•  

    Mój współlokator właśnie przytargał swoją dziewczynę do pokoju obok. Ludzie trzymajcie mnie.
    A do mnie ma wieczne pretensje o wszystko, hurr nóż w zlewie leży, durr podłoga brudna.
    Naprawdę co różowe widzą w takich typach.
    #przegryw

    •  

      @stalowy_scyzoryk jak Ci coś nie pasuje to mu zwróć uwagę też

    •  

      @stalowy_scyzoryk jakim dla Ciebie jest problemem że o godzinę 13:30 przyszła do niego jego dziewczyna? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  
      CzerwonaPorzeczka via iOS

      0

      @stalowy_scyzoryk: pewnie jesteś brudasem xD

    •  

      @CzerwonaPorzeczka: Ale o jeden brudny nóż w zlewie?
      Poza tym inny współlokator, mimo że, mieszkam z nim w pokoju nie robi wyrzutów o byle gówno.

    •  
      CzerwonaPorzeczka via iOS

      +1

      @stalowy_scyzoryk: to powiedz mu, żeby się odpierdolil i jak przeszkadza mu jeden nóż to niech go sam sobie umyje

    •  

      @ChceZYC_A_nie_Wegetowac: Ja też byłem przebojowy.

      Kiedyś postanowiłem że, w nowym towarzystwie będę pewny siebie.
      Przed pierwszym rokiem studiów miałem uczelniany adapciak, taki obóz integracyjny.
      Postanowiłem że, tam pójdę żeby poznać ludzi na dobry początek.
      Chłopaki byli pół na pół, kilku było na prawdę spoko, dało się pogadać i zakolegować, ale buractwo też było.
      Teraz do rzeczy, jak to na pewnego siebie chłopaka przystało zagadywałem do dziewczyn, podchodziłem blisko twarzy, dałem rękę na ramię czy poczochrałem po głowie (nic więcej!), robiłem to na trzeźwo, gdyż wiedziałem że, po pijaku mógłbym odwalić coś głupiego.
      Podszedłem w ten sposób do kilku, jedna nic nie mówiła, z inną nawet dało się pogadać, jeszcze inna odfuknęła. Jjedna coś powiedziała na ten temat ale przeleciało mi to koło uszu.
      Za kilka dni, siedzę sobie spokojnie w pokoju, a tam wbija mi jedna z bab plus jej kolega i drą mordę na mnie że, molestowałem dziewczyny, chyba padła liczba kilkanaście, że mam siedzieć w pokoju a za takie czyny grozi nawet więzienie.
      Ja sobie myślę, dobra zaraz to się wyjaśni.
      A tu takiego wała, kazali mi siedzieć w pokoju przez noc, tamten chłopak nawet mi pod prysznic wlazł potem drąc ryja, bo myślał że wyszedłem.
      Współlokator i kilku innych chłopaków przyznało mi rację, ale tak samo jak ja nic nie mogli zrobić.
      Powiedziałem że, wezwę świadków, chłopaków i jedną dziewczynę z którą rozmawiałem będąc nawet lekko podbity, ona była miła i mogłaby powiedzieć że, nic złego nie robiłem.
      Nic z tego, powiedzieli że, jak się zaraz nie wyniosę, to wezwą ochronę.
      Przy wyjściu ochroniarz, dopakowany 2 metrowy dzik, zapytał standartowe "masz jakiś problem?", ja powiedziałem "tak, to są pomówienia".
      Od razu się uspokoił: "YYY ja się takimi rzeczami nie zajmuję" pewnie powiedziały mu że, bedzie miał doczynia z agresorem xd
      Za kilka dmi dostałem maila że zostałem wyrzucony z akademika i nie mam prawa ubiegać się o pobyt.
      To idę do zarządu wyjaśnić sprawę, już przed drzwiami słysząc dobiegające z pokoiku skrzeki pomyślałem że, jest niedobrze.
      Zgadłem.
      Jak tylko powiedziałem o co chodzi, dwie baby wyskoczyły z pyskiem że, mam się wynosić albo podadzą mnie do uczelnianej komisii dyscyplinarnej.

    •  

      @stalowy_scyzoryk: no no chyba chciales byc za bardzo przebojowy w nowym towarzystwie xD Ale szacun ja bym tak nie dal rady a jak jestem w nowym towarzystwie to na poczatku tez zawsze staram sie byc przebojowy.. Bo najgorsze jak Ci przylepia łatke cichego i spokojnego.. wtedy juz nic nie zrobisz..

      Najłatwiej na poczatku jak nie wszyscy sie znaja.. Niestety moj zapal szybko mija i z czasem mam ta chujowa łatke spokojnego.. Dlatego sie izoluje.

    •  

      @stalowy_scyzoryk: Chyba trochę przesadziłeś z tą pewnością siebie. Zagadywanie ok, ale po co ta eskalacja dotyku do zupełnie obcych kobiet? Jeśli to było wszystko co napisałeś, to ich reakcja była przesadzona, ale też bym takie zachowanie oceniał negatywnie

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

Gorące dyskusje ostatnie 12h