nawet znajomych za bardzo wtedy trzeba nie mieć, bo jakbyś co weekend chciał wyjeżdżać to i czasu szkoda i do knajpy ledwo kiedy miałbyś wyjść. Samoloty jednak się nie teleportują na te Seszele ale chwilę lecą w tą i z powrotem. Jeżeli przy zarobkach rzędu 5k da się od tak wyjechać na weekend do Grecji jak jest okazja to przy 15k Seszele to na pewno nie jest problem.

      Inna rzecz, że nie ma takich pieniędzy których nie da się roztrownić, mój nauczyciel, były makler który się dorobił i już sobie odpuścił znał gościa który 10k potrafił w dwa miesiące na sprzęt audio wydać. Nie pytaj jak, przecież to nie ma sensu, ale ktoś te złote podkładki pod głośniki jednak kupuje.

    •  

      @vasco_da_gama
      A jak pożyje u popracuję 50 lat to zarobię 6 milionów i wydam 10 procent na mieszkanie xD
      Bo żyje powietrzem i odkładam 10 tys z 10 tys..
      Odejmij sobię z 10 tys rate 2.5 tys.
      Plus masz dzieci? Im tez fajnie było by załatwić mieszkanie na start

      A teraz policz sobie ze w jakimś wypizdowie dolnym kupujesz mieszkanie za 100 tys. (Przy zarobkach 4 tys). czyli jego stosunek mieszkania do pensji jest o wiele lepszy, o wiele mniej go kosztuję.

      +: boryspo
    •  

      @Samcro: jest tak dlatego, że wielu programistów wywodzi się z biednych domów. całe życie byli przekonani, że czeka ich praca taka jak ich rodziców, za 3k brutto miesięcznie.

    •  

      @4minuty: 1000pln na jedną osobę starczy. Wliczam to zjedzenie od czasu do czasu jakiegoś fasfooda.
      Średniorocznie płacę za ogrzanie gazem domu 5000pln. Nie mieszkam w kawalerce tylko 120m2 bliźniaku.
      1000pln to rata kredytu 220.000pln na 25lat.
      Na chemię idzie 100pln miesięcznie: tabsy do zmywarki, płyn do naczyń, mydło, ręczniki papierowe, papier toaletowy, worki, jakiś detergent do kafelków i mycia kuchni.

    •  

      @Samcro: 10 czy 15k miesięcznie dotyczy zazwyczaj osób, które mają już kilka lat doświadczenia i przeważnie siedzą u klienta w biurze, w największych miastach Polski. Nie każdy ma okazję dostać od rodziców mieszkanie w stolicy czy auto, więc już na sam leasing + wynajem/kredyt mieszkania może iść spokojnie 5k miesięcznie. Trzeba jakoś się też ubrać, iść do dentysty/lekarza, zjeść coś, czasem w weekend wyjść z dziewczyną do kina.
      Bo sorry, nie po co się haruje kilka lat, żeby potem wynajmować pokój z kilkoma innymi studentami czy marznąć na przystanku w oczekiwaniu na autobus

    •  

      Chciałbym wierzyć w to co piszecie. Bez zbędnych szczegółów (prowadzimy po prawdzie budżet dosyć dokładnie ale nie chcę być tutaj zbyt dokładny):
      - Jedzenie + chemia na dwie osoby (zakupy w Auchan co drugi dzień około 200zł, czyli stówka dziennie) 3000 PLN/msc
      - Kredyt na mieszkanie 1200 PLN/msc
      - Czynsz 400 PLN/msc
      - Internet + telefony 150 PLN/msc
      - Prąd około 100 PLN/msc
      - Budżet na wszelakie przyjemności w tym wyjścia na miasto 1000 PLN/msc (powiedzmy, że można żyć powietrzem i ten koszt pominąć)
      - Koszta naprawy auta/ubezpieczenia/remontu mieszkania/zakupu mebli/nieprzewidziane wydatki/święta/urodziny
      To wychodzi grubo ponad 6k miesięcznie. Zostanie sporo, z czego część wydasz na jakieś kursy twoje lub małżonki, część odłożysz na auto, część na dokończenie mieszkania. W pewnym momencie może kupisz kolejne na wynajem. Później dojdą dzieci co wiąże się z kolejnymi kosztami.

      Naprawdę 10 do łapy to nie są kosmiczne pieniądze.

    •  

      @ChamskoCytuje: przy 25k tez wcale nie jest super latwo pozwolic sobie na wszystko, np zakup domu to wciaz wyzwanie
      z zona zarabiamy duzo, mozna przyjac ze mamy teraz jakies 23-25k euro na miesiac, mamy, tzn nasza firma dwuosobowa tyle ma (nie mieszkamy w Polsce)
      wiadomo, podatki itp spora czesc zjedza, ale nawet wtedy zostaje sporo
      ale i wydatki sa duze bo przy takich zarobkach latwiej sie wydaje
      co roku wydaje minimum 20tys euro na szkole dzieci, moglibysmy miec za darmo wiadomo, ale skoro nas stac to czemu nie? dzieci potrafia mowic pieknie w 3 jezykach duzo lepiej ode mnie, piekny akcent francuski i angielski maja, przelaczaja sie w mgnieniu oka a po polsku tak samo mowia idealnie
      sama szkola a gdzie jakies zajecia dodatkowe (i tak chodza malo bo tylko taniec), dzieci tu maja duzo wakacji w ciagu roku szkolnego (6tyg!) wiec albo niania albo jakies wyjazdy albo zajecia kosztuja kolejna kase
      wynajem mieszkania duzego (albo domu) to 1500 na miesiac
      zycie tez swoje kosztuje

      owszem, poszlismy do salonu i kupilismy nowe volvo tak od reki, na wakacje tez po prostu jedziemy, ale nie sa to seszele czy inna polinezja francuska
      ile moge pomagam mamie, siostrze, cos tam inwestujemy, czasem sie uda zarobic sporo, czasem sie straci
      duzo wplacamy na zabezpieczenie sie na emeryture bo nie wiaodmo jak dlugo sie tak uda zarabiac (mi sie raczej uda dlugo ale zona max kilka lat i chce zmienic zawod)

      a kupno domu - niby zarabiamy duzo, ale jak sie podsumuje wszystkie wydatki to nagle wychodzi ze dom, ktory nam sie podoba kosztuje ponad milion euro to juz tak rozowo nie jest
      szukamy czegos do max 650k i nie znalezlismy nic do roku...

    •  

      @szatanskii
      Pamiętajmy o wakacjach.
      Tydzień, dwa dla 4 osobowej rodziny to minimum 10 tys, plus ferie zimowe, kolejne 5-10 tys

    •  

      @drvcev: bo jesteś jak większość Polaków, żabą która się powoli gotuje, niezauważając nawet, że co chwilę masz podręcaną temperaturę. Koszty życia w ciągu ostatnich trzech lat poszły o 60% to góry, o ile poszły twoje zarobki?
      To nie zarobki są niebotyczne, tylko chore koszty życia, które są już porównywalne do zachodnich w dużych miastach.
      15k pln to miesięcznie to jest niecałe 3,5k euro.

    •  

      @Mac02: Masz rację, nawet nie pamiętam kiedy ostatnio ja miałem :)
      Moim zdaniem o klasie średniej powinno się mówić w kontekście majątku a nie zarobków. Są pewnie tacy co zarabiają nic, lub niewiele ale mają olbrzymie majątki, jak np. odziedziczony dom w dobrej lokalizacji.

    •  

      @Samcro życie za 15 tys nie różni się niczym odżywia za 30 tys i 50. Jest granica po której nie ma już wielkiej różnicy. Masz dom , masz auto jesz co chcesz , możesz sobie podróżować jak masz czas - może nie aż tak jak ten co ma 50 ale wielkich różnic w życiu nie ma..

      +: mcsQ
    •  

      A jak pożyje u popracuję 50 lat to zarobię 6 milionów i wydam 10 procent na mieszkanie xD

      @Mac02: chcesz być zabawny ale twój strawman tu nie działa.

      30 lat to nie liczba z dupy tylko typowy okres spłaty kredytu hipotecznego. 50 lat to natomiast więcej niż będziesz aktywny na rynku zawodowym (zakładam że pracujesz od 27 do 67 roku życia, lat poniżej 27 nie ma co liczyć bo mało kto zarabia wtedy te 10k) a więc liczba wyciągnięta totalnie z dupy i bez sensu. Nad następną wiadomością fajnie by było żebyś się jednak trochę dokładniej zastanowił a nie stukasz bezmyślnie.

      Więc daruj sobie takie strawmany tylko odpowiedz sobie na pytanie - czy 15% dochodów z 30-letniego produktywnego okresu życia to duża kwota na zaspokojenie wszystkich swoich potrzeb mieszkaniowych? Jeżeli tak, to jaka wg ciebie byłaby ok? 10? 5%? Za darmo? W którym bogatym kraju na świecie są takie ceny nieruchomości? My tu zaraz dojdziemy tu do wniosku że na świecie są same biedaki...

    •  

      Jeżeli średnia w Polsce to 5-8 procent (100 tys przy zarobkach 3.5 na rękę) to uważam ze 15 procent to dużo

    •  

      @Mac02: jesteś pewien że średnia pensja (3.5k netto) występuje dokładnie na tym samym obszarze na którym średnie ceny nieruchomości wynoszą 100k zł? Jakieś dane na potwierdzenie takiej odważnej tezy?

      Nie możesz porównywać średniej krajowej z cenami mieszkań na peryferiach...

      Plus przy niskich kwotach przestaje być tak różowo że zdolnością opłacania mieszkania, załóżmy że jednak minimum które człowiek wydaje na swoją egzystencję (żywność, transport, ciepło) to te 1000 zł na osobę.

      Osoba która zarabia 10k po utrzymaniu 2 osób ma do dyspozycji jakieś 8k zł , 80% swoich zarobków

      Osoba która zarabia 3.5k w tej samej sytuacji zostanie tylko z 1.5k, 40% zarobków...

      Przy dużych kwotach te podstawowe koszty życia można pominąć bo co za różnica czy zostaje ci 80 czy 85%. Przy niskich to bardzo dużo zmienia, różnice między 0 (minimalna) a 40% (średnia) czy 70% (2 średnie) są gigantyczne.

    •  

      @Samcro: Oczywiście masz rację. To zapewnia jakieś tam w miarę wygodne życie bez specjalnych obaw o utrzymanie, możliwość rozwijania hobby, wypad na wakacje, czy dostęp do kultury (kino, książki, VOD itp.). Na przykładzie własnej trzyosobowej rodziny (wawa) mogę powiedzieć, że jeśli bierze się pod uwagę:
      - opłaty za własne mieszkanie (tzw. zaliczka na koszty zarządu we wspólnocie) - ok 700/800 zł
      - ratę kredytu - ja mam akurat groszowy, bo tylko na część ceny zakupu mieszkania był brany,
      - małego dzieciaka (żłobek prywatny w wawie 1500-2000 zł, bo oczywiście na publiczny nie ma szans, pieluchy, ciuszki, słoiczki, kosmetyki i inne oprzyrządowanie kaszojada)

      - media/komórki/VOD
      - kosmetyki/chemia gospodarcza
      - żarcie, które naprawdę jest cholernie drogie o ile gotujesz i nie żywisz się czokoszkami i parówkami z biedry, a więc np. dobre mięsa, świeże warzywa i owoce
      - paliwo/przeglądy/OC - ja akurat prawie nie jeżdżę samochodem bo to nie ma sensu w mojej lokalizacji, ale dla dojeżdżających myślę, że to wychodzi spokojnie kilka stów/mc
      - wakacje, które w PL są bardzo drogie jeśli nie myślisz o polu namiotowym
      - ubrania (to już indywidualna sprawa),
      - wyjścia okazjonalne na żarcie/browar
      - sport/siłownia (o ile nie masz w benefitach)
      to wbrew pozorom zarobki dwóch osób rzędu 10 czy kilkanaście k to nie jest poziom, który pozwala Ci "czuć się zamożnym", czy snuć jakieś zajebiste strategie inwestycyjne. Żyjesz w miarę wygodnie i tyle.

    •  

      Aby wyrównać z cenami Warszawskimi to mieszkania musiałby kosztować 200 tys w mniejszych miasteczkach.
      Za 200 to domek postawisz w środku Polski.
      Dla porównania ziemia w Warszawie (nie nie w centrum, na obrzeżach) to 500-700 zl z metra. Na sama działkę jak by ktos zapragnął takiej fanaberi jak dom trzeba mieć 400-500 tys (700 metrów kw.)

      Pamiętajmy ze na kredyt w mieście na te 700 tys musisz miec 20 procent wkładu własnego. Czyli 140 tys plus 100 tys na urządzenie. Wiec aby kupić w np w Warszawie mieszkanie to musisz miec w gotówce 250 tys. Aa.i myślisz ze robocizna i materiały w Warszawie kosztują tyle samo co w malutkim miasteczku? Licz 3-4 razy tyle

    •  

      @vasco_da_gama a dwa skad 15 procent?
      Bez odsetek 700 tys z 3.6 miliona to 20 procent..
      Dodaj odsetki czyli tak naprawdę spłacasz dobrze ponad milion i wychodzi juz 30 procent spokojnie..

      Licząc od 500 tys będzie 15 procent ale za 500 tys to kupisz 50 metrów, dwa pokoje z garażem.
      Malo jak na rodzinę 4 osobowa

    •  

      @Mac02: nie licz części kapitałowej mieszkania, to twoje pieniądze tylko zmieniają formę z gotówki na udział w nieruchomości.

      W każdej chwili możesz tą kasę wyciągnąć - czy to sprzedając mieszkanie i wracając do wynajmu z miesiąca na miesiąc (co może być dobrym pomysłem jeżeli np. rzucasz to wszystko i lecisz do Tajlandii) czy biorąc odwrócona hipoteka czy po prostu kolejny kredyt pod hipotekę jak już spłacisz pierwszy.

      Wydajesz więc tylko odsetki. Część kapitałowa to twoje oszczednosci, owszem płacone praktycznie przymusowo ale twoje.

    •  

      @vasco_da_gama
      Oczywiście ze mi będzie łatwiej z 10 niż komus z 4 ale to nie jest tak ze to będzie niewiadomo co za życie.
      1000 zl to kosztuje czynsz w mieszkaniu 80 metrów z rachunkami w Warszawie.. więc dodaj do tego minimum 1500 na życie, paliwo itd. minus kredycik 2500-3000 zostaję mniej niż 5 tys. Ubezpieczenie samochodu w mieście tez jest droższe niz na wsi.. wszystko jest droższe, ale chodzi o to ze nie można porównać tak ze skoro na wsi zyje za 1000 miesięcznie to jak bym zarabiał w Warszawie 10, to bym odkładał 9 miesięcznie..

    •  

      @Mac02: no tak, wiadomo że nie jest to 'niewiadomo jakie zycie' ale jest to klasa średnia.

      Wystarczy że będziesz z tych 5k zł co ci zostało odkładał 2k miesięcznie. Po 40 latach zakładając 3.5% zysku rocznie będziesz miał jakieś 2 mln złotych i w międzyczasie spłacone mieszkanie.

      Faktycznie bieda :)

      No ale fakt, musisz cały czas pracować więc imho nie jesteś biedny ale nie jesteś też bogaty. Ergo klasa średnia.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @vasco_da_gama:

      No ale fakt, musisz cały czas pracować więc imho nie jesteś biedny ale nie jesteś też bogaty. Ergo klasa średnia.

      Z taką definicją jestem w stanie się zgodzić. Tak podsumowałbym cały ten za długi wątek :)

      @Dindu_Nuffin

      Czemu nikt nie liczy narkotyków? :D
      Niewielu jest ćpunów w tym środowisku.

    •  

      @vasco_da_gama
      Gdzie ja lokatę 3.5 procent dostanę?:D teraz to 2 to max :)
      Plus pamiętaj że przez 40 lat jedym samochodem nie będę jeździł. Fajnie tez na wakacje czasem pojeździć i dzieciom zostawić :) wiec z tych 2 mln zrobi sie 300 tys i mieszkanie na starość po 40 latach pracy.
      Ok 97 procent ludzi w PL tego nie ma, ale to jest klasa średnia w PL :)
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ci co maja 4 marzą o 10, a ci co maja 10 marzą o 30 :)

    •  

      @vasco_da_gama
      Trochę wyznaczkiem zarobków jest samochód. Majac rodzinę i ok tej 10 na rękę, w dzisiejszych czasach nowego passata ciężko kupic.. wiec co to za klasa średnia ;)

    •  

      Gdzie ja lokatę 3.5 procent dostanę

      @Mac02: lokata??? Oszalałeś?

      wpakuj 20% kasy w TSX:AQN (eleganckie 5% dywidendy), pozostałą kasę podziel na 4 części - jedna wpakuj w spółki dywidendowe w USA, drugą w Australii, trzecią w Japonii czwartą w Niemczech.

      5 walut, 5 bezpiecznych rynków. Oszczędności w PLN nie potrzebujesz w końcu już i tak w nich zarabiasz i spłacasz w nich nieruchomość .

    •  

      wiec z tych 2 mln zrobi sie 300 tys

      @Mac02: nie czytasz że zrozumieniem. Zarabiasz 10k zł, odkładasz 2k zł. Samochody i wakacje finansujesz z pozostałych 8k na przepierzenie, 2 mln będziesz miał z 2k miesięcznie odkładanych przez 40 lat

    •  

      Trochę wyznaczkiem zarobków jest samochód

      @Mac02: Z tym samochodem to jest trochę ciekawe, piszecie o 1% najlepiej zarabiających, a na ulicach widać coś zupełnie innego. Co rusz to widać auto w cenie mojego mieszkania.

    •  

      nowego passata ciężko kupic..

      @Mac02: a po cholerę ci ten nowy passat?

      Jeszcze najbogatszy człowiek świata, Jeff Bezos jeździł Hondą Accord aż się zepsula do bodajże 2007 roku jak już był miliarderem. Ale klasie średniej w Polsce korona z głowy spadnie jak kupią używane auto albo pegeouta 301 za 50k?

      +: Samuelo
    •  

      @WieczorWroclawia: @Samcro:
      Kurwa, sami milionerzy. Pewnie jakby sprawdzić statystyki to w Polsce 15 tysięcy i więcej zarabia z 5% ludności, ale na wykopie mamy samych takich I "dość wygodne życie" XDDD

    •  

      5%

      @Shatter: myślę że z 1%... Wszyscy siedzą na wykopie i ledwo wiążą koniec z końcem :)

    •  

      @Shatter: Na wykopie masz sporo ludzi z IT i innych korporynek z większych miast, gdzie takie pensje są codziennością.
      I to porównywanie osoby zarabiającej dychę na łapę do milionera xDDDD

    •  

      @vasco_da_gama
      Ok można napisać ze za 500 można miesięcznie zyc..

      10 tys miesięcznie:
      -rata kredytu 3 tys
      -czynsz 1 tys
      -Utrzymanie 4 osobowej rodziny 2 tys.
      - rachunki i paliwo, bilet miesięczny : 700 -800 zl

      (Juz nie będę liczył dentysty raz do roku i popsutej pralki, ani elektroniki co kilka lat)

      Czyli na wakacje i nowy(?) samochód zostaje tysiąc złotych miesięcznie (bo 2 tysiące na konto oszczędnościowe idzie)

      Używany golf 2 i wakacje i babci tez są spoko.

    •  

      @Shatter: @vasco_da_gama: Nie rozumiem trochę tego zdziwienia, ludzie zarabiający 15k to w większości ludzie, jak już ustaliliśmy pracujący w branży IT, ci znów pracują przy komputerze. Jaka inna grupa zawodowa tak często udziela się w Internecie, chociażby w czasie pracy? Raczej nie spodziewam się spotykać na wykopie tak wielu tokarzy, sprzedawców czy szefów jak właśnie programistów.

      +: mcsQ
    •  

      @WieczorWroclawia: tak oczywiście, codzienność, wyjaśnij zatem dlaczego statystyki tę codzienność tak łatwo obalają.

    •  

      @Mac02: o kurwa
      Na co ten kredyt, że 3k miesięcznie spłacasz?
      Co to za czynsz 1k jak masz kredyt?
      Co to za rachunki, że do trgo 500 dorzucasz?
      Co to za rodzina, że 2k wydajesz? Znajomy będąc na emeryturze zrobił podsumowanie. Wraz z ogrzewaniem i transportem utrzymanie domu na wsi kosztowało go 1600 złotych. Nie ma to jak sobie zawysyc do kosmicznego poziomu wydatki i twierdzić, że nie da się żyć.
      Ale weź powiedz co z tym kredytem i czynszem xDD

    •  

      @szatanskii: tak oczywiście tak jest wykop to nie tylko elita mentalna, ale też finansowa

    •  

      10 tys miesięcznie:
      -rata kredytu 3 tys
      -czynsz 1 tys
      -Utrzymanie 4 osobowej rodziny 2 tys.
      - rachunki i paliwo, bilet miesięczny : 700 -800 zl


      (Juz nie będę liczył dentysty raz do roku i popsutej pralki, ani elektroniki co kilka lat)

      Czyli na wakacje i nowy(?) samochód zostaje tysiąc złotych miesięcznie (bo 2 tysiące na konto oszczędnościowe idzie)

      @Mac02: zagoń żonę do roboty to będzie na nowe auto i wakacje. A jak chcesz sobie pozwolić na luksus bezrobocia (jak wiele razy wspomniałem już w tym wątku godne życia i nie pracowanie to raczej przywilej klasy bogatej, nie średniej) to kup używane auto i jeździj na tańsze wakacje.

    •  

      @vasco_da_gama

      No i o to chodzi ze jak możesz sobie kupić auto za max 50 tys to nie jesteś klasa średnia. Co najwyżej pukasz do niej, ale nie jesteś

    •  

      @Shatter:

      Na co ten kredyt, że 3k miesięcznie spłacasz?

      3k to pewnie spory kredyt, zakładam, że coś około 500k na 30lat

      Co to za czynsz 1k jak masz kredyt?

      Co ma jedno do drugiego :) Oczywiście płacisz czynsz spłacając również kredyt

      Co to za rachunki, że do trgo 500 dorzucasz?

      Prąd, Internet, telewizja, telefon - chociaż 500 wydaje się być przesadzoną kwotą, chyba że, obejmuje jeszcze jakieś inne wydatki, które pominąłem.

      Co to za rodzina, że 2k wydajesz?

      Ja wydaję około 3k na jedzenie/chemię/kosmetyki dla dwuosobowej rodziny. Nie wliczając to 'zachcianek'.

    •  

      No i o to chodzi ze jak możesz sobie kupić auto za max 50 tys to nie jesteś klasa średnia

      @Mac02: bzdura.

      Zresztą kup tańszy dom, 3k raty? 500 000 zł na 25 lat to 2.5k raty. 1k czynszu? Sporo.

      Jak jesteś rozrzutny to nie narzekaj że nie masz pieniędzy. Kup mieszkanie na miarę swoich możliwości to zostanie ci jeszcze 2.5k miesięcznie, skoro to dla ciebie takie ważne przepierdziel to mercedesa.

    •  

      @szatanskii: to wyjaśnij mi za co płacisz czynsz w wysokości tysiąca miesięcznie mając dom/mieszkanie? No to ci współczuję jak przejadasz 3k ¯\_(ツ)_/¯przeplacasz

    •  

      @Shatter: W jakim sensie obalają? W IT ludzie nie zarabiają zdecydowanie lepiej od średniej? Zachodnie korporacje doświadczonym analitykom i audytorom nie płacą dobrych pieniędzy? Dobrej jakości fachowcy od szeroko rozumianej budowlanki nie mogą się odgonić o zleceń?
      To, że istnieje niższa klasa średnia (będąca oczywiście większością) nie oznacza, że nie rozwija i mnoży się klasa średnia właściwa czy klasa średnia wyższa. Wykop również nie reprezentuje całego przekroju społeczeństwa a raczej określoną grupę gdzie statystycznie pracujących na dochodowych stanowiskach osób jest więcej.

    •  

      @Shatter: Podsunąłeś mi ciekawy pomysł, spróbuję zrobić miesięczne zestawienie produktów jakie kupuje i zobaczyć czy da się coś na tym przyciąć. Wyobraź sobie, że robimy z żoną zakupy co drugi dzień: bieżące potrzeby takie jak proszek do prania, jedzenie na najbliższe dwa dni, jakaś maszynka do golenia czy szampon. Bardzo rzadko takie zakupy wynoszą poniżej 200 zł (zakupy robimy w tanich sklepach).

    •  

      @Samcro: Nie wiem co masz na mysli piszac "lepszej klasy" ale na warunki polskie to zdecydowanie sporo. Ile % spoleczenstwa ma taką pensje?

    •  

      @Shatter
      Mieszkanie w Warszawie, z metra średnio 8 tys. Czyli za 80 metrów masz 640 tys.
      Policz sobie kredyt ile jest raty za 550 tys (bo masz na wkład własny)

      Tak w Warszawie za 80 metrów masz czynsz 1 tysiąc.
      (Za 40 płacę 450 i jest to normalna stawka)

      Bilety miesięczny za jedna osobę to 100. Fryzjer kosztuje 2-3 razy tyle co na wsi..

      A ile wydajesz na jedzenie dla 4 osób miesięcznie??

    •  

      @Samcro: zajebisty bait xD

      Btw, nie licząc mieszkania żyję za jakieś 1500 miesięcznie i wcale nie żydzę jakoś przesadnie, nie kupuje soków tańszych o 30 gr żeby zaoszczędzić, jem w barach, itd. Jakbym miał 10k netto, to bym się zesrał ze szczęścia chyba xD

    •  

      @vasco_da_gama
      Ale kto ci powiedział ze ja narzekam i czegoś mi brakuje? Skad te personalne wycieczki?
      Ja nie potrzebuję Mercedesa aby być szczęśliwym tylko mówię ze 10 tys na rodzinę w dużym mieście to nie jest jakas klasa średnia co można pomyśleć że niczym sie nie martwi

    •  

      Wniosek z tego wątku jest taki że jak się zakredytujesz po uszy to i 50k miesięcznie to za mało xD

    •  

      niczym sie nie martwi

      @Mac02: no tak, toż ci odpowiedziałem że ma przecież dużo zmartwień jak np. to że nie kupi nowego passata albo rata za ich willę jest wysoka. Widzisz, całkowicie się zgadzam.

    •  

      @Samcro: co drugi ma 15k, a jak rozdają tutaj gadżety warte 5zł to każdy chętny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @ranny: bo w gadżetach nie chodzi o pieniądze tylko dreszczyk emocji z wygranej ;)

    •  

      @Shatter 1k czynszu to normalny czynsz za mieszkanie 80-90m w Warszawie na nowym osiedlu wliczajac oplate za garaz. Nie wiem skad u Ciebie zdziwienie, bo są wspólnoty ktore wiecej krzyczą.

    •  

      Bo jachtu sobie nie kupisz.

      @m_bielawski: spokojnie kupisz. Normalny jacht morski, jakich wiele mają znajomi to koszt 20-50 tys. zł. Tyle co samochód.

    •  

      @HAL__9000: Acha, fajnie masz. Idź się przypierdol do kogoś innego, ok?

    •  

      @Samcro: mam 3k miesiecznie i żyje mi się calkiem wygodnie, nigdy nie bylo tak ze mi brakiwalo kasy pod koniec miesiąca, mam na drobne przyjemności. Mysle że przy 15 tysiacach miesięcznie by mi zwyczajnie odjebało ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @m_bielawski: Takie reakcje tylko potwierdzają to, co napisałem.

    •  

      @Samcro: W ogóle widział ktoś żeby gdzieś płacili programistom powyżej 10k? Z tego co obserwuję to kwoty wynoszą w obrębie 5k miesięcznie.
      Nie mówię o ofertach lecz o realnych zarobkach (bo nawet Wykop oferował 15k a się okazało że ostatecznie płaci 6k).
      Powyżej 10k to zarabiają doświadczeni dyrektorzy projektów, a nie klepacze kodu.

    •  

      @HAL__9000: takie komentarze tylko sprawiają, że coraz mniej chce mi się wchodzić na wypok. Wchodzisz do wątku, obrażasz ludzi i czego oczekujesz? Że pogłaszczę cię po główce? Nie znasz mnie, a oceniasz po 2 wypowiedziach. Ogarnij się.

    •  

      @damianooo5: są firmy (np. banki, ale nie tylko), które płacą i 20-30k i więcej. Nie "klepaczom kodu", tylko dobrym programistom.

      Wypok jest raczej słabym przykładem, bo ich nie stać nawet na posadzenie studenta do moderowania nocnej zmiany...

    •  

      @m_bielawski: są języki programowania dla pewnych urządzeń, że ich programiści zarabiają krocie. Jednak są to jednostki.

      Chodzi o to, że te wysokie zarobki programistów stanowią podobny odsetek jak w innych specjalistycznych zawodach.

      Realne zarobki wyglądają następująco:
      - Kasjerka: najniższa krajowa
      - Spawacz, kierowca tira: 4k
      - Programista: 5k
      - Dyrektorzy i kierownicy: od 6k w górę.

      Ta cała aura 15k programistów została stworzona przez wykopowych piwniczaków, którzy mają ambicje zostać takim programistą i dowartościowują tak swoje ego.

    •  

      @Samcro: w kraju gdzie zdecydowana większość ludzi których znam zarabia w przekroju 1600-4000 to tak, są to dobre pieniądze, niektórym się w dupach przewraca chyba

    •  

      @Samcro: Nawet 83k miesiecznie nie sprawia ze mozna czuc sie bogaczem. A niestety apetyt rosnie w miare jedzenia.

    •  

      @damianooo5: Do nas przychodzą ostatnio ludzie na rozmowy rekrutacyjne i rzucają takie stawki, że firmy na nich nie stać. Dużo powyżej 15, są to w większości doświadczone osoby, więc nie sądzę, że wyssali sobie te stawki z palca. W tych czasach nie problem przelecieć kilkaset kilometrów i zarabiać w euro, więc i u nas chcąc mieć specjalistów, trzeba mieć konkurencyjną ofertę.

    •  

      @Niebadzlosiem: no i właśnie o takie podejście chodzi - wydaje Ci się, że za 10k można nie wiadomo ile kupić, a gdzie koszty mieszkania? Gdzie jedzenie? Gdzie utrzymanie samochodu? Gdzie okazjonalne wydatki typu jakieś ubezpieczenie albo dentysta?

      To nie jest tak, że ludziom zostaje 10k na zabawki, to są całe zarobki.

    •  

      jak mi się kiedykolwiek uda zarabiać 3,5-4k netto to będę odczuwała sukces, stąd jak widzę że ktoś uważa że 10k to mało i nie pozwala na wygodę to uwierzyć nie mogę xD

      @drvcev: I ile z takich 3,5k możesz odłożyć na emeryturę (nie mówię o odkładaniu na jakieś większy zakup lub ambitne wycieczki)? 200zł miesięcznie? Będziesz 15 lat potem żyła za 1200zł tego co ci ZUS przeleje?

      no średni sukces.

      Zarabiam okolice 2300 dla mnie 10k to tak abstrakcyjna kwota ze za 3 miesiace odkladania spelnil bym wszystkie swoje mniejsze marzenia przedmiotowe na lata do przodu xD

      @Niebadzlosiem: jakbyś zarabiał 10k to byś nie oszczędzał 10k-2300zł tylko o wiele mniej, zaczynasz chodzić do knajp i jesz jak człowiek, częściej jeździsz na wycieczki zagraniczne, masz lepszą furę/leasing, sensowniejsze (własne) mieszkanie.

      Większość tutaj to albo mieszka z rodzicami, albo ma mieszkanie "po babci" albo mieszka w jakimś miasteczku pod Radomiem skoro uważa że za 4k to jest jakiś komfort.

      Realne zarobki wyglądają następująco:
      - Programista: 5k
      - Dyrektorzy i kierownicy: od 6k w górę.
      Ta cała aura 15k programistów została stworzona przez wykopowych piwniczaków, którzy mają ambicje zostać takim programistą i dowartościowują tak swoje ego.


      @damianooo5: Ktoś cie nieźle rucha na hajs. No chyba że to jakiś Januszx Softłer Hałs pod Rzeszowem...

    •  

      @Samcro chuje wszyscy, wszyscy chuje!!!! Ja zarabiam 3-4k i żyję, może jeżdżę lanosem, może wynajmuję mieszkanie od cioci i tyram po 8h czasem na mrozie, ale!!!! No właśnie "ale", ale nic mi z tego bo byłem jebanym nieukiem i do tego mam długi :x

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Wykop w pigułce xD W polsce poza dużymi miastami ludzie pracują za 2k, a 4k to już górny sufit. Na wykopie plusują wszyscy rozdajo byle rzeczy za 10 zł, a jakiś debil pisze, że

      no yyy 15k to klasa średnia
      Z 90% wykopków nie widziało przelewu na 5k i jeszcze te teoretyczne wyliczenia ile wydaje się na zycie xD Ktoś z zarobkami rzędu 50k, czy 100k to zajmuje się swoim biznesem (bo na etacie tyle nie zarobisz), a nie pisaniem na wykopie. Klasa średnia to gdzieś z 7-8k netto, 15k to już zamożność debile.

    •  

      @PrzegrywWykopek
      Czyli jeżeli ja i moja małżonka pracujemy na kasie w Lidlu i mamy 3.5 na reke, czyli razem 7 to jesteśmy klasa średnia? xD
      Chyba że mówimy 7-8 na osobę w rodzinie.

    •  

      @PrzegrywWykopek
      a to ok, bo wcześniej to bylo ze na rodzinę 10 to klasa średnia

    •  

      Biedny bogatego nie zrozumie i odwrotnie. Twoi znajomi z reguły zarabiają podobnie do ciebie, czy to mało czy dużo, więc ciężko jest zrozumieć i uwierzyć, że ktoś może żyć inaczej - obu stronom. Strasznie mnie śmieszą te teksty, że nie ma tu ludzie 15k. Ja strzelam, że są i 50 :)

    •  

      @PrzegrywWykopek: 50k na etacie nie jest ewenementem.

    •  

      @Euphor: podaj zawód w jakim w polsce dostanie ktoś 50k na etacie

    •  

      @PrzegrywWykopek: Asystentka prezesa NBP ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Euphor: ale co to udowadnia? podajesz nazwę typowego stanowiska w korpo, w jednym ktoś może zarobić 10k, a w drugim 50k. nic to nie udowadnia i nadal 50k na etacie to ewenement

    •  

      Co ja czytam?! Takie tematy jak ten pokazują tylko, że powinno się rozmawiać o zarobkach! Poziom zagubienia jest makabryczny, kompletny brak punktów odniesienia!

      +: boryspo
    •  

      @PrzegrywWykopek: udowadnia, wbrew twojej tezie ludzie tyle zarabiają „na etacie”. Chciałeś „zawód”, dostałeś konkretną nazwę stanowiska z wysokimi zarobkami. 10k na takim stanowisku to jest dopiero ewenement.

    •  

      @Euphor: może i zarabiają, ale nie w polsce. rzeczywiście słyszałem o stawkach rzędu 30-40k na etacie w polsce, ale to finanse i praca po 12h z klientem.

    •  

      @drvcev: za 10-15 tysięcy można żyć bardzo wygodnie i można myśleć spokojnie o bezpiecznym planowaniu przyszłości - szybkiej spłacie hipoteki, inwestycjach na emeryturę czy zakupie mieszkania dla dziecka na lepszy start w życiu.
      Tzn. ja to mówię z perspektywy osoby, która nie utrzymywała żony, tylko odwrotnie - moja żona też zawsze była ambitna i nieźle zarabiała, więc u nas są w domu dwie dobre pensje.
      Natomiast trochę smutno się czyta wypowiedzi młodej osoby uważającej że 3500-4000 netto to jest szczyt jej możliwości. Ja się zgadzam że za taką kasę też da się normalnie żyć, ale czemu by Cię nie miało być stać na więcej? :)

    •  

      @PrzegrywWykopek: stawki warszawskie, ale akurat w innej branży ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Zarobki powyżej ok. 13-15k miesięcznie pozwolą na spokojne życie i nie martwienie się o każdy wydatek. Można rozwijać swoje zainteresowania itp. Jednak nie jest to jakieś nie wiadomo jakie szaleństwo w życiu, jak niektórzy myślą. Każde pieniądze można łatwo wydać.

    •  

      @Samcro: to jest ciekawe zjawisko że powyżej 10k netto zarabia w Polsce jakieś 5% lub 10% (nie pamiętam) i chyba dziwnym trafem większość z nich mirkuje xD

    •  

      Najśmieszniejsze są komentarze w stylu "No, zarabiam ponad 10k miesięcznie, ale co to za pieniądze? Kupuję sobie, co chcę, nie patrzę na cenę, a na koniec miesiąca zostaje mi marne 3k. Co mi po tym, skoro willi sobie nie kupię?". W miesiąc, nie oszczędzając, odkładasz pieniądze, które są równowartością pensji znacznej części społeczeństwa. Jesteś taki biedny.

    •  

      wszystko zależy od człowieka, ale wielu ludziom naprawdę 10-15k to mało z prostej przyczyny. przepierdalaja hajs, nie umieją kontrolować siebie i wydatków. tylko tyle i aż tyle. sam zarabiam różnie ale zawsze ciut więcej niż 10k i koledzy w pracy podobnie. zawsze kłamie, że jakieś większe zakupy (typu auto czy motocykl... choć ostatnio i w tych kwestiach wystarcza mi strupy za kilka tysięcy) mam na kredyt, bo oni mimo że zarabiają tyle samo, nie byliby w stanie ogarnąć skąd ja mam kurwa pieniądze, bo sami żyją na krechę. jak kiedyś z kimś zeszło na gadke o oszczędnościach, to mimo że skłamałem że mam kilkukrotnie mniej niż w rzeczywiści, to człowiek był pod autentycznym wrażeniem. powtarzam. pracujemy za te same pieniądze. cześć z nich ma już nawet domy posplacane, a kasy ciągle brak...
      jednemu wystarczy skromne życie w komforcie że ma zabezpieczenie finansowe, a drugi woli wszystko przewalać na konsumpcję.

    •  

      Imo jak mi się kiedykolwiek uda zarabiać 3,5-4k netto to będę odczuwała sukces

      @drvcev: xDDD

    •  

      @Neoplan: @Suck_My_Duck: Oczywiście że wolałabym zarabiać kiedyś więcej, ale po pierwsze nie jestem optymistką, po drugie raczej mój przyszły zawód to nie żaden programista specjalista. Nawet nie wiem czy pracę dobrą znajdę. Tak jak już pisałam, w moim otoczeniu dobre pensje to 3-4k, po prostu nie znam ludzi, którzy (oczywiście poza właścicielami jakichś firm) zarabialiby te 10-15k tak sobie, w jakiejś firmie, stąd, jak już pisałam, taki jest akurat mój punkt widzenia.

    •  

      @Samcro: zrobiłem w zeszłym roku delikatnie ponad bańkę - mam trochę lepszy samochód, trochę lepsze ciuchy i trochę lepszą chatę. jachtów i helikopterów nie zaobserwowałem. :(

    •  

      @drvcev: znajomy ma ludzi w pracy w it ludzi ktorzy przy 10-15k ledwo do 10 starcza. Jeden bo bmw na leasing drugi bo maca za chore pieniądze kupił. Ja nie wiem co mają w głowie by nic nawet w razie choroby czy straty roboty przetrwać pare miesięcy na spokojnie

    •  

      Z 10 k to można sobie odkładać jak nie ma się rodziny. Jeżeli ma się 2-3 osoby na utrzymaniu to jest wcale dużo i na pewno takie osoby nie są bogaczami.

    •  

      @Samcro: a 22 tysiące, to już wystarczy, czy dalej mało, bym mógł się czuć lepszyć od Ciebie człowiekiem?

    •  

      @Samcro: A tam fortuna, oni ledwo koniec z końcem wiążą ze swoimi wydatkami, a Ty się śmiejesz.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    No będzie imba.
    Mam wykupiony netflix na dwa ekrany i korzysta też z niego moja siostra, która i tak się nie dokłada do abonementu. Wczoraj napisała do mnie czy jej koleżanka też mogłaby się dołączyć. To odpisałam, że tak średnio mi to pasuje, bo trzeba by było zmienić abonament, poza tym konto jest na mnie więc są tam wszystkie moje dane i ogólnie nie ma pewności, że będzie korzystać z jednego urządzenia i nie rozda tego dalej, zapytałam się też ile jej koleżanka mogłaby się dołożyć?
    Nie odpisała mi na żadne pytanie, a dziś widzę nową aktywnośc na koncie.
    Wkurzyłam się, że mnie olała. Szczególnie że nie jestem jakąś trudną osobą, wystarczyło ze mną pogadać i coś ustalić, że będzie tyle płacić, albo nwm nie martw się siostro bo to wporzo morda i tyle.
    Ale nie ma to jak rozdawać coś za friko, żeby być bardziej cool w towarzystwie.
    Zmieniłam hasło, wylogowałam się i czekam na reakcje, dobrze robie czy przesadzam?

    #netflix #rozowepaski #zalesie
    pokaż całość

    odpowiedzi (69)

  • avatar

    Mirki, w weekend jadę żebrać. Jadę specjalnie do innego miasta, bo nie chcę najeść się wstydu. Będę, żebrał na kubek przez cały dzień. Planuję tak 8 godzin na jakimś dworcu. Chcę zobaczyć ile dostanę pieniędzy. Mam pracę, nie narzekam. Będę robił to w ramach eksperymentu.

    #ciekawostki #niewiemjaktotagowac #pieniadze #praca #chwalesie pokaż całość

    odpowiedzi (49)

  • avatar

    - Jak to jest być kierowcą Williamsa, dobrze?
    - Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w Williamsie najbardziej, powiedziałbym, że mechaników. Ekhm... mechaników, którzy założyli mi ciepłe opony, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem wkurwiony na Lowa. I co ciekawe, to właśnie dobre opony ratują na nasz bolid. Chodzi o to, że kiedy ściga się na pełnej prędkości, nawet pozornie najwolniejszym bolidem ze stawki, bywa, że nie znajduje się przyczepności, która by tak rzec, która pomaga się nam na tym torze utrzymać. Ja miałem to szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję Orlenowi. Dziękuję mu, Orlen to śpiew, Orlen to taniec, Orlen to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz? Skąd czerpiesz tę cierpliwość? A ja odpowiadam, że to proste, to chęć wygryzienia Leclerca, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład testuję nowy bolid, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i zdobędę ot, choćby kierowcą… znaczy... rajdowym.

    #kubica #f1 #heheszki #asterixiobelix
    pokaż całość

    odpowiedzi (8)