Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Moja współlokatorka opowiedziała mi jak wygląda jej związek...
    Jej facet sporo zarabia a ona jest studentką (więc ma mało kasy). On strasznie się o nią troszczy, potrafi przesłać jej kasę w miesiącu, zrobić prezent-niespodziankę w postaci jakichś ciuchów czy czekoladek i sam jej mówi, żeby nie wydawała tyle kasy - on kupi. Mimo to, nie jest tak jak pewnie podejrzewacie - że ona nim gardzi i ma "bolca na boku" a on jest betaorbiterem. Mówi o nim jaki jest cudowny, wspaniały i martwi się tym, że nie za bardzo ma jak jemu się odwdzięczyć za to wszystko i jest jej głupio...
    A u mnie nawet wyjście do restauracji jest obliczone po pół (nie dokładnie, ale mniej więcej), wspólne wakacje to samo, wyjście do kina... Nie wspominając, że prezentów od niego nie dostaję... Nawet głupich czekoladek :> A to dlatego, że na początku JA SAMA chciałam za siebie płacić (i nie jestem biedną studentką, więc dla mnie to nie jakiś duży wydatek, ale jednak...)

    Ona jest #wygryw a ja #przegryw ....
    #problemyrozowychpaskow #rozowepaski #zwiazki
    pokaż całość

    odpowiedzi (320)

  • avatar

    Koleżanka z pracy przyszła po kilkudniowym urlopie z orbrączką na palcu - nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że nikt nie wiedział, że ona ma brać teraz w ogóle jakiś ślub bo nic nikomu nie powiedziała. Takiego poruszenia w korpo nie było nigdy, nigdy. Do naszego działu zleciało się chyba z 1/4 korpo, nawet faceci byli poruszeni tą wiadomością XD. Dziewczyny zaczęły maglować koleżankę i wypytywać dlaczego nic nikomu nie powiedziała, jak wyglądała ceremonia, co miała na sobie, jakie były zaproszenia XD itp. Koleżanka raczej skąpiła inf. o ślubie no ale coś tam powiedziała.
    Teraz połowa dziewczyn z naszego działu obrabia jej dupę i doszły do wniosku, że chyba ona wcale nie jest taka szczęśliwa bo normalna dziewczyna chwaliłaby się wszystkim że bierze ślub a ona nic nie mówiła. Dowiedziałem się, że koleżanka i jej mąż być może mają jakieś długi albo że obje słabo zarabiają bo to dziwne jest, że po ślubie poszli po prostu do restauracji na obiad i że było tylko ponad 20 osób, więc pewnie albo ich nikt nie lubi albo są jakimiś odludkami, którzy nie mają żadnych znajomych no i one na jej miejscu ubrałyby sukienkę a nie damski garnitur. a ona nie ma insta ani fb więc nawet dziewczyny nie będą mogły nidzie zobaczyć zdjęć - ja tego wszystkiego i jeszcze innych bzdur musiałem słuchać bo siedziałem obok. Teorii spiskowych było co niemiara XD.
    Wchodzę teraz do kuchni, siedzi kilka kumpli i co słyszę? Tak, gadali o ślubie tej koleżanki. Ej Antek słyszeliśmy, że ta Mirabelka od was miała ślub, dziewczyny z naszego działu o tym mówią, ona taka raczej cicha, hehehe, raczej taka dziwnaczka hehe nic nikomu nie powiedziała, hehe co ona taka tajemnicza, po co robi z tego taką tajemnicę hehehe, pewnie narzeczony brzydki hehe... Kutwa niby dorośli ludzie...z kim ja tu pracuje.

    #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (57)

  • avatar

    #dziendobry a taki mam obraz jak z domu wychodzę, połowę Oslo widać :)

    odpowiedzi (55)