•  

    #anonimowemirkowyznania
    Proszę o pomoc. Sprawa jest pozornie błaha, a przez nią życie mi się sypie.
    Będąc nastolatką lubiłam spać, nawet za dużo - moje wakacje/przerwa świąteczna/każdy wolny dzień spałam do 11-12:00, potem chodziłam spać późno i tak było na okrągło. Już będąc w przedszkolu miałam problem ze wstawaniem rano, oczywiście mama nie pozwalała mi wtedy chodzić spać późno, ale ogólnie nawet chodząc spać o normalnej porze i tak nie mogłam rano wstać z łóżka. Nikt na to nie zwracał uwagi - tak po prostu było.
    W liceum zaczęłam się notorycznie spóźniać na zajęcia, czasami nawet nie przychodziłam na lekcje całkiem.
    Teraz widzę, że jest to problem, przez który sypią mi się studia i życie zawodowe. Przez spanie, a raczej niemoc od uwolnienia się ze snu - zdarza mi się nie dotrzymać terminu zlecenia, czy nie pojechać na uczelnię. Jest to też związane z uczuciem osłabienia, zmęczenia, mroczkami przed oczami.
    Senność jest w moim przypadku zawsze utożsamiana z tarczycą, wagą itp. Z tego powodu zgłaszałam się wielokrotnie na badania krwi, z których nigdy nie wychodziło nic negatywnego.
    Czy ktoś też ma tak, że jest wiecznie zmęczony, wiecznie senny i nie może nad tym zapanować, nie wiadomo ile budzików by nie nastawił, ile kaw by nie wypił, ile zjeb by nie dostał, ile szans by nie zmarnował?
    Czy da się to jakoś zmienić?
    Może trening silnej woli coś da? Ja już nie wiem, co mam robić, ale przez to pogrążam się w smutku, że życie mi ucieka i mam straszne się wyrzuty sumienia. Czuję, że jestem bezużyteczna. I chociaż wiem, że to idiotyczny problem, to decyduję się na ten wpis, bo to stało się realnym problemem z którym sobie nie radzę, a który coraz bardziej rujnuje moje życie.
    #anonimowemirkowyznania #pytanie #zalesie #gownowpis #problem #depresja #pomocy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży

    •  

      Zaplusuj ten komentarz, aby otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach w tym wątku. Kliknij tutaj, jeśli chcesz skopiować listę obserwujących

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: same badania krwi niekoniecznie muszą coś wykazać. A robiłaś sobie u kogoś dobrego np USG tarczycy?

    •  

      A tak z ciekawości, czemu piszesz o tym anonimowo?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: badanie hormonów zrobione? Jak się nie możesz dobudzić to dwa budziki + budzik stoi nie obok na szafce nocnej tylko gdzieś dalej w pokoju.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Połóż się kilka razy o 21, budzik nastaw na 6, połóż go 5 metrów od łóżka, wypij przed snem dość dużo wody.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: jeżeli możesz, to sprawdź bezdech senny

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: moze stopniowo przesuwaj sobie zegar biologiczny tak, aby wcześniej chodzić spać i wcześniej wstawać. Ze zmęczeniem idź do endokrynologa i postaw na zdrowsze jedzenie.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: sprawdź poziom witaminy d3:p No i przede wszystkim pogadaj z lekarzem

      +: jungi
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: a po takiej pobudce rano odsypiasz po południu? Jeśli tak to polecam zrezygnować z popołudniowych drzemek. Nie wydaje mi się, żeby Twoje godziny spania były wynikiem jakieś choroby skoro mówisz, ze chodzisz spać późno. Przemęcz 2tyg wstając o 7, kladac się o 23-24 i wtedy się przestawisz

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Nie wiem, jakie badania krwi robiłaś - powinno być przynajmniej TSH, fT3, fT4, warto też TPO, aTg. Jak nic nie wyjdzie (przy czym uwaga: normy pisane na wynikach są mylące, więc pokaż wynik endokrynologowi), to dalej sprawdź poziom żelaza i suplementuj D3 - generalnie prawie wszyscy w PL mają niedobór. Jak dalej nie będzie poprawy, to można uderzać do psychiatry - może to objaw depresji.

      Prócz tego standardowo - zmęczyć się w dzień, nie pić pobudzających napojów wieczorem i nie siedzieć przy świecących na niebiesko źródłach światła, jak ekrany, wyciszyć się i pójść spać wcześniej. Nie napisałaś, o której się kładziesz - na pewno wystarczająco wcześnie?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: eee ale jednak siedzisz po nocy, no nie? Ogladasz fejsik i netfix.
      Niestety w moim odczuciu jestes po prostu lekko leniwa.

      Wez idz spac(zmus sie np. wypij 1-2 piwa) o 21 i tak przez tydzien. W drugim tygodniu twoj organizm sam powinien zaczac wydzielac kortyzol o wczesniejszej godzinie.

      Jesli po 2-3 tygodniach SUMIENNEGO chodzenia spac o 21 i zachowania HIGIENY SNU(bez sluchawek na uszach, wlaczonego tv, swiatla i innych pierdol, wygodna i normalna pozycja) bedziesz nadal miala problem z obudzeniem to dopiero zaczelabym szukac innej przyczyny.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania w dzien senny, wieczorem/nocy spac nie mogę - pozdrawiam ;)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: kiedyś czytałem że to po prostu kwestia twojego zegaru. Po prostu musisz więcej spac i raczej ciężko z tym wygrać

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: tak jak @Faveola napisał dodatkowo polecam Ci trochę sportu - bieganie etc 2-3h przed snem. Nie wiem ile ważysz ale jak cierpisz na otyłość to schudnij. Zupełnie inaczej się wtedy będziesz czuła, będziesz miała więcej energii w dzień przez co nie będziesz ucinała sobie drzemek.

    •  

      Senność jest w moim przypadku zawsze utożsamiana z tarczycą, wagą itp. Z tego powodu zgłaszałam się wielokrotnie na badania krwi, z których nigdy nie wychodziło nic negatywnego.

      @AnonimoweMirkoWyznania: Zmień lekarza na takiego, który naprawdę zechce się kompleksowo zająć Twoim problemem. Jak któryś nakazuje badania krwi, a potem rozkłada ręce "wszystko jest w porządku, może pani iść do domu" to jest kiepskim lekarzem. Trzeba szukać i próbować, bo to nie jest normalne - jednocześnie problem może być bardzo prosty tylko trzeba go odkryć.

      Poza tym banalne "domowe" sposoby które mi pomagają w sporym stopniu:
      1. Uprawianie sportu. Lepiej się dotlenisz i będziesz odczuwała większe zmęczenie przez co łatwiej zaśniesz. Poza tym sport poprawia samopoczucie a wtedy też lepiej się śpi.
      2. Częściej wietrz miejsca w których przebywasz. Zwłaszcza przed snem. Kiedy jadę w gości do jakiegoś domu gdzie nie otwiera się okien, a ogrzewanie zawsze włączone, to ja mogę i 2 kawy wypić a i tak czuję się zmęczony i ospały jakbym się miał zaraz przewrócić choć jednocześnie nie chce mi się spać.
      3. Odstaw telefon/komputer/TV na 1-2 godziny przed snem. Mi bardzo pomogło też ustawienie automatycznego włączania się trybu nocnego w komputerze wieczorem.
      4. Przed snem spokojne aktywności, mi bardzo szybko się chce spać po czytaniu książki.
      5. Regulowanie snu, czyli spać po prostu przez jakiś czas mniej po to żeby szybciej się chciało spać. Ustawiaj na rano budzik, (albo i trzy różne gdybyś miała jeden odruchowo wyłączyć ;) ) na jedną poranną godzinę. Jak będziesz w tym bezwzględnie konsekwentna to w końcu siłą rzeczy organizm będzie na tyle nie dospany że się domagał snu o wcześniejszych porach - i w konsekwencji będziesz szła wcześniej spać.
      6. Są teraz takie budziki dla śpiochów, że trzeba coś dziwnego zrobić żeby go wyłączyć np. rozsypuje 4 puzzle które trzeba ułożyć, albo rozwiązać proste zadanie matematyczne. Niektóre z nich są dostępne w postaci apek do telefonu, możesz przetestować czy Ci to coś daje.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Poczytaj o czymś takim :

      https://ilumina.pl/pl/p/Luminette-2-okulary-do-swiatloterapii/76?gclid=Cj0KCQiAj4biBRC-ARIsAA4WaFgto0l2MuKB010lQh-UVT1lF7jAfDTbnfM05zdBtucomzP47ovje24aAj5lEALw_wcB

      + poczytaj w necie nt. Lamp antydepresyjnych (wpływają na regulacje cyklu dobowego)

      + temat:
      https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=654887

      (nie jestem przedstawicielem tej firmy jakby co Xd)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Tak jak ktoś wyżej napisał, żeby zbadać tarczycę, to nie wystarczy samo TSH, które zleca internista. Od siebie dorzucę zrobienie krzywej cukrowej i insulinowej - szczególnie jeśli (jak napisałaś) masz nadwagę.

      +: ypoauy
    •  

      Lol. Ja śpię do 15-16 xd. A spać chodzę 5-7 rano. Trochę przypalowo, ale jak czujesz bezsens to po prostu rób w nocy to co byś robiła w dzień a ni fejsbuki oto

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: potrenuj na siłowni co najmniej trzy miesiące to zobaczysz poprawę.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: hej. Miałem tak samo. Mogłem położyć się wieczorem i mieć problem z wstaniem następnego dnia po południu. Pomógł mi wysiłek fizyczny i porządny budzik, taki z radiem itp. Jeździłem po marketach i szukałem najgłośniejszego. Od pół roku wstaje o 4:50 a zdarza mi się nawet przed drugą kłaść czasami. Budzik to podstawa. Mój rekord w spaniu to ponad 31h bez wstawania więc wiem o czym mówię ;)

    •  

      @southlander: Tarczyca choruje od bycia grubym.
      Z reszta bycie grubym to stan zapalny dla duzej czesci narzadow.

      Dlatego nie zalecalabym od samego poczatku szukania winy gdzie indziej niz w swoim trybie zycia, ktory jest po prostu niezdrowy.
      Na niedoczynnosc tarczycy choruje tak serio 5% kobiet. A poczatkowo wlasnie oznacza sie TSH TYLKO.

      Dlaczego? Bo dziala to na zasadzie sprzężenia zwrotnego z ft4 i t3. Czyli jesli bylaby niedoczynnosc to organizm wytwarzalby wiecej TSH, ktore mialoby pobudzic tarczyce do produkcji jej hormonow - >t3, t4.
      A TPO to przeciwciala, ale one nie wskazuja stopnia ciezkosci choroby tylko faze i sa obecne przy zapaleniu.

      A jeali OPka skarzy sie na sennosc od tak dlugiego czasu i robi te badania krwi czesto i TSH jest w normie to szukalabym gdzie indziej.
      Juz predzej cukrzyca 2/ nietolerancja glukozy co zreszta laczyloby sie z nadmiernym spozywaniem pokarmow i stanem zapalnym(lekkim) tarczycy.

      http://www.endokrynologia.net/tarczyca/niedoczynność-tarczycy#Definicja_niedoczynnosci_tarczycy
      To jest bardzo dobrze napisana strona o tarczycy zgodnoe z najnowsza woedza, ktora przestrzega rowniez przed lekomanstwem Polaków.

    •  

      OP: @technic @leilhani nie chodzi o nadwagę tylko wręcz przeciwnie - niedowagę. Próbowałam sportu, ale przy większym zmęczeniu momentalnie kręci mi się w głowie i czuję jakbym miała zemdleć.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Zkropkao_Na}

    •  

      OP: @Faveola przecież nie było napisane nic o oglądaniu netlifxa i fb w nocy, ani o spaniu przy tv i słuchawkach. Zaśnięcie nie jest problemem, problemem jest się wybudzić. I to już się ciągnie od dzieciństwa, to nie jest kwestia lenistwa tylko braku wystarczających sił i energii, żeby się wybudzić ze snu. Nie wiem, jak to opisać lepiej.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Zkropkao_Na}

      +: ypoauy
    •  

      @kasa: święta prawda! I nie wierz w kłamstwa o normach d3 ktore podadzą ci z laboratorium! W pl te normy sa zanizone :(

    •  

      @kasa: święta prawda! I nie wierz w kłamstwa o normach d3 ktore podadzą ci z laboratorium! W pl te normy sa zanizone :(

    •  

      ŚwietlistyDyrektor: Moja dziewczyna miała podobny problem z sennością. W jej przypadku wynikało to z braku żelaza.
      Ogarnij jakiegoś dobrego lekarza.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua}

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:
      Twoja wypowiedz jest dziwna, bo niby nie ma problemu z zasnieciem, a jednak siedzisz po nocy co sama napisalas.
      Problem ze wstaniem bo mozliwe, ze skok kortyzolu masz przesuniety przez takie przesypianie wolnych dni do 12.

      1. O ktorej chodzisz spac? (skoro nie masz problemu z zasnieciem to po co siedzisz po nocy? bo to sie kupy nie trzyma)
      2. Regularnie?
      3. Uprawiasz sport?
      4. Odzywiasz sie zdrowo?
      5. Jestes osoba zdyscyplinowana?
      6. Czy jestes zadowolona ze swojego zycia, pracy -> moze unikasz obowiazkow bo Cie stresuja taki typ osobowosci, a moze wkrada sie depresja.
      7. niedowaga - > skad? szybka przemiana materii cxy po prostu nie jesz...?
      8. Badania krwi w normie tzn, ze niedokrwistosci nie ma jak rozumiem, MCV normalne? to nie ma niedoboru zelaza. Chyba, ze obecna jest jakas inna anemia.
      9. Cisnienie jakie? Chorujesz czesto? Moze ciemnienie skory w roznych miejscach? Potrzeba slonych pokarmow, wymioty bole brzucha?

      Szczerze to Polacy tacy znawcy wlasnie... z podstawowej morfologii widac czy ktos ma niedobor zelaz, kwasu foliowego, wit b6, albo b12. Niewazne, ze lekarz zalecil to badanie¯\_(ツ)_/¯
      No chyba, ze by to zignorowal, ale nie sadze bo Opka chyba podalaby jesli cos noe byloby w normie w tych badaniach.

    •  

      Ogolnie nie bede bawic sie dalej w diagnozowanie przez internet bo to w sumie przeczy calej wiedzy medycznej gdzie podstawą jest obejrzenie pacjenta i zebranie dobrego wywiadu(na zywo).
      :p

      Aczkolwiek staram sie wtracac tam gdzie widze samozwanczych specjalistow. I dziwne teorie, ze lekarz zle zrobil gdy zrobil dobrze.

      +: ypoauy
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Może masz zespół opóźnionej fazy snu? Ja funkcjonuję z tym całe życie i jest to niesamowicie upierdliwa sprawa, ale trzeba się po prostu pogodzić z tym, że nic tutaj nie zdziałasz i jak są tematy do ogarnięcia rano, to się zmuszać, a całą resztę ogarniać wieczorem/w nocy. Generalnie nie rokuje to zbyt dobrze pracy etatowej w typowych godzinach ;)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Próbowałam to dodać z #anonimowemirkowyznania ale coś nie wyszło.

    Dla niecierpliwych: nie wyżyłabym z gołej wypłaty nauczyciela - trzymają mnie nadgodziny - chcę płatnego systemu czterdziestogodzinowego, w którym 8 godzin dziennie przebywam w szkole i mam w tym zebrania, rady pedagogiczne, wycieczki, dokumentację, tworzenie materiałów dla uczniów.

    Jestem oligofrenopedagogiem, nauczycielem kontraktowym, tytuł licencjata (wkrótce będę miała magistra). Moja podstawowa wypłata jest niższa o pensję magistra o około 300 zł. Podaję do wglądu moje zarobki.

    Obowiązuje mnie 40-godzinny zakres pracy, ale pensum (przy tablicy) wynosi 20 godzin tygodniowo. Oprócz tego mam 9 nadgodzin tygodniowo.

    Pola zaznaczone na czerwono to: "trzynastka" i dodatek socjalny

    Średnia miesięczna pensja za okres wrzesień-kwiecień (bez trzynastki i dodatku): 2526,25 zł

    W przypadku rozłożenia średniej pensji na 12 miesięcy z uwzględnieniem "trzynastki" i dodatku socjalnego, wychodzi wynik: 2720,16 zł - jest to wypłata z nadgodzinami - bez nadgodzin, z uwzględnieniem "trzynastki" wyniosłaby około 1900 zł miesięcznie.
    W tym jest "wiejski", dodatek motywacyjny (70 zł) i dodatek za wychowawstwo (70 zł).

    Oprócz tego dostaję dodatek wakacyjny, który wyrównuje mi brak nadgodzin w wakacje (screen o nazwie "dodatek wakacyjny") - wysokość wypłaty w wakacje przedstawiłam na screenie "wyplata wakacje". Dodatku nie dodaję tak jak trzynastki, bo on jest wyrównaniem lipca-sierpnia, aby uprościć obliczenia, lipiec i sierpień potraktowałam tak, jakbym miała wtedy nadgodziny.

    Wspominałam już o moim płatnym pensum: 20 + 9 godzin. Oprócz tego mamy jedną Radę Pedagogiczną miesięcznie (średnio 3 godziny, czasem dłużej) i zebranie rodziców raz na 2 miesiące (2 godziny, czasem dłużej).
    Rady są też w wakacje, więc liczę: 3x12=36 godzin.
    Zebrania: 2x6=12godzin (od września do czerwca).
    Dni szkoły w sobotę: 10 godzin + przygotowania do dni szkoły (próby, dekoracje, przygotowanie fantów na sprzedaż) około 25 godzin = 35godzin
    Imprezy okolicznościowe (za które ja byłam odpowiedzialna, było ich więcej) np. Dni Autyzmu, Święto Wiosny, Jasełka = 30 godzin dodatkowej pracy (próby, tworzenie materiałów itd.)

    Zielone szkoły:
    - opieka na pięciodniowej - wyjazd 7.00 poniedziałek, powrót 18.00 piątek = 102-20(pensum) = 82 bezpłatne godziny
    - trzydniowa wycieczka z moją klasą - wyjazd 6:00 w poniedziałek, powrót 20:00 środa = 57-20(pensum) = 37 bezpłatnych godzin
    Razem: 119 niepłatnych.
    Dlaczego odejmuję 20 godzin pensum, a nie 29? Na wycieczce tracę nadgodziny.
    Inna wycieczki w czasie pracy (około jedna na miesiąc) to jakieś dodatkowe 40 bezpłatnych godzin w skali roku szkolnego.

    W tygodniu mam 2 bezpłatne godziny w szkole: dyżur dla rodziców oraz kółko zainteresowań. W skali miesiąca to 8 godzin, w skali roku szkolnego (odejmuję 5 tygodni ferii i świąt) = 70 godzin bezpłatnych.

    Z uwagi na charakter mojej pracy dużo czasu poświęcam na dostosowywanie materiału dla moich uczniów objętych kształceniem specjalnym (w klasie integracyjnej), zajmuje to około 7 godzin tygodniowo (robienie im wklejek do zeszytów, dostosowywanie sprawdzianów, dostosowywanie ćwiczeń, skracanie tekstów z podręczników, przepisywanie niektórych tekstów, by powiększyć im czcionki, tworzenie zadań matematycznych na konkretach itd.). (w domu)

    Kontakt przez dziennik, rozmowy telefoniczne z rodzicami, uzupełnianie dokumentacji wychowawcy - 1,5 godziny tygodniowo (w domu).

    Tworzenie IPETów i WOPFU oraz spotkania zespołów ds. nauczania specjalnego w skali roku szkolnego rozłożyłabym na 0,5 godziny tygodniowo (w skali roku szkolnego około 20 godzin). (dokumenty w domu, spotkania w szkole)

    Dochodzą do tego inne bzdury, ale nie będę się już rozdrabniać, zabieram się za obliczenia:
    Zaokrąglona ilość godzin w miesiącu, który ma 4 tygodnie:
    116 (płatne) + 3,5 (rada ped. i 0,5h zebrania) + 8 (dyżury i kółko) + 2 (IPETY) + 6 (dziennik i telefony) + 28 (materiały do lekcji) + 16 (godziny niepłatne spędzone na wycieczkach (razem w skali roku jest ich 159) = 44,8 godzin tygodniowo.

    Podsumowując: zarabiam 2720 zł za realnie przepracowany czas 44 godzin tygodniowo, co daje na rękę: 15,45 zł na godzinę. W tym jest dodatek wiejski 10% od podstawowej wypłaty, dodatek za wychowawstwo 70 zł i dodatek motywacyjny 70 zł.

    Nie uskarżam się - po prostu daję do wglądu moje zarobki. Przepracowane godziny uwzględniałam w okresie: wrzesień-czerwiec bez wakacji, natomiast nie jestem w stanie zrobić teraz takiej idealnej analizy z wyjęciem świąt i ferii.

    Jeśli chodzi o Wielkie Czwartki, Wielkie Piątki itd. - są to dni dyrektorskie - zwykle mamy wtedy rady pedagogiczne itp. + pełnimy dyżury w szkole (opieka nad dziećmi), więc nie jest to do końca tak, że mamy wtedy wolne, ale faktem jest, że pracujemy inaczej lub mamy któryś z tych dni niepracujący.

    Dlaczego szkoła zatrudniła kogoś z licencjatem a nie magistrem? W szkole nie ma podstawowych nauczycieli, braki kadrowe są ogromne, dlatego mam nadgodziny - bez nich rzuciłabym tę pracę, ponieważ podstawowa wypłata byłaby dla mnie niewystarczająca. Wyrabiam mityczne 40 godzin, nie uważam się za nieroba.

    W naszej szkole brakuje: fizyka, chemika, nauczyciela angielskiego, 2 pedagogów specjalnych, nauczyciela wosu, nauczyciela od edb. Fizyki i chemii uczy emerytka, która przy każdej okazji straszy dyrekcję, że odejdzie. Wosu uczy nauczycielka geografii, która ukończyła kierunek "geografia z wiedzą o społeczeństwie", edb uczy nauczyciel bez uprawnień, który jest w trakcie robienia podyplomówki.
    Teraz dyrekcja będzie nas wysyłać na podyplomówki z chemii i fizyki - wyobrażacie sobie takich "nauczycieli"? Polonista albo pedagog specjalny będą uczyć ścisłych, ważnych przedmiotów, bo ludzie po studiach kierunkowych nie chcą łatać etatów w 5 szkołach. W okolicznych podstawówkach jest zapotrzebowanie na 2-4 godzin fizyki oraz chemii tygodniowo, by uzbierać pensum 18 godzin, nauczyciel musi być zatrudniony w kilku szkołach, brać udział w kilku radach pedagogicznych miesięcznie, mieć x razy więcej dni otwartych itd. - nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tak pracował, więc specjalistów zastąpią ludzie z marnym przygotowaniem.
    Reforma oraz niskie wynagrodzenia sprawiają, że mało kto sensowny chce zdecydować się na pracę w szkole, mimo że jest ona fascynująca i dająca mnóstwo satysfakcji. Jest wiele nauczycieli mających "gołe" pensum bez nadgodzin - stażyści i kontraktowi zarabiają naprawdę nędzne pieniądze.

    W okresie wrzesień-kwiecień z własnej kieszeni sfinansowałam szkolenie za 550 zł oraz płaciłam za studia podyplomowe dające mi kwalifikacje do pracy z uczniami ze spektrum autyzmu - 1700 zł (liczę raty za jeden semestr, poprzedni opłaciłam w roku szkolnym 17/18). Daje to sumę 2250 zł, które wydałam na rozwój własny, by lepiej uczyć.

    Magisterki nie wliczam, bo to powinnam mieć.

    Jeśli gdzieś się machnęłam w obliczeniach, to dajcie znać, robiłam to o 3 w nocy, bo cierpię na bezsenność.

    Szanuję nauczycieli dyplomowanych, którzy mimo dużo wyższych stawek, postanowili dołączyć się do strajku. Młodzi nauczyciele, którzy zazwyczaj nie mają nadgodzin, dostają na wstępie wypłatę poniżej 2000 zł - w szkołach zaczyna brakować ludzi, mających wykształcenie ścisłe, wpływa to negatywnie na jakość kształcenia.

    Jeszcze jeden istotny fakt: w szkołach branżowych i technikach wykruszają się nauczyciele zawodu - w sąsiadującym technikum mechaniki, elektromechaniki itd. uczą 60-70-letnie dziadki - nie ma nikogo na ich miejsce. Dyrektorzy szukają już nawet osób bez wyższego wykształcenia, ale nikt kto ma fach w ręku nie chce się podjąć pracy w szkole. Co z tego wyniknie? Chyba każdy jest w stanie to wydedukować.

    #strajknauczycieli #strajk #szkolnictwo #szkola #nauczyciele
    pokaż całość

    odpowiedzi (232)

  • avatar

    Jak byłam małą dziewczyną to rodzice wpajali mi do głowy takie proste prawidła jak "Kiedy gdzieś wchodzisz to trzeba powiedzieć dzień dobry ". No i tak mi zostało. Co weekend wracam ze #studbaza do domu, głównie pociągami. Jak wchodzę do przedziału to zawsze mówię wszystkim tam siedzącym "dzień dobry", jak wychodzę to mówię "do widzenia", jak jadę w bezprzedziałowym wagonie to zwracam się tak samo do osoby obok mnie. Zwykle każdy mi grzecznie odpowiada i tyle. No i dzisiaj wsiadam, na siedzeniu obok siedzi pani ok 50 lvl i taki dialog:
    Ja: -Dzień dobry.
    Pani: -Przepraszam, czy my siem znamy?
    Usiadłam, ona na mnie patrzy złowrogo jak na ufo. Ja mam error, ale że od rana towarzyszy mi dobry humor to ze szczerym uśmiechem odpowiadam:
    J: -No teraz to już tak.
    P: -Ja pani nie znam! Proszem mniem nie napastować bo pójdem do konduktora!
    J: ( ಠ_ಠ)
    Powiedzcie, czy ja coś robię źle? Chciałam po prostu być miła ( ͡° ʖ̯ ͡°) #zalesie #pociagi
    pokaż całość

    odpowiedzi (58)

  • avatar

    Miałam ściąć na krótko, bo mnie denerwowały jak nigdy. NIE DAŁAM RADY ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #wlosy #fryzjer #fryzura #pielegnacja #logikarozowychpaskow

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (128)