•  

    Ja pier... Niby osoby, które piszą ''he he typowa p0lka'' są upośledzone, ale czasem przestaję się dziwić, kiedy dziewczynki same im wciskają argumenty.

    pisaliśmy ze sobą dwa dni, a gość przyszedł z bukietem kwiatów (pic related). dotychczas jedyne kwiaty jakie dostawałam były od mojego ojca, więc niezłe WTF dla mnie. chyba trochę przesada coś takiego.

    ogólnie chłopiec taki 7/10 (więc więcej niż ja w skali ruchensteina), mojego wzrostu, sympatyczny, ale jakoś nie ma tej mitycznej chemii

    No i od razu wiadomo, że mamy do czynienia z 13 latką ¯\_(ツ)_/¯ Najlepsze i najtrwalsze związki wraz z miłością są wtedy, gdy się je wspólnie buduje od postaw, latami. ''Chemia'' to nic innego, jak zauroczenie, które ma się nijak do prawdziwej miłości, a tym bardziej do wyboru partnera. I to jakże pożądane przez dziewczynki zauroczenie znika szybciej, niż biegunka po kiepskim żarciu (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Szkoda faceta, bo poszedł na randkę z kobietą, postarał się, kupił kwiaty, a tu taki psikus... przyszła dziewczynka. Generalnie poczułam zażenowanie po przeczytaniu tego wpisu, więc postanowiłam się podzielić tym, co myślę na ten temat.

    pokaż spoiler Post nie ma na celu obrażać autorki wpisu, tylko durne zachowanie i dziecinne podejście. Wszelkie wysrywy od gimbusków lubujących się w tagu ''p0lka'' itp będą reportowane, a komentarze będę usuwać.


    #logikarozowychpaskow #randkujzwykopem #tinder #przegryw #oswiadczenie #przemyslenia

    źródło: ergreg.png

    • poprzednie komentarze (119)

    •  

      @giovan-a: Nie ten poziom, słoneczko, a zniżać się nie będę, dlatego odpowiem tylko, że mnie bawisz :)

    •  

      @Zany: facet normalny, dziewczynka już nie ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @night_witch95: życie pisze najlepsze pasty

      źródło: embed.jpg

    •  

      @kotkaschrodingera: ale poznawanie się z czasem, mimo braku młodzieńczego zauroczenia nie wyklucza romantyzmu ;)

    •  

      @night_witch95: to nasze ostatnie konwersacje, zmieniłem się, byłem lepszy ale to i tak już nic nie dało

    •  

      @night_witch95: W nienawiści do kwaśnych deszczów, tak zostałem wychowany ( ͡° ͜ʖ ͡°) A co wpisu, to się zgadzam. Najlepiej zgrywać psychologa i znawcę życia w innych wpisach, kiedy we własnym masz niezły burdel.

    •  

      Nie ten poziom, słoneczko

      @night_witch95: Pisze 23-latka, która ma opis niczym 13-latka z aska i tak też się zachowuje. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ty mnie nie bawisz, natomiast będziesz bawić samą siebie za 5-7 lat, gdy przeczytasz swoje dzisiejsze moralizatorstwo. Oznaczę Cię wtedy, będziesz musiała długo to rozchodzić. Pozdrawiam, spokojnej soboty.

    •  

      @night_witch95: Relacja romantyczna to wyjątkowa więź z wyjątkową osobą i namiętność i fascynacja to te czynniki, które odróżniają ją od przyjaźni i innych bliskich relacji.

      To była zwykła zapoznawcza kawa, mająca na celu zweryfikowanie czy oboje chcą rozwijac tę znajomość. Wynik jest taki, że jedna strona nie chce - i w dorosłym życiu to raczej typowy wariant, że spotykasz X ludzi i trochę się tych kaw napijesz zanim spotkasz osobę z którą zainteresowanie jest obopólne.

      Autorka nie napisała nic niedojrzałego ani bynajmniej sugerującego że chemia to jedyny warunek budowania z kimś związku. Ot, stwierdziła że poznała faceta z którym relacji rozwijać nie chce.

      I broń borze przed ludźmi, którzy są zdania że jedno spotkanie z obcą osobą to deklaracja w stronę budowania relacji.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @kotkaschrodingera: no raczej cytat właśnie to sugeruje, że jednak musi być zauroczenie. Definicji takiej relacji naprawdę nie musiałaś mi pisać, doskonale to wiem. A co do reszty- w takiej postaci, w jakiej to opisujesz jest to normalne, natomiast post i podejście tej dziewczyny diametralnie się różni od tego, co opisałaś.

    •  

      @Mapapolski: jeżeli posiadanie pewnych wartości i kierowanie się nimi w życiu oceniasz jako "coś z głową", to świadczy tylko o tobie i jest to twój problem :)

    •  

      @night_witch95 atencyjna karyna, no kto by się spodziewał...

    •  

      @night_witch95: Smutne jest twoje życie, jeśli budujesz związek z kimś do kogo nie poczułaś na początku chemii, kto nie wzbudza w Tobie od początku burzy hormonów. Byłem w takim "przyjacielskim" związku pewien czas i wiem, że prędzej czy później zaczynają się w nim problemy, szczególnie jak spotkasz kogoś na Twojej drodze kto wzbudzi fascynację i jesteś w ogromnym błędzie jeśli myslisz, że dotyczy to tylko nastolatków i ich okresu dojrzewania.

    •  

      @night_witch95 czyli Chad cię nie chciał więc skończyłaś z rozsądku z betaorbiterem (biedny człowiek) i teraz masz ból dupy o inne kobiety, ktore nie są tak wyrachowane jak ty i próbujesz im wmówić, że to one są złe. Tyle zrozumiałam z twojego paplania.

    •  

      @rakiwo: no właśnie moje życie nie jest smutne z tego powodu, bynajmniej, jestem cholernie wdzięczna, że mogłam poznać i mieć teraz tak wspaniałego faceta. 8 lat zleciało, nie wiem kiedy i nie czuję znudzenia swoim partnerem. Burzę hormonów, to mają nastolatki. Najwyraźniej nie wszedłeś jeszcze w ten etap, by wiedzieć, że nie na tym polega miłość. A kiedy jest się dojrzałym i wie się czym jest zauroczenie, to nie jest ono problemem. Poza tym jak może być związek lepszy po zauroczeniu, skoro ono i tak szybko mija i możesz się zauroczyć w kimś innym? Ani w tym logiki nie ma, ani dojrzałości, ani tym bardziej wiedzy.

    •  

      @grejfrut: no nie oczekuję, że pustak cokolwiek może zrozumieć, także nie zaskoczyłaś mnie :) Nikt mnie nie zostawił. To raczej ja zakończyłam wcześniejsze związki, o ile tak można nazwać te w podstawówce i gimnazjum :) a skoro od 8 lat jestem w związku, to raczej twoja śmieszna wizja nie ma prawa bytu. No ale skoro lubisz robić z siebie debila publicznie, to nie będę ci przeszkadzać ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @night_witch95: Ja to bym się nie zdziwił jakby ona sama sobie te kwiaty kupiła i zrobiła zdjęcie XD

      +: joe777
    •  

      @Mapapolski: na tym polega dyskusja. Ktoś pisze, a ja odpowiadam. Ale twojej głupoty dalej nie będę komentować, szkoda czasu na mało inteligentnych ludzi :)

    •  

      @night_witch95 Ja bym bez chemii też nie weszła w związek. Tu akurat dziewczyna źle zrobiła, bo pierwsze spotkanie jest może zbyt stresujące, żeby to poczuć. Ale ogólnie za pomocą tej całej "chemii" organizm daje znać, że to partner dla mnie, żeby właśnie z nim się rozmnażać. Taki podświadomy mechanizm. A takie związki z rozsądku bez namiętności są dziwne, ja bym w to nie weszła. Moja koleżanka wyszła za mąż z rozsądku i widać jak się na nich patrzy, że nie ma między nimi dużego uczucia. Raczej tylko mieszkają ze sobą.

    •  

      @night_witch95: z mojej perspektywy, forma w jakiej @kwasnydeszcz opisała spotkanie Cie rozezlila - co jest okej, ale na jej podstawie przypisujesz autorce szereg atrybutów i niestety nieuczciwych wniosków.

      A co do całego postu - dużo większym szacunkiem dla drugiej osoby i jej czasu postrzegam osobiście danie znać osobie o tym, ze nie widze potencjału po 1 spotkaniu, niż „dawanie szans” zainteresowanej osobie na szeregu spotkań na to by nam się spodobała, podczas gdy ona dalej się angażuje.

    •  

      @Razzish: możliwe, ale to już raczej ostre upośledzenie i wręcz nienormalne pragnienie atencji... Co nie zmienia faktu, że są ludzie którzy tak myślą.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @night_witch95 lol, oczywiście że chemia też jest u dorosłych. Byłaś kiedyś w jakims zwiazku?

    •  

      @night_witch95: Jak ona pierdolnięta jest, poczytaj jej posty, internety jej tak mózg wyżarły że uważa że to jedyne wskaźniki jakiejkolwiek wartości.

    •  

      przecież z nią jest ewidentnie coś nie tak. Z braku atencji akceptuje jakieś gówno na anonimowych wyznaniach żeby po chwili napisać "lol bait XDDDDDDD" i zebrać plusiki.

      @Achooo_: tak bardzo prawdziwe XD

    •  

      @night_witch95: Masz 23 lata i z tego co piszesz pierwszego faceta w życiu a piszesz tutaj o jakiejś dojrzałości. Zauroczenie to normalny stan u każdego człowieka niezależnie czy masz lat 15,30 czy 45. Widziałem wiele osób, które były w dużo poważniejszych związkach niż Twój i byli dużo starsi od Ciebie a potem trafiali na kogoś kto wywracał im życie do góry nogami. Najczęściej powstrzymać się od tego potrafiły osoby, które jednak w swoim partnerze po za stabilizacją i partnerstwem widziały coś więcej, tą popularną iskrę podniecenia więc najpierw dorośnij łyknij trochę życia bo za parę lat możesz się grubo zdziwić. Żal mi twojego faceta serio.

    •  

      @night_witch95:
      I to jakże pożądane przez dziewczynki zauroczenie znika szybciej, niż biegunka po kiepskim żarciu

      o fajnie powiedziane. Tak było w przypadku mojej byłej.. Która niby miała prawie 30 lat ale w pewnych względach była jak 13 latka. a ja myślałem że chodzi o co innego. ona po prostu była nie dojrzała do związku.

    •  

      @kotkaschrodingera: tak, ale czyja to jest wina, że napisała to w taki, a nie inny sposób? Nie wiem czy wnioski są nieuczciwe, ale na pewno takie mam po zobaczeniu posta.

      Dalej się poniekąd zgadzam. Nie napisałam nigdzie, że ktokolwiek musi się spotykać z kimś więcej niż raz. Sama uważam, że to za mało by poznać człowieka, ale jeżeli ktoś nie chce drugiego spotkania, to ok. Nie jest to moja sprawa. Ale znowu piszesz jedno, a z postu wynika drugie. Dla mnie absurdalnym jest w ogóle pytać o to "czy powinna od razu powiedzieć, czy nie". Jak widać, nie dla wszystkich jest oczywiste, co jest bardziej uczciwe wobec drugiej osoby. Ty to wiesz, ja to wiem, ale ona niestety nie.

    •  

      @night_witch95 przecież to kwaśnydeszcz, wiadomo, że zarzudka

    •  

      @r5678: tak to czasem bywa, że wiek nie idzie w parze z wiedzą czy dojrzałością.

    •  

      @rakiwo: tak to czytam, to tak stwierdzam, że przy tobie można by było dać #smiesznypiesek. Albo nie czytasz ze zrozumieniem tego co piszę, albo zwyczajnie jesteś upośledzony. No tak czy siak, nie wróżę ci dobrej przyszłości. Dyskusję z tobą uważam za zakończoną.

    •  

      @night_witch95 Od zawsze wiadomo, że osoba kryjąca się za tym profilem to jeden z większych raków.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @night_witch95 po emocjonalnej reakcji widzę, że trafiłam w sedno.

      no nie oczekuję, że pustak cokolwiek może zrozumieć, także nie zaskoczyłaś mnie :) Nikt mnie nie zostawił. To raczej ja zakończyłam wcześniejsze związki, o ile tak można nazwać te w podstawówce i gimnazjum :) a skoro od 8 lat jestem w związku, to raczej twoja śmieszna wizja nie ma prawa bytu. No ale skoro lubisz robić z siebie debila publicznie, to nie będę ci przeszkadzać ¯_(ツ)_/¯

    •  

      @night_witch95: Wspołczuje Twojemu ewentualnemu facetowi, ze masz takie podejscie. Najlepiej wykalkuluj sobie jakiegos faceta, skoro nie wazna jest chemia i szczesliwy zwiazek to po prostu rzemeślnicza robota i coś co można uformować z plasteliny to niech chociaz Ci sie to opłaca. Zreszta brzmisz jak ktos bez wyboru, jeden sie trafil to trzeba rzezbic bo innej okazji nie bedzie. Ale licze ze prawdziwa milosc jednak Cie dosiegnie i zglupiejesz na 13latka. Bo kazdemu sie w zyciu to nalezy.

      I teraz pytanie w eter, kto jest bardziej wyrachowany? Ona która po prostu chce się zakochać i czuć, więc kwiaty za 30zł jej nie przekupią czy Ty, która jak zobaczy pare gestów to bedzie marnować cudzy czas mimo ze nic są nawet nie ruszy poza ośrodkiem odpowiedzialnym za opłacalność.

    •  

      @night_witch95: Gdzie Ty żyjesz? Zdajesz sobie sprawę se takich akcji jak ta są codziennie dziesiątki w Polsce a setki na świecie? To teraz po Tobie widać że jesteś dziewczynka, że nie chodzisz na randki z tindera, że zazdroscisz. Ta aplikacja nie jest stworzona do szukania miłości tylko seksu. Na początku może tak ale nie teraz. Pisali ze sobą dwa dni, co można o sobie wiedzieć po tych dwóch dniach? Nic, po co on kupił te kwiaty? Bo chciał być miły? Dobrze wiedział że rozmowa może się nie kleic, że mogą nie wpaść sobie w oko itp są setki powodów a ten kretyn przynosi na pierwsze spotkanie bukiet róż... To tak jak my byśmy pisali na tinderze dwa miesiące i na pierwsze spotkanie bym zabrał Cię na weekend do Zakopanego, widzisz różnice? Tu pisali dwa dni a my dwa miesiące... Oczywiście ja Cię się bym nie spodobał i byś powiedziała że jednak to nie to... Na pierwsze spotkania się idzie na kawę, do parku, nic nie inwestując, tu mamy przykład betabankomatu...

    •  

      @night_witch95: sama pisze że jest brzydkim ulancem, ale 7/10 to za mało, trzeba Chada minimum 9/10. Zero zaskoczenia, hipergamia, o tym piszemy na tagu przegryw od dawna, więc dla nas żadne zaskoczenie.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @night_witch95 Jeżeli nie ma wzajemnego przyciągania na samym początku ("chemii") to po co dalej w to brnąć? Spędzili razem kilka spotkań, dziewczyna stwierdza że to nie to i chce urwać kontakt.

    •  

      @night_witch95: sorry, ale cię wszyscy już zdążyli wytłumaczyć w tym temacie, a ty się dalej produkujesz i pogrążasz xD

    •  

      @night_witch95: ta chemia musi na początku być, aby były chęci na budowę tego związku. Co do kwiatków i bukietów to lubię kupować mojej żonie różne takie rzeczy na jakiś czas. Po prostu wiem, że jak dostanie bukiet jest mega zadowolona i to mnie nakręca. Jeśli zaś chodzi o tę dziewczynę, to nie wiem czy ona tenlgo wpisu tylko dla atencji nie zrobiła, bo kurwa serio nie ma się czym chwalić.

    •  

      @night_witch95 XDDD 2k19 wykop nadal odpisuje na bejty XDDDD

    •  

      @night_witch95 A Ty pewnie jesteś taka inna, alternatywna ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Nie dziwię się jej, że nie chciała się spotykać. Nie z każdym człowiekiem jest chemia i czasem po prostu nie masz o czym rozmawiać (nawet jako znajomi a co dopiero para) i ma na siłę trzymać kontakt?

    •  

      @Achooo_: przecież większość tekstów jest tutaj baitowych. Skoro większość taka jest to musi to być normalne.

    •  

      @night_witch95 Nie wiem, czy przeżyłaś w życiu taką chemię od pierwszego spotkania, gdzie czujesz się przy kimś, jakbyś go znała od stu lat. Po takim czymś nie da się już obejść bez tego, wszystko inne wydaje się być nijakie i bezsensowne. A niestety rzadko się trafia.

      Oczywiście wątpię w prawdziwość wpisu, do którego się odnosisz.

    •  

      @night_witch95: gosciu. przeciez to jest atencyjny troll xD

    •  

      @night_witch95: wyluzujcie, @kwasnydeszcz to znana baiciarka, teraz się tam pewnie chichra że kolejna zarzutka weszła jak w masło

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @night_witch95: przykład dotyczy akurat konkretnie głupiej cipy, ale ogólnie tak - masz rację w 100%

    •  

      @night_witch95 A ja tam trochę rozumiem. Dla mnie to nie byłoby mega dziwne, gdyby obcy człowiek dał mi kwiaty. Może gdyby pisali ze sobą dłużej, to co innego. Poza tym dla mnie kwiaty (pomijając dzień kobiet w szkole i tego typu okazje) to wyraz jakiegoś zaangażowania, a nie tylko "miły gest", więc gdybym na pierwszym spotkaniu dostała bukiet to bym mi się zapaliła czerwona lampka, że oto przede mną stoi desperat ( ಠ_ಠ)

    •  
      Epiktet

      +5

      @night_witch95: a może po prostu im się rozmowa nie kleiła, specjalisto od związków xD ?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @night_witch95: Niewłaściwe miejsce sobie wybrałaś na swoje "wysrywy" (no offense ( ͡° ͜ʖ ͡°))

      Każdy normalny człowiek w normalnym środowisku przyznałby, że kwiaty/czekoladki/cokolwiek na pierwszym spotkaniu, to miły gest i sprawia przyjemność. Na wypoku 95% społeczności to wielcy ruchacze bez sentymentów ¯\_(ツ)_/¯ I jeśli #rozowypasek wierzy w komentarze tej znacznej większości, to później dostaje takie kwiaty i jest przekonana, że gdzieś jest haczyk. No bo przystojny, miły i jeszcze z gestem, bo kwiaty przyniósł... Pewnie ma małego albo mieszka z babcią/matką/ciotką. Albo prawiczek i dla niego to spotkanie jest wyjątkowe i to pierwszy #rozowypasek, którego widzi poza Pornhubem.
      Btw. jeśli dziewczynka tak myśli, to ma bardzo wąskie horyzonty życiowe, ale nawet mi nie żal ( ͡° ͜ʖ ͡°) albo się w końcu nauczy i przetrwa, albo nie.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @IHateMyself: wszyscy tzn kto? Bo raczej widzę coś zupełnie przeciwnego :)

      +: Kqr80
    •  

      @hugga_wugga: desperat, bo kupił kwiaty i użył aplikacji wraz z jej pierwotnym przeznaczeniem. Facet okazał się nie być męską dziwką i wykazał się inicjatywą, miłym gestem- tragedia różowych pasków na miarę 1 świata... Bez kitu, gdzie wy się wszystkie uchowałyście? To jest w chuj przykre.

    •  

      @night_witch95 w punkt. (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @spere: mnie taka dziecinada nie bawi. Poza tym pisałam już o tym parę razy wyżej. Możesz sobie sprawdzić :)

    •  

      najtrwalsze związki wraz z miłością są wtedy, gdy się je wspólnie buduje od postaw, latami
      @night_witch95: Dawno na wypoku nie spotkałem nic tak mądrze napisanego. Szacunek.

    •  

      @zielonestopylucyfera: nie zgadzam się z tym, że musi być na samym początku. Pisałam o tym wyżej, dlaczego tak według mnie jest. A poza tym, to super, że kupujesz żonie kwiaty. Sam fakt, że jej szczęście sprawia Ci przyjemność świadczy o Tobie dobrze, a i kobietę masz świetną, bo docenia takie rzeczy. Szanuję coś takiego, i bardzo mnie to cieszy :)

    •  

      @night_witch95 milion b8 tego typu a schemat ten sam xD ludzie dalej się triggerują

    •  

      @night_witch95 Może miał przyjść i od razu ją wybolcować?

    •  

      @zakowskijan72: Dziękuję. Szacunek za podobne wartości :P

    •  

      @night_witch95: kwiaty na spotkanie gdzieś na mieście to idiotyczny pomysł, ponieważ kobieta musi je potem ze sobą nosić. Jest to niewygodne i mało komfortowe. Inaczej wygląda sprawa, kiedy kobieta zaprasza mężczyznę do siebie (na kawę, ciasto, obiad, kolacje, film, niezbyt istotne). Wtedy nawet wypadałoby przynieść skromny bukiecik, który postawiony w wazonie na stole dodawałby uroku całemu spotkaniu.

    •  

      @eksa66: nie uważam, żeby miejsce było niewłaściwie. Jednak są tu ludzie, którzy posiadają rozum. Niektórzy mogą sobie poczytać, wyciągnąć własne wnioski. Szczególnie, że jest tu sporo młodszych osób. A tak się zgadzam ze wszystkim. Niektórym podanym na sugestie internet dosłownie wyżera mózg. Są momenty kiedy człowiek nie wie czy ma się śmiać, czy płakać...

      +: eksa66
    •  

      @Listoniosek: biedne księżniczki, kwiaty muszą nosić... ¯\_(ツ)_/¯ Ehhh. Pisałam już o tym wyżej. Przykre jest Twoje podejście. Współczuję facetom, którzy potem na takie trafiają.

    •  

      @night_witch95: kto normalny kupuje bukiet kwiatów na pierwsze spotkanie z tindera xD ?

      Krótki spacer, spotkanie na kawie albo w barze nic więcej.
      Ludzie zejdźcie na ziemię, to aplikacja do zawierania znajomosci i uprawiania seksów niż do szukania żony

    •  

      @night_witch95: masz przerost ego i nieważne ile osób będzie z tobą dyskutować, i tak żadnej opinii nie weźmiesz pod uwagę bo tylko twoja jest najświętsza i tylko ty możesz mieć rację :)))

    •  

      @night_witch95: Moze nie desperat, ale nawet jesli cala ta historia to jeden wielki bait to z czescia odnosnie kwiatow absolutnie sie zgadzam. W dobie randek internetowych nie da sie poznac kogos na tyle dobrze, by wiedziec, czy cos takiego sprawi drugiej osobie przyjemnosc, ba, rozowe, niebiescy zreszta zwykle rowniez, maja taki przemial randkowy, ze taki gest oznaxzajacy duzo wieksze zaangazowanie jest traktowany negatywnie z tego powodu, ze po tak krotkiej znajomosci jest on zwyczajnie dziwny i niepotrzebny. Ja sam od pierwszych paru wiadomosci jestem w stanie stwiedzic, czy warto sie spotkac z osoba po drugiej stronie i spedzic przyjemnie czas z interesujaca osoba, ale nic poza tym. Nie da sie z tego wywnioskowac, czy powstsnie z tego dlugotrwala relacja, czy tez zakonczy sie to na tym jednym spotkaniu. W tym momencie taka romantycznosc jest raz, ze niezreczna, dwa, ze pokazuje nadmierne zaangazowanie po tak krotkim czasie, trzy, probuje przekazac jak bardzo zalezy na danej osobie, podczas, gdy nie ma sie jakiejkolwiek pewnosci, ze ona lubi tego typu gesty, szczegolnie od kogos niemal obcego. Wszystko to mozna zrobic, jesli ktos lubi robic takie rzeczy, na dalszym etapie znajomosci, ale nie na pierwszej randce, gdy ta niesamowicie krucha relacja moze sie rychlo zakonczyc, a ktos taki zaraz znow zacznie pozna kolejna rozowa i co? Znow sie wciagnie i postapi identycznie?

    •  

      @Branco_Amigo: najwyraźniej. Ale jak to się mówi "ze szmaty jedwabiu nie zrobisz". Nigdy nie zrozumiem tak płytkiego podejścia do drugiej osoby.

    •  

      @Aedemkun Nigdy nie przynosiłem kwiatów na pierwszych randkach. Partnerce, mamie - spoko. Ale ledwo poznanej osobie? Nie dziwię się, że to dla was dziwne. Zresztą w swoim środowisku nie znam przypadków dawania kwiatów na samym początku znajomości.

    •  

      @night_witch95: to nie o to chodzi, że muszą je nosić... Tylko że ich noszenie ze sobą podczas spotkania jest nieporęczne, niewygodne, a przy okazji część uwagi skupia się na nich, zamiast na spotkaniu. Jeśli idziesz z kwiatami do jakiegoś lokalu, to gdzieś musisz je położyć. Masz stolik na dwie osoby, niby gdzie? I jak je wstawić do wody, żeby zachowały swoją świeżość jeśli liczysz, że spotkanie potrwa minimum z trzy godziny?

    •  

      @cynical_motherfucker: ale dlaczego Wy przypisujecie aż tak daleko idące ideologie do zwykłych kwiatów? Owszem jest to świadectwo tego, że takiej osobie zależy, ale też nie do przesady. Zwykły gest, który normalnego człowieka powinien ucieszyć. Z tych wypowiedzi wnioskuję, że naprawdę najlepiej jakby ją opluł, a zaraz potem wziął w jakiejś bramie... No kurwa, serio? Bait czy nie bait, i tak są ludzie, którzy tak myślą. I te osoby są zwyczajnie żałosne. Poza tym poza kwiatami w grę wchodzi też ogólne zachowanie autorki postu. Całość jest żenująca. W życiu bym nie pomyślała, że ktoś może uznać przeniesione kwiaty na randkę za niestosowne.

      Nie wiem dokąd zmierza ten świat, ale ja spierdalam w przeciwną stronę.

      +: eksa66
    •  

      @night_witch95: o ile się zgodze, że jak chce się budować poważny związek, z myślą o małżeństwie, wspólnym mieszkaniu, dzieciach to robi się to z porządnym człowiekiem - z którym da się dogadać, który patrzy w podobnym kierunku, ma poukładane w głowie, jest niegłupi itd.

      A takie sprawy jak wygląd, zabawowość, intrygowanie - "chemia" schodzą na dalszy plan.

      Ale życie jest krótkie - jak ktoś chce płomiennego romansu, zabawy, szalonego seksu, spontaniczności, wygłupów, a może nawet lekko niebezpieczeństwa i przyspieszonego krążenia - no to spokojny miły chłopak się nie nadaje.

      I zanim się rzucą na mnie wszyscy - nie chodzi mi o to by iść w takie skrajności jak faceci polujący na borderki (bo są demonami w łóżku). Czasem po prostu chce się zabawy, zwierzęcego pożądania i przygody - szczególnie jak się nie ma 30 lat i panikuje, że czas na dzieci i rodzinę ;) I to dotyczy obu płci. Całkiem możliwe, że chłopak ją potraktował jak księżniczkę, wsadził na piedestał i po prostu był nudny - znajdź mi romansidło gdzie kobieta zakochuje się w statecznym księgowym, z którym rozmawiają o dekoracji mieszkania i imionach dla dzieci. Idealny partner do związku - ale czy przy takim można poczuć że się żyje?

      A że chemia przychodzi z czasem to sobie można włożyć między bajki - szczególnie przy zaaranżowanych spotkaniach, a takie sa spotkania z internetu.

    •  

      @night_witch95: Co Ci do tego, kto czego szuka w związku, tym bardziej, jeśli to Tinder, z tego, co rozumiem? XD

    •  

      @Listoniosek: pisałam to już wyżej... Sama nie raz pół dnia latałam z różą, mimo, że marzły mi ręce, bo było chłodno i jakoś nie płakałam z tego powodu. Cieszyła mnie tak samo. A jak idziesz do restauracji to możesz położyć obok na stoliku lub na kolanach. No chyba nie jesteś tak ulana, że ważysz 200 kg zajmując absolutnie całe miejsce wokół siebie? Bez jaj. "niewygodne" (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      @SweterWPaski: mnie? Nic. Za to Tobie powinno być trochę do tego, by poduczyć się czytania ze zrozumieniem.

      +: M_M_W
    •  

      @night_witch95: Przecież to zarzutka była XDDDDDD

    •  

      @night_witch95: a jak nagle spontanicznie chcesz isc do klubu albo gdziekolwiek indziej? bedziesz tanczyla z kwiatkiem?

    •  

      @night_witch95 Cudownie wyolbrzymiasz to, co napisałam. Nigdzie nie napisałam, że to nie jest miły gest. Po prostu jeśli ktoś robi takie miłe gesty w stosunku do kompletnie obcej osoby, na pierwszym spotkaniu, to dla mnie jest to co najmniej dziwne i nieadekwatne. Ostatnio moja koleżanka była na pierwszej randce z gościem, który najpierw wręczył jej bukiet a potem co chwila opowiadał, jaka ona jest super i w jakim on jest w szoku, że sobie nie poszła jak go zobaczyła (-‸ლ) Także sorry, kobietom bardziej niż na kwiatach zależy żeby facet się przed nimi nie płaszczył, jakby sam siebie nie szanował i przede wszystkim znał swoją wartość. A że jedno z drugim często się łączy i jak ktoś ma kompleksy to albo kupuje kwiaty na pierwszym spotkaniu albo pisze miliony wiadomości ociekających lukrem żeby "zrekompensować" to, że sam siebie uważa za mało wartościowego, to nie moja wina, że moje skojarzenia idą ku desperacji xd

      A tak na marginesie jedyną osobą, która robi tragedię z tego, że jakaś różowa się nie ucieszyła z kwiatów jesteś Ty. Jakby była odgórnie zobligowana, żeby podskakiwać z radości na kwiaty od obcych typeuszy xdddd

    •  

      @RoastieRoast: w sumie dobre podsumowanie tej żenującej sytuacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @hugga_wugga: piszesz, że nie napisałaś, że jest to miły gest, a za chwilę, że się kojarzy źle bo to i tamto. No to się w końcu zdecyduj, bo jedno wyklucza drugie. Dalej też nie lepiej. Strasznie generalizujesz. Mówisz, że ja wyolbrzymiam, a potem piszesz o płaszczeniu się, o którym mowy w ogóle nie było. Czasem warto przełamać swoje źle skojarzenia, szczególnie jak mają one wpływ na mocne ograniczenie pola widzenia. Nadmierne płaszczenie się, lizanie dupy faktycznie może odrzucać, ale wręczenie kwiatów tym nie jest. Poza tym coś takiego też bym była w stanie zrozumieć i przełknąć, a przede wszystkim dążyłabym do rozmowy na temat tego, żeby taka osoba przestała się traktować jak gorszy sort człowieka, niezależnie od tego czy bym była zainteresowana związkiem, czy nie. No ale, ja to ja ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @night_witch95 dzięki za ten poważny wpis. Nie wiem dlaczego, ale przeczytanie tego posta po prostu mnie ucieszyło (ʘ‿ʘ)

    •  

      @night_witch95: i to jeszcze dziewczynka odrzucona wcześniej przez innego faceta xD

    •  

      @night_witch95: Nie umiesz czytac ze zrozumieniem, przykro mi. Skoro jestes w wieloletnim zwiazku i nie mialas nigdy realnej stycznosci z tinderem i innymi tego typu portalami to nie masz odpowiedniej wiedzy, z czym to sie je oraz jak to tam wszystko wyglada. Z opowiadan innych osob to ja moge stwierdzic, ze Indie to swietny kraj do zycia. Poki czegos osobiscie sie nie pozna to stawianie tak pewnych i wykluczajacych jakikolwiek sprzeciw ocen jest absolutnie nie na miejscu. Zawsze trzeba dopuszczac do siebie mozliwosc bycia w bledzie oraz zaufanie bardziej doswiadczonej osobie. I ja, jako taka osoba probuje Ci wytlumaczyc, z jakich powodow taki gest na samym poczatku znajomosci jest absolutnie zbyteczny. Jednakze skoro logiczne argumenty do Ciebie nie docieraja to nie zamierzam sie dalej produkowac, bo faktycznie ten swiat schodzi na psy, skoro nie mozna przeprowadzic zwyklej, konstruktywnej dyskusji.

    •  

      @night_witch95: kurczę, mniej więcej zgadzałam się z Twoim podejściem, że ludzie nie doceniają małych gestów i zachowanie dziewczyny lekko nietaktowne wrzucając w neta takie coś, ale czym dalej w las, tym bardziej w Ciebie wątpię. Moralizowanie, psychoanaliza i nazywanie gimbusami osób, które chcą podjąć dyskusję i mają odmienne zdanie, mało ma wspólnego z jakąś empatią i dobrem. Tak bardzo zwracasz uwagę na to jak powinny zachowywać się kobiety, a w co drugim komentarzu się wywyższasz, nazywasz kogoś dziecinnym lub kimś gardzisz.

    •  

      @smutnyrobol: odkładasz na stolik przy którym siedzisz? Na upartego jeśli nawet nie byłoby już naprawdę co zrobić z kwiatkiem, to może wyrzucić. Symboliczny gest, więc nie musi koniecznie wrócić z kwiatkiem do domu. Ale mimo wszystko przypominam, że kobiety cały dzień chodzą z torebką i ją też jakoś muszą zostawić, pilnować, z tym nie ma problemu? ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @night_witch95: to zwykły szlauf jest, kiedyś myślałem że trolluje, ale nawet w trollowaniu jest ziarenko prawdy. Jest z nią coś mocno nie tak, nieraz na anonimowych doradza tak, żeby tylko kogoś zgnoić, a stuleje plusują. Pluje na nią

    •  

      @night_witch95: Ej, ale według tego uważasz, że jak jakikolwiek facet da jakiejkolwiek kwiaty to od razu laska ma sie z nim wiązać? No troche to słabo wygląda.
      Oczywiscie, starania faceta są na plus, widać ze mu zalezy i w ogole. Ale z drugiej strony, dlaczego kobieta ma od razu ma z nim budować związek skoro nie czuje, tego czegos?
      Sam dalem FZ wielu moim kolezankom/przyjaciolkom, ktore byly 8,9,10/10, bo po prostu z charakteru mi nie pasowały, nie widzialem w tym sensu. A tu jest losowa randka z Tindera, ktorych jest milion.
      Szkoda faceta, jego hajsu, ale dlatego kwiaty powinno sie kupowac juz swojej lasce. Bo teraz gosciu niech kazdej kolejnej kupi bukiet kwiatow za ok. 50 ziko a randek niech ma 5/6 w miesiacu (w najgorszym wypadku skoro wg opisu jest 7+/10) to wychodzi niezla sumka na losowe osoby.
      No i LUDZIE sa ROZNI. Jedni doceniaja takie gesty, inni widzą w tym ZAKŁOPOTANIE, bo np. sami nie mają żadnego podarku dla drugiej osoby, nie wiedzą co potem z takimi czekoladkami/kwiatami robić/inni ludzie postrzegają takie gesty nie jako akt zabiegania o względy, a desperację. LUDZIE SA ROZNI. Nie ma reguly. Tutaj nie wyszlo i tyle. Lepiej, ze sie rozstana niz na sile ma sie zmuszac do typa i potem zrobic mu wieksza przykrosc, gdy po 5 msc powie, ze nic z tego.

    •  

      @Zmorka: dostosowuję odpowiedź do rozmówcy i nazywam rzeczy po imieniu. Posiadanie własnego zdania nie polega na przytakiwaniu każdemu. Dwulicowa też nie jestem, więc nie będę myśleć jednego, a pisać drugiego. Empatię mam dla ludzi, którzy na nią zasługują. Rozumiem, że Ty wraz ze swoją logiką będziesz żywic niesamowitą sympatię do gwałciciela np? Poza tym bądź konsekwentna. Mnie oceniasz za ogół, ale nie bierzesz pod uwagę na jakie komentarze odpowiadam. I nigdzie się też nie wywyższam, a przynajmniej nie mam takiego zamiaru. Po prostu trzymam się swojego zdania i wyrażam je wprost. Jak ktoś się podejmuje normalnej dyskusji, to i moje odpowiedzi są normalne. Ale nie każdy zasługuje na szacunek.

    •  

      @night_witch95: > Sama nie raz pół dnia latałam z różą, mimo, że marzły mi ręce, bo było chłodno i jakoś nie płakałam z tego powodu.

      Mi mój Niebieski, kiedy zauważył, że marzną mi dłonie podczas spaceru, kupił rękawiczki. Autentycznie wszedł do jednego sklepu pod pretekstem i wyszedł z rękawiczkami. To było bodaj na drugim spotkaniu. Sytuacja była taka, że jestem z innej miejscowości i zapomniałam, zbierając się szybko po pracy, o swoich rękawiczkach. Także są gesty w postaci kwiatka, który jest ni w pięć ni w dziesięć. A są gesty w postaci szmacianych rękawiczek ze sklepu "wszystko po 5zł". Nie muszę chyba podkreślać, że Niebieski jest dalej moim Niebieskim, mimo, że już na drugim spotkaniu podarował mi rękawiczki ;)

    •  

      Najlepsze i najtrwalsze związki wraz z miłością są wtedy, gdy się je wspólnie buduje od postaw, latami. ''Chemia'' to nic innego, jak zauroczenie, które ma się nijak do prawdziwej miłości, a tym bardziej do wyboru partnera. I to jakże pożądane przez dziewczynki zauroczenie znika szybciej, niż biegunka po kiepskim żarciu

      @night_witch95: Nie chcę tu nikogo bronić, ale co, skoro jej się nie spoodbał i kupił kwiaty to powinna z nim być z... czego/ Z litości? Z wdzięczności? Z racjonalnego podejścia? I to miałby być udany związek i miłość?
      Facet kupił jej kwiaty - nie miał niczego obiecanego. Kupił to chciał i mógł. Dostał kosza, no sorry, wliczone ryzyko. Jakby mu się oddała za te kwiaty to było by lepiej?

    •  

      @Pareidolia: nie, nie uważam tak. Kompletnie nie zrozumiałeś tego, co pisałam. Zgadzam się, ludzie są różni, to też nie raz pisałam. Tak, jakby wprost mu napisała, że to nie to, to nie byłoby w tym nic złego, ale pisanie pytania o to na wykopie w połączeniu z resztą daje combo. O o to mi głównie chodzi. Już kolejny komentarz, gdzie opisana jest normalna sytuacja, ale taka w jej poście nie miała miejsca. Bo tak się mogę z Tobą zgodzić. Ale kwiaty uznane za desperację, to już głupota. No i też z tą kasą przesadzasz, bo nie każdy chodzi co tydzień na inną randkę.

    •  

      @Dawidinho8: Znowu brak zrozumienia, chodzi o wymysł, że musi koniecznie być zauroczenie, bo inaczej nigdy nie będzie szansy na związek. A nie, bo "kupił kwiaty to ma z nim być"

      Proszę ludzie... Czytajcie najpierw choć pierwsze komentarze, czytajcie ze zrozumieniem, a potem komentujcie.

    •  

      @smutnyrobol: gorzej jak to róża i ma kolce, trochę bdsm w wc... Co kto lubi ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Listoniosek: no mój nosił za mnie różę, jak już było mi w łapki za zimno, a tak samo jak Ty, ja swoich wiecznie zapominam. Pomysł z rękawiczkami też spoko. Mój niebieski właśnie leży obok mnie, niesamowite, w końcu kwiaty nie raz dostawałam (✌ ゚ ∀ ゚)☞ a tak serio, takie gesty są cholernie miłe. Tak samo jak "kocham Cię" nie musi być powiedziane wprost. Czasem przybiera się je w słowa "ubierz się cieplej, zimno jest" albo "proszę kochanie zrobiłem Ci herbatkę" ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      @night_witch95: No nie kazdy. Dlatego napisalem, ze ludzie sa rozni. Jeden ma jedna randke na rok/kilka lat, drugi ma takich randek kilka w roku, a trzeci kilka w tygodniu. Tinder jest specyficznym miejscem. Skoro gosciu spotkal sie z nia, po 2 dniach rozmowy i ma calkiem niezla aparycje to mysle, ze spotka sie za 2 dni z kolejna. Bo co go ogranicza skoro chce poruchac/znalezc milosc zycia, a autorka wpisu go oleje? Poza tym 50 zł to też tak orientacyjnie, bo zależy od miasta. Rownie dobrze mogl wydac mniej lub wiecej na taki bukiecik, wiec nawet jesli randek jest mniej, a cena bukietu wieksza to tez mu to wyjdzie na cos, czego nie jest pewien. Juz duzo lepiej by wygladalo jakby kupil jej jedna roze pod koniec spotkania, gdy odprowadza pod dom ew. uregulował rachunek (przy czym tez czesc kobiet odbiera to jak odbieranie im niezaleznosci i tez jak zaplacisz 200 za rachunek w restauracji i nic z tego nie bedzie to słabo). Ja i tak wychodze z zalozenia, ze jakies prezenty to dopiero po 3 randce, bo wtedy wiesz, ze laska jest Toba zaintersowana, a nie musisz kupczyc prezentami.
      Wiadomo, ze opisywanie w miare normalnych rzeczy w taki sposob jest slabe. Ale tu jest anonimowa, nikomu personalnie nie zaszkodzila, a sama moze jest nieobyta z takim czyms (zaznaczyla, ze to pierwszy raz, kiedy dostala kwiaty od kogos innego, wiec dla niej to fenomen).
      Nie bronie autorki wpisu, ale no ludzie sa rozni. Niektorzy zbytnie starania odbieraja jako desperację (da sie to wyczuc).

    •  

      @night_witch95: No i co do reszty. No w sumie to tez sie polowicznie z Toba zgadzam. Ale ludzie sa rozni. Kazdy roznorako definuje pojecia, w tym milosc. Niektorzy potrzebują ZAUROCZENIA. W twojej definicji milosci rodzi sie ona glownie ze staran i wspolnych zainteresowan, ale niektorzy potrzebuja wiekszej ilosci dopaminy, czegos co pobudzi ich do tworzenia relacji, tego zauroczenia.

    •  

      @night_witch95: Wybacz, jest tak dużo komentarzy że nie chciało mi się przez wszystkie przebijać.

      chodzi o wymysł, że musi koniecznie być zauroczenie, bo inaczej nigdy nie będzie szansy na związek
      No jak się nie znają już przez długi czas (czyli przyjaźń) to nie widze i tak innej opcji.

    •  

      @night_witch95: tudzież, jeśli masz kilkanaście km do domu, "daj znać jak dojedziesz". Ale serio, nadal myślę, że kwiatek na pierwsze spotkanie tudzież na spotkanie poza domem to słaby pomysł. I jak wcześniej pisałam, o wiele lepiej (a nawet na miejscu) przynieść kwiatka lub skromny bukiecik np. tulipanów, kiedy to Różowa zaprasza Niebieskiego do siebie.

    •  

      @night_witch95 No przecież napisałam, że kwiaty to miły gest, ale kwiaty na pierwszym spotkaniu to przesada. Gdzie tu Ci się coś wyklucza? O.o
      Dziękuję że się martwisz moim polem widzenia xd Nigdy nie szufladkuję ludzi po jednej sytuacji, po prostu kwiaty i płaszczenie moim zdaniem często się łączą. Nie napisałam że zawsze. Próbowałam Ci wyjaśnić, czemu komuś kwiaty na pierwszej randce mogą nie pasować i że dla kogoś to może być symptom "lizania dupy". To że dla Ciebie nie, to wcale nie znaczy, że inni muszą myśleć tak samo. Nie jestem księżniczką, niebiescy wyżej pisali Ci to samo ;)
      A co do przekonywania kogoś do zmiany zdania o sobie. To, że rozumiem wcale nie znaczy, że mam chcieć być w takiej relacji. Po pierwsze: zmiana myślenia bierze się z środka. Nie raz rozmawiałam z kimś, sama też byłam takim kimś, który uważał się za gorszego. To tak nie działa, że poklepiesz kogoś po plecach i nagle uwierzy w siebie xd A poza tym, może nie będzie to miłe, ale: randka to randka, terapia to terapia. Nie jestem Matką Teresą, żeby umawiać się z kimś, kto sam siebie uważa za gówno, "przełykać to" i próbować na siłę to naprawić. Byłam już w związku w którym dbałam bardziej o niego, niż o własne potrzeby i mimo, że on tego nie chciał, to próbowałam mu pomóc. Dużo mnie to kosztowało i więcej nie zamierzam powtarzać tego błędu.

    •  

      @Pareidolia: rozumiem, masz prawo mieć swoje zasady i kupować na 3 randce. Tylko weź pod uwagę, że skoro już się zdecydowali spotkać, to chyba normalne, że na coś liczył. Gdyby tak nie było, to równie dobrze można by było podejść do obcej osoby na ulicy i powiedzieć "tej idziesz na kawę, bo mi się nudzi?... Dla mnie nie na tym to polega. Jasne, że była to jego świadoma decyzja, ryzyko też było. Ale tu chodzi o chujowe zachowanie autorki, które miejsca mieć nie powinno. Zbytnie starania, czy desperacja mogą wynikać z niskiej samooceny, więc takiej osobie też by się należało choć odrobinę wyrozumiałości. Nie mówię, że miałaby się na siłę z kimś spotykać, no ale kurwa, taki post to dno. To, że nigdy kwiatów nie dostała też nie jest wytłumaczeniem. Są rzeczy, które powinny być normalnym LUDZKIM odruchem. Dla mnie jest to po prostu przykre.

    •  

      @night_witch95: No nieźle, gówniara rocznik '95 wyzywa wszystkich, którzy mają inne zdanie od niej, od dzieci, trzynastolatków itp., chwali się ośmioletnim związkiem, który zaczęła budować w wieku 15-16 lat na "wyższych" wartościach niż zauroczenie xD W dodatku to pewnie twój jedyny związek (chyba że doświadczeniem nazywasz trzymanie się za rączki i całowanie w wieku 12-15 lat), a mądrzysz się jak byś przebrnęła przez co najmniej kilka wieloletnich związków plus kilka chwilowych zauroczeń. Najlepsze związki zaczynają się od zauroczenia. Czasem zauroczenie mija i nic nie zostaje, a czasem mija, żeby ustąpić miejsca tym "wyższym" wartościom i prawdziwym uczuciom. Mało tego, w udanych związkach, nawet wieloletnich, udaje się tą chemię wskrzesić raz na jakiś czas, co pobudza emocje i wyrywa z rutyny. Moim zdaniem @gdyzgasnieswiatlo ma rację pisząc gdzieś tam wyżej, że jesteś po prostu zazdrosna. Tkwisz w ośmioletnim związku, w którym nigdy chemii nie było i zazdrościsz, że ktoś w ogóle ma odwagę chcieć czegoś więcej. Gdyby cię to tak nie bolało to byś się tu tak nie rozpisywała, nie ubolewała nad czyimś życiem, a te swoje racje to chyba sobie próbujesz w ten sposób wmówić, a nie innym.

    •  

      @hugga_wugga: Co się wyklucza napisałam wyżej ;) Nie wpadłabym na to, żeby kwiaty się łączyły z płaszczeniem się, ale nie będę o tym dyskutować. Dla mnie durne podejście, dla Ciebie normalne. Wszystkim się nie dogodzi. "Klepanie po plecach" może nie pomoże takiej osobie, ale przynajmniej nie wprowadzi jej to w głębsze kompleksy. Nie mówię też o byciu matką Teresą, ale choć odrobinę empatii by wypadało mieć, a niektórzy nie mają jej w ogóle. Rozumiem Cię, też tak miałam nie raz, że chciałam za dobrze, takie podejście do drugiego człowieka, niestety, ale jest toksyczną relacją i zwykle kończy się źle.

    •  

      @night_witch95: he he typowa p0lka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @night_witch95 przecież ona dziennie wrzuca po 3/4 baity tego typu XDD serious biznes poważnie XD

    •  

      @night_witch95: No to teraz wez pod uwagę. Jest student - zakuwa cały tydzień na egzamin. Egzamin upierdala, bo jednak nie zrozumiał tego, czego sie uczył/zakres był większy. I co teraz? Przecież student na coś liczył.
      Sama decyzja o spotkaniu nie oznacza tego, że od razu cos z tego wyjdzie. Po to sie poznaje ludzi. Zeby dopasować się jak najlepiej. Po co ma marnować 2-3 lata na docieranie się z typem, do którego nic nie czuje, jesli np. poswieci rok na szukanie tego jedynego i go znajdzie? I tak oszczędza rok, czy dwa lata docierania się.
      Dla niej kwiaty i taki gest to coś nietypowego, DLA NIEJ.
      Dla Ciebie takie zachowanie to słodki gest, NORMALNOSC. Dla CIEBIE.
      Jej światopogląd nie musi być slusznny, ale dlaczego przyjmujesz, ze twoj jest? I kazdy powinien postrzegac swiat w tej materii tak jak ty? Ty zostałas tak wychowana, otaczalas sie w takim srodowisku, ze postrzegasz to jak postrzegasz. Ona w innym. LUDZIE sa ROZNI.

    •  

      @feketehajuno: Ośmieszasz tylko siebie, komentować nie będę, bo nie rozumiesz o czym mowa, a przede wszystkim, z debilami się nie dyskutuje.

    •  

      ''Chemia'' to nic innego, jak zauroczenie, które ma się nijak do prawdziwej miłości, a tym bardziej do wyboru partnera

      @night_witch95: Jezu co za bzdura. Od razu widać że jesteś jedną z tych dziewczyn która zwiąże się z jakimś tam kolegą bo lata lecą a on wydaje się "wystarczający".

      Będziesz pewnie próbowała "wzniecić miłość ciężką pracą nad związkiem" a jedyne co ci wyjdzie to typowa rodzina, w której nawet dzieci widzą, że rodzice prowadzą ze sobą biznes pt rodzina, a tak naprawdę się nie kochają. Albo inaczej, kochają się trochę miłością typu philos, bratersko-przyjacielską, a nie miłością agape czy eros.

      Tymczasem to takie przykre, życie może być lepsze.

    •  

      @Hoho: prosisz się o kopa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @amn1337: to fajnie, nadal nie świadczy to o jej inteligencji.

    •  

      @night_witch95: No i o ile cisniecie beki z takiego czegos i przedstawianie w taki sposob jest slabe, o tyle mozna ja tlumaczyc, ze no jest specyficzna, bo nie otrzymywala nigdy kwiatow od nikogo, to sie zdziwila. Byc moze przesadnie. Moze tez w tym wszystkim jest troche checi pochwalenia sie, ze dostala te kwiatki i gosc byl mily. Rownie dobrze tylko baituje i sie z nim dalej spotka, a chciala poznac opinie innych ludzi. Albo po prostu wlasnie cisnie beke z tego aktu, bo jej zdaniem takie zachowanie jest slabe. Nikomu krzywdy tym nie robi. Nie ubliza temu gosciowi, nie napisala zlego slowa o nim. To jest internet, tutaj ludzie pisza rozne bzdury.
      Kazdy ma prawo zyc jak chce. Ona potrzebuje zauroczenia, a nie kalkulacji, ze typ jest rozsadny i traktuje ja z szacunkiem, bo stac go na slodki gest. Ona oprocz tych dwoch rzeczy najwidoczniej potrzebuje tej chemii. To, ze Ty nie potrzebowałaś? ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @night_witch95: przecież ona jest zjebana do kwadratu, w dodatku atencyjna zarzutkowiczka, to na 99% bait.
      Zgadzam się z tym co pisałaś wcześniej, że to miły gest, jednak też uważam, że jest to niezbyt praktyczne. Niektóre osoby mogą to nawet odebrać za trochę desperackie. I tutaj właśnie zaczyna się coś, co ostatnio trawi wiele relacji międzyludzkich - tego nie zrobię, tamtego nie można, bo zaraz jakiś przewrażliwieniec będzie srał, że cringe sringe albo hurr durr krip (creep). Rozumiem, ze takiego goscia z kwiatami mozna przestac brac pod uwage po spotkaniu z jakiegos powazniejszego pwoodu, ale tylko dlatego bo przyniosl kwiaty? Ogólnie nie warto tracić czasu na osoby, przy których oddychać nie można bo creep i trzeba uważać na każde słowo, najgorszy rak.
      Z ta chemia to też niektórych nie rozumiem - jedyna możliwość dla Was, że wystąpi to tylko od razu od pierwszej sekundy spotkania, kurwa miłość od pierwszego wejrzenia (na tinderze to chyba raczej włożenia)? A skąd wiadomo, czy nie pojawi się na drugim albo nawet trzecim spotkaniu? Kolejna rzecz, że kto normalny szuka związku na aplikacji do seksu? W ogóle randki z Internetu to jest najgorsze co może być moim zdaniem, ale nic.
      Jeśli to nie bait to uważam, że ona raczej liczyła na bolcowanie, ale widocznie wg niej okazał się za brzydki ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      @przesympatyczny_pan: O dokładnie to :D. Sam też miałem podejscie do zwiazku taki jak OPka tego wpisu, ale mialem wtedy 15 lat XD

    •  

      @TestoDepot: Sam mam znajomych, ktorzy maja szczesliwe zwiazki z Tindera i sa to zwiazki po x lat. Czym kobieta z Tindera rozni sie od laski poznanej w bibliotece? Niczym. Prawdopodobnie i ta na Tinderze sie ruchala wczesniej i ta z biblioteki. Tinder to tylko aplikacja, czlowiek decyduje jak chce jej uzywac - do ruchania, do szukania zwiazku. Wtedy target jest inny i tyle.

      źródło: youtube.com

    •  

      @Pareidolia: przepraszam, ale naprawdę męczy mnie taka rozmowa. Wciskasz mi słowa, których nie napisałam. Nie napisałam, że liczenie na coś i jedno spotkanie, to deklaracja dalszego związku. Skąd Ci się w ogóle to wzięło? Naprawdę, wydaje mi się, że dość jasno piszę. Tak, poznaje się ludzi, żeby się lepiej dopasować, ale po jednym spotkaniu raczej się tego nie dowiesz na 100% (nie, nie ma obowiązku spotykania się dalej, jeżeli ktoś nie ma takiej ochoty. Po prostu uważam, że nie poznasz kogoś dokładnie po jednym spotkaniu) Nie pisałam też, że musisz być z kimś w związku 2-3 lata na siłę. Nie o to w tym wszystkim chodziło. I tak, każdy jest inny, dla niej to normalność, dla mnie nie, co nie zmienia faktu, że pewne rzeczy nie są ok. I dla mnie potraktowanie tak otrzymania kwiatów jest zwykłym brakiem wartości. Pytanie czy powinna od razu zerwać znajomość czy może jednak olewać, tym bardziej chujowe. Ludzie są różni, nie wszyscy są wartościowi. Tyle.

    •  

      @Aedemkun Zachęcam do wizyty u psychologa.

    •  

      @przesympatyczny_pan: już pierwszym zdaniem sam skomentowałeś, od razu, cały swój wpis. Szanuję za taką samokrytykę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @TestoDepot: ale proszę, bez tak dosłownych personalnych ataków ( ͡° ͜ʖ ͡°) W większości się zgadzam z tym, co napisałeś.

    •  

      @night_witch95: Chyba nie skończyłaś jeszcze podstawówki bo już tam uczy się co to podmiot a co orzeczenie. Podmiotem jest twoja wypowiedź nie moja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ale miło mi że poddajesz się nie przedstawiając żadnego kontrargumentu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @night_witch95 podpisuję sie pod tym postem rękami i nogami.

    •  

      @night_witch95 Pytanie czym w takim przypadku ma być taka empatia? Jedno uprzejme spotkanie? Bo jakoś nie wyobrażam sobie innego obrotu spraw. Zakładam, że nikt by takiej osobie nie przytakiwał "no tak, faktycznie jesteś chujowy" a nie jestem pewna, czy bycie miłym nie byłoby zrozumiane opacznie (że dana osoba by sobie uroiła, że coś z tego może być) i jak to wyważyć. Jedna z moich koleżanek miała niedawno kolegę, któremu od początku jasno powiedziała, że nie jest zainteresowana, ale był miły+ zakompleksiony (a nie chciała mu robić przykrości xd) to zaproponowała, że może być jego koleżanką. Teraz typ nie daje jej spokoju i bez przerwy pisze, jak przez nią cierpi i wypomina, że "nie dała mu szansy" xdddd

    •  

      @hugga_wugga: To odosobnione przypadki wyjątkowych przegrywów lub mocno swędzącego bolca.

    •  

      @Achooo_: ziomek a ci ludzie ktorzy akceptujoo anonimowe widza nicki? Albo ip?

    •  

      @night_witch95: Mówisz, ze ja wciskam Ci słowa, ktorych nie powiedzialas, po czym robisz dokładnie to samo XD. Stwierdziłem, że niektorzy potrzebują chemii i dlatego tak szybko kogoś skreślają - juz po pierwszej randce. Bo chemie czuć już od pierwszych 30-40 minut rozmowy. Co mozesz o tym wiedziec, skoro nigdy jej nie potrzebowalas? Z jednymi ludzmi mega dobrze sie rozmawia, z innymi jest dretwo. Dlatego jesli czula sie juz na pierwszym spotkaniu dretwo to po co mialaby angazowac sie w kolejne, skoro nie czula vibe?
      No wiadomo, ze nikogo nie poznasz dobrze na jednym spotkaniu. Ale człowiek korzysta ze stereotypow. Fizycznym niemozliwie jest poznac "x" osob, tak jak sie powinno, od A-Z. Dlatego jesli np. jesteś za jakaś konkretną opcją polityczną, a ktos za drugą to z automatu raczej ograniczasz takie osoby ze swojego zycia, a moze byc tak, ze ten drugi czlowiek o przeciwnych pogladach politycznych jest bardzo madry, inteligentny i wartościowy itd. Ale tak działa człowiek, jego świadomość. Lubimy kategoryzować. Szukajac partnera musisz optymalizowac, bo ci zwyczajnie zycia nie starczy. Po jedynym spotkaniu można np. ocenić, że gość jest czarujący, zalezy mu, rozmowa sie jako tako-klei, wiec zobaczymy co zycie pokaze, ale mozna juz po 10 minutach stwierdzic, ze nie znajdziesz tego vibe.
      W zyciu tez kazdemu dajesz druga szanse na poznanie sie? Jesli ktos jest dla ciebie gburem, bo mimo wszystko potem zabiegasz o spotkanie, bo moze jednak mimo wszystko jest spoko? Nie. Olewasz takie osoby. Tak samo ona olala SPOKO typa, bo po prostu mimo tego, ze byl SPOKO to dla niej niewystarczajaco SPOKO.
      Dla Ciebie jej zachowanie to nietakt, dla innych ludzi to normalnosc. Tyle.
      No i tez koncze. Szanuje Twoje poglady, a najbardziej to, ze potrafisz normalnie rozmawiac bez obelg, ale no nie dogadamy sie :P
      Mimo wszystko rozumiem co chcesz mi przekazac. (A sam w niektorych momentach wypowiedzi dokonuje wyolbrzymienia, zebys tez po prostu nad tym pomyslala). Pozdrawiam :P

    •  

      Posługiwanie się skrajnościami jest bez sensu. Jak ktoś #rozowegopaska przepuści w drzwiach, to zaraz po mają już datę ślubu ustalać i szukać sali na wesele?
      Albo czarne, albo białe...(-‸ლ) A jest k*rwa tyle innych kolorów. Ale co kto lubi, nie oceniam. Tylko przypominam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @hugga_wugga: no ale co mają skrajne przypadki ludzi chorych do zwykłej randki i kwiatów? Empatia byłaby już samym tym, gdyby głupio nie komentowała wręczenia kwiatów i sama z siebie wiedziała, że należy od razu zakończyć znajomość jeżeli jej nie odpowiada, a nie pytać na wykopie czy może jednak olewać typa. Taka subtelna różnica ;) Wiem, że nie wymieniła nikogo z imienia i nazwiska, ale dla mnie już samo to jest chujowe. A jeżeli mowa o innej sytuacji, to przejaw empatii nie musi się wiązać z brakiem asertywności. Można szczerze porozmawiać tak, by nie skrzywdzić drugiej osoby. Serio, da się. A jak ktoś mimo szczerości i powiedzenia czegoś wprost nie zrozumie, to wtedy faktycznie, już jego problem.

    •  

      @night_witch95 Twój "problem" polega na tym, że oceniasz wszystko przez pryzmat siebie. Dla Ciebie kwiaty są miłym gestem, dla innych będą albo kłopotem (trzeba je nosić, a na dworze zimno), albo będą sygnałem że facet to desperat, albo wyjdzie na jakiegoś pantoflarza, a chcąc nie chcąc, statystycznie większość lasek woli podświadomie zachowanie bad boya niż ciepłego pantofla.
      Przynoszenie prezentów na pierwsze spotkanie, i to po 2 dniach pisania, to lekka przesada, tak samo jak zapraszanie do drogich restauracji i płacenie za dziewczynę. Jak dla mnie zapłacić można, jeśli spotkanie było mega udane dla obu stron, wbrew pozorom widać po dziewczynie czy jej się podoba czy raczej nic z tego nie będzie, oraz gdy taka dziewczyna wykazuje chęć pokrycia swojej części.

    •  

      @night_witch95 Wszystko spoko, ale rozmawiałyśmy o samych kwiatach a nie o reszcie. Z resztą się zgadzam, takie rzeczy załatwia się inaczej ;)

    •  

      @night_witch95: Ty się podzieliłaś swoim zażenowaniem, ja swoim.

    •  

      @Pareidolia: napisałeś to w dwóch różnych komentarzach, ja odniosłam się do tego wyżej, bo nie zdążyłam jeszcze zobaczyć kolejnego. Jeżeli ktoś jest gburem, to nie ma podstaw by się taką osobą zainteresować. Ale nie o tym był temat i za bardzo to wszystko od niego odbiegło :P I tu Cię zaskoczę, ale nie ograniczam tak bardzo takich ludzi. Wśród moich znajomych znajdziesz lewicowca, prawicowca, wolnościowca, narodowca, a i taki się znajdzie co jest jak Thanos i gdyby mógł, to by wyeliminował ludzkość, bo są jak szkodniki :D Nie ograniczam swojego świata. A mimo to są rzeczy, których nie akceptuję. Temat raczej wyczerpałam, parę rzeczy dalej nie rozumiesz, ale już nie mam siły się powtarzać. I tak się pewnie nie dogadamy, jak sam zauważyłeś. Choć cechą wspólną jest podawanie drastycznych przykładów, żeby lepiej zobrazować to, co ma się na myśli, sama często tak robię. Jednak w tym przypadku była mowa o konkretnej rzeczy. A wyzywać nie wyzywam, póki ktoś sam nie zacznie, albo jest kompletnym debilem. Do takich nie mam cierpliwości, ale się staram ( ͡° ͜ʖ ͡°) Miłego dnia życzę

    •  

      Z jednej strony zwykła atencjuszka i rak, a z drugiej laska, która w dupie była i gówno widziała. Najlepsze jest to, że każda z nich może baitować xD

    •  

      Jak dziewczyna chce być na siłę taka jak facet to niezły rak wychodzi. He he mirunia skoczymy na browary, a potem na dupeczki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @night_witch95: jesteś rocznik 95? Ja jestem sporo starsza i się z Tobą nie zgodzę, potem jest pełno rozwodów, bo ludzie byli ze sobą na siłę bez mocniejszych uczuć, bo mi się lepszy/lepsza nie trafi, bo to dobry chłopak jest itp. Wiesz, że nawet na terapii małżeńskiej psycholog prosi, żeby para przypomniała sobie jak się poznali i jakie emocje temu towarzyszyły i myślisz, że takie pary "no dobra jesteśmy razem bo jesteśmy" są w stanie sobie coś takiego odtworzyć? Wbrew pozorom w związku musi być też "to coś", a nie tylko przyjaźń, rozsądek i wspólne poglądy.

    •  

      @kososki: każdy ocenia przez pryzmat swoich przeżyć, to naturalne. Tylko, że jedni robią to przez pryzmat dobrego wychowania, a inni patologii. Jedni potrafią mimo wszystko oddzielić to, i tak bardzo nie oceniać przez pryzmat przeżyć, a inni będą popadać w skrajności. Nie wszystko jest czarno białe. Nadal uważam, że ogół tego zachowania przedstawionego w jej poście jest żałosny i beznadziejny.

    •  

      @night_witch95: Zdajesz się być bardziej pragmatyczna niż większość niebieskich, taka "chłopczyca"

    •  

      @Motylanogaa: rozwody mają ogrom przyczyn. Zauroczenie jest chwilowe, zaburza postrzeganie drugiej osoby. "To coś" może się pojawić wraz z budowaniem związku i będzie dużo bardziej wartościowe, niż to dziecięce zauroczenie. Powyższe oraz resztę napisałam już wcześniej. A to, że jesteś starsza najwyraźniej nic nie zmienia. Jeżeli zaczynasz od tego zdanie bez większego powodu i traktujesz to jako argument na rzecz ważności Twojego zdania, to kiepsko z Twoją dojrzałością. I bardzo coś takiego zaniża wartość merytoryczną komentarza.

    •  

      @night_witch95: nie chce bronić tamtej panny, bo jest, jak piszesz, dziewczynka, ale „pierwsze wrażenie” jest ważne.
      Bywałam na randkach z internetu. Z jednym chłopakiem po jednym razie się skończyło. Z drugim zajebiscie mi się pisało, ale na żywo nie było chemii. Próbowałam podejść do tego dojrzałe, ze może się coś zadzieje po czasie. Ale nic z tego.
      Z trzecim zaiskrzylo. I działa.

    •  

      @Liwiia: To w sumie dobrze, dla mnie jak komplement. Nigdy nie byłam typowym #rozowympaskiem :)

    •  

      pisaliśmy ze sobą dwa dni, a gość przyszedł z bukietem kwiatów

      @night_witch95: Nie przychodźcie na pierwsze spotkania z żadnymi prezentami. To nie Dzień Matki, ona jest nieznajomą osobą. Wręczanie kwiatków, misiow i innego barachła to taka zakamuflowana próba "przekupstwa". Daję ci prezent, a ty masz mnie lubić. Nie za mój charakter, emocje podczas spotkania, tylko za prezent. Bo jam niegodzien, byś na mnie spojrzała jako mężczyznę.

    •  

      @night_witch95: Ale dlaczego komplement? Masz jakiś problem z kobiecością?

    •  

      @magrusia: bywa różnie. Czy postanowisz sprawdzić dokładniej taką osobę poprzez lepsze poznanie, czy nie, to Twoja sprawa. Nie każdy musi Ci przypaść do gustu, ale to mówisz wprost i tyle. A tutaj się bardzo żałosna sytuacja podziała. Jak poczytasz moje komentarze wyżej, to raczej zrozumiesz o co mi chodzi i o jakie podejście.

    •  

      @night_witch95: z gościem numer dwa próbowałam. Spotkałam się z nim kilkukrotnie. I po prostu to nie było to. Z niczego nie urosło by nagle zaufanie itd.
      Nie odnosiłam się tutaj do fragmentu ‚spytał czy dotarłam bezpiecznie, ale nie wiem czy mu odpisywać, żeby nie robił sobie nadziei’ bo to jest tak totalnie poniżej jakiegokolwiek poziomu, ze szkoda gadać.

    •  

      @Czlowiek_Wielofunkcyjny: ... XD

      @Liwiia: Bynajmniej, nie mam z tym żadnych problemów. Ale z kobietami się nigdy nie dogadywałam, są zwykle wkurwiające, mnie ploteczki, paznokcie, włosy i obrabianie dupy innym 24h/7 nie jara. Pasuje mi mój ciężki charakter, a powiedzenie, że nie jestem typową laską jest zwyczajnie komplementem. Ale Ty sobie możesz nią być, leżeć, pachnieć i zastanawiać się której znajomej tym razem obrobić dupę (✌ ゚ ∀ ゚)☞ #pdk

    •  

      @magrusia: No a ja się odnoszę po części i do ogółu, i do tej sytuacji. Wkurwia mnie brak poszanowania drugiego człowieka, brak empatii, brak jakichkolwiek wartości itp... Uznanie, że ktoś nie jest dla Ciebie to jedno, bycie dzbanem to drugie.

    •  

      @night_witch95: masz rację, to że jestem starsza jest słabym argumentem, więc przepraszam. Bardziej chodziło mi o to, że te cały motyle w brzuchu, czy chemia to po prostu nazwanie pewnych emocji towarzyszących spotkaniu, ja jestem typem osoby dla które emocje i odczucia są bardzo ważne i nie uważam, żeby to świadczyło o mojej nie dojrzałości. Niektórzy patrzą na życie pragmatycznie, ja tak nie potrafię. Z moich zupełnie subiektywnych obserwacji najszczęśliwsze związki to te, gdzie było od razu zauroczenie, miłość i dużo pozytywnych uczuć, a nie rozsądek.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @Motylanogaa: Przepraszać nie musisz, szanuję za przyznanie się do tego. Użyć tego argumentu rozumiem w pewnych sytuacjach, ale nie tak z dupy, bo naprawdę, ważne jest to co ma się w głowie. Dla mnie emocje też są ważne, ale one nie są wykluczone w związku, który się budowało od innych wartości. Z czasem i tak się zakochujesz, przecież to normalne, ale nie ma ohów i ahów tak jak nastolatki zwykle mają. Tak samo zauroczenie nie wyklucza udanego związku, choć w moim mniemaniu jest dużo bardziej złudne. Szczególnie, że zauroczenie to chemiczna zmiana w mózgu (pisze to już chyba 3 raz hehe) i jest jak narkotyk. Idealizuje się drugiego człowieka, a potem przychodzi zderzenie z rzeczywistością. To trochę dla mnie takie zaczynanie związku od dupy strony. Ale wiadomo, różnie bywa, każdy jest inny. Słabym jest tylko twierdzenie, że koniecznie musi być zauroczenie i chemia, bo inaczej nici ze związku. To jest dziecinne i głupie. Mam nadzieję, że wyjaśniłam w miarę jasno już to, co miałam na myśli :)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @night_witch95:

      Ale z kobietami się nigdy nie dogadywałam, są zwykle wkurwiające
      Prawdopodobnie to właśnie ty taka jesteś

      Ale Ty sobie możesz nią być, leżeć, pachnieć i zastanawiać się której znajomej tym razem obrobić dupę (✌ ゚ ∀ ゚)☞ #pdk
      Pisze dziewczynka, która właśnie obrobiła tyłek innej dziewczynce na portalu ze śmiesznymi obrazkami (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @night_witch95 z tym pierwszym spotkaniem się zgadzam jak również w kwestii pierwszych spotkań ale ogółem bez chemii nie utworzysz związku, to będzie friendzon, a nie związek. W sumie to nigdy nie udało mi się zauroczyć w facecie na pierwszym spotkaniu (jak również na 2 i 3 (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)) to przychodziło później. Albo w ogóle nie przychodziło pomimo szczerych chęci i starań faceta. Potem w zamian przychodziło wkurzenie na taki stan rzeczy co kończyło związek.

    •  

      @night_witch95 byłam w związku z ideałem i nie potrafiłam się zakochać to nie przychodzi z czasem. Związek się skończył ponieważ był jedynie męczarnią, chemia jest podstawą związku.

    •  

      nie od dzisiaj wiadomo że to pierdolnięta atencjuszka

    •  

      @night_witch95: ale to przecież bait ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      DigitalGirl via iOS

      +5

      @night_witch95: Ona dla atencji i z chęci podzielenia się przeżyciem obgaduje sytuacje z randki we wpisie.

      Ty dla atencji i z chęci podzielenia się przeżyciem obgadujesz ją we wpisie.

      (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @night_witch95 moze po prostu nie jest w jej typie? Ale problem, Jezu. Nie każdy musi akceptować to, co się mu nadarzy

    •  

      @night_witch95 a co się będzie wysilać Tinder spaczyl całkowicie pojęcie randkowania -.-

    •  

      @night_witch95: Próbujesz moralizować zarzutkowiczkę-atencjuszkę. Dla mnie to wiele godzin dyskutowania wyrzuconych w błoto. Jeżeli tak wolisz spędzać weekend ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      No i od razu wiadomo, że mamy do czynienia z 13 latką ¯_(ツ)_/¯

      @night_witch95: jakbyś widziała niektóre jej posty to porządnie byś się zastanowiła czy (mentalnie) osiągnęła te 13 lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @arcxa: ona może i tak, ale poczytaj teraz komentarze, pod tym postem, pod innymi z tego tagu przegryw. Są dzbany, które tak "myślą" i robią naprawdę. A to jest żałosne.

    •  

      No i od razu wiadomo, że mamy do czynienia z 13 latką ¯_(ツ)_/¯ Najlepsze i najtrwalsze związki wraz z miłością są wtedy, gdy się je wspólnie buduje od postaw, latami. ''Chemia'' to nic innego, jak zauroczenie, które ma się nijak do prawdziwej miłości

      @night_witch95: Przecież ona temu nie zaprzeczyła. O co ci chodzi?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @night_witch95: może byłaś odrzucana przez tych, do których czułaś silniejsze pożądanie, wzięłaś kogoś innego i sobie racjonalizujesz

      Jak dorośniesz (jestem starsza to mogę tak mówić ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚) to się przekonasz może, że niby ta śmieszna chemia jest jednak ważna. Żebyś się nie obudziła za kilka lat z poczuciem zmarnowanej młodości.

      Zakładając czarny scenariusz rozstania/czy patrząc na przyszłość-rozwodu i powrotu na rynek to i tak najpierw patrzałabym na to czy jest obustronne zauroczenie, potem na jego status (lubię jak mężczyzna jest lepszy niż ja i to przyznaję), potem na resztę.

    •  

      Różnic jest od cholery, zaczynając od np muzyki, a kończąc na charakterze. Ale prawie zawsze, mimo wszystko, znajdą się jakieś wspólne zainteresowania. Tego się nie dowiesz, jeśli dobrze nie poznasz człowieka

      @night_witch95: wspólne zainteresowania można mieć też z koleżankami. Miałabym się nagle zakochać, bo oboje lubimy grać w szachy albo on nocami rozwiązuje najcięższe zagadki matematyczne i tym mi imponuje?

      Bardziej dojrzałe jest powiedzenie od razu, że ktoś nie pasuje niż zwodzenie go przez jakiś czas

    •  

      @luki1771: niby w jakim sensie narzędzie może coś spaczyć? Prędzej ludzie, którzy z tego narzędzia korzystają.

    •  

      @analogiczna: nie miałam być przez kogo odrzucana. Raczej było na odwrót z racji tego, że każdy wcześniejszy związek zakończyłam sama, a z racji długiego stażu ostatniego trafiali się jeszcze zainteresowani. Teoria poszła się jebać. Dalej już nie komentuje, bo kocopoły piszesz straszne w dodatku nie na temat. Jakbyś przeczytała poprzednie komentarze to może byś nie pisała bredni, ale po co komu czytanie. Umowy pewnie też tak podpisujesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Trashq: To samo, czytaj ze zrozumieniem, albo w ogóle cokolwiek przeczytaj, potem się wypowiadaj.

    •  

      Dla mnie emocje też są ważne, ale one nie są wykluczone w związku, który się budowało od innych wartości. Z czasem i tak się zakochujesz, przecież to normalne, ale nie ma ohów i ahów tak jak nastolatki zwykle mają.

      @night_witch95: jak nie ma ich od początku to już potem nie to samo. Z czasem to się pojawia przywiązanie i przyzwyczajenie, a nie to nie to samo co zauroczenie. Spokojnie można mieć ochy i achy będać 20+ czy nawet 25+

    •  

      @analogiczna: ok. Przeczytaj najpierw co pisałam wcześniej. A potem sobie uznasz, co uważasz za słuszne. Już mi się nie chce powtarzać po raz enty.

    •  

      @czylipapryka: "miała się na niego rzucić tylko dlatego ze dał jej te jebane kwiaty? xd"

      Rzucić to może nie, ale od szybkiego handjoba to by jej korona z głowy nie spadła xd

    •  

      @night_witch95: ja się tylko dostosowałam poziomem. Skoro możesz pisać innym, żeby dorosnęli to ja też mogę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      I porównywanie dokładnego czytania umów i dokumentów do postów na wykopie- (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Płytkie, ale dające zadowolenie w życiu. A niektórym mężczyznom nie przeszkadza.Póki co na swoim płytkim wyborze wybrałam lepiej i na dłużej, co to był za straszny błąd
      Czy płytkie odnosiło się do tego, że się nie zakocham przez zainteresowania?

    •  

      @Utiopa

      dla mnie zakup kwiatów na pierwsze spotkanie to totalnie chujowa decyzja i troche creepy. Reszty nie oceniam, bo to wypok
      Rozumiem jakiś bukiet, bo może pokazywać zbyt duże zaangażowanie, ale jeden kwiatek?

    •  

      @night_witch95: "Bez kija nie podchodź" ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      czyli Chad cię nie chciał więc skończyłaś z rozsądku z betaorbiterem (biedny człowiek) i teraz masz ból dupy o inne kobiety, ktore nie są tak wyrachowane jak ty i próbujesz im wmówić, że to one są złe. Tyle zrozumiałam z twojego paplania

      @grejfrut: to samo zrozumiałam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ale nie, wzystkie inne kobiety są płytkie. Każda dojrzała chce dawać każdemu szansę, bo może przy wspólnym rozwiązywaniu zagadek chemicznych czy graniu na akordeonie zaiskrzy 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

    •  

      Każdy normalny człowiek w normalnym środowisku przyznałby, że kwiaty/czekoladki/cokolwiek na pierwszym spotkaniu, to miły gest i sprawia przyjemność.

      @eksa66: jak już kogoś znasz z jakichś tam okoliczności, ale pierwszy raz się umawiacie sam na sam to może tak. Ale przy znajomości z internetu to pachnie już co innego, można poczekać do drugiego

      +: kososki
    •  

      @Achooo_: ona na prawdę jest moderatorem na ten stronie?
      Jeżeli tak, to juz wiem dlaczego ten portal się tak zmienił...
      Sory przez przypadek pomyliłem adresata komentarza, miało być do autorki posta.

    •  

      Wszelkie wysrywy od gimbusków lubujących się w tagu ''p0lka'' itp będą reportowane, a komentarze będę usuwać.

      @night_witch95: Już ci miałem dać plusa za wpis ale za tą żenującą gówno-gimbo-policyjną wstawkę to mi się odechciało.
      Generalnie wszystkie twoje wpisy w tym temacie mimo, że dotycza popierania męskiego punktu widzenia brzmią, jakby były pisane z perspektywy kompletnie rozpieszczonej laski która nigdy o nikogo się nie musiała starać i dla której związki są zerojedynkowe "bo przecież mi wyszło"
      Zaprzeczasz sobie w co drugim wpisie

    •  

      @night_witch95: Takie smutne czasy, że nawet odrobina kultury i taktu jest traktowana jako upośledzenie. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      Macie różne poglądy. Każdy czuje się dobrze (lub nie) w swoim ciele. Po co ciągnąć 300-komentarzową dyskusję na temat, do którego każdy człowiek ma prawo podejść inaczej? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Skończcie z tymi zarzutkami i sztucznie przedłużonymi dyskusjami, bo to się nudne robi.

    •  

      @night_witch95:

      Najlepsze i najtrwalsze związki wraz z miłością są wtedy, gdy się je wspólnie buduje od postaw, latami. ''Chemia'' to nic innego, jak zauroczenie, które ma się nijak do prawdziwej miłości, a tym bardziej do wyboru partnera
      Bzdura. Tak, związki buduje się latami, tak, należy tego kwiatka podlewać i pielęgnować, tak, trzeba się latami starać i nie wyrzucać do kosza przy pierwszej okazji tylko walczyć z problemami które się nieuchronnie pojawią. Wszystko to prawda. Ale wszystko zaczyna się właśnie od "chemii", od tego "wpadnięcia w sobie w oko", od ciepłej, ożywionej albo ekscytującej rozmowy. Jeśli tego fundamentu zabraknie, to szanse na sensowny związek są bliskie zera. Plus, nie ma udanych związków w których jeden z partnerów już na starcie odrzuca drugiego, czy choćby nie wydaje się atrakcyjny fizycznie.

      +: kososki
    •  

      @night_witch95: nieprawda, szkoda by było, aby koty męczyły się z kimś takim ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      A poważniej, to miałam takie same odczucia po przeczytaniu wpisu tej dziewczyny. Byłam wkurzona i zrobiło mi się przykro, bo chłopak się starał, a został potraktowany jak dziwadło. I brak chemii... Z moim facetem jestem 11 rok, chemia zaczęła się wytwarzać stopniowo. Nie było gromu z jasnego nieba ( ͡° ͜ʖ ͡°) A teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego. Kwiaty od drugiej randki i całowanie w łapkę - uwielbiam takie gesty u panów :D Ale jak widać, nie każdy lubi być traktowany jak królowa ( ͡º ͜ʖ͡º) Miałam jeszcze tylko nadzieję, ze ten chłopak nie mirkuje - szkoda by było, gdyby przeczytał te przykrości i przestał być fajnym kolesiem.

    •  

      @night_witch95: Bo babie trzeba zalozyc homonto. Tark robili do 13 wieku polscy chlopi.

    •  

      @La_Fawnduh: A byłaś kiedyś na randce z jakimś spoko gościem ale czułaś, że to nie to?

    •  

      @achtunki:
      Zaraz się dowiesz, że takie czasy, że upośledzony gość próbuje nadrobić taktem i kulturą. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @sublingual: Wszystkie moje wpisy takie są, ale jednak prawie dałeś plusa? Interesujące... To, co jest tam napisanie, nie jest w żaden sposób gimbusiarskie. Jest to jedynie informacja dla zielonek, które pod pretekstem anonimowości piszą wysrywy. Ale najwyraźniej jesteś bywalcem takich tagów, że to sformułowanie Cię ubodło. No cóż... Hipokryzja to kiepska cecha. A za plusem płakać nie będę. Część się ze mną zgadza, część nie, tak wygląda życie. Natomiast tej części o mojej osobie, która zresztą jest całkowicie nietrafiona komentować nie będę, nie ma to żadnej wartości merytorycznej, a tym bardziej związku z postem i tematem, który poruszyłam. :)

      @achtunki: Niestety, wartości są zatracane na rzecz debilizmu. Cieszę się, że mam swoje wartości i takie rzeczy, jak powyżej, są dla mnie oczywistością... I że są jeszcze tacy ludzie jak Ty.

      @sosux19: Niektórzy lubią rozmawiać. Nikt Cię z lufą przy skroni nie zmusza do czytania tych jakże nudnych komentarzy, serio, jesteś wolnym człowiekiem i jak Ci się post nie podoba to możesz go pominąć! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @La_Fawnduh: Dokładnie tak. Niesamowite, że znajdują się tu osoby, które bez mitycznej chemii potrafiły zbudować związek z długim stażem. Niepojęte! Jak to możliwe? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @night_witch95: To zauroczenie też jest ważne. Wydaje mi się, że bez tego, związki są jakieś takie suche, przyziemne i bez namiętności.

    •  

      @Macaretos: Każdy związek wygląda inaczej, ale zauroczenie jest czymś złudnym. Więź i emocje są najważniejsze, a takie powstają z czasem. Poczytaj pierwsze komentarze, a dowiesz się co o tym myślę i dlaczego tak uważam :P

    •  

      @night_witch95: Oczywiście, że potrzeba czasu i zejście się za szybko, z chemią czy bez, to głupota, ale to pociąganie jest bardzo ważne. To biologiczny sygnał, że nasz mózg uznał tego osobnika, za godnego rozmnażania. Zakwalifikował jego cechy jako warte przekazania naszym potomkom, więc bez tego, związek jest niepełnowartościowy. Przynajmniej wg mnie, nie wmawiam komu, że jest nieszczęśliwy.

    •  

      @Macaretos: Nikt nie przeczył, że pociąg do innej osoby się pojawia z czasem i jest cholernie ważny w zwiazku. Wszystko się zgadza w 100% co napisałeś. Post dotyczył innej kwestii :)

Gorące dyskusje ostatnie 12h